Anime
(13-09-2022, 15:28)Corn napisał(a): Bartholomew tyle się rozpisał, a nie wspomniał o najważniejszej postaci Ostatniego Władcy RiGCZu - generała Iroh.

Ależ wspomniał. Napisał, że Azula powinna go zabić.

(13-09-2022, 15:28)Corn napisał(a): Jeśli jednak drażni Cię infantylność produkcji, to sprawdź drugą część - Legendę Korry. Pierwszy sezon dostarcza to, czego brakowało Ci w oryginale - jest poważniejszy

Jak dla mnie absolutnie nie, humor jest tam naprawdę infantylny i słaby, kilka półek niżej niż w "Awatarze". Walki są super, ale reszta była mizerna - po pierwszym sezonie nie miałem ochoty sięgać po następne. Ale oczywiście to tylko moje zdanie, innym ludziom ma prawo się podobać :D

Odpowiedz
Cytat:Ależ wspomniał. Napisał, że Azula powinna go zabić.
Faktycznie, muszę iść do okulisty ;)

Cytat:Jak dla mnie absolutnie nie, humor jest tam naprawdę infantylny i słaby, kilka półek niżej niż w "Awatarze". Walki są super, ale reszta była mizerna - po pierwszym sezonie nie miałem ochoty sięgać po następne. Ale oczywiście to tylko moje zdanie, innym ludziom ma prawo się podobać :D
Zabawne ja odwrotne wrażenia mamy :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(13-09-2022, 15:16)marsgrey21 napisał(a): Z drugiej strony to nie prawda, że nikt nie ginie, cały klan Aanga zginął, matka Katary zgineła, księżniczka Yue zginęła, syn Iroh zginął, avatar Roku został pozostawiony na śmierć przez Sozina, Jet zginął i to była istotna śmierć, Admirał Zhao też zginął.

klan Aanga, matka Katary, syn Iroha, avatar Roku - występują tylko w retrospekcjach, zginęli przed wydarzeniami z bajki, więc nie wiem w którym momencie miałem się nimi przejąć
ksieżniczka Yue - postać pojawiajaca sie w 3. odcinkach, mająca może z 5 minut czasu ekranowego - ona z techniczego punktu widzenia nie ginie, a wraca do ksieżyca(?), by sie z nim zjednoczyć, ale ok, niech będzie
Jet - tutaj bym się zgodził...ale w odcinku z teatrem, któryś z bohaterów stwierdza, że w sumie to nie wiadomo czy umarł czy jednak przeżył - tak żeby widzom nie było było zbyt smutno
Admirał Zhao - ok, pochłoneła go jakaś wodna pieśc, zakładam, że wykitował, zaliczamy :)

Cytat:Bartholomew tyle się rozpisał, a nie wspomniał o najważniejszej postaci Ostatniego Władcy RiGCZu - generała Iroh.

jedyna sensowna postać. nowe serie powinny dotyczyć jego młodości, może rzuciłbym okiem.

Cytat:humor jest tam naprawdę infantylny i słaby, kilka półek niżej niż w "Awatarze"

bardziej infantylny niż slapstick i żarty na poziomie świnki Pepy, którymi raczyła nas "Legenda Aanga"?

daruje sobię raczej już uniwersum Avatara, obejrzałem, opinie mam wyrobioną. 
Youniverse

Odpowiedz
(13-09-2022, 23:05)Bartholomew napisał(a): Jet - tutaj bym się zgodził...ale w odcinku z teatrem, któryś z bohaterów stwierdza, że w sumie to nie wiadomo czy umarł czy jednak przeżył - tak żeby widzom nie było było zbyt smutno

To nie tak. Jego śmierć jest faktem, to kanoniczne itp., ale sama scena została przedstawiona mało konkretnie, jakby bez postawienia kropki nad i, bo producenci się niby wtrącili. A scena w teatrze i ta kwestia, że śmierć Jeta była bardzo niejasna, miała być właśnie takim trochę prztyczkiem w nos pod adresem producentów, którzy nie pozwolili przedstawić śmierci Jeta bardziej jednoznacznie.


(13-09-2022, 23:05)Bartholomew napisał(a):
Cytat:humor jest tam naprawdę infantylny i słaby, kilka półek niżej niż w "Awatarze"

bardziej infantylny niż slapstick i żarty na poziomie świnki Pepy, którymi raczyła nas "Legenda Aanga"?

Kurde, nie oglądam "Świnki Peppy", więc nie wiem, ale skoro mówisz, że poziom żartu jest jak w "Avatarze", to może powinienem rzucić okiem. Bo mnie akurat "Avatar" bawił. To było dawno temu, ale jednak.

Wszystko tu jest kwestią gustu. Moim się nie sugeruj, bo wychodzi, że odbieramy ten serial całkiem inaczej. A skoro tak, to może właśnie gust Corna, który woli "Legendę Korry", okaże się zbieżny z twoim.

Odpowiedz
Vampire Hunter D - mój spooktober to okazja do przejrzenia różnych podgatunków, krajów i stylów. Tak więc znalazło się miejsce na animację (zanotować znowu: w następnym październiku obejrzeć jedną z tych horrorowych animek dla dzieci, których się nie nadrobiło). A tak się składa, że dziś mam w bibliotece spotkanie obchodzące Dzień Animacji.

Najlepiej wypada scenariusz. Co prawda to standardowa opowieść o samotnym wojowniku, który kopie dupska wrogom w nieprzyjaznym środowisku. Po odpowiednio długim wstępie jest nieustanna akcja, gdzie D pokonuje kolejne maszkary niczym bossów w grze video (byłby z tego spoko arcade). Ale też nie ma ciągłej akcji i są momenty przestoju, a postacie niekiedy zmieniają strony. Główny antagonista odpowiednio złowrogi - stary dziad, który chce hajtnąć młodą dziewuszkę mogącą robić mu za wnuczkę, głównie z nudów. No i postać dziecka nie wkurwia, a to zawsze plus.

Animacja wciąż dobra, choć widać że powstała na rynek domowy. M.in. płynność znacznie mniejsza, a i zamek Hrabiego na zewnątrz dość biednie wyglądający, bardziej jak ze kreskówki z lat 60. Muzyka też taka sobie - głównie połuczyny po Koszmarze z ulicy Wiązów , a napisach końcowych jakieś disco nippono

Voice acting bardzo dobry. Swoją drogą lekarzyna mówiący o konsekwencjach obozu dla zakażonych brzmiał bardzo podobnie do śp. Andrzeja Gawrońskiego i nie miałbym przeciwko, gdyby te klasyki anime otrzymały polską wersję językową.

7/10

Odpowiedz
Akiry nie widzialem pewnie z 15 lat. Musze zrobic powtorke, zapominalem jak oblednie to anime wyglada:











Gdyby tak powstalo jeszcze jakies (tzn.obecnie i tak wygladajace) 80s style s-f anime.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
OGUPEE, obadaj asap Bloodlust, to jest jeden z tych nielicznych sequeli przebijajacych oryginal

Odpowiedz
Podpisuję się pod opinią powyżej, a różnica jest kolosalna.

Odpowiedz
Chyba najlepiej tutaj... :) Reżyseruje Tomasz Bagiński. W obsadzie m.in. Sean Bean, Famke Janssen i Mark Dacascos.

Odpowiedz
Takie tam straight to vhs. Nie pamiętam tej bai za bardzo z dzieciństwa, więc na szczęście nie boli.

Odpowiedz
Kolejny powrót Miyazakiego z emerytury. Premiera 14 llipca 2023 :)

[Obrazek: how-do-you-live-hayao-miyazaki-dbcce.JPG]

Odpowiedz
Miyazaki mógłby pyknąć na pożegnanie coś w deseń Księżniczki Mononoke/Spirited Away, ale to zdaje się znów jakaś próba realizmu, więc jestem tak letnio zainteresowany. "Zrywa się wiatr" jakoś mnie wynudziło, choć film był śliczny wizualnie i narracyjnie z pewnością więcej niż poprawny. Byłoby jednak pięknie gdyby Ghibli udało się odrodzić i wrócić do tego, czym było w swoich najlepszych czasach.

Odpowiedz
Ghibli jest teraz trochę jakby bladym cieniem siebie z dawnych lat, podobnie jak... w sumie chyba każda wytwórnia filmowa obecnie. Kurde, zaprawdę kijowe czasy dla miłośników filmu.

Odpowiedz
Chciałem polemizować i za przykład dać Pixara, ale zorientowałem się, że tak jak kiedyś potrafili trzaskać arcydzieła rok w rok, tak teraz coś naprawdę wyjątkowego serwują raz na 3-5 lat.

Odpowiedz
Obejrzałem "Steins Gate" i faktycznie bardzo dobry, może w top15 anime jakie widziałem.

Główna oś fabularna to majstersztyk, jest tym czym Tenet mógł być, poprowadzona konsekwentnie od samego początku do samego końca (czy też może na odwrót). Trochę wolno się rozkręca, daje czas na przedstawienie bohaterów i pokazanie świata, ale gdzieś tak od 5 odcinka naprawdę wciąga, że ciężko się oderwać aż do samego końca (obejrzałem 24 odcinki za jednym zamachem).

Doskonały klimat, mistycyzm i tajemniczość podróży w czasie, świetna muzyka, momentami artystyczne kadry.
I główni bohaterowie na plus.

Niemniej, po tym jak się naczytałem że to absolutne arcydzieło - nie mogę się zgodzić. Po pierwsze niektóre postacie drugiego planu są dosyć słabe, albo mało przekonywujące, albo przerysowane (np. Suzuha i Moeka). Po drugie momentami jest zdecydowanie za dużo cukierkowatości, klimatów "nyan nyan", dziewczynek z kocimi uszami udających koty. Po trzecie momentami za dużo "komedii" w nieodpowiednich momentach. Jeden z głównych bohaterów spotyka swoją przyszłą córkę i żegnając się z nią (gdy w tle gra dramatyczna muzyka), pyta kim jest jej matka i czy ma fajne cycki, cringe.

Sporo ludzi mówi, że serial powinien się skończyć na 22 odcinku, z czym się akurat nie zgadzam. Lubię w anime dużą dawkę mroku, rozpaczy, wątków zemsty i tak dalej, ale trzeba wiedzieć gdzie zachować balans. Jeśli większość flmu/serialu jest depresyjna, to happy end może być lepszy od tragiczno-artystycznego, złego zakończenia. No i jakby nie patrzeć, pierwsze zakończenie nijak nie łączy się z pierwszym odcinkiem i pozostawia zbyt wiele zdarzeń bez wyjaśnienia. Niemniej, przejście z pierwszego zakończenia do nagłego retconu i odwracania wszystkiego o 180 stopni w dwóch ostatnich odcinkach jest mocno niefortunne.
Twórcy ewidentnie zdawali sobie z tego sprawę, wstawiając zwrot wydarzeń już po napisach końcowych 22 odcinka, niemniej, dało się ten przeskok zrobić lepiej.

Odpowiedz
Suzume - cichaczem leci sobie w kinach, to poszedłem. I jak dla mnie zjada to na śniadanie ostatniego Kota w butach. Jasne, że konwencja inna, ale ujmuje o wiele bardziej swoimi pomysłami, nawet jeśli ogółem w jakiś sposób przetwarza poprzednie filmy twórcy jak i w ogóle stworzone jest z klocków dobrze znanych ze Studia Ghibli. Poza tym jest tu wszystko czego brakuje obecnie kinu hollywoodzkiemu. Nawet fakt, że to również historia niesiona na barkach kobiet i faceci są w sumie zminimalizowani ma sens i nie owocuje "strong female character", która jest we wszystkim zajebista i musi pokanać zły patriarchat. Ba! Samo zakończenie pewnie trafi tu na czarną listę Keiry Knightley :)

8/10 i serduszko
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Materiał o tym jak Rosja hejtuje chińskie bajki (fun fact - w Rosji i byłych republiki ZSSR na anime też się mówi chińskie bajki):

Odpowiedz
Tak właściwie to określenie spotykam wyłącznie w internecie. Żyję prawie 40 lat i nie słyszałem nigdy na uszy, żeby ktokolwiek naprawdę nazywał anime "chińskimi bajkami", nawet moi stetryczali dziadkowie w latach 90-tych, jak oglądałem te wszystkie kreskówki na Polonii, bez trudu umieli odróżnić Japonię od Chin.

Odpowiedz
To ja na żywo uwielbiałem mówić klasowym mangozjebkom że dla mnie Chiny i Japonia to jedno i to samo, tam od groma żółtych i tam od groma żółtych i trolling działał. No i oczywiście że dla mnie anime to tandeta z chinuf XDD.

Odpowiedz
W sumie to trochę mnie bawi, że wszyscy się tak uparli, żeby na animacje z Japonii używać tego terminu "anime", bo dla Japończyków on oznacza wszystkie animacje, bez względu na miejsce produkcji. A ludzie poza Japonią sobie wymyślili, że będą sobie używać tego słowa, ale na kreskówki z Japonii. A śmieszy mnie to, jak widzę czasem dyskusje np. na Filmwebie, gdzie nieraz ktoś się irytuje, gdy ktoś inny napisze o animacji z Japonii "kreskówka". Wtedy zaraz się ktoś odpala, że "to nie jest kreskówka, to anime!!!". Jakby to, kurde, nie było to samo.

Mam wrażenie, że niektórzy uważają określenie "kreskówka" za uwłaczające, i utarło się używanie tego "anime" w odniesieniu do japońskich kreskówek, żeby je jakoś znobilitować. Żeby zaznaczyć, że to nie są jakieś baje dla dzieci, tylko całkiem odrębna gałąź kultury i w ogóle.

No beka dla mnie, bo, tak jak już napisałem, "anime" dla Japończyka to każda kreskówka, więc nie tylko "Ghost in the Shell" czy inny "Akira", ale też "Król lew", "Struś pędziwiatr" i "Reksio". Więc odbieram upór wielu fanów japońskiej animacji w sprawie terminologii jako coś trochę snobistycznego. Bo to trochę tak, jakbym oglądając kreskówki podukcji USA, upierał się, że nie, to nie są wcale żadne kreskówki, wy ignoranci! - to są "cartoons", i nie powinno się mieszać tych pojęć :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepsze openingi i endingi :) z Anime DrunkenMaster 23 16,192 19-04-2024, 19:54
Ostatni post: OGPUEE
  Cyberpunk anime Lawrence 35 14,940 06-03-2013, 22:06
Ostatni post: Lawrence
  Anime Music Video Bart 6 3,671 26-01-2011, 20:39
Ostatni post: Anielski_Pyl
  Wieczór Anime starapiekarnia 6 2,743 03-09-2008, 19:31
Ostatni post: starapiekarnia
  Festiwal Filmów Anime-wanych - czyli Ghibli w końcu w Polsce Karol 11 4,710 03-10-2007, 15:51
Ostatni post: Karol
  [CENZURA] wielkie roboty, czyli dżapaniz hardkor s-f anime military 16 5,475 27-07-2007, 14:55
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości