Mi się wątek kartelu podobał, aż do nieszczęsnego finału (a moze należałoby napisać: epilogu?) w postaci dwóch ostatnich odcinków, gdzie ewidentnie coś nie zagrało, a fabuła zaczeła zbyt mocno uderzać w artystowskie odpały i to nie w tym pozytywnym sensie. Wywołało to u mnie spory dysonans, bo cała reszta historii była jednak zaskakująco konkretna, pomimo bezkompromisowej formy, szkoda że koniec końców nie dostaliśmy pełniejszego, bardziej satysfakcjonującego jej dopełnienia.
Wyglądało to trochę tak, jakby Refn odpalił Brubakera na ostatniej prostej i dokończył serial po swojemu, co ewidetnie nie wyszło całości na dobre, bo po zakończeniu czuć nieco smród zmarnowanego czasu. Trochę taki casus GoT - to, co prowadzilo do podsumowania, było o wiele lepsze, niż ostateczny climax, przez co zamiast uczucia spełnienia czułem raczej poirytowanie, że to już koniec i to wszystko, co otrzymaliśmy. Wiem, że zapewne to miał być rodzaj polemiki z widzem i igraniem z oczekiwaniami - bo w serialu było tego sporo - ale dla mnie to jednak przegięcie i po prostu ordynarny trolling, ew. brak pomysłu.
Ale zawsze można udawać, że epy 9 i 10 nie istnieją i cieszyć się prawdopodobnie najbardziej odklejonym od standardowej, serialowej formy tworem od czasów trzeciego sezonu Twin Peaks. A jestem pewien, że nawet te dwa nieudane odcinki znajdą swoich fanów.
PS. A ta przytoczona przez Ciebie scenka i wszystko co do niej prowadzi - miód. Jestem pewien, że ten konkretny motyw wyszedł od Brubakera, to bardzo w jego stylu. :)
Wyglądało to trochę tak, jakby Refn odpalił Brubakera na ostatniej prostej i dokończył serial po swojemu, co ewidetnie nie wyszło całości na dobre, bo po zakończeniu czuć nieco smród zmarnowanego czasu. Trochę taki casus GoT - to, co prowadzilo do podsumowania, było o wiele lepsze, niż ostateczny climax, przez co zamiast uczucia spełnienia czułem raczej poirytowanie, że to już koniec i to wszystko, co otrzymaliśmy. Wiem, że zapewne to miał być rodzaj polemiki z widzem i igraniem z oczekiwaniami - bo w serialu było tego sporo - ale dla mnie to jednak przegięcie i po prostu ordynarny trolling, ew. brak pomysłu.
Ale zawsze można udawać, że epy 9 i 10 nie istnieją i cieszyć się prawdopodobnie najbardziej odklejonym od standardowej, serialowej formy tworem od czasów trzeciego sezonu Twin Peaks. A jestem pewien, że nawet te dwa nieudane odcinki znajdą swoich fanów.
PS. A ta przytoczona przez Ciebie scenka i wszystko co do niej prowadzi - miód. Jestem pewien, że ten konkretny motyw wyszedł od Brubakera, to bardzo w jego stylu. :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
18-06-2019, 16:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-06-2019, 17:11 przez nawrocki.)





