Anime
Ninja Scrolls - historyczny film akcji z domieszką fantasy o nindżach? Jestem na tak! Odpowiednio brutalny, momentami obrzydliwy w ten nieprzyjemny sposób (na plus ofkorz). Trochę wziął mnie z zaskoczenia; spodziewałem sie, że główny hero będzie badassem, a to okazał się zwykły gość, który w starciu silniejszym przeciwnikiem ma problemy. Podobnie z główną laską. Miała dość niecodzienną motywację, na pewno nie spodoba się pewnym środowiskom :). Demony fajnie zaprojektowane i różnorodny. No i wygląd tego filmu - niemal każdy kadr idealny do zapauzowania.
[Obrazek: Ninja-Scroll-1993-1080p-Bluray-x264-HAND...139505.jpg]
[Obrazek: Ninja-Scroll-1993-1080p-Bluray-x264-HAND...668118.jpg]
9/10

Odpowiedz
Your Name "Kimi no Na Wa" (2016)

[Obrazek: yourname1.jpg]

 
Spirited Away: w Krainie Bogów Hayao Miyazakiego musiało czekać 15 lat na swojego pogromcę w rankingu najbardziej dochodowych filmów anime. Ta sztuka udała się dopiero obrazowi Your Name, który jednocześnie przekroczył magiczną barierę 300 milionów dolarów w światowym box office. Jego twórcą jest Makoto Shinkai, popularny mangaka i reżyser, wielki fan Hayao Miyzakiego (jego ulubionym anime jest Laputa: Podniebny zamek), nierzadko uznawany też za następcę „japońskiego Disneya”. Osobiście jednak byłbym dużo bardziej ostrożny w tego typu porównaniach, a to głównie dlatego, że obydwu tych artystów cechuje zupełnie inny styl. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie Your Name, dość niespodziewanie, zepchnęło z tronu nagrodzoną Oscarem opowieść Miyazakiego.
 
Your Name skupia się na dwójce nastolatków (można powiedzieć, że to standard u Shinkai'a). Jednym z nich jest licealistka Mitsuha, sumienna dziewczyna, która wychowuje się na wsi wraz z młodszą siostrą i babcią. Jej marzeniem jest zasmakowanie życia w wielkomiejskim Tokio. Drugim bohaterem jest Taki, uczeń szkoły średniej, który po lekcjach dorabia we włoskiej restauracji. Wkrótce ich życie wywraca się do góry nogami, gdy z niewyjaśnionych przyczyn zostają zamienieni ciałami.
 
Niby na pierwszy rzut oka można byłoby sobie myśleć, kolejna historia o zamianie ciał. Ale to jak ona jest opowiedziana, a szczególnie od połowy poprowadzona to naprawdę zasługuje na uznanie. Szczególnie w drugiej połowie byłem mocno zaskoczony i emocjonalnie zniszczony, kiedy zobaczyłem w jakim kierunku ta historia poszła. Wiadomo film stosuje wiele metod do wyciskania łez i czyni to naprawdę skutecznie.
Ale naprawdę historia angażuje, bohaterowie są ciekawi i wreszcie trafiło się jakieś anime, gdzie nie pojawia się postać clowna, śmieszka, do rozładowania atmosfery.
A wszystko dopełnia jeszcze piękna strona wizualna.



 
Bardzo, bardzo ładny film, gdzie polecam wziąć trochę chusteczek do wycierania łez ze wzruszenia.
 
9/10
 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Potwierdzam, Kimi no na wa to świetna rzecz i według mnie najlepszy film Makoto "drugiego Miyazakiego" Shinkaia, pewnie zmieściłby się w moim top5 filmów 2017, tylko soundtracki Guardiansów vol 2 i La La Landu katowałem wtedy bardziej niż ten. Imho  jego najlepszy film, bo z całym szacunkiem dla takich "5cm per seconds" jego wcześniejsze dziela to raczej emocjonalne impresje + ładne obrazki niż fabuły. Tym niemniej polecam jego wcześniejsze Voice of a distant star, Garden of words(krótkometrażówki) i wspomniane 5cm per seconds. Polecam też "Koe no katachi/Silent voice", z którym Your Name konkurowało na większości festiwalu o tytuł najlepszej animacji(przy czym to zwykła życiówka, zero paranormalnych jazd) no i filmy tego drugiego "drugiego Miyazakiego", Mamoru Hosody, Wolf Children w szczególności.





Aha, Okudera-senpai to best girl, na miejscu głównego bohatera zostałbym z nią i olał Mitsuhę ;)

Odpowiedz
Akira - krótko - ZA-JE-BIO-ZA! Animacja, kolory, fabuła, voice-acting. Wszystko. Nie przynudza jak Ghost in the Shell, choć jest dłuższy. Niektóre utwory z soudntracku brzmiały jak z 90's-owej polskiej animacji dla dzieci, ale kurna i tak pasuje. 31 lat i wciąż to wygląda zajebiście. No, sami powiedźcie:

[Obrazek: 24zkdhs.jpg]
[Obrazek: 209onbs.jpg]
[Obrazek: mw2i3a.jpg]
[Obrazek: 21o4lfa.jpg]
[Obrazek: 54afbc.jpg]

Z ciekawych rzeczy - Japończycy wyglądają jak Japończycy, a nie białasy we wszystkich odcienach kolorów włosach, i oczy lekko takie skośnawe (i tu zarzuty o whitewashing w adaptacji aktorskiej byłyby wg mnie uzasadnione). Aha, niech Hollywood wybije sobie raz na zawsze plany aktorskiej wersji, która NA PEWNO NIE uda się.

10/10

PS. Wszyscy wspominają, że akcja dzieje w obecnym roku. A w filmie jest powiedziane, że za rok odbędzie Olimpiada. Za rok też będzie Olimpiada w Japonii. Przypadek? Nie sądzę :).

Odpowiedz
Skoro już przywołałeś Akirę, to skorzystam z okazji i podrzucę jeden z moich ulubionych new retro kawałków wykorzystujący tę epicką animację:



Tła i samo ukazanie miasta to dla mnie jebane arcydzieło, które zostawia GITSa w tyle o co najmniej dwie długości. Pewnie w tym roku popełnią sobie powtórkę, bo dawno nie widziałem.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
To ja trochę zepsuję zachwyty, gdyż jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to do wyglądu ludzi. Tak jak całe otoczenie wygląda świetnie, tak wygląd ludzi, te ich głowy zawsze mnie trochę odpychał. A więc to byłaby moja jedyna uwaga odnośnie animacji. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Poza tym Kaneda i Kei wyglądają jak jedna i ta sama osoba.
#TeamGiTS

Odpowiedz
Może to było celowe, hmm?

Odpowiedz
Nie wiem, może. Akirę dawno widziałem i spłynął po mnie. Ale jestem gotów zostać oświeconym.

Odpowiedz
Ja Akirę też widziałem dawno, ale już wtedy nasłuchałem się wiele zachwytów i wiem, że w ostateczności, też trochę byłem zawiedziony, gdyż więcej oczekiwałem. Za to Ghost in the Shell często wracam i dla mnie to jest opus magnum cyberpunkowego anime. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Ja miałem podobnie, ale w moim wypadku był to GiTS i po ciągłym słuchaniu jakie to arcydzieło, to zaskakująco po mnie spłynął, mimo że miał boską animację, soundtrack, spoko fabułę i oglądałem po japońsku (Akirę też oglądałem w oryginalnym języku. Amerykańskie dubbingi do anime to zło i wszystkie brzmią jak do amerykańskich wersji Pokemonów).

Odpowiedz
Wszystkie, pewnie. Także np. Cowboy Bebop, który jest tylko 2x lepszy od wersji japońskiej.
Jak chcesz arcydzieło Oshiiego, to jest nim nie GiTS tylko Jin-Roh (tak, wiem że sam nie reżyserował; to i tak jego dzieło). Nie ma lepszego filmu anime, a na pewno nie w kategorii sf.

Odpowiedz
Jin-Roh, ciekawa historia, alternatywna rzeczywistość, świetny design faszystowskich żołnierzy, ciekawie przedstawiony świat, piękna strona graficzna i jeszcze piękniejsza muzyka i wreszcie kilkunastodniowe leczenie depresji i próba wyjścia z dołka, gdyż pomyślałem sobie, że oglądanie tego filmu w listopadzie, kiedy na zewnątrz jest szarzyzna, a dni robią się krótsze, to dobry pomysł. ;) 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Cowboy Bebop
Pierwsza powtórka po kilku latach i jak dla mnie nadal klasa i ulubiona "chińska bajka" (spoza pełnometrażowych). Spektrum pomysłów jakie przewijają się przez poszczególne odcinki jest tak różnorodne, że praktycznie każdy jeden to mała perełka. Postaci uwielbiam i nawet takie typowo anime comic reliefy jak Ed i Ein mają tutaj swoje świetne momenty. Co do samej historii to tutaj już bywa sinusoidalnie, bo niektóre mimo niby sensownego konceptu odstają od reszty (ten z grzybkami, łowcą-kowbojem), no i główny melodramat tj. przeszłość Spike'a mnie nigdy nie zachwycił (chociaż przy powtórce lżej to łyknąłem). Muzyka to osobna sprawa, na koncert Seatbelts z chęcią bym się wybrał.

Warto.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
To ja dorzucę swoje dwa grosze w tej głupiej rywalizacji między Akirą i Ghost in the Shell. Tym bardziej, że w temacie Cyberpunk 2077 mamy dyskusję jak powinna brzmieć muzyka do tej gry. I skoro już pisaliśmy o ukazaniu miasta w Akirze, to tutaj według mnie też Ghost in the Shell zjada ją na śniadanie. Świetna sekwencja, która też pokazuje, że cyberpunk to też nie muszą od razu być retro-synthy w tle, aby tworzyć niesamowity klimat. Jest to najlepsze ukazanie miasta przyszłości w anime, ever!



Chociaż Unnatural City też jest dobre i znowu mamy duet Oshi, Kawai:

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Po Akirze ostatnio wzięło mnie na pełnometrażowe anime i nadrobiłem kilka okołowojennych klasyków.

Grobowiec świetlików - to samo co z GiTS, chwalone arcydzieło, które po mnie spłynęło. Nie powiem, dobrze się to ogląda, technicznie jest tip top, dobre aktorstwo dzieciaków i realistyczne przedstawienie ich w zawierusze wojennej. Jest kilka mocnych obrazów, jak los matki dzieciaków. Mimo, że jest obandażowana jak mumia, to i tak widz wie, że jest okropnie okaleczona. Jednak jak mówiłem, film po mnie spłynął, ale cieszę się, że go zobaczyłem. 7/10

Boso przez Hiroszimę (obie części) - traktuję obie części jako jeden film. Dobrze ukazuje rzeczywistość tamtejszych wydarzeń, choć tematyka dość ponura mimo wszystko film ma optymistyczny wydźwięk. I miło, że nie ma czarnego charakteru, a postacie nie lecą w klisze filmowe. Sceny zrzucenia bomby i następujący horror są bardzo mocne. I są tu bardzo śliczne piosenki. Ale wytrącał mnie styl wizualny, który wyglądał jak Dragon Ball czy Pokemony. No i minusem jest powtarzalność finału kontyunacji w stosunku do pierwszego filmu. 8/10

Jin-Roh: Wilcza brygada - parafrazując Pastolektora: środa zmierzch i humor popsuty. Choć nie miałem depresyjnych myśli jak Lawrence, mimo że film jest dość smutny i na happy end nie ma co liczyć. Fabuła udana, świetny wstęp, odniesienia do oryginalnego, nieocenzurowanego Czerwonego Kapturka. Wizualnie jest śliczny, ale to standard. I to chyba jedyny film anime, gdzie postacie z Japonii wyglądają jak Azjaci, czyli naturalnie czarne włosy, skośne oczy, typowe cechy fizjonomiczne dla Azjatów, a nie stado białasów. Faktycznie, lepszy do GiTS (któremu w najbliższym czasie chcę dać drugą szansę). 10/10

Odpowiedz
(03-04-2019, 19:49)OGPUEE napisał(a): Jin-Roh: Wilcza brygada - parafrazując Pastolektora: środa zmierzch i humor popsuty. Choć nie miałem depresyjnych myśli jak Lawrence, mimo że film jest dość smutny i na happy end nie ma co liczyć. 

Może dlatego, że nie byłeś tak nieodpowiedzialny i oglądałeś ten film na wiosnę, a nie jak ja na jesieni? ;
Ale cieszę się, że doceniłeś siłę tej animacji. Warto też zwrócić uwagę na takie detale jak niemiecki sprzęt jaki jest używany w tym filmie od Garbusów po, co by się Mentalowi spodobało, rodzaje broni.
I dla mnie mega ważnym elementem jest niesamowicie piękna muzyka Hajime Mizoguchiego:

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Jin-Roh: The Wolf Brigade
Tytuł kojarzyłem od dawna, ale jakoś tak mi zawsze gdzieś umykał jak chciałem nadrabiać perełki japońskiej animacji. Zachęcony Waszymi postami w końcu sięgnąłem i muszę przyznać, że seans był bardzo satysfakcjonujący. Pewnie duża tutaj zasługa samego świata, gdyż jestem fanem alternatywnych historii, a ta którą prezentuje Wilcza brygada jest po prostu bardzo przekonująca i równie dobrze mogła mieć miejsce w "naszej" linii czasowej. W sumie nawet po części miała, bo ciężko nie odczuć tutaj silnego odniesienia do III Rzeszy.
Sama fabuła to również perełka na tle bardziej popularnych anime, bo mamy w zasadzie do czynienia z dramatem sensacyjnym, a nie fantastyczną wariacją. O ile sam twist dotyczący pary głównych bohaterów to raczej klasyk, jednak ubranie tego wszystkiego w symbolikę Czerwonego kapturka dla dorosłych i ciekawym politycznym tłem to coś naprawdę ciekawego.
Mimo wszystko ciężko mi w jakikolwiek sposób zestawiać ten film z GitSem lub Akirą, bo to zbyt odległe od siebie gatunki, a i atrakcyjność tych filmów leży w innych sferach. Chyba najbliżej Jin-Roh do Golgo 13, jednak to zupełnie inna (wyższa) półka.

Jeszcze słowo o samej stronie technicznej. Tła bardzo dobre, ale brak tu jakiegoś jednego, zapadającego w pamięć miejsca (chyba najładniej zagrał plac zabaw ze sceną zniszczonego domu). Wygląd postaci, na co zwrócono już tutaj uwagę, zdecydowanie na plus. Duży problem mam jednak z samą animacją, która w wielu miejscach sprawia wrażenie jakby była robiona bezczelnie rotoskopowo. Widać to dość mocno w scenach, gdzie występuje jedynie sam główny bohater, no wygląda to mocno nieciekawie i to chyba pierwszy taki mocno zgrzyt, który zauważyłem w "chińskich bajkach".
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Ghost in the Shell - No dobra, dalem drugą szansę. Zdałem sobie, że film trwa ledwie 80 minut i kilkanaście dobrych minut to jakieś smętne sceny, kóre można spokojnie wyciąć. Audiowizualnie to jest uczta, no i fabularnie też daje do myślenia, i w żadnym wypadku nie nazwałbym tego złym filmem. Ale jednak GitS to wciąż chyba nie moja bajka.

Ghost in the Shell 2: Innocence - Trochę lepiej mi się oglądało niż jedynke, mimo że co chwila bohaterowie rzucają jakimiś filozoficznymi cytatami i znajdzie się kilka smętnych scen mogących wylecieć w montażu bez uszczerbku dla filmu. CGI postarzało się i w tym okresie Oshii miał chyba syndrom George'a Lucasa. Ale skłamałbym, gdbym powiedział, że CGI jest zbędne. W scenie w bibliotece to wizualny majsterszyk i efekty komputerowe robią tu dobrą robotę. Fabuła to nadal wysokie A (że o oprawie audiouwizualnej nie wspomnę) i tak jak jedynka podobał mi się, choć raczej do niego prędko nie wrócę.

Odpowiedz
W sumie u nas na forum obeszło się to bez większego echa, a w Kioto jakiś wariat podpalił znane studio Kyoto Animation. Do tej pory zginęło 33 osoby. Prawdopodobnie wszystkie materiale związane z produkcjami filmów i seriali poszly z dymem. Trwa jeszcze szacowanie strat.

Kyoto Animation odpowiadało za między innymi Full Metal Panic! czy K-On!.

https://www.animenewsnetwork.com/news/2019-07-18/fire-department-33-people-confirmed-dead-in-kyoto-animation-fire/.149102
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepsze openingi i endingi :) z Anime DrunkenMaster 23 16,192 19-04-2024, 19:54
Ostatni post: OGPUEE
  Cyberpunk anime Lawrence 35 14,940 06-03-2013, 22:06
Ostatni post: Lawrence
  Anime Music Video Bart 6 3,671 26-01-2011, 20:39
Ostatni post: Anielski_Pyl
  Wieczór Anime starapiekarnia 6 2,743 03-09-2008, 19:31
Ostatni post: starapiekarnia
  Festiwal Filmów Anime-wanych - czyli Ghibli w końcu w Polsce Karol 11 4,710 03-10-2007, 15:51
Ostatni post: Karol
  [CENZURA] wielkie roboty, czyli dżapaniz hardkor s-f anime military 16 5,474 27-07-2007, 14:55
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości