![[Obrazek: Ninja-Scroll-1993-1080p-Bluray-x264-HAND...139505.jpg]](https://i.postimg.cc/W1n7vhBv/Ninja-Scroll-1993-1080p-Bluray-x264-HANDJOB-mkv-000139505.jpg)
![[Obrazek: Ninja-Scroll-1993-1080p-Bluray-x264-HAND...668118.jpg]](https://i.postimg.cc/kXhnhc43/Ninja-Scroll-1993-1080p-Bluray-x264-HANDJOB-mkv-003668118.jpg)
9/10
27-11-2018, 12:18
|
Anime
|
|
Ninja Scrolls - historyczny film akcji z domieszką fantasy o nindżach? Jestem na tak! Odpowiednio brutalny, momentami obrzydliwy w ten nieprzyjemny sposób (na plus ofkorz). Trochę wziął mnie z zaskoczenia; spodziewałem sie, że główny hero będzie badassem, a to okazał się zwykły gość, który w starciu silniejszym przeciwnikiem ma problemy. Podobnie z główną laską. Miała dość niecodzienną motywację, na pewno nie spodoba się pewnym środowiskom :). Demony fajnie zaprojektowane i różnorodny. No i wygląd tego filmu - niemal każdy kadr idealny do zapauzowania.
![]() ![]() 9/10 27-11-2018, 12:18
Your Name "Kimi no Na Wa" (2016)
![]() Spirited Away: w Krainie Bogów Hayao Miyazakiego musiało czekać 15 lat na swojego pogromcę w rankingu najbardziej dochodowych filmów anime. Ta sztuka udała się dopiero obrazowi Your Name, który jednocześnie przekroczył magiczną barierę 300 milionów dolarów w światowym box office. Jego twórcą jest Makoto Shinkai, popularny mangaka i reżyser, wielki fan Hayao Miyzakiego (jego ulubionym anime jest Laputa: Podniebny zamek), nierzadko uznawany też za następcę „japońskiego Disneya”. Osobiście jednak byłbym dużo bardziej ostrożny w tego typu porównaniach, a to głównie dlatego, że obydwu tych artystów cechuje zupełnie inny styl. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie Your Name, dość niespodziewanie, zepchnęło z tronu nagrodzoną Oscarem opowieść Miyazakiego. Your Name skupia się na dwójce nastolatków (można powiedzieć, że to standard u Shinkai'a). Jednym z nich jest licealistka Mitsuha, sumienna dziewczyna, która wychowuje się na wsi wraz z młodszą siostrą i babcią. Jej marzeniem jest zasmakowanie życia w wielkomiejskim Tokio. Drugim bohaterem jest Taki, uczeń szkoły średniej, który po lekcjach dorabia we włoskiej restauracji. Wkrótce ich życie wywraca się do góry nogami, gdy z niewyjaśnionych przyczyn zostają zamienieni ciałami. Niby na pierwszy rzut oka można byłoby sobie myśleć, kolejna historia o zamianie ciał. Ale to jak ona jest opowiedziana, a szczególnie od połowy poprowadzona to naprawdę zasługuje na uznanie. Szczególnie w drugiej połowie byłem mocno zaskoczony i emocjonalnie zniszczony, kiedy zobaczyłem w jakim kierunku ta historia poszła. Wiadomo film stosuje wiele metod do wyciskania łez i czyni to naprawdę skutecznie. Ale naprawdę historia angażuje, bohaterowie są ciekawi i wreszcie trafiło się jakieś anime, gdzie nie pojawia się postać clowna, śmieszka, do rozładowania atmosfery. A wszystko dopełnia jeszcze piękna strona wizualna. Bardzo, bardzo ładny film, gdzie polecam wziąć trochę chusteczek do wycierania łez ze wzruszenia. 9/10 21-12-2018, 14:26
Potwierdzam, Kimi no na wa to świetna rzecz i według mnie najlepszy film Makoto "drugiego Miyazakiego" Shinkaia, pewnie zmieściłby się w moim top5 filmów 2017, tylko soundtracki Guardiansów vol 2 i La La Landu katowałem wtedy bardziej niż ten. Imho jego najlepszy film, bo z całym szacunkiem dla takich "5cm per seconds" jego wcześniejsze dziela to raczej emocjonalne impresje + ładne obrazki niż fabuły. Tym niemniej polecam jego wcześniejsze Voice of a distant star, Garden of words(krótkometrażówki) i wspomniane 5cm per seconds. Polecam też "Koe no katachi/Silent voice", z którym Your Name konkurowało na większości festiwalu o tytuł najlepszej animacji(przy czym to zwykła życiówka, zero paranormalnych jazd) no i filmy tego drugiego "drugiego Miyazakiego", Mamoru Hosody, Wolf Children w szczególności.
Aha, Okudera-senpai to best girl, na miejscu głównego bohatera zostałbym z nią i olał Mitsuhę ;) 22-12-2018, 21:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2018, 21:40 przez Phlogiston2.)
Akira - krótko - ZA-JE-BIO-ZA! Animacja, kolory, fabuła, voice-acting. Wszystko. Nie przynudza jak Ghost in the Shell, choć jest dłuższy. Niektóre utwory z soudntracku brzmiały jak z 90's-owej polskiej animacji dla dzieci, ale kurna i tak pasuje. 31 lat i wciąż to wygląda zajebiście. No, sami powiedźcie:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Z ciekawych rzeczy - Japończycy wyglądają jak Japończycy, a nie białasy we wszystkich odcienach kolorów włosach, i oczy lekko takie skośnawe (i tu zarzuty o whitewashing w adaptacji aktorskiej byłyby wg mnie uzasadnione). Aha, niech Hollywood wybije sobie raz na zawsze plany aktorskiej wersji, która NA PEWNO NIE uda się. 10/10 PS. Wszyscy wspominają, że akcja dzieje w obecnym roku. A w filmie jest powiedziane, że za rok odbędzie Olimpiada. Za rok też będzie Olimpiada w Japonii. Przypadek? Nie sądzę :). 16-03-2019, 18:15
Skoro już przywołałeś Akirę, to skorzystam z okazji i podrzucę jeden z moich ulubionych new retro kawałków wykorzystujący tę epicką animację:
Tła i samo ukazanie miasta to dla mnie jebane arcydzieło, które zostawia GITSa w tyle o co najmniej dwie długości. Pewnie w tym roku popełnią sobie powtórkę, bo dawno nie widziałem. 16-03-2019, 20:03
To ja trochę zepsuję zachwyty, gdyż jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to do wyglądu ludzi. Tak jak całe otoczenie wygląda świetnie, tak wygląd ludzi, te ich głowy zawsze mnie trochę odpychał. A więc to byłaby moja jedyna uwaga odnośnie animacji.
16-03-2019, 21:44
Nie wiem, może. Akirę dawno widziałem i spłynął po mnie. Ale jestem gotów zostać oświeconym.
16-03-2019, 22:15
Ja Akirę też widziałem dawno, ale już wtedy nasłuchałem się wiele zachwytów i wiem, że w ostateczności, też trochę byłem zawiedziony, gdyż więcej oczekiwałem. Za to Ghost in the Shell często wracam i dla mnie to jest opus magnum cyberpunkowego anime.
16-03-2019, 22:26
Ja miałem podobnie, ale w moim wypadku był to GiTS i po ciągłym słuchaniu jakie to arcydzieło, to zaskakująco po mnie spłynął, mimo że miał boską animację, soundtrack, spoko fabułę i oglądałem po japońsku (Akirę też oglądałem w oryginalnym języku. Amerykańskie dubbingi do anime to zło i wszystkie brzmią jak do amerykańskich wersji Pokemonów).
16-03-2019, 22:34
Wszystkie, pewnie. Także np. Cowboy Bebop, który jest tylko 2x lepszy od wersji japońskiej.
Jak chcesz arcydzieło Oshiiego, to jest nim nie GiTS tylko Jin-Roh (tak, wiem że sam nie reżyserował; to i tak jego dzieło). Nie ma lepszego filmu anime, a na pewno nie w kategorii sf. 16-03-2019, 22:41
Jin-Roh, ciekawa historia, alternatywna rzeczywistość, świetny design faszystowskich żołnierzy, ciekawie przedstawiony świat, piękna strona graficzna i jeszcze piękniejsza muzyka i wreszcie kilkunastodniowe leczenie depresji i próba wyjścia z dołka, gdyż pomyślałem sobie, że oglądanie tego filmu w listopadzie, kiedy na zewnątrz jest szarzyzna, a dni robią się krótsze, to dobry pomysł. ;)
16-03-2019, 22:49
Cowboy Bebop
Pierwsza powtórka po kilku latach i jak dla mnie nadal klasa i ulubiona "chińska bajka" (spoza pełnometrażowych). Spektrum pomysłów jakie przewijają się przez poszczególne odcinki jest tak różnorodne, że praktycznie każdy jeden to mała perełka. Postaci uwielbiam i nawet takie typowo anime comic reliefy jak Ed i Ein mają tutaj swoje świetne momenty. Co do samej historii to tutaj już bywa sinusoidalnie, bo niektóre mimo niby sensownego konceptu odstają od reszty (ten z grzybkami, łowcą-kowbojem), no i główny melodramat tj. przeszłość Spike'a mnie nigdy nie zachwycił (chociaż przy powtórce lżej to łyknąłem). Muzyka to osobna sprawa, na koncert Seatbelts z chęcią bym się wybrał. Warto. 17-03-2019, 21:10
To ja dorzucę swoje dwa grosze w tej głupiej rywalizacji między Akirą i Ghost in the Shell. Tym bardziej, że w temacie Cyberpunk 2077 mamy dyskusję jak powinna brzmieć muzyka do tej gry. I skoro już pisaliśmy o ukazaniu miasta w Akirze, to tutaj według mnie też Ghost in the Shell zjada ją na śniadanie. Świetna sekwencja, która też pokazuje, że cyberpunk to też nie muszą od razu być retro-synthy w tle, aby tworzyć niesamowity klimat. Jest to najlepsze ukazanie miasta przyszłości w anime, ever!
Chociaż Unnatural City też jest dobre i znowu mamy duet Oshi, Kawai: 18-03-2019, 22:15
Po Akirze ostatnio wzięło mnie na pełnometrażowe anime i nadrobiłem kilka okołowojennych klasyków.
Grobowiec świetlików - to samo co z GiTS, chwalone arcydzieło, które po mnie spłynęło. Nie powiem, dobrze się to ogląda, technicznie jest tip top, dobre aktorstwo dzieciaków i realistyczne przedstawienie ich w zawierusze wojennej. Jest kilka mocnych obrazów, jak los matki dzieciaków. Mimo, że jest obandażowana jak mumia, to i tak widz wie, że jest okropnie okaleczona. Jednak jak mówiłem, film po mnie spłynął, ale cieszę się, że go zobaczyłem. 7/10 Boso przez Hiroszimę (obie części) - traktuję obie części jako jeden film. Dobrze ukazuje rzeczywistość tamtejszych wydarzeń, choć tematyka dość ponura mimo wszystko film ma optymistyczny wydźwięk. I miło, że nie ma czarnego charakteru, a postacie nie lecą w klisze filmowe. Sceny zrzucenia bomby i następujący horror są bardzo mocne. I są tu bardzo śliczne piosenki. Ale wytrącał mnie styl wizualny, który wyglądał jak Dragon Ball czy Pokemony. No i minusem jest powtarzalność finału kontyunacji w stosunku do pierwszego filmu. 8/10 Jin-Roh: Wilcza brygada - parafrazując Pastolektora: środa zmierzch i humor popsuty. Choć nie miałem depresyjnych myśli jak Lawrence, mimo że film jest dość smutny i na happy end nie ma co liczyć. Fabuła udana, świetny wstęp, odniesienia do oryginalnego, nieocenzurowanego Czerwonego Kapturka. Wizualnie jest śliczny, ale to standard. I to chyba jedyny film anime, gdzie postacie z Japonii wyglądają jak Azjaci, czyli naturalnie czarne włosy, skośne oczy, typowe cechy fizjonomiczne dla Azjatów, a nie stado białasów. Faktycznie, lepszy do GiTS (któremu w najbliższym czasie chcę dać drugą szansę). 10/10 03-04-2019, 19:49 (03-04-2019, 19:49)OGPUEE napisał(a): Jin-Roh: Wilcza brygada - parafrazując Pastolektora: środa zmierzch i humor popsuty. Choć nie miałem depresyjnych myśli jak Lawrence, mimo że film jest dość smutny i na happy end nie ma co liczyć. Może dlatego, że nie byłeś tak nieodpowiedzialny i oglądałeś ten film na wiosnę, a nie jak ja na jesieni? ; Ale cieszę się, że doceniłeś siłę tej animacji. Warto też zwrócić uwagę na takie detale jak niemiecki sprzęt jaki jest używany w tym filmie od Garbusów po, co by się Mentalowi spodobało, rodzaje broni. I dla mnie mega ważnym elementem jest niesamowicie piękna muzyka Hajime Mizoguchiego: 04-04-2019, 14:57
Jin-Roh: The Wolf Brigade
Tytuł kojarzyłem od dawna, ale jakoś tak mi zawsze gdzieś umykał jak chciałem nadrabiać perełki japońskiej animacji. Zachęcony Waszymi postami w końcu sięgnąłem i muszę przyznać, że seans był bardzo satysfakcjonujący. Pewnie duża tutaj zasługa samego świata, gdyż jestem fanem alternatywnych historii, a ta którą prezentuje Wilcza brygada jest po prostu bardzo przekonująca i równie dobrze mogła mieć miejsce w "naszej" linii czasowej. W sumie nawet po części miała, bo ciężko nie odczuć tutaj silnego odniesienia do III Rzeszy. Sama fabuła to również perełka na tle bardziej popularnych anime, bo mamy w zasadzie do czynienia z dramatem sensacyjnym, a nie fantastyczną wariacją. O ile sam twist dotyczący pary głównych bohaterów to raczej klasyk, jednak ubranie tego wszystkiego w symbolikę Czerwonego kapturka dla dorosłych i ciekawym politycznym tłem to coś naprawdę ciekawego. Mimo wszystko ciężko mi w jakikolwiek sposób zestawiać ten film z GitSem lub Akirą, bo to zbyt odległe od siebie gatunki, a i atrakcyjność tych filmów leży w innych sferach. Chyba najbliżej Jin-Roh do Golgo 13, jednak to zupełnie inna (wyższa) półka. Jeszcze słowo o samej stronie technicznej. Tła bardzo dobre, ale brak tu jakiegoś jednego, zapadającego w pamięć miejsca (chyba najładniej zagrał plac zabaw ze sceną zniszczonego domu). Wygląd postaci, na co zwrócono już tutaj uwagę, zdecydowanie na plus. Duży problem mam jednak z samą animacją, która w wielu miejscach sprawia wrażenie jakby była robiona bezczelnie rotoskopowo. Widać to dość mocno w scenach, gdzie występuje jedynie sam główny bohater, no wygląda to mocno nieciekawie i to chyba pierwszy taki mocno zgrzyt, który zauważyłem w "chińskich bajkach". 07-04-2019, 17:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-04-2019, 17:10 przez Badus.)
Ghost in the Shell - No dobra, dalem drugą szansę. Zdałem sobie, że film trwa ledwie 80 minut i kilkanaście dobrych minut to jakieś smętne sceny, kóre można spokojnie wyciąć. Audiowizualnie to jest uczta, no i fabularnie też daje do myślenia, i w żadnym wypadku nie nazwałbym tego złym filmem. Ale jednak GitS to wciąż chyba nie moja bajka.
Ghost in the Shell 2: Innocence - Trochę lepiej mi się oglądało niż jedynke, mimo że co chwila bohaterowie rzucają jakimiś filozoficznymi cytatami i znajdzie się kilka smętnych scen mogących wylecieć w montażu bez uszczerbku dla filmu. CGI postarzało się i w tym okresie Oshii miał chyba syndrom George'a Lucasa. Ale skłamałbym, gdbym powiedział, że CGI jest zbędne. W scenie w bibliotece to wizualny majsterszyk i efekty komputerowe robią tu dobrą robotę. Fabuła to nadal wysokie A (że o oprawie audiouwizualnej nie wspomnę) i tak jak jedynka podobał mi się, choć raczej do niego prędko nie wrócę. 15-04-2019, 19:47
W sumie u nas na forum obeszło się to bez większego echa, a w Kioto jakiś wariat podpalił znane studio Kyoto Animation. Do tej pory zginęło 33 osoby. Prawdopodobnie wszystkie materiale związane z produkcjami filmów i seriali poszly z dymem. Trwa jeszcze szacowanie strat.
Kyoto Animation odpowiadało za między innymi Full Metal Panic! czy K-On!. https://www.animenewsnetwork.com/news/2019-07-18/fire-department-33-people-confirmed-dead-in-kyoto-animation-fire/.149102
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
19-07-2019, 07:09 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Najlepsze openingi i endingi :) z Anime | DrunkenMaster | 23 | 16,192 |
19-04-2024, 19:54 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Cyberpunk anime | Lawrence | 35 | 14,940 |
06-03-2013, 22:06 Ostatni post: Lawrence |
|
| Anime Music Video | Bart | 6 | 3,671 |
26-01-2011, 20:39 Ostatni post: Anielski_Pyl |
|
| Wieczór Anime | starapiekarnia | 6 | 2,743 |
03-09-2008, 19:31 Ostatni post: starapiekarnia |
|
| Festiwal Filmów Anime-wanych - czyli Ghibli w końcu w Polsce | Karol | 11 | 4,710 |
03-10-2007, 15:51 Ostatni post: Karol |
|
| [CENZURA] wielkie roboty, czyli dżapaniz hardkor s-f anime | military | 16 | 5,474 |
27-07-2007, 14:55 Ostatni post: Glut |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |