Anime
Ja to lata już żadnego anime nie widziałem. Nie mogę się przebić przez durnowaty humorek, jedyne które mi jeszcze kiedyś wchodziły, to te poważne - Boku Dake/Erased, jeszcze te filmy i antologie anime były spoko. Za dzieciaka i nastolatka byłem zanurzony w Naruto i Bleachu, dziś nie wiem czy bym przebrnął. A Bleacha nawet nie skończyłem.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
(11-08-2023, 08:26)al_jarid napisał(a): Tak właściwie to określenie spotykam wyłącznie w internecie. Żyję prawie 40 lat i nie słyszałem nigdy na uszy, żeby ktokolwiek naprawdę nazywał anime "chińskimi bajkami", nawet moi stetryczali dziadkowie w latach 90-tych, jak oglądałem te wszystkie kreskówki na Polonii, bez trudu umieli odróżnić Japonię od Chin.
Moja mama mówiła na Polonię1 "to chińskie". A, że w Polsce na animacje mówiło się "bajki", a w anime zwykle pojawiało się to krzaczkowate pismo, gdzie dla wielu ignorantów było z automatu chińskie (nie mówiąc o różnicach między Japonią a Chinami).

(11-08-2023, 13:33)al_jarid napisał(a): Bo to trochę tak, jakbym oglądając kreskówki podukcji USA, upierał się, że nie, to nie są wcale żadne kreskówki, wy ignoranci! - to są "cartoons", i nie powinno się mieszać tych pojęć :D
Taka ciekawostka. Jak w Polsce pierwszy raz wyświetlano animacje braci Fleischer (tych od Betty Boop i animowanego Popeye'a) to określane były "flajszerówkami".

Odpowiedz
Wczoraj obejrzałem z familia "Boso przez Hiroszimę" (aka Barefoot Gen aka Hadashi no Gen).
Mega film, chyba jeden z najbardziej poruszających filmów osadzonych w realiach II WŚ jakie widziałem.

To jest jeden z tych filmów, które powinno się dzieciom puszczać w szkole.

"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Fakt, mocny film. Jeszcze ta retro animacja, przez co brutalizm nie wypada jak efekciarskie gore, tylko prawdziwa ludzka niedola. Wiem że jest druga część, ale nie znalazłam nigdy z angielskimi napisami.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
Za to są napisy polskie do drugiej części w sieci i można je ściągnąć (w tej wersji oglądałem dwójkę, gdy robiłem wspólny double feature z matką).

I dwójkę też polecam.

Odpowiedz
Pierwsze foty z ostatniego filmu Mistrza Miyazakiego. Oby trafiło to do polskich kin.

[Obrazek: f3glrzhw8aa8kyq.jpg]
[Obrazek: f3glrzfxgaaabzv.jpg]
[Obrazek: f3xp3jma0aa1yd.jpg]
[Obrazek: f3xp3jnawaa4zrb.jpg]
[Obrazek: f3glrzgw4aibcfz.jpg]

Odpowiedz
Nigdy nie rozumiałem jego fenomenu, co innego Satoshi Kon, wciąż liczę, że dokończą Dreaming Machine.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz


Obejrzy się, bo uważam One Piece za równie przecenione i przehajpowane gówno jak ten cały Demon Slayer, nigdy nie dawałem rady zbyt dużo przeczytać (mangi) czy obejrzeć (anime), bo ta historia jest tak do granic przeciągnięta, że brak słów, żeby to był jeszcze przypadek Berserk albo Hunter X Hunter, gdzie mamy do czynienia z naprawdę ciekawymi historiami, w których postacie giną (nie jak w One Piece) i autorzy skrupulatnie nad nimi pracują i czasami przerwy w ich wydaniu potrafią trwać lata. W przypadku One Piece mamy "ciągłe" wydawanie kolejnych rozdziałów co tydzień od 1997 i końca nie widać, więc zerknę na to z nudów, bo to, że netflix to scanceluje po jednym sezonie jest więcej niż pewne.

Na avatara już się nie napalam, bo netflix z Bebopem i teraz z One Piece potwierdza, że niezależnie kto nad tymi serialami pracuje, zawsze wyglądają one jakby kręcili je fani z YT z nieco większym budżetem, mnóstwo tutaj tych dziwnych ujęć od dołu pod kątem, to samo było w Bebopie, wszystko jest przeniesione 1:1, włącznie z postaciami rzucającymi nazwy zwyczajnych uderzeń pięściami (co nie działa, bo to live action, nie animacja, inne medium, inne zasady), szczególnie japońscy aktorzy wyglądają po prostu jak cosplayerzy. Główny aktor idealnie jest obsadzony za to.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Jestem po dwóch odcinkach One-Piece i tak... Obsada jest ok, Luffy w szczególności, niektóre postacie jednak, w tym Luffy czasem nie przypominają tych z mangi, między innymi Luffy i Nami, Luffy jest pobudzony do przesady, Nami wyciszona i beznamiętna, choć w oryginalne jest żwawa i cwana, z kolei Zoro... Gość nie gra to źle, ale do roli zawadiaki i łowcy wzięli chłopaczka o wyglądzie typowego członka jakiegoś K-Pop bandu, to tak jakby Chalamet został obsadzony jako Logan.

To jednak adaptacja i potrzebne są zmiany których moim zdaniem jest zbyt mało odnośnie wizualnej strony, całość wygląda wiarygodnie, czasami netfliksowo, ale nie wybija to z rytmu, jednakże to, że przenieśli to wszystko 1:1 bez pewnych modyfikacji czasami kuje w oczy, no bo mamy np. marynarkę w przedszkolnych kubraczkach i starszego kapitana/żywą legendę z czapeczką z misiem na głowie, takie rzeczy da się odpowiednio zmodyfikować by wyglądało to mniej groteskowo bo przez to większość postaci wygląda jak cosplayerzy.

W drugim odcinku pojawia się morski potwór i o panie, to jest kinowa jakość, fakt, że w wieślixie smok wyglądał jak wypierdek pokazuje jak netflix poszedł do narodowego skarbu Polski, a jak do skarbu Japonii.

Klimat, fabuła, przygoda, to wszystko generalnie gra, przyjemnie się patrzy, choć ja się jakoś niesamowicie nie angażuje, jedyny zarzut i to olbrzymi to praca kamery i oświetlenie, dosłownie każde ujęcie jest pokazywane pod jakimiś dziwnymi kątami, z góry, z dołu, z boku i kamera zawsze jest przechylona i zawsze w zbliżeniu na twarz, do tego dochodzi sztuczne oświetlenie co sprawia wrażenie teatru telewizji, a nie serialu telewizyjnego.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
W Polsce premiera na Młodych Horyzontach


Odpowiedz
Wygląda jak Miyazaki: Greatest Hits.
Co może być dobrą albo złą rzeczą.

Odpowiedz
Nigdy nie byłem fanem jego twórczości, może przesadzam, ale uważam, że jego filmy są przeceniane, a gość też nie ma w obie za grosz pokory.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Przeoczyłem zapowiedź, że jeden z najlepszych seriali grozy anime doczeka się pełnego metrażu:

Odpowiedz
Dwa istotne newsy.

Po pierwsze, ludzie z Ghibli zaprzeczyli jakoby The Boy and the Heron miał być ostatnim filmem Miyazakiego. Ponoć już wstępnie planuje kolejny projekt.
Po drugie, po 10 LATACH KURWA na ekrany wreszcie powraca jedno ze szczytowych osiągnięć ludzkiej cywilizacji:

Rebellion miała tak bezczelnie otwarte zakończenie, że przerwa długości dekady była perwersyjnie sadystyczna nawet jak na standardy tego psychopaty Urobuchiego.

Odpowiedz
15 grudnia zremasterowana wersja Akiry w 4k ma być wyświetlana w sieci Multikino.


Odpowiedz
Będzie polski dubbing ;)?

Odpowiedz
(13-10-2023, 22:36)Kwasiboromir napisał(a): 15 grudnia zremasterowana wersja Akiry w 4k ma być wyświetlana w sieci Multikino.


Mniam, Akira na duzym ekranie, poezja. W ogole lata 80/90 dla japonskiej animacji to zloty okres:

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Właśnie sięgnąłem pierwszy raz po "Cowboy Bebop" (jestem na 7ym odcinku) bo usłyszałem że to coś w stylu "Firefly". Ktoś powie o co chodzi? Bo - jak na razie przynajmniej - to zupełnie inne klimaty. "Cowboy Bebop" to przeniesione w kosmos lata 70e z ich filmowymi strzelaninami, pościgami samochodowymi, modą, walkami Bruce'a Lee, muzyką, itd. Kurde, nawet intro jak dla mnie to lata 70e.



Ok, postacie latają statkiem po kosmosie i im się nie przelewa ale to na razie jedyne podobieństwo. Skąd więc takie opinie ?

Odpowiedz
Dobra, cały serial za mną, został film. I co tutaj napisać z sensem, hm...

Oczywiście wygląda to zajebiście. Jeśli chodzi o jakość odcinków.. kilka ostatnich jest bardzo dobrych ale wcześniej bynajmniej mnie to nie zachwyciło. Ekipa jest zbiorem indywidualności które są jakby osobno, dopiero mocno z czasem zaczynają mieć interakcje. I wtedy zaczyna być dużo fajniej.
"Firefly" zaczerpnęło pewnie z Bebopa pomysł latających wysp które pojawiły się w jednym odcinku i tu i tu.
Podoba mi się cały systematycznie prowadzoany koncept zniszczenia Ziemi i związana z tym historia Faye.

Wciąż nie bardzo widzę dlaczego kupa ludzi nazywa to westernem. Bo nazywa się "Cowboy Bebop" i kończy tekstem "see you space cowboy"? Można i tak.

Generalnie lata 70e z odniesieniami do "współczesnych" hitów. Jeden zabójca używa takich noży jak Dany Trejo w "Desperado", ktoś tu jedzie koniem windą jak w "True Lies", jeden odcinek jest chyba oparty na pierwszym Indianie Jonesie, pojawiają się Blues Brothers jako opryszki.. ale najbardziej wkurzał mnie Vicious który jest chyba po prostu Top Dollarem z "The Crow".




Humor serialu bardzo mi odpowiadał ale.. kurczę, jak w dramatycznych momentach pod koniec przelatuje stado białych gołębi to to jest takie mrugnięcie okiem do Johna Woo... Uuuch.

W ogóle mam wrażenie jakbym oglądał tylko pierwszy sezon bo jakby nie było to wszystko dopełnione. Gdzieś tu jakby się szykował wątek romantyczny między Spikiem a Faye.. Jest mocno niewyjaśniona relacja Vicious/Spike/Julia - bo z tych urywków wspomnień by wynikało że Spike i Vicious byli kiedyś.. przyjaciółmi?
Postacie są jakby nie wybrzmiałe. Właściwie to właśnie było ciekawe co teraz będzie ze Spikiem gdy się rozliczył z przeszłością albo z Faye gdy poznała swoją i odzyskała wspomnienia i osoby z przeszłości. Albo Ed która też już się zmieniła. Powiedziałbym że serial się skończył gdy się właśnie zaczynał. Może taki był właśnie pomysł ale mam uczucie mocnego niedosytu.

Muszę jednak powiedzieć że rozumiem kultowość bo gdy próbuję sobie ten serial wstawić gdzieś koło roku dwutysięcznego.. Przyznaję, zrobiłby pewnie na mnie ogromne wrażenie.
No, ale obejrzałem to teraz jako stary, cyniczny dziad z bagażem doświadczeń :P
Ode mnie więc całościowo 7/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepsze openingi i endingi :) z Anime DrunkenMaster 23 16,192 19-04-2024, 19:54
Ostatni post: OGPUEE
  Cyberpunk anime Lawrence 35 14,940 06-03-2013, 22:06
Ostatni post: Lawrence
  Anime Music Video Bart 6 3,671 26-01-2011, 20:39
Ostatni post: Anielski_Pyl
  Wieczór Anime starapiekarnia 6 2,743 03-09-2008, 19:31
Ostatni post: starapiekarnia
  Festiwal Filmów Anime-wanych - czyli Ghibli w końcu w Polsce Karol 11 4,710 03-10-2007, 15:51
Ostatni post: Karol
  [CENZURA] wielkie roboty, czyli dżapaniz hardkor s-f anime military 16 5,474 27-07-2007, 14:55
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości