Heh, odwieczny problem z serialami, w których trzeba przebrnąć przez X słabszych odcinków, żeby dotrzeć do mięcha.
Jeszcze te dziesięć czy nawet osiem lat temu to potrafiłem przemęczyć np. cały pierwszy sezon "Babylon 5", dwadzieścia dwa odcinki, bo w necie obiecywali, że wszystko, co dobre, zaczyna się od drugiego. Ale teraz lata już nie te i chyba cierpliwość nie taka. Czasu coraz mniej do końca życia, więc człowiek go sobie bardziej szanuje.
Chociaż nie, to nie to. Po prostu wtedy siedziałem na bezrobociu, więc naprawdę miałem więcej czasu. Ech, kiedyś to było :)
Jeszcze te dziesięć czy nawet osiem lat temu to potrafiłem przemęczyć np. cały pierwszy sezon "Babylon 5", dwadzieścia dwa odcinki, bo w necie obiecywali, że wszystko, co dobre, zaczyna się od drugiego. Ale teraz lata już nie te i chyba cierpliwość nie taka. Czasu coraz mniej do końca życia, więc człowiek go sobie bardziej szanuje.
Chociaż nie, to nie to. Po prostu wtedy siedziałem na bezrobociu, więc naprawdę miałem więcej czasu. Ech, kiedyś to było :)
09-01-2024, 14:52





