Batman (temat ogólny)
Słaby przykład Juby, bo tu Batman leci od razu na akcję, a Corn pisał o czymś innym.

Odpowiedz
Egzakli...

Cytat:A Schumacher nie jest dobrym reżyserem?
Może był, ale w 1995 stracił tę umiejętność ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Teraz Batman i Robin wcale nie jest tatki nierealistyczny :)
http://www.cnet.com/uk/news/budget-batmen-rejoice-your-wallet-now-has-a-trusty-side-kick/?ftag=COS-05-10aaa0a

Odpowiedz
Ej, podczas wczorajszego seansu na nietrzeźwo dotarło do mnie i do moich ziomków, że Schumacher to jednak pieprzony geniusz.
Pomijając absolutnie kretyński scenariusz, gość w 97 roku stworzył film o takiej stylówie, nad jaką dziś pałuje się Refn i jemu podobni.
To prawdopodobnie pierwszy przedstawiciel obecnego neon popu.
Wywalcie Batmana, wstawcie Goslinga i macie "Only Bat Forgives"

http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
A jak ocena?


Przy okazji zbliżającej się premiery rozszerzonej wersji BvS, Warner zaprezentował nowe box arty do Batmanów Burtona i Schumachera.

Nie ogarniam. Jak można było stworzyć tak fajnie wyglądające, bardzo dobrze oddające klimat filmów i prezentujące główne ich postacie, grafiki dla filmów Burtona, przy jednoczesnym stworzeniu tak beznadziejnych dla filmów Schumachera - w ogóle nie oddających ich klimatu, nie prezentujące ich bohaterów, w których nawet tła to nie Gotham z tych filmów, już prędzej Chicago z TDK?

Pierwsza dwa spokojnie zaakceptowałbym jako okładkę do filmu i postawiłbym na półce. Pozostałe to żenada.

Odpowiedz
Ten z Returnsa ok, B'89 capi photoshopem na kilometr i nie podoba mi się, pozostałe to jakieś ujwieco.

Odpowiedz
Już dawno je widziałem w postaci okładek do wydań z serii Premium Collection. Szkaradztwa.

Odpowiedz
Od Mondo:
[Obrazek: ZZ590B1293.jpg]
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Elegancko... marzy mi się komiks który byłby trzecią częścią i zakończeniem historii od Burtona, szczególnie, że mogliby nakręcić taki film z Keatonem, ale to się nigdy nie stanie, a komiks był w planach, ale DC się nie zgodziło... co jest dziwne, bo sami promują tworzenie komiksów typu elseworld, stąd nowe części komiksów Millara.

Odpowiedz
Mam ostatnio dużą fazę na wszystko, co związane z Batmanem (skutek ogrywania Arkham Asylum i City), wobec czego najpierw odświeżyliśmy sobie z dziewczyną trylogię Nolana, a potem wzięliśmy się za Schumachery, jako że Burtony widzieliśmy stosunkowo niedawno. Dla obojga z nas było to bodaj pierwsze zetknięcie się z tymi filmami w całości od bardzo, bardzo długiego czasu - sięgającego chyba jeszcze wieku jednocyfrowego, albo niewiele dalej. Wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać, ale miejscami i tak zostaliśmy zaskoczeni :) 


Forever - za dzieciaka młóciłem ten film chyba minimum raz dziennie, więc można tu mówić o jakimś sentymencie, ale nawet teraz, pomimo świadomości wszelkich głupot tego filmu, bawiliśmy się na nim całkiem nieźle. Co z tego, że Tomilidżons i, zwłaszcza, Carrey odwalają tutaj Jokera do potęgi entej i że nawet ciężko powiedzieć, co właściwie chcą osiągnąć jako postacie poza zdemaskowaniem Batmana. Okej, Riddler ciągnie inteligencję mieszkańców Gotham, ale jaki z tego profit, skoro wystarczy uszkodzić jednym batarangiem ten jego mózgowy 'blender' i wszystko idzie w pizdu :D Co z tego, że Chase jest najbardziej niezdecydowaną kobietą superbohatera w historii. "Dobra, przychodzę na bankiet z typem, ale w sumie zatańczę z innym typem, bo na tamtym mi nie zależy za bardzo, a jak przyleci Batman to się z nim umówię w nocy u mnie, ale wtedy mu powiem że jednak wolę pierwszego typa, uff". Co z tego, że Nygma ma zdolność dowolnego modyfikowania długości swoich włosów. Co z tego, że Chase, lub ktokolwiek, musiałaby usłyszeć Bruce'a krzyczącego na widowni, że jest Batmanem. Co z tego, że Kilmer prawie zasypia w tym filmie na stojąco. Co z tego, że Dent osłonił się przed żrącym kwasem jakąś teczką. Co z tego, że ponura retrospekcja Bruce'a kłóci się dość znacznie z poprawiającym sobie jaja Riddlerem, parę minut później. Co z tego wszystkiego, skoro i tak czerpie się jakąś sadystyczną przyjemność z oglądania tego wszystkiego :) Serio, są w tym filmie całkiem fajne elementy - podoba mi się to schumacherowe, neonowe i upstrzone gigantycznymi pomnikami Gotham. Podoba mi się ujęcie lecącego w dół Batmana, którego kamera objeżdża ze wszystkich stron. Podoba mi się - bardzo! - muzyka. Podoba mi się tekst "Holy rusted metal, Batman!" :D, czy nawet podział siedziby Two-Face'a na jaśniejszą i mroczniejszą stronę. Trudno się nie zastanawiać, jak wyglądałoby to z lepszym scenariuszem i Burtonem na reżyserskim stołku. A tak jest głupio i absurdalnie, ale też jakoś magnetycznie :) Bez totalnego dramatu. W przeciwieństwie do sequela.

Batman i Robin. Nie wiem, pod wpływem czego powstawał ten film, ale... wow. Chyba ciężko napisać o tym dziele coś konstruktywnego, po takim czasie i po rozłożeniu go na części pierwsze przez tyle osób. Nieco traumatyczne przeżycie :) Właściwie na co drugą scenę reagowaliśmy w ten sposób:
Tekst o Supermanie. Łyżwy w butach. One-linery Freeze'a o lodzie/chłodzie/zimnie. Alfred-creep i wszystkie jego rozmowy z Brucem, zwłaszcza ta, w której wyznają sobie miłość - NIEZRĘCZNOŚĆ. Barbara i jej miny. 5 minutowa, zbędna scena wyścigu motocyklowego. Bane i jego żyły, nawet na palcach. Gordon obserwujący jak jego policjanci spadają ze schodów po "pogoni" za Ahnuldem i jego pytanie "Dlaczego on uciekł". No kurde ciekawe. Batman pokazujący Freezowi scenę z filmu. Bat-karta kredytowa, wiadomo. Batman jako gość specjalny na gali. Gumowe wargi. Alfred dający Barbarze płytę, której ma nie otwierać, a którą ona oczywiście odpala i po wpisaniu kilku haseł ("England", lol) ogląda intro do filmu, po czym schodzi do jaskini gdzie czeka na nią strój i wiadomość od Alfreda, który i tak wiedział, że ona tam trafi, aaaa! Dosyć mieliśmy już w połowie filmu, ale jakoś się udało. Mimo wszystko dzisiaj wspominamy z uśmiechem na ustach te wszystkie głupoty, cóż :) Z własnej woli jednak do tego nie wrócimy. 

A, i jeszcze jedno, rozwalały mnie teksty Ivy w filmie chyba kierowanym głównie do dzieciaków - pomijając ten o ogródku, to padłem po jej odpowiedzi na prośbę Robina, by dała mu jakiś znak. How about "slippery when wet"? Losie :)

Odpowiedz
Batmany Schumachera to wzorowanie się na Batamanach z Westem i filmach z lat 50 i 60. Ma to swój urok, ale na dłuższą metę męczy ;)

Odpowiedz


W takim czymś mógłbym się przejść na bal przebierańców :P
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Kurde, teraz nie będzie można cisnąć na kostiumy w serialach/ filmach superhero, że wyglądają jak cosplaye, bo oto koleś w cosplayu wygląda lepiej niż Batmani w filmach za setki milionów dolarów. :P

Szacun. Wygląda świetnie, ciekawe jakby się sprawdził w nocy, przy filmowym oświetleniu.

Odpowiedz
Cytat:Szacun. Wygląda świetnie

Byle nie zdejmował maski :)

[Obrazek: Goddamn%20Batman.jpg]

Odpowiedz
(26-08-2016, 13:09)Juby napisał(a): Kurde, teraz nie będzie można cisnąć na kostiumy w serialach/ filmach superhero, że wyglądają jak cosplaye, bo oto koleś w cosplayu wygląda lepiej niż Batmani w filmach za setki milionów dolarów. :P

No ale to nie do końca tak i nie do końca fair, bo w końcu koleś robi w filmach, więc taki z niego cosplayowiec, jak z filmów Rona Jeremy'ego amateur porn.

A inna sprawa, że kolo część z tej kasy na kostiumy mógłby w dentystę zainwestować.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(26-08-2016, 20:12)Gieferg napisał(a):
Cytat:Szacun. Wygląda świetnie

Byle nie zdejmował maski :)

[Obrazek: Goddamn%20Batman.jpg]

No chyba jasne, że pisałem o kostiumie, nie o właścicielu. ;P

Odpowiedz
Pamięta ktoś jak narysowałem różnicę w nosie masek Bale'a w paincie (dyskusja na 24 stronie tego tematu)? Po 3,5 roku (ja to chyba serio mam jakiś autyzm) mi się o tym przypomniało, gdy zobaczyłem jedno zdjęcie, więc znalazłem też drugie, na których widać różnicę.

[Obrazek: tdk_zfilmu_452.jpg]
[Obrazek: pYmm8.jpg]

"Wklęsły". :)

Odpowiedz
Jaką różnicę? :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Sraką. :*

Wczoraj był światowy dzień Batmana! :D To już wiem czemu mi się przypomniało o ulubionej postaci.

Odpowiedz
Wczoraj był światowy dzień Batmana! To już wiem dlaczego mnie rozłożyło i leżę z gorączką? Eee, chyba to chyba nie to :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Asterix (temat ogólny) Maik 126 28,832 16-06-2026, 18:57
Ostatni post: OGPUEE
  Spider-Man (temat ogólny) Pelivaron 36 2,046 31-05-2026, 07:20
Ostatni post: Rozgdz
  300 (temat ogólny) desjudi 482 138,427 01-03-2026, 00:54
Ostatni post: shamar
  Batman Begins (2005) Hitch 213 68,836 22-01-2026, 14:34
Ostatni post: samuuel
  Addams Family (temat ogólny) Maik 85 14,081 11-09-2025, 22:57
Ostatni post: slepy51
  Superman (temat ogólny) Ted 10 1,627 29-07-2025, 13:58
Ostatni post: shamar
  Judge Dredd (temat ogólny) military 1,176 230,252 20-07-2025, 20:54
Ostatni post: samuuel
  Fantastic Four (temat ogólny) Anonymous 421 117,454 15-07-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] Gieferg 1,365 244,008 16-01-2025, 23:56
Ostatni post: Gieferg
  Hellboy (temat ogólny) Danus 245 49,396 01-11-2024, 20:26
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości