13-10-2018, 10:10
|
Plagi Breslau (reż. Patryk Vega, 2018)
|
|
Już jest.
Nie wiem jak wy, ale ja zaliczam dzisiaj oscarowy double feature czyli to i Romę. 14-12-2018, 14:07
Oglądajcie póki jest na Showmaxie :)
Jest to odrobinę lepsze niż Botoks, nie ma śmieszkowania praktycznie wcale. Jedna scena z Hanką co najwyżej. Ale plagiat Połowę filmu nie mogłem się skupić na fabule bo skupiałem się na rozumieniu dialogów. Tak, oni znowu to zrobili. Hanka coś tam warczy/szepcze pod nosem przez cały film. Typowy paździerz Vegi wraz z Hanką w stylu Despero. Zasłużone 4/10 za guilty pleasure. Ocena wyżej za motywację bohaterki. 14-12-2018, 16:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2018, 01:49 przez Doppelganger.)
Jeszcze nie minęło 10 minut a od dialogów boli mnie głowa.
Dziennikarka: Witam panie, co tam macie? Kożuchowska: Zdechłego, kurvva, psa. Dziennikarka: Dajcie zrobić newsa, ja mam kredyt. Patolożka: Idź do pracy! Dziennikarka: Ale mam we frankach. Patolożka: My też mamy. Ałaaaaaaaaaaaaaa. 14-12-2018, 21:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2018, 21:53 przez Mierzwiak.)
Jestem na 20 minucie i akcja z koniem to jakiś kosmos :D
Coś mi się wydaje, że "Roma" może się schować :D 14-12-2018, 22:08
Po nazwisku reżysera wiadomo że będzie chujnia, po zwiastunach widać, że będzie chujnia, oglądacie i co? I chujnia. Sami masochiści, czy co? :)
14-12-2018, 22:12
Właśnie dlatego oglądam, że wiadomo, że to będzie chujnia :D To mój pierwszy film Vegi i z masochistyczną radością chcę się pastwić nad tym filmem.
14-12-2018, 22:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2018, 22:18 przez patyczak.)
Gra statystów w scenie z koniem to złoto. Koń po prostu biegnie sobie przed siebie a po bokach i za nim (!) panika jakby po mieście stado wyglodniałych lwów biegało :D
EDIT: Wiecie co powoduje większą panikę niż biegnący koń? Tocząca się z górki beczka!!! 14-12-2018, 22:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2018, 23:03 przez Mierzwiak.)
Lubię przy takich filmach, jak ktoś opisuje je w trakcie seansu :-D Nie krępujcie się. Mój seans jutro
.
14-12-2018, 23:08
Skończyłem i... nie było wcale takie złe, choć początek jest wyboisty. Oczywiście dawka cringe'u jest spora, dialogi bywają koszmarne a postać Kożuchowskiej przez większość filmu irytuje, ale później nawet się rozkręca. Podobała mi się przyziemna historia stojąca za mordercą i taka też jego, bardzo wiarygodna, motywacja. To jeden z tych przypadków gdy działaniom mordercy należy wyłącznie przyklasnąć.
Są tu też dwa udane twisty, choć Vedze brakuje umiejętności by rozegrać je tak jak na to zasługują. W hollywoodzkim filmie to byłyby dwa kluczowe momenty filmu, Vega przedstawia je jakby od niechcenia. A co tam, dam 5/10 :D 14-12-2018, 23:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2018, 23:40 przez Mierzwiak.)
To ja nie będę tak wyrozumiały. Początek był tak absurdalnie groteskowy, że film sprawiał mi jeszcze radochę, a potem jest już po prostu kiepsko. Ta historia ma potencjał i gdyby wyszlifować scenariusz oraz postawić kogoś innego na stołku reżysera, to mógłby to być całkiem ciekawy thriller. Zamiast tego mamy kiepskie dialogi, złe aktorstwo, nieporadną reżyserię - nikt tu nie bawi się w budowanie klimatu, kolejne sceny są odhaczane mechanicznie. Ten film nie ma rytmu, przez większość czasu miałem wrażenie, że sceny się urywają, kończą zbyt szybko, byleby lecieć do przodu z fabułą. Akcja z beczką i konie to totalne szaleństwo, a wisienką na torcie jest "botoksowy" wątek Oświęcinskiego...
Czytam opinie, że "Plagi Breslau" to poprawa w stosunku do poprzednich dzieł reżysera. Może gdybym oglądał gówniane "Pitbulle", bardziej doceniłbym najnowszy film Vegi, ale nie daję żadnej taryfy ulgowej - 2/10 15-12-2018, 00:04
Z tym 5 to może faktycznie przesada, natomiast z tym co piszesz absolutnie się zgadzam i jest to charakterystyczne dla wszystkich jego filmów (choć Kobiet mafii nie widziałem) z wyjątkiem pierwszego Pitbulla - mechaniczność, brak rytmu, wręcz zainteresowania opowiadaną historią. Odhaczanie kolejnych scen, często bez związku między sobą.
Do tego dochodzi taki sam przezroczysty wygląd - można dowolnie zmontować ze sobą sceny z Nowych porządków, Botoksu i Plag a nikt nie zauważy różnicy, bo te filmy, niezależnie od tematyki, wyglądają tak samo, jak nakręcone przez tę samą ekipę zdjęciową w tych samych lokacjach. 15-12-2018, 01:38 (14-12-2018, 22:27)Mierzwiak napisał(a): Gra statystów w scenie z koniem to złoto. Koń po prostu biegnie sobie przed siebie a po bokach i za nim (!) panika jakby po mieście stado wyglodniałych lwów biegało :D Haha Top 3 scen dla mnie: Hanka i kartony - piękny easter egg Ziomek który stoi jak toczy się na niego beczka :D Strachu miotajacy się na łóżku i rzucający słówka bo niemiecku, w ogóle wszystkie terapeutyczne sesje Iwony to złoto :D
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
16-12-2018, 03:25 (12-10-2018, 23:17)Arahan napisał(a): Grabowski jest na coś chory? A moze dobrze gra alergika? Grabowski i jego rola prokuratora z parciem na szkło, wczesniej gdzies był politykiem z parciem na flaszke to cenny i mocny dodatek. Co do Kozuchowskiej zagrała swoja role dobrze a ze trzeba na słuchawkach ogladac to nie jej wina. To swietna aktorka. Ta co gra dziennikarke robi niezla polewke z tego zawodu. Dla mnie rola bezcenna.
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków
29-12-2019, 15:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2019, 15:53 przez Pai-Chi-Wo.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler




