Zupełnie nie rozumiem hajpu nad tym serialem, to powinno się skończyć po pierwszym sezonie, który miał sensowną fabułę, dobrze zarysowanych i zagranych protagonistów i antagonistów, potrafił zaangażować.
Drugi już jest strasznie na siłę, konflikty wymuszone i z dupy, całość napędza działanie Cilliana, które jest niezrozumiałe. Sytuacji nie ratuje, że nie sposób kibicować tym agresywnym, irlandzkim downom, z których każdy jeden jest bardziej antypatyczny od kolejnych, jedynie ta Ada sprawia wrażenie normalnej, ale w sumie jak przychodzi co do czego, to lubi przytulić kasę od Tommy'ego. Do tego atmosfera jest nadmuchana jak biceps Michaxa, agresywna, ponura, jest śmiertelnie poważnie, ale nie jest to w stanie przykuć uwagi do ekranu, tudzież sytuacji nie ratuje Tom Hardy.
Porzucone na początku trzeciego odcinka drugiego sezonu, nie mamy ochoty oglądać irlandzkiej patologii w wydumanych konfliktach i ponurej atmosferze.
Drugi już jest strasznie na siłę, konflikty wymuszone i z dupy, całość napędza działanie Cilliana, które jest niezrozumiałe. Sytuacji nie ratuje, że nie sposób kibicować tym agresywnym, irlandzkim downom, z których każdy jeden jest bardziej antypatyczny od kolejnych, jedynie ta Ada sprawia wrażenie normalnej, ale w sumie jak przychodzi co do czego, to lubi przytulić kasę od Tommy'ego. Do tego atmosfera jest nadmuchana jak biceps Michaxa, agresywna, ponura, jest śmiertelnie poważnie, ale nie jest to w stanie przykuć uwagi do ekranu, tudzież sytuacji nie ratuje Tom Hardy.
Porzucone na początku trzeciego odcinka drugiego sezonu, nie mamy ochoty oglądać irlandzkiej patologii w wydumanych konfliktach i ponurej atmosferze.
12-02-2026, 13:02





