Obejrzałem wczoraj po raz pierwszy Apocalypto (!) i film bardzo mi się spodobał, tak na 9/10.
Dużo tu dobrego ale najbardziej byłem pod wrażeniem tego jakie ten film ma świetnie wyważone tempo. Nie nudziłem się ani przez sekundę, mimo że film trwa ponad 130 minut. Nie było tu praktycznie ani jednej sceny przy której bym powiedział że film byłby lepszy bez niej.
Za to ostatnio obejrzałem koszmar pod tytułem 65 na którym co 10 min patrzyłem na zegarek mimo że sam film trwał "tylko" 1,5 h.
Dużo tu dobrego ale najbardziej byłem pod wrażeniem tego jakie ten film ma świetnie wyważone tempo. Nie nudziłem się ani przez sekundę, mimo że film trwa ponad 130 minut. Nie było tu praktycznie ani jednej sceny przy której bym powiedział że film byłby lepszy bez niej.
Za to ostatnio obejrzałem koszmar pod tytułem 65 na którym co 10 min patrzyłem na zegarek mimo że sam film trwał "tylko" 1,5 h.
13-07-2023, 08:32





