Stały bywalec
Liczba postów: 12,644
Liczba wątków: 29
(04-04-2019, 14:28)Lawrence napisał(a): Może Disney zrobi jak z Live-Action Maleficent i przedstawi Królową Obcych jako źle zrozumianą postać, a Marines będą źli i utożsamieniem toksycznej męskości.
W sumie Królowa Obcych to jest niezrozumiana. Rodzi i wychowuje spokojnie swe potomstwo, nikomu nie wadzi, a tu nagle wpada jakiś różowy dwunóg i Królowa bezradnie patrzy jak ten z zimną krwią pali jej nienarodzone dzieci, a potem wysadza jej cały dom. I gdy chce odpłacić pięknym za nadobne, to ten sam różowy dwunóg wyzywa ją od dziwek i każe jej spierdalać :).
04-04-2019, 19:16
Captain Skullet
Liczba postów: 20,411
Liczba wątków: 128
Cały atak na Królową był przy okazji totalnie idiotycznym zagraniem ze strony Ripley, z którego nic dobrego nie wynikło.
04-04-2019, 19:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2019, 19:28 przez Gieferg.)
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Jak to nic? Uratowała Newt, przecież oto chodziło? Czy już mówimy o "trójce" i tym że Królowa zniosła jajo na statku.
06-04-2019, 18:46
Stały bywalec
Liczba postów: 12,644
Liczba wątków: 29
Dolna połowa Bishopa śmie się nie zgodzić ;).
06-04-2019, 19:20
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Ale to android, a więc dla takiego amputacja nie oznacza końca świata. :)
06-04-2019, 20:43
Captain Skullet
Liczba postów: 20,411
Liczba wątków: 128
(06-04-2019, 18:46)Lawrence napisał(a): Jak to nic? Uratowała Newt, przecież oto chodziło? Czy już mówimy o "trójce" i tym że Królowa zniosła jajo na statku.
Do uratowania Newt wkurwianie królowej nie było potrzebne.
06-04-2019, 22:38
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Pierwsza powtórka tego filmu i wypadła nadzwyczaj dobrze.
Nie jest to już tak oryginalny i ambitny film jak część pierwsza, ale ogląda się ją o wiele lepiej niż Prometeusza.
Postacie choć wciąż głupio się zachowują, to wydają mi się mniej irytujące, a niektóre są nawet w porządku, chociaż kapitan Covenant, to kwintesencja wszystkiego co złe w postaciach obu filmów. Fassbender jest najlepszym elementem tego filmu, z jednej strony gra socjopatycznego potwora Davida, gotowego wybić całą cywilizację, a z drugiej Waltera, spokojnego i oddanego swojej załodze, który wzbudza sympatię i któremu chce się kibicować i pomimo tego, że gra go bardzo stonowanie kreuje fajny i wyrazisty charakter.
Są w tej produkcji świetne sceny, ale na każdą taką, znajdzie się też ta mniej mądra która robi z tej opowieści typowy slasher. Nie mniej, ogląda się nieporównywalnie lepiej od Prometeusza, głupoty są odczuwalne, ale poza nimi jest wiele zalet, ciekawych scen akcji i bohaterowie nie drażnią tak jak w poprzedniej części. 6/10, oczko wyżej od promka.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
01-12-2019, 11:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2019, 12:58 przez marsgrey21.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,411
Liczba wątków: 128
Cytat:nie mniej, ogląda się nieporównywalnie lepiej od Prometeusza
Jak dla mnie porównywalny poziom, ale załoga Covenanta wydaje się znacznie głupsza.
01-12-2019, 12:16
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,977
Liczba wątków: 11
Ten film sie swietnie oglada do czasu zejscia na ląd. Choć idiota kapitan podejmujacy decyzję ogromnej wagi w 2 minuty, dodajmy podważający wszystkie założenia, ustalenia, badania sprzed lat i narażający wszystkich na ogromne niebezpieczeństwo....
No coż. Przynajmniej początek mi trochę Aliena przypominał (muzyka).
Reszta jest milczeniem choć Scott przynajmniej próbuje czegoś nowego z Prometeuszem I Przymierzem (tylko czy my tego chcemy).
01-12-2019, 12:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2019, 13:37 przez Doppelganger.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(01-12-2019, 11:46)marsgrey21 napisał(a): Są w tej produkcji świetne sceny
Na przykład...? Pamiętam same gówniane.
Cytat:ogląda się nieporównywalnie lepiej od Prometeusza
Oglądało mi się to nieporównywalnie gorzej od Prometeusza (którego akurat dzisiaj sobie powtórzę), bo o ile tam jest Noomi, porządny klimat i fantastyczna strona audiowizualna, w Covenant nie ma nic.
01-12-2019, 12:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2019, 12:59 przez Mierzwiak.)
Red Crow
Liczba postów: 12,726
Liczba wątków: 50
W Covenant jest tylko jedna w miarę dobra scena i jest nią opening z Fassbenderem i Guyem Pearcem. Reszta jest milczeniem.
01-12-2019, 13:01
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Scena odizolowania pierwszego zarażonego i tego jak biały obcy rozrywa mu kręgosłup (pomijam reakcje jednej z dziewczyn i poślizg na krwi), scena ataku załogi w ciemności na pustkowiu zanim pojawił się David, powrót Waltera i walka z Davidem, większość scen z Fassbenderem jest moim zdaniem fajna, choć oczywiście czasami treść tych scen jest okropna.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
01-12-2019, 13:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2019, 13:03 przez marsgrey21.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Sam szajs :P
01-12-2019, 13:15
Captain Skullet
Liczba postów: 20,411
Liczba wątków: 128
Moja ulubiona scena z Covenanta to epic fail na lądowniku gdzie giną te dwie babki. Z jednej strony stworek jest dość mocno creepy, z drugiej - zawsze mam z tego niezły ubaw, szczególnie z momentu obejmowania (?) gościa wstrząsnego konwulsjami z którego za chwilę coś wylezie. W ogóle ten film to niemal w całości Darwin Award Contest, a postacie podejmują tak bardzo chybione decyzje, że trudno im w ogóle współczuć i pozostaje tylko śmiać się z ich głupoty - końcowe zwycięstwo Davida w tej sytuacji jest wręcz satysfakcjonujące.
01-12-2019, 13:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2019, 13:34 przez Gieferg.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,127
Liczba wątków: 5
(01-12-2019, 11:46)marsgrey21 napisał(a): Nie jest to już tak oryginalny i ambitny film jak część pierwsza, ale ogląda się ją o wiele lepiej niż Prometeusza.
Daj pan spokój.
"Prometeusz" i "Covenant" to dokładnie ten sam przypadek co "Skyfall" i "Spectre". Pierwsze są bardzo słabe ale od biedy jakoś się bronią i mogę im wystawić jakieś naciągane 3/10. Dam radę to zaciskając zęby obejrzeć. Kontynuacje to zwykłe ścierwa i jedne z nielicznych filmów które oceniam poza skalą - 0/10. Nigdy nie powinny były powstać. Tego się nawet nie da oglądać po pijaku "dla beki".
Jak załoga "Prometeusza" jest pełna idiotów, to załoga "Covenant" jest zbiorem postaci tak debilnych i nieciekawych, że jedynym plusikiem filmu jest to, że David ich wszystkich pozabijał jak napisał Gieferg.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
01-12-2019, 15:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2019, 15:39 przez Dr Strangelove.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,607
Liczba wątków: 30
Najlepsza scena z Covenant to... ta wycięta, gdzie David ubija Shaw.
I tyle
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
02-12-2019, 01:00
Nowy
Liczba postów: 12
Liczba wątków: 0
Uważam że powinien powstać jeszcze jeden film wiążący Covenanta z Alienem z 1979 roku i w ten sposób seria powinna zostać domknięta. Wiemy że statek zmierza na planetę Origae 6, więc może tam działaby się akcja filmu. Prawdopodobnie kosmiczni koloniści będą wykorzystywani przez Davida do reprodukcji Obcych i ten punkt wyjścia będzie musiał jakoś doprowadzić fabułę na planetę Thedus, skąd miał wystartować Nostromo.
23-06-2020, 11:33
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,607
Liczba wątków: 30
Drugi raz to wczoraj oglądałem. Jakaż to jest abominacja. Tu właściwie tych kilka scen gore to jest jakiś plus. Reszta to dno.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
17-07-2021, 10:21
Captain Skullet
Liczba postów: 20,411
Liczba wątków: 128
Wciąż znacznie lepsze niż ostatni Predator i dwa ostatnie Terminatory.
17-07-2021, 10:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,104
Liczba wątków: 28
Co tylko udowadnia jak kiepskie są to filmy...
Pamiętam jak byłem na premierze ostatniego Obcego, gdzieś w maju 2017 r. akurat miałem wolne więc specjalnie wziąłem seans w południe. Ludzi było mało, więc można było się w pełni skupić na filmie. Po zakończeniu filmu zostałem trochę na napisach, ja i jeszcze jakiś koleś, w pewnym momencie nasze oczy się spotkały. Te uczucie zawodu, które rysowało się na twarzy gościa - czasami nie trzeba słów by się zrozumieć.
Żeby nie było to akurat muzyka mi się spodobała, była nieco mniej pompatyczna niż w Prometeuszu za to bardziej creepy.
17-07-2021, 15:21
|