30-01-2008, 16:46
|
American Gangster
|
|
Na dniach w sieci ukarze się specjalna wersja extended, ciekawe czy coś jeszcze wtórnego dodali lol
30-01-2008, 16:46 Hitch napisał(a):Niezaleznie od jej roli w filmie, poziom wypowiedzi trzeba zachowac jako taki przynajmniej. Na twoim przykladzie mozna pokazac jak wyglada kategoria R w AvP2 i innym mlodziezowym scierwie no faktycznie - zajebisty argument :> Green_Eyes napisał(a):PS Okreslenie 'dupy' nie jest znowu takie bardzo obraźliwe, ja sama czasami tak nazywam inne dziewczyny. Aczkolwiek Hitch ma racje, jest pewna granica. żeby mnie ktoś jeszcze palcem wskazał, gdzie napisałem słowo "dupa" to by było fajnie
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-01-2008, 16:51
Ta "dupa" to granica, ktora przekroczyles :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 30-01-2008, 17:02 Predator895 napisał(a):Na dniach w sieci ukarze się specjalna wersja extended, ciekawe czy coś jeszcze wtórnego dodali lol Laughing :) 30-01-2008, 17:02 Mierzwiak napisał(a):Więc oświeć mnie o co chodzi w krytyce w stylu "Kolejna świetna rola Denzela, ale to już było". Czyli co, Denzel ma zakończyć karierę? Świetne kostiumy też były. To teraz mają być fatalne, czy może aktorzy mają chodzić nago? Świetna muzyka też była. A zatem precz z muzyką!!!Ja nie widziałem filmu, ale Chaciński pisze prosto i zrozumiale: jego zdaniem poza mistrzostwem realizacyjnym w AG nie ma nic ciekawego. Nic ciekawego treściowo. Ja nie mam pojęcia, czy ma rację, czy nie, bo AG wciąż przede mną (czeka cierpliwie na swoją kolej), ale Ty, Mierzwiaku, po prostu czytać nie umiesz ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
30-01-2008, 17:08 Hitch napisał(a):Ta "dupa" to granica, ktora przekroczyles ROTFL - chyba od dupy strony :wink:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-01-2008, 17:13 Negrin napisał(a):Ty, Mierzwiaku, po prostu czytać nie umieszProszę bardzo: Michał Chaciński napisał(a):jest oczywiście znowu świetny Denzel (wiadomo, Denzel to Elvis kina), jest świetna muza, są świetne stroje, ale czego z tych rzeczy nie widziałem nigdy wcześniej?Sens tego zdania jest tylko jeden. 30-01-2008, 17:28 Mental napisał(a):nie ma to jak uciekać sie do argumentu: "To już było, wtórne". Casino się kłania - film arcydzieło, ale w gruncie rzeczy taki se, bo TO JUŻ BYŁO. mam pytanie: co już było? Cala fabula AG stanowi z grubsza polaczenie Ojca Chrzestnego z Serpico. W szczegolnosci ten pierwszy twor, razem z paroma innymi filmami gangsterskimi, m.in. Scorsese, wydaje sie byc podstawowym zrodlem inspiracji Scotta. Zwlaszcza poprzez konstrukcje glownego bohatera: lebski cyngiel, ktory imponuje przedsiebiorczoscia i charyzma. Koniecznie z jakims specyficznym znakiem szczegolnym i zbiorem zasad. Kiedy sie dorobi, zadba o swoja rodzine, bo rodzina jest najwazniejsza. Ta czesto przysporzy mu klopotow, a on bedzie musial sobie z nimi poradzic, jak na prawdziwego pater familias przystalo. Itd. Itp. Uwielbiam kino gangsterskie. Doceniam to, ze Ridley cofa sie do epoki lat 70-tych nie tylko w samej historii, ale rowniez w sposobie filmowania. Mimo wszystko wrazenie, ze ogladam te sama opowiesc poraz kilkunasty towarzyszylo mi nieodparcie przez caly seans. Podkreslam jednak, ze ow zarzut wtornosci nie przekresla przeciez calego filmu. On jedynie wylacza zachwyty. Cytat:wole pławić się w schematach AG niż podziwiać "nieschematyczne" historyjki Tarantino, które wszyscy kochają i ubóstwiają za to, że są... schematyczne. Hm, po kiego w ogole mieszac w te dyskusje Tarantino? Cytat:i Jakuzzi - no hard feelings :) Sure thing. ;) 30-01-2008, 17:29 Mierzwiak napisał(a):Więc oświeć mnie o co chodzi w krytyce w stylu "Kolejna świetna rola Denzela, ale to już było". Czyli co, Denzel ma zakończyć karierę? Świetne kostiumy też były. To teraz mają być fatalne, czy może aktorzy mają chodzić nago? Świetna muzyka też była. A zatem precz z muzyką!!! Tylko udajesz czy naprawde nie dostrzegasz sensu tej wypowiedzi? Cytat:ile NIE wtórnych (w mniejszym czy większym stopniu) filmów widziałeś w zeszłym roku? Nie przypominam sobie innego, ktory wywolaby podobnie mocne wrazenie, ze "to juz bylo", jak w przypadku AG. Co ma piernik do wiatraka? 30-01-2008, 17:33
Jedną sekwencje Scott mógł sobie darować. Chociażby ze względu na krytyków i wszystkich którzy wytykają mu wtórność, a jak nie z tego względu to chociażby przez szacunek dla Godfathera. Chodzi mi o nalot na rozdzielnie prochów i w ogóle cały finał akcji policyjnej pomieszany z chóralnymi śpiewami i obrazkami z kościoła. Film jest świetny, jednak ta scena mnie po prostu wkurzyła.
31-01-2008, 21:09
a dla mnie to jedne z lepszych scen w tym filmie - w końcu coś się dzieje!!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 31-01-2008, 21:39
Jak to w koncu. Przeciez przez caly film sie dzieje!
W koncu wszystkie strzelby musza kiedys wypalic. 31-01-2008, 23:47
przez cały film dzieje się niemrawość - parę jest scen, kiedy emocje skaczą, ale to za mało - dopiero finał je oferuje
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 01-02-2008, 00:08
E, bez przesady. Wlasnie final mnie troche zdziwil, ale rozkminilem sobie, ze widocznie tworcy filmu musieli upchnac gdzies jakas strzelanine.
To chyba nie mial byc film, w ktorym emocje siegaja zenitu w kazdej scenie. Film byl dlugi, a ja ani razu nie odczulem znuzenia. Swietnie opowiedziana historia. 01-02-2008, 12:28
Chyba oleję edycję PL i sprowadzę w marcu z Uk w metalboxie, na którego chyba raczej nie mamy szans.
![]() http://dvdtimes.co.uk/content.php?contentid=66801 01-02-2008, 13:34
American Gangster wymiata od pierwszej do ostatniej sekundy. wielki film wielkiego reżysera.
01-02-2008, 14:54
Obejrzałem film ponownie i oceniam go niżej niż za pierwszym razem. O wtórności i typowości historii nie będę wspominał, by nie napuścić wiatru w żagle tych, którzy tutaj na kinie znają się najlepiej i za nieomylnych się uważają. Wyjdę na tego co "tłucze w klawiaturę" - choć paradoksalnie nie siedzę tu wypisując stutysięczny post mający na celu przekonać wszystkich na forum, że racja jest tylko moja
Ot, takie spostrzeżenie z mojej strony - rozbawił mnie wywód mentala ![]() Razi mnie w tym filmie okrutnie brak zaangażowania z mojej strony - Ridley zrobił to samo co w "Black Hawk Down" - po prostu ukazał historię zapapraną festiwalem dosłowności. O ile jednak w BHD w miarę się to sprawdzało (nie było jasno określonego bohatera więc rola biernego obserwatora mi odpowiadała) o tyle tutaj wypada to nadzwyczaj zimno i nieobecnie. Oglądanie zgrabnie skrojonej historii to za mało. Kiedyś sprytny dziennikarz muzyczny powiedział, że najbardziej dla kasy grają ci, którzy na pozór tego nie robią. Jako przykład podał "The Prodigy". W AG widzę cool-młodzieżowość (sorry mental - nie jest to atak w Twoim kierunku, ale wiem, że często używasz podobnego stwierdzenia) udającą coś dokładnie odwrotnego. Film jest zrobiony "na czasie" wpisując się w nurt dzisiejszej "dobrej sensacji", która za dwa lata będzie już nurtem sensacji gównianej - wtedy nadejdą nowe gesty, odzywki i scenki w inny sposób prezentujące bycie twardzielem. I podkreślę na koniec. To dobry film. Dobry, solidny, zgrabnie skrojony. Przyklejanie jednak filozofii bycia głupkiem do komentarzy, że "to już było, wtórne" to przejaw ignorancji, tym bardziej, gdy tę wtórność się potwierdza we własnej argumentacji, lecz uznaje ją za nieznaczącą. Można zmuszać ludzi do zmiany zdania... tylko po jaką cholerę? [/quote]
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
01-02-2008, 16:37 Cytat:O wtórności i typowości historii nie będę wspominał to dobrze, bo nie ma o czym gadać. już sam fakt, że antagonista i protagonista spotykają się w ostatnich scenach filmu, świadczy o niebywałej odwadze Scotta. ale co ja tam będę się wymądrzał - większość i tak wytyka Scottowi, że źle zrobił. pewnie gdyby spotkali się na początku (jak w 99% produkcji), to film byłby przez to mniej wtórny. Cytat:Razi mnie w tym filmie okrutnie brak zaangażowania z mojej strony to się bardziej zaangażuj. w końcu wszyscy krytycy podkreślają, że aktorstwo jest znakomite. a od aktorstwa w największym stopniu zależy stopiń zaangażowania widza. tak więc jest znakomite czy wtórne? Cytat:W AG widzę cool-młodzieżowość, udającą coś dokładnie odwrotnego. nie wierze ci. Cytat:Film jest zrobiony "na czasie" wpisując się w nurt dzisiejszej "dobrej sensacji", która za dwa lata będzie już nurtem sensacji gównianej - wtedy nadejdą nowe gesty, odzywki i scenki w inny sposób prezentujące bycie twardzielem. mylisz sie. Cytat:Przyklejanie jednak filozofii bycia głupkiem do komentarzy, że "to już było, wtórne" przepraszam wszystkich krytyków, których nazwałem "glupkami". miałem na myśli co innego. to dziennikarze wyjęli moja slowa z kontekstu. Cytat:gdy tę wtórność się potwierdza we własnej argumentacji, lecz uznaje ją za nieznaczącą. to chyba nie do mnie. 01-02-2008, 16:58 zombie_sidekick napisał(a):To chyba nie mial byc film, w ktorym emocje siegaja zenitu w kazdej scenie. Film byl dlugi, a ja ani razu nie odczulem znuzenia. Swietnie opowiedziana historia. masz film z dwoma wielkimi aktorami, który ani ziębi, ani grzeje - ja też znużenia nie odczułem, ale brak zaangażowania i owszem - a to już błąd ogromny
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 01-02-2008, 17:00 Indroman napisał(a):Film jest zrobiony "na czasie" wpisując się w nurt dzisiejszej "dobrej sensacji", która za dwa lata będzie już nurtem sensacji gównianej - wtedy nadejdą nowe gesty, odzywki i scenki w inny sposób prezentujące bycie twardzielem.Co to znaczy "na czasie"? I co ma wspólnego AG z "dzisiejszą <dobrą sensacją>"? AG nie jest kinem sensacyjnym i daleko mu do niego. W Chłopcach z ferajny też mamy gesty, odzywki i scenki prezentujące bycie twardzielem. Rozumiem że film ten należy do nurtu "sensacji gównianej"? PS. Strach pomyśleć jakie zarzuty wytoczone zostaną przeciwko filmowi "Public Enemies" Manna... 01-02-2008, 17:05 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |