Anime
Obejrzałem sobie teraz coś takiego co nazywa się "Riding Bean" i jest krótkim 46-minutowym anime.

Jest nawet całe na YT ^^




Choć muszę przyznać że lepiej to się ogląda z oryginalnymi głosami i z napisami.

Znalazłem też o nim taki tekst

https://film.org.pl/a/riding-bean-1989-123369

Od siebie mogę tylko napisać.. To chyba takie coś na czym wzoruje się "Drive" i "Baby Driver" tylko jest więcej testosteronu, dartej blachy, spluw i akcji. YEAAAH !!

9/10, baby ^^

Odpowiedz
(12-03-2022, 14:58)Pelivaron napisał(a): Nadrabiam sobie Kimetsu no Yaiba:




Prawie umarłem na tym z nudów.
Znużyła mnie ta kreskówka, po następne sezony nie sięgam.

Odpowiedz

Odpowiedz
Avatar: Legenda Aanga - amerykańskie anime. Kobieta od dluższego czasu namawiała mnie na obejrzenie i w końcu uległem. Póki co niestety baja jest dla mnie zbyt infantylna. Od pierwszego odcinka czułem, że głownym bohaterom nie ma prawa sie nic stać, bo chronić ich będzie fabuła i rzeczywiście tak jest. Grupa przyjacioł wychodzi cało w każdych możliwych opresji - można w nich strzelać ogniami, zwalać lawiny skalne - wszystko to zostanie zripostowane wiatrami Aanga i wyśmiane przez Sokke. Jestem na 9 odc 2 sezonu ( w całości spodobał mi sie tylko jeden odcinek - ten westernowy z Zuko ratującym rodzine wieśniaków, swoja drogą najciekawsza postać, obstawiam się jednak, że zostanie przyjacielem Aanga). Pytanie - jeśli na tym etapie Avatar średnio mi to podchodzi, głownie przez to, że jest ewidentnie skierowany do 10 letnich dzieci, to jest sens dalej to oglądać? Jakakolwiek głowna postać zginie do końca trwania serialu? Czeka mnie jakis plot twist, który wynagrodzi mi te, jak dotąd, rozczarowujące doznania? Pytam, bo bądź co bądź, jest to kultowa baja, pojawiająca sie w wielu zestawieniach najlepszych animowanych seriali, a i sam Netflix po raz pierwszy w historii swoich adaptacji filmowych postanowił nie obsadzać żadnej głownej roli murzynem (!), co mi bardzo imponuje.
Youniverse

Odpowiedz
Nie, nie ma sensu. Co więcej, serial zachowuje swój najbardziej infantylny chwyt fabularny na sam finał. Wówczas dzieci oglądające Avatara dostają ważną lekcję życia (dość ogólne spoilery):

Odpowiedz
Już nie przesadzajmy, to był serial dla dzieci i młodzieży, a niektórzy mam wrażenie, że mijają się z oczekiwaniami, nikt tutaj nikogo nie oszukuje.

Ja cenię sobie tą serię, ale teraz pewnie nie potrafiłbym z niej czerpać tyle samo radości, bo jestem starszy, co nie zmienia faktu, że to porządna kreskówka.

Odpowiedz
A Reva to spoko postać, a Prey będzie w pytkę.

Odpowiedz
Revy nie skreślam po dwóch pierwszych odcinkach z braku kontekstu, po trzecim już miałem obraz zmarnowanej postaci i tak samo nie skreślam Prey bez obejrzenia, więc cicho tam dupa.

Odpowiedz
(16-06-2022, 18:48)Bartholomew napisał(a): Jestem na 9 odc 2 sezonu ( w całości spodobał mi sie tylko jeden odcinek - ten westernowy z Zuko ratującym rodzine wieśniaków, swoja drogą najciekawsza postać, obstawiam się jednak, że zostanie przyjacielem Aanga). Pytanie - jeśli na tym etapie Avatar średnio mi to podchodzi, głownie przez to, jest ewidentnie skierowany do 10 letnich dzieci, to jest sens dalej to oglądać?

Chyba nie. Mi się akurat najbardziej podobał drugi sezon, natomiast trzeci rozczarował mnie tym, w jaki sposób poprowadzono fabułę. Co nie zmienia faktu, że mimo słabszej końcówki i tak nadal lubię ten serial.


(16-06-2022, 18:48)Bartholomew napisał(a): Netflix po raz pierwszy w historii swoich adaptacji filmowych postanowił nie obsadzać żadnej głownej roli murzynem (!), co mi bardzo imponuje.

Murzynami obsadza się "białe" fantasy. Jeśli film jest oparty na kulturze azjatyckiej (jak "Mulan" czy właśnie "Avatar") zatrudniasz Azjatów. Jeśli jest oparte na kulturze europejskiej (inne rimejki Disneya, "Wiedźmin", "Rings of power"), musisz między białych domieszać Murzynów. Na tym polega cały figiel z diversity, że działa tylko w jedną stronę.

Odpowiedz
Co za dużo to nie zdrowo.

[Obrazek: FVfpndZUYAQgnpt?format=jpg&name=small]

Na live action zerknę z ciekawości, ale reszta zapowiedzianych seriali i filmów, no sorry, ale lore Avatara nie jest aż tak ciekawy i rozbudowany.

Odpowiedz
Ale to animacje?
Po ch... filmowa Korra, 4 sezony miała, co tam można dodać? 1,5 h nożyczkowania się z Asami?
I mówię to jako członek zdecydowanej mniejszości, która zdecydowanie woli jej serial od oryginału.

Odpowiedz
Animacje, animacje. Tam całe studio powstało związane z Avatarem, mnóstwo tych produkcji mają robić.

Odpowiedz
Netflix szykuje się do spierdolenia kolejnego anime/mangi.

[Obrazek: yu%20yu_5e78f8e26cf06.jpeg]

[Obrazek: JA_YYH_CA_Yusuke_Vertical_RGB.jpeg?resiz...1096&ssl=1]

[Obrazek: 25390fd218c8acb3732f71af06313f121657965454_main.jpg]

Średnio mnie to rusza, tak długo jak nie tkną innego dzieła Togashiego czyli Hunter X Hunter, to jest ok.

[Obrazek: 20477b1398fc9a36c41c8bbced6901964f1d1cbe_hq.gif]

Odpowiedz
Ale ten nowy Death Note chętnie obejrzę. Widziałem 1 sezon Stranger Things od braci Duffer, i jestem w stanie uwierzyć że wyciągną coś więcej z tego materiału, niż ten średni film Wingrada. To zawsze był materiał na serial, budujący stopniowo napięcie, nie na film.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
Długo się bawili z tematem, pamiętam, że do ostatniej chwili mieli scenarzystę do sequela tego dziadostwa z 2017, ale przyznam szczerze, że tamten na ten moment to dla mnie taki fajny pozbawiony logiki kampowy guilty pleasure, gorzej gdy ktoś jest blisko materiału źródłowego i coś tam psuje co wpływa na całość, ale tamten film miał mało wspólnego z oryginałem poza imionami, notatnikiem i Ryukiem.

Odpowiedz
Bagiński jednak wyreżyserował tych Rycerzy Zodiaku, na San Diego Comic Con mają pokazać trailer, w obsadzie Nick Sthal, Famke Janssen i Mark Dacascos.

[twitter]https://twitter.com/KotZmovie/status/1549831546248503296?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1549831546248503296%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fcomicbook.com%2Fanime%2Fnews%2Fknights-of-the-zodiac-saint-seiya-movie-poster%2[/twitter]

Odpowiedz
(16-06-2022, 18:48)Bartholomew napisał(a): Avatar: Legenda Aanga - amerykańskie anime. Kobieta od dluższego czasu namawiała mnie na obejrzenie i w końcu uległem. Póki co niestety baja jest dla mnie zbyt infantylna. Od pierwszego odcinka czułem, że głownym bohaterom nie ma prawa sie nic stać, bo chronić ich będzie fabuła i rzeczywiście tak jest. Grupa przyjacioł wychodzi cało w każdych możliwych opresji - można w nich strzelać ogniami, zwalać lawiny skalne - wszystko to zostanie zripostowane wiatrami Aanga i wyśmiane przez Sokke. Jestem na 9 odc 2 sezonu ( w całości spodobał mi sie tylko jeden odcinek - ten westernowy z Zuko ratującym rodzine wieśniaków, swoja drogą najciekawsza postać, obstawiam się jednak, że zostanie przyjacielem Aanga). Pytanie - jeśli na tym etapie Avatar średnio mi to podchodzi, głownie przez to, że jest ewidentnie skierowany do 10 letnich dzieci, to jest sens dalej to oglądać? Jakakolwiek głowna postać zginie do końca trwania serialu? Czeka mnie jakis plot twist, który wynagrodzi mi te, jak dotąd, rozczarowujące doznania? Pytam, bo bądź co bądź, jest to kultowa baja, pojawiająca sie w wielu zestawieniach najlepszych animowanych seriali, a i sam Netflix po raz pierwszy w historii swoich  adaptacji filmowych postanowił nie obsadzać żadnej głownej roli murzynem (!), co mi bardzo imponuje.

 UWAGA SPOJLERY No i obejrzałem, siła rozpędu i własnej glupoty - mam niestety tak, że jak coś już zaczne to musze dokończyć, choćbym miał sie zesrać z nudów.

Umówmy się - jak się strzela ogniami, manipuluje falami, taranuje ziemią i tworzy wichury, to siłą rzeczy ktoś POWINIEN zginąć.  Nawet w bajce dla dzieci - niech to będzie kuźwa ze starości, jakis senior na łożu śmierci przypominający bohaterowi, że jest "naszą jedyną nadzieja", jadąc po najwiekszych kliszach, ale dodając chociaż trochę dramaturgii. Ewentualnie po to, by wprowadzić dzieciarnie (serialową i tę przed telewizorami) w temat śmierci.  W Avatarze nie umiera NIKT. Przecież przemiana Zuko byłaby znacznie bardziej wiarygodna, gdyby jego wuj Iroh zginął z ręki, dajmy na to, Azuli, ale nie, po co pozbywać się jednego z piętnastu comic reliefów. Twórcy avatara uznali, że Aang przeżyje katharsis pod wpływem megażółwia mocy, o którym nic wczesniej nie było wiadomo.

Ogólnie nie rozumiem za bardzo kultu Avatara, ani bohaterowie, ani świat, ani zasady w nim panujące nie są w żaden sposób oryginalne -  zwykle fantasy z kolejną nudną wariacją na temat wybrańca zmixowaną z elementami kultury wschodniej i innuickiej. 
Youniverse

Odpowiedz
Jako ktoś kto bardzo lubił Avatara, a teraz nie dba zbytnio o tą franczyzę powiem, że urok Avatara tkwił w postaciach, wielowymiarowych jak na skandardy animacji i prosty ale równie sympatyczny worldbuilding, całość była kierowana do dzieciaków i opierała się o motyw przygody i decyzjach i rozwoju pacyfisty Aanga, czy ktoś mógł umrzeć? Tak, czy to wpływa na to na czy się skupia serial? Nie.

Z drugiej strony to nie prawda, że nikt nie ginie, cały klan Aanga zginął, matka Katary zgineła, księżniczka Yue zginęła, syn Iroh zginął, avatar Roku został pozostawiony na śmierć przez Sozina, Jet zginął i to była istotna śmierć, Admirał Zhao też zginął.

Odpowiedz
(13-09-2022, 15:04)Bartholomew napisał(a): W Avatarze nie umiera NIKT.

Ach, Marsgrey mnie ubiegł :/

Zakończenie "Avatara" rzeczywiście słabuje, w ogóle trzeci sezon był słabo pomyślany i rozegrany, ale ja tam serial i tak bardzo ciepło wspominam. Ale kto wie, może po tych piętnastu latach powinienem zrobić sobie powtórkę i sprawdzić, czy obecnie nadal bym się dobrze przy tym bawił.

Odpowiedz
Bartholomew tyle się rozpisał, a nie wspomniał o najważniejszej postaci Ostatniego Władcy RiGCZu - generała Iroh. Już za samą tę postać Avatar wybija się ponad przeciętność. Bardzo lubię ten serial, namówiła mnie na niego kobieta, a po paru odcinkach wsiąkłem maksymalnie. Jeśli jednak drażni Cię infantylność produkcji, to sprawdź drugą część - Legendę Korry. Pierwszy sezon dostarcza to, czego brakowało Ci w oryginale - jest poważniejszy, patrzy na postać Avatara zupełnie inaczej no i ma super mocną końcówkę, totalnie nie pasującą do przeciętnego serialu dla dzieci.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepsze openingi i endingi :) z Anime DrunkenMaster 23 16,192 19-04-2024, 19:54
Ostatni post: OGPUEE
  Cyberpunk anime Lawrence 35 14,940 06-03-2013, 22:06
Ostatni post: Lawrence
  Anime Music Video Bart 6 3,671 26-01-2011, 20:39
Ostatni post: Anielski_Pyl
  Wieczór Anime starapiekarnia 6 2,743 03-09-2008, 19:31
Ostatni post: starapiekarnia
  Festiwal Filmów Anime-wanych - czyli Ghibli w końcu w Polsce Karol 11 4,710 03-10-2007, 15:51
Ostatni post: Karol
  [CENZURA] wielkie roboty, czyli dżapaniz hardkor s-f anime military 16 5,474 27-07-2007, 14:55
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości