Cytat:straszny chaosChaos jest, to prawda, ale czy aż taki straszny? Zaczyna się jako zwykły film drogi o zespole, który jeździ z dziury do dziury i grywa dla znudzonej widowni, aż w końcu wjeżdża do jakiegoś klubu dla skinów, nazistów i innego towarzystwa (cytując kolesia, który niejako załatwił im tę robotę: "right-wing, or technically ultra-left") i widzi trupa, co z kolei zmienia film w thriller, aż w końcu w slasher i kino zemsty. Mieszanka wybuchowa, można powiedzieć, ale nie sądzę, by to była jakaś szczególnie wielka wada. Jasne, można było trzymać się jednej, konkretnej drogi i wyznaczonych ram, zamiast żonglować pomiędzy prawdziwym dramatem a jakąś masakrą, ale Zielony Pokój jest dobry.
Oglądało się naprawdę fajnie, wygląda to rewelacyjnie, bo sam klub jest obskurnym, dusznym, ciasnym, pełnym swastyk, błyskawic SS, pentagramów i flag konfederacji chlewem na jakimś zadupiu, muzycznie też jest świetnie chociaż głównie drą tu mordy i szarpią struny, a ludziki snują się z miejsca z miejsca będąc na wiecznym kacu... do tego jest tu od cholery krwi, a przemoc jest ukazana po bożemu, przy jednej scenie aż mnie skręcało.
Podobało mi się bardziej niż Blue Ruin, w każdym razie.
29-06-2016, 13:31





