Życzę co najmniej większej klapy jak przy "Bad Boyu". Z filmami Vegi trochę jak z koronawirusem - trochę upłynie wody w Wiśle zanim nadejdzie ich kres, a ich słupki przychodów z kin będą malały i wzrastały tak długo, aż Polacy się bardziej na nie uodpornią.
03-06-2020, 10:25





