Adaptacyjnie jest świetnie - trudne do przełożenia na język filmowy wizje robione są z klasą i rozmachem (technologic boy), a dialogi w większości są świetnie zagrane i napisane. Szkoda, że główny aktor przewidywalnie drewniany trochę, za to McShane przerósł moje oczekiwania. Powinienem się spodziewać, ale dawno z nim niczego nie widziałem i zapomniałem jak magnetyczny umie być. Fajnie, gdybym nie czytał pewnie byłbym jeszcze bardziej podjarany. Ciekawi mnie właśnie jaki jest próg wejścia do serialu, czy osoby mało otrzaskane z fantastyką zainteresują się. 8 za pilota na luzie.
Co ciekawe, do loda na cmentarzu miało dojść, ale Gaiman odwalił gigantycznego focha i nie pozwolił :)
Co ciekawe, do loda na cmentarzu miało dojść, ale Gaiman odwalił gigantycznego focha i nie pozwolił :)
01-05-2017, 22:34





