IN A GLASS CAGE, 1987, reż. Augusti Villaronga
#1
[Obrazek: IN-A-GLASS-CAGE.jpg]

Wkraczamy na bardzo nieprzyjemne i nieprzystępne rejony kinematografii, półkę do której dosięgnąć chciałoby 99% twórców horrorów ale udaje się to tylko nikłemu jednemu procentowi. Żadną tajemnicą nie jest że dobrze ukazana przemoc psychologiczna kasuje w przedbiegach wiadra wylewanej juchy (patrz pierwsza część Teksańskiej Masakry, kolejny przedstawiciel w/w jednego procenta) i to raczej ona sprawia że nawet zaprawiona w krwawych bojach widownia niespokojnie kręci się w fotelu walcząc ze sobą by nie oderwać wzroku od ekranu.

[Obrazek: 968full-in-a-glass-cage-poster.jpg]

Doktor Klaus, były nazista, zbrodniarz wojenny który upodobał sobie torturowanie młodych chłopców, próbuje popełnić samobójstwo skacząc z dachu swej posiadłości. Nie udaje mu się to i w wyniku obrażeń całkowicie sparaliżowany zostaje skazany na spędzenie reszty życia w szklanej tubie, tzw. iron lung. Żona Klausa decyduje się na zatrudnienie opieki domowej i wybór pada na Angela, tajemniczego nastolatka który pewnego razu pojawił się w ich progach. Szybko okazuje się że ów Angelo nie jest tylko zwyczajnym chłopcem i jego zamiary są bardziej przerażające niż się wydaje...Uch, od samego myślenia o tym filmie dostaje gęsiej skórki. Atmosfera całości powoli, powoli opada spiralą w dół w kierunku totalnej choroby a miejscami też zahacza o oniryzm nie z tej ziemi. Od dnia kiedy obejrzałem 'In a Glass Cage' uważam dzieło Villarongi za najmocniejszy film jaki widziałem w życiu, a musicie wiedzieć że w wieku 15 lat oglądałem 'August Underground' (haha). Jakby tego było mało całość jest okraszona psychiczną muzyką która sprawi że patrząc otumanionym wzrokiem na ostatnie ujęcie filmu (zakończenie + ostatnie ujęcie na którym zatrzymuje się film to jest zwyczajnie potęga jakich mało i emocjonalny cios obuchem w łeb) pozwolicie na przelecenie całych napisów końcowych próbując zebrać myśli. Mi się udało i po ich zebraniu, do wszystkich możliwych zakątków nerwowych mózg wysłał wiadomość składającą się z jednego słowa - ARCYDZIEŁO.

"You see, Klaus... I love death."



http://www.facebook.com/StrefaKultu - kwadrans dla twardziela

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
IN A GLASS CAGE, 1987, reż. Augusti Villaronga - McCoy - 18-01-2014, 16:30

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Running Man - 1987 slepy51 48 8,561 19-05-2026, 10:59
Ostatni post: Gieferg
  Dirty Dancing (1987) reż. Emile Ardolino Mierzwiak 21 4,334 14-02-2022, 02:10
Ostatni post: Paszczak
  Mandy (2018) (Reż. Panos Cosmatos) (Starring Nicolas Cage) Lawrence 45 11,132 29-12-2018, 03:09
Ostatni post: Mierzwiak
  Deadly Prey - David A. Prior - 1987 slepy51 28 11,071 25-08-2013, 14:17
Ostatni post: OGPUEE
  House of Games [1987] & Spanish Prisoner [1997], Mamet Glut 4 2,184 08-06-2010, 13:58
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości