(12-02-2026, 13:02)first-pepe napisał(a): Zupełnie nie rozumiem hajpu nad tym serialem, to powinno się skończyć po pierwszym sezonie, który miał sensowną fabułę, dobrze zarysowanych i zagranych protagonistów i antagonistów, potrafił zaangażować.
Drugi już jest strasznie na siłę, konflikty wymuszone i z dupy, całość napędza działanie Cilliana, które jest niezrozumiałe. Sytuacji nie ratuje, że nie sposób kibicować tym agresywnym, irlandzkim downom, z których każdy jeden jest bardziej antypatyczny od kolejnych, jedynie ta Ada sprawia wrażenie normalnej, ale w sumie jak przychodzi co do czego, to lubi przytulić kasę od Tommy'ego. Do tego atmosfera jest nadmuchana jak biceps Michaxa,
E nie łapię, to jakiś żart, nawiązanie do jakiejś dyskusji między nami na forum czy coś? No i skąd wiesz jakiego mam bicepsa? :D
A na serio to dobry serial, trzymał do końca swój poziom, ktory był zasługą głownie Murphy'ego i reszty obsady (choć niektórzy mocno szarżują jak choćby Hardy czy aktor grający Arthura Shelby'ego). Serial ogląda się z zainteresowaniem dzięki charyzmie większości aktorów i aktorek oraz dla strony wizualnej i muzycznej (nie tylko utwór Cave'a). Audiowizualna strona jest najważniejsza w PB, scenariusz w serialu BBC igdy nie był najważniejszy Zresztą ja uważam że Knight to jeden z najbardziej przecenianych scenarzystów. Nie przypadkowo jego żaden serial nie odniósł takiego sukcesu jak właśnie ta kultowa produkcja. Większość jego seriali jest średnia (See z Momoa, jak odszedł to przejął serial twórca Banshee i zrobił się lepszy) albo w najlepszym razie dobra, ale bez przesady jak Tabu z Hardy, który pewnie nie doczeka się nigdy kontynuacji, czy choćby niedawny House of Guinness, ktory ogląda się jak spinoff Peaky Blinders. Od pierwszych scen w House widać, że Knight tęskni za klimatami PB.
14-02-2026, 03:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2026, 03:49 przez michax.)





