Kupilem jedynke na dvd, wypasiona dwuplytowa edycje (a jak, szpan pelna geba), i tak jak w dziecinstwie kochalem Freddy'ego i jego specyficzne poczucie humoru, tak i teraz milosc rozpalila sie na nowo. Koszmar to film, ktorego po prostu nie da sie brac na powaznie, chocby nie wiem jak bardzo sie starac. Czarny charakter wystawia jezyk przez sluchawke telefonu, gestem oferuje minete jednej z ofiar, a kiedy dochodzi do finalowego starcia, dostaje baty jakby znalazl sie z Kevinem sam w domu. No i w filmie jest chyba najlepszy pocieszajacy tekst swiata: "nie musisz sie bac zabojcy bo mamusia go zamordowala". Ubaw po pachy, co tu duzo mowic. Lata osiemdziesiate wylewaja sie z ekranu.
A przy okazji: w filmie jest kilka zadziwiajaco dobrych efektow, zwlaszcza jak na rok powstania i budzet.
A przy okazji: w filmie jest kilka zadziwiajaco dobrych efektow, zwlaszcza jak na rok powstania i budzet.
06-09-2008, 22:55






