05-09-2020, 18:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-09-2020, 18:53 przez Gieferg.)
|
Anime
|
|
Pamiętam swoje nie-dziecięce zdziwienie:
05-09-2020, 18:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-09-2020, 18:53 przez Gieferg.)
Baja mojego dzieciństwa. DB i inne mogły ssać pałę.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
05-09-2020, 19:07
Tylko combo Batman TAS + Spider-Man TAS, a nie jakieś chińskie bajki :P
Feeling old... 08-09-2020, 08:22
Mam sentyment do Pokemon ale nie dałbym rady go obejrzeć ponownie, to samo ze Spider-Man TAS, za to Batman i Dragon Ball Z zupełnie się dla mnie nie zestarzały.
08-09-2020, 09:15
Mała syrena - po disneyowskim podejściu postanowiłem sięgnąć po wersję z 1975 roku, bo ponoć jest wierniejszą ekranizacją. No i faktycznie - jest. Jedyne znaczne różnice to syrenka łamie zakaz wypływania nad wodę przed 15. rokiem życia (i wtedy też ratuje księcia) oraz po przemianie nogi nie bolą jak diabli.
A jak film? Wpierw mamy wykład na tle fabularnej Kopenhagi o Andersenie. Potem jest próba wciśnięcia w godzinę z minutami. Technicznie jest dla dzieci, bo japońska Ariel, czyli Marina ma swego zwierzęcego sidekicka w postaci małego delfinka (o imieniu Fritz) i występują gadające zwierzęta. Ale nie ma wymuszonego humoru i zostawiono oryginalne zakończenie jeszcze bardziej posmutniałe, gdyż Nawet też nie ma czarnego charakteru. Czarownica tak jak u Andersena nie jest negatywną postacią (BTW płaszczkowy design świetny i pasujący do postaci). No dobra, ktoś w Toei uznał, by villainem była kotka księcia, ale jest nim na jakieś 5 minut. Miło że, twórcy uwzględnili fakt, że syrena nie umie także pisać (bo jak miała się nauczyć ludzkiego alfabetu?).I tak jak w baśni Marinie na początku bardziej chodzi o wyjście nad powierzchnię morza. Animacja to nic szczególnego. Fajny był motyw jak czarownica wywoływała burzę i wszystko zmieniało kolor. Syrenka też jak u Disney wygląda na faktycznie najmłodszą. I tak jak u Disneya musi być obligatoryjna poza na głazie jak u posągu Eriksena. Mimo, że film był raczej kierowany dla dzieci, to Japońce nie są pruderyjni jak Jankesi. Syreny nie mają muszelkowych staników i widać im niekiedy sutki :). Albo jak Fritz walczy z polipami, to te krwawią. Podobnie jak książę ratuje Marinę przed wilkami - jucha leje się na prawo i lewo. Jak dowiedziałem się, było to w polskich kinach. Normalnie bym obejrzał z polskim dubbingiem z 1976 roku, ale nie dane mi jest zobaczyć, bo ten gnije (lub już zgnił) w archiwach, a dla pro-dubbingowych zjebów większym priorytetem jest to, by dubbingowali Terminatora. Więc jak wypada seiyu? Ano dobrze, ale głos kompletnie nie pasuje do Ariny, a jej babcia ma jakiś za młody głos. Jak chce ktoś zobaczyć animowaną Małą syrenkę wierniejszą baśni, to bardziej ten film poleciłbym. Ale z tych "zgodnych z materiałem źródłowym" animacji to ja preferuje 20-minutowy odcinek z Pan Andersen opowiada. 7/10 03-07-2021, 20:02
Tokyo Godfathers - 16. tytuł (no... 17. bo w jednego dnia obejrzałem dwa specjały Rankin/Bass) mojego całomiesięcznego grudniowego maratonu. Była Ameryka, była Europa, no to Azja. Mimo ciężkich motywów film jest dość zaskakująco pogodny i sporo komizmu związanego z bohaterami. Mimo, że robił to Satoshi Kon z bardziej realistycznym stylem, to postacie mają dość kreskówkową ekspresję, a trio naszych bohaterów zakochuje się zdeczka jak Zespół R (gdyby powstał polski dubbing, to Jarek Budnik byłby perfekcyjny jako Hana z tym swoim głosem Jamesa :)).
A końcowy pościg to spokojnie mógł by się znaleźć w Pokemonach czy innym Yattamanie, nawet zakończenie jest w stylu jakiejś komedii. Są co chwila motywy w stylu obligatoryjnych tear jerkerów, ale twórcy z tym nie przesadzają i szybko łagodzone jakimś luźną puentą. Jedyny taki moment to jest jak Miyuki dzwoni do rodziny i końcówka z Sachiko. Scenariuszowo też wypada dobrze i oferuje sporo twistów - np. backstory Miyuki, człowiek myśli, że dźgnęła ojca, bo ten ją molestował czy coś. A okazuje się być jakimś rozpieszczonym bachorem, który coś ubzdurał sobie. Albo jak sąsiadka rodziców niemowlaka wspomina o sińcach i kuksańcach, to okazuje się że to ojciec obrywał. Animacja oczywiście śliczna. Fajne było kreatywne wykorzystanie napisów początkowych będących bannerami, neonami czy witrynami sklepowymi. A... nie chce mi się szukać minusów - 10/10 Pozycja obowiązkowa 16-12-2021, 22:50
Trafiłem przypadkiem na coś takiego
Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Istnieje zdaje się pierwszy sezon, szykuje się drugi, w międzyczasie był duży film animowany który narobił szumu, generalnie to jest chyba teraz na topie. trailer pierwszego sezonu: i krótka jego recka: I powiem tak - myślałem że to będzie taka kolejna baja dla dzieciaków, poprzerzucam sobie pierwszy odcinek a potem zostawię.. a guzik :p Tzn nie zrozumcie mnie źle, to jest "dla wszystkich", także (a może przede wszystkim) dla dzieciaków, pełno tu znanych i mało interesujących schematów czy dowcipasów, często "przewijałem". Ale jednak mnie wciągnęło, może dlatego że w sumie nigdy nie wiadomo czego się tutaj naprawdę spodziewać. Demony czy Zabójcy wcale nie są jednowymiarowi i jakby.. pokazywani z różnych stron. Często się gra z emocjami widza, wzbudza się sympatię lub antypatię do postaci a potem przekręca się perspektywę. Właśnie główny bohater i jego kumple wcale tu nie są zbyt ciekawi (choć sympatyczni), dużo bardziej interesujące są postacie które go otaczają a jest tutaj całkiem sporo (np b. fajna postać siostry której jest jednak o wiele za mało). A postać Głównego Złego.. Jego wejście to po prostu Mistrzostwo :) Kompletnie teraz nie wiem co o nim i jego poczynaniach tak naprawdę sądzić :) Chociaż cały czas jest tym superpotężnym i okrutnym Głównym Złym :p Generalnie takie.. hm... 8/10 ? Fajne :) 08-01-2022, 14:50
Dalsza część.
W sumie nie tak łatwo się w tym wszystkim połapać i nie jestem pewny czy wszystko dobrze przedstawiam ale szczerze mówiąc nie chciało mi się jakoś specjalnie "kopać". Po sezonie pierwszym wyszedł film kinowy Kimetsu no Yaiba: Mugen Ressha-hen I pojawił się on również w formie serialu w nieco bardziej rozbudowanej formie w liczbie siedmiu odcinków. Nie jestem pewny czy jest to jakby osobna całość czy pierwsza część sezonu drugiego. Generalnie jest to historia dziejąca się w pociągu, kręcąca się wokół Rengoku, jednego z Hashira (Hashira to największe koksy spośród Zabójców Demonów i mistrzowie ich styli). Początek ciekawy, dobra animacja, niezła lokacja, świetna postać Rengoku, kilka naprawdę niezłych pomysłów dotyczących śnienia.. i to w sumie tyle. Potem, niestety zaczyna się typowa sieka. Jeśli ktoś lubi.. Ale w sumie tak naprawdę można sobie darować. Potem następuje sezon 2 którego jak się okazuje wyszło już kilka odcinków (jak na razie widziałem sześć) W gruncie rzeczy schemat jest podobny - jeden z Hashira wyrusza na misję, bohaterowie się dołączają, tym razem lokacją jest Dzielnica Czerwonych latarni i jej domy publiczne (lekkie zdziwko mimo że wszystko jest bardzo grzeczne :) I oczywiście jest to.. Czyżby szykowało się że bohaterowie będą "obskakiwać" wszystkich Hashira po kolei ? Różnicą jest sam Hashira - Tengen Uzui,ekscentryk przypominający ninję z Naruto którego idolem byłby Jack Sparrow. Jest to bardzo zabawna postać a do tego niezły wymiatacz. Do tego pomimo wyglądu "przedstawiciela LGBT" jest to pierwsza od dawna widziana przeze mnie gdzieś postać która klepnęła dziewczynę w tyłek :p (co za czasy że zauważa się takie rzeczy :p) Jest tutaj też pewna zmiana z siostrą bohatera (której ogólnie jest w obu tych historiach bardzo mało) i chyba ktoś się w pewnym momencie za bardzo wzorował na pewnej słynnej walce w Dragon Ball Z. Jest też postać pewnej potężnej demonicy która może się ciekawie rozwinąć (jeśli nie zginie). Obydwie historie nie mają już elementów które mam ochotę przewinąć, ale też - na razie przynajmniej - w zasadzie brak tych rzeczy które tak mi się spodobały w pierwszym sezonie. Ocena łączna.. tak, powiedzmy 5,5/10. Nie ogląda mi się źle ale zaczyna mi brakować powodu po co to właściwie robić ^^ 11-01-2022, 22:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2022, 22:30 przez Rozgdz.)
One Punch Man
W końcu nadrobiłem to kultowe anime i cholera, pierwszy sezon to takie złoto i mistrzostwo. Bawiłem się przednio. Saitama i Genos to tak piękny duet, tak fajnie zbilansowany - jeden mający na wszystko wywalone, troll totalny, a drugi to gość z kijem w tyłku z kosmicznymi ambicjami. Nie licząc małych wyjątków (przede wszystkim wątek Genosa i morderczego cyborga) to 1. sezon może istnieć bez drugiego i w sumie można tylko go sobie powtarzać. Nawet finał jest idealnie skrojony pod Saitamę. Druga seria natomiast totalnie mehowa - zrobiono z tego jakieś pokemony w świecie Saitamy, gdzie jego samego jest tyle co kot napłakał. Ciągnący się w nieskończoność turniej oraz chaotyczne wprowadzanie bohaterów i potworów, no meh totalny. Męczyłem się. Zajebistych momentów tyle co nic, na palcach jednej ręki bym naliczył. Strasznie na siłę to było. Olanie wspomnianego przeze mnie wątku Genosa, niewybaczalne (mam nadzieję, że powrócą do tego w 3. sezonie, ale tak na poważnie, a nie tylko napomknięcie). Garo jest okej, wolałbym, żeby WSZYSTKO kręciło się wokół niego, jeśli chodzi o antagonistów 2. sezonu. Reszta do zapomnienia. 1. sezon - 9/10 2. sezon - 5/10, naciągana ta ocena, miało być oczko mniej, ale za finałowe jebnięcie Saitamy podwyższam :) PS muzyka jest wspaniała, szkoda, że w drugim sezonie tak rzadko można usłyszeć motyw główny Saitamy. Ale kurła, zresztą jego samego na ekranie pewnie nie uzbierałoby się na jeden, pełny epizod. 23-01-2022, 15:26 (11-01-2022, 22:21)Rozgdz napisał(a): Potem, niestety zaczyna się typowa sieka. Przecież cały ten "Demon slayer" to typowa sieka. Obejrzałem pierwszy sezon i generalnie serial polega na tym, że przez kilka odcinków naparzają się z jednym demonem, potem przez kilka z innym, potem przez kilka z jeszcze następnym i tak w kółko. Jak ktoś lubi walki z demonami, to nie będzie się mógł oderwać od ekranu, ale dla mnie formuła tego serialu jest stanowczo za prosta. Bardzo mi brakuje jakiejś fabuły w tym wszystkim. Tak że ja akurat fenomenu tej kreskówki nie rozumiem. 23-01-2022, 17:20
No, niezupełnie. Często jest tak że mamy "złego, potwornego demona" a potem pokazuje się nam jego przeszłość i okazuje się tą tragiczną postacią. I odwrotnie, są postacie niby te "dobre" a potem.. Np w pewnym momencie "zaawansowani" Zabójcy Demonów przybywają, kawaleria na ratunek.. i okazuje się że dla bohatera to gorsza wiadomość niż natknięcie się na te złe, potężne demony :p A potem z kolei poznajemy tych Zabójców bliżej.
Coś za tymi walkami stoi, jakieś historie, tragedie. Demony i zabójcy faktycznie są "postaciami". Natomiast później generalnie to gdzieś znika. Jest budowanych trochę postaci ale to już nie jest to. No, coś tam się teraz niby dzieje ale.. pytanie gdzie to pójdzie . 23-01-2022, 17:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2022, 17:48 przez Rozgdz.) (23-01-2022, 17:47)Rozgdz napisał(a): Często jest tak że mamy "złego, potwornego demona" a potem pokazuje się nam jego przeszłość i okazuje się tą tragiczną postacią. Tak jest w pierwszym sezonie za każdym cholernym razem i zawsze te retrospekcje są wrzucane w momencie, gdy demon umiera. Więc zawsze jest tak, że najpierw widzimy jak demon robi same złe i straszliwe rzeczy, potem bohater przez kilka odcinków z nim walczy, wreszcie zwycięża, demon kona, a podczas tego konania dostajemy nagle obszerną retrospekcję, mówiącą: "Patrz, widzu, wcześniej o tym nie wiedziałeś, ale ten demon wcale nie był taki stuprocentowo zły, po prostu był nieszczęśliwy, ma ci go teraz być żal." Ta emocjonalna zagrywka nigdy nie działa, a po jakimś czasie zaczęła mnie szczerze bawić swoją powtarzalnością. 23-01-2022, 18:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2022, 18:42 przez al_jarid.)
U mnie zawsze działało, bo się tego nie spodziewałem :p
No i masz inną postać która jest tak "ustawiona" aby z nią sympatyzować a potem dowiadujemy się co ona nawyrabiała :p Jest Główny Zły A potem takich zabiegów nie ma. Demony to demony, są tylko do walki i odstrzału, Główny Zły jest po prostu zuy (jak już się raz na sto lat na trzy sekundy pojawi) i.. walimy :p Są dobre postacie Hashira(Filarów) całkiem nieźle zapowiada się postać ojca jednego z nich, coś się zaczyna wreszcie dziać z tą siostrą (której też prawie nie ma), gdzieś tam jest pomału rysowane co co chodzi z Głównym Złym i i wymordowaniem rodziny bohatera.. ..ale pierwszy sezon jest (przynajmniej na razie) naprawdę sporo lepszy. 23-01-2022, 18:55
Pamiętam do dziś jak walczyli z Ruskimi, jakaś lodowe iglo, główny bohater walczył z jakimś rudym ruskiem i... Z tego co kojarzę ucięli to anime tak jak Yu-Gi-Oh, albo ja przegapiłem ostatni odcinek.
Tak czy siak, ja jedynie mogę wrócić do zajebistego intro, bo teraz niedałbym rady obejrzeć anime o puszczaniu bąków ;) 24-02-2022, 23:17 (24-02-2022, 23:17)marsgrey21 napisał(a): Z tego co kojarzę ucięli to anime tak jak Yu-Gi-Oh, albo ja przegapiłem ostatni odcinek. To drugie, bo też oglądałem Bayblade - jak ten główny bohater walczył z tym rudzielcem, jego bestia się ujawniła i przemówiła - młody wygrał i wszystkie zaanektowane bestie przez ruskich wróciły do swych właścicieli. I wszyscy byli happy z wygranej i potem zdziwiłem się tym, że na jakimś niemieckim kanale była druga seria. Co do filmu to czemu - pierwsza seria miała całkiem spoko i dosyć poważną fabułę jak na tego typu okołopokemonowo-bakuganowe anime. 24-02-2022, 23:45 (24-02-2022, 23:45)OGPUEE napisał(a):(24-02-2022, 23:17)marsgrey21 napisał(a): Z tego co kojarzę ucięli to anime tak jak Yu-Gi-Oh, albo ja przegapiłem ostatni odcinek. Ale Yugiego na pewno ucieli! Nie wiem czy w live action fabularnie to przejdzie, losy świata zależne od puszczania bąków xD 25-02-2022, 00:11
Z ucięciem Yugiego masz rację - sam pamiętam, że urwali w momecie jak Yugi walczył z Duke'iem Devlinem. Wiem, że był ciąg dalszy z racji tego, że wcześniej oglądałem na RTL II (i potem też się ciągnęło nie wiadomo ile).
W Polsce z anime skupiających się na graniu stworkami to chyba tylko Pokemony jakoś się utrwaliły w powszechnej świadomości i miały ciągłą emisję. 25-02-2022, 01:00 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Najlepsze openingi i endingi :) z Anime | DrunkenMaster | 23 | 16,192 |
19-04-2024, 19:54 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Cyberpunk anime | Lawrence | 35 | 14,940 |
06-03-2013, 22:06 Ostatni post: Lawrence |
|
| Anime Music Video | Bart | 6 | 3,671 |
26-01-2011, 20:39 Ostatni post: Anielski_Pyl |
|
| Wieczór Anime | starapiekarnia | 6 | 2,743 |
03-09-2008, 19:31 Ostatni post: starapiekarnia |
|
| Festiwal Filmów Anime-wanych - czyli Ghibli w końcu w Polsce | Karol | 11 | 4,710 |
03-10-2007, 15:51 Ostatni post: Karol |
|
| [CENZURA] wielkie roboty, czyli dżapaniz hardkor s-f anime | military | 16 | 5,474 |
27-07-2007, 14:55 Ostatni post: Glut |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |