Chronicle [Kronika], 2012
#1
[Obrazek: 7420351.$.jpg]



Streszczać fabuły nie będę, bo każdy może sobie obejrzeć trailer. Jaki jest film?

Kiepski niestety. Twórcy nie udźwignęli tematu, ani tym bardziej nie wykorzystali jego potencjału z kilku powodów:

1) Zły scenariusz. Nie wiem nawet od czego zacząć - beznadziejnie napisanych (i zagranych) głównych bohaterów, którzy z tego powodu nie budzą ani sympatii, ani - w przypadku Andrew - współczucia? Od pseudo-dramatycznych klisz dotyczących sytuacji domowej Andrew, czy może godnych politowania klisz dotyczących tego jaki jest i jak go postrzega otoczenie? A może od tego jak scenarzyści dokonują wprawiającego w osłupienie skoku od sceny w jaskini prosto do używania mocy, które zdaje się nie robić na bohaterach żadnego wrażenia? "Dysponujemy telekinezą, haha, hihi, whatever". No to może od motywacji Andrew i wygłoszonego wprost do kamery mega żenującego monologu? Od porażająco nieudolnie dopisanej lasencji, która nie spełnia żadnej, ŻADNEJ funkcji, nawet eye candy? Czy też od tego jak scenarzyści nie posiadają wyobraźni, no bo jak wyjaśnić fakt, że osoba dysponująca tele-kurwa-kinezą musi napadać na stację benzynową w przebraniu strażaka?! O ostatniej scenie nie chcę nawet pisać, dawno nie widziałem tak fatalnie napisanej i koślawej filmowej kropki nad i.

2) PG-13 - w kilku momentach krew się pojawia, ale jak już zaczyna się dziać i główny bohater naprawdę zaczyna wykorzystywać swoją moc, zaczyna się kpina. Koleś powinien traktować ludzi tak jak dr Manhattan w Watchmen, ale nie, atakujących go policjantów (którzy mimo że dostali rozkaz "strzelać by zabić" po prostu stoją i nic nie robią) odrzuca. ODRZUCA, rozumiecie? Chyba po to, żeby nabawili się siniaków. Brutalne!

3) Budżet. Film kosztował tylko 12 milionów więc nie można od niego za wiele wymagać, ale wychodzę z założenia, że nie mając odpowiednich możliwości za niektóre tematy po prostu nie należy się zabierać. Jest tu kilka efektownych ujęć, ale ani jeden moment do pięt nie dorasta jakiemukolwiek z nieco droższego, ale i tak taniego Cloverfield. Do tego film ma słabe, a momentami wręcz koszmarne (lot w chmurach) efekty. Nawet coś tak prostego jak układanie Lego siłą umysłu wali po oczach nieprzekonującym CGI. Fuj!

4) Konwencja "found footage". Już mi się przejadła, ale sensownie użyta wciąż może robić wrażenie (ostatnio The Tunnel). Przede wszystkim powinna jednak być fabularnie uzasadniona, czego nie można powiedzieć o Kronice. Na początku bohater po prostu stwierdza "Od dzisiaj będę wszystko kręcić" <facepalm>. Później jest o tyle gorzej, że bohater kontroluje kamerę telekinezą i dalej oglądamy "found footage", ale wyglądające jak normalny film. Totalny bezsens.

2/10, omijać szerokim łukiem.

Odpowiedz
#2
Ja bawiłem się zdecydowanie lepiej.

- Efekty słabe na początku (klocki lego niemal straszliwe), ale im dalej tym lepiej, więc finał wypada naprawdę nieźle. Chyba, że ktoś liczy na klasę Transformerów.
- Zastanawiam się, czy główny bohater miał wzbudzać współczucie, bo jest straumatyzowany na wszystkie podręcznikowe, sztampowe sposoby, ale to jedynie działa jako uzasadnienie jego zachowań, nie jako usprawiedliwienie czy powód do współczucia. Pozostałe smarki to everyman, z lekko dupkowatego bohatera zmienia się w niemal pozytywnego, oraz niezbyt lotny murzyn z zapędami do polityki. Wystarczające jak na film o wybrykach szczeniaków, którzy nabyli supermoce. Słusznie również, że nie wchodzono w szczegóły tego o co w ogóle z mocą chodzi i skąd się wzięła.
- Rating wykorzystano nieźle - zastanawiałem się czy jest to PG13, bo pokrwawieni smarkacze ciekną krwią w realistyczny sposób (czego nie można powiedzieć o domniemanych poparzeniach). Pod atakiem ze wszystkich stron gnojek odrzuca przeciwników, co jest kompletnie odruchową reakcją, zbieżną z tym jak wcześniej tłumaczy sposób w jaki posługuje się mocą. To proste i skuteczne, rozszarpywanie pająka wymagało koncentracji na jednym celu.
- Found footage wykorzystano całkiem nieźle, pojawiają się migawki z helikopterów telewizyjnych (policyjnych?), kamer bezpieczeństwa, telefonów przypadkowych gapiów, nadając całości pewien styl. Psuje sprawę natomiast fakt, że kamery zawsze idealnie obejmują to co trzeba, że nie tracą ostrości, nawet gdy ktoś biegnie i wsiada do samochodu.

Generalnie dostałem to, czego się spodziewałem i ani odrobinki więcej. I właśnie dlatego odpalam sobie Akirę, żeby mieć to samo ale z większym wykopem, klimatem, fabułą i po prostu lepsze.

Odpowiedz
#3
Ja jestem rozczarowany. Trailer w porównaniu do całości wyglądał zdecydowanie lepiej. Film nie jest specjalnie długi, a miejscami ma straszne przestoje i po prostu nudzi. Found footage zupełnie nie potrzebne, a miejscami wręcz przeszkadzające. Trzeba było specjalnie upchnąć drugą postać z kamerą, która pisze bloga tylko po to, żeby pokazać sceny w których nie ma głównego bohatera. Kilka beznadziejnych scen jak
W sumie najlepsza jest końcówka i gdyby film miał większy budżet to chociaż mogło by być bardziej widowiskowo, bo fabuła jest wtórna i nic nowego nie pokazuje.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#4
Filmu nie widziałem, ale trailer odrzuca mnie po całości...
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#5
A mnie właśnie trailer dość mocno nakręcił, ale po tutejszych opiniach chyba sobie odpuszczę wypad do kina.

Odpowiedz
#6
No i obejrzałem. Jeden z wielu przypadków, kiedy trailer okazuje się być lepszy od samego filmu. A ten jest... niezły. Sporo głupotek, nielogiczności i ogólnie słabo nakreśleni bohaterowie nie przeszkodziły mi w tym, żeby się dobrze bawić. Do sceny
. Potem ręka często zbliżała się do czoła... A już tybetańskie zakończenie zaleciało żenadą na kilometr.

Ogólnie, rozczarowałem się, to jasne, ale jak na debiut, nie jest wcale najgorzej. 6/10

Odpowiedz
#7
Kompletne ścierwo a nie film. Przede wszystkim nic nowego, scenarzysta to leń jakich mało, nic się nie wysilił. Arogancja - największy grzech tego padalstwa. Nawet musieli zerżnąć motyw z Blair Witch. Nie oglądać, odradzam. Ciekawe, trwa tylko 1, 15 minut a dłuży się jak cholera. 1/10

Odpowiedz
#8
Całkiem w porządku film. Mało oryginalny, ale dobrze zagrany. Najbardziej szkodzi mu styl "found footage", który i tak twórcy starają się ominąć, wymyślając idiotyczne wymówki, żeby umieścić gdzieś kamerę. Ktoś gdzieś kiedyś powiedział albo napisał, że Chronicle w 80 minut lepiej pokazuje to, co Lucas próbował pokazać w trzech prequelach Star Wars - i ja się z tym zgadzam. Sympatyczny filmik. Jasne, jest momentami niebywale głupi (bohaterowie zapominają o swoich mocach, kiedy tak wygodniej scenarzyście), ale ogólnie to przyzwoita historia o tym, jak gościowi całkowicie puszczają nerwy.:) 6/10

Odpowiedz
#9
Też obejrzałem Kronikę. Ot, prosta historyjka o kolesiach, którzy zyskali w nie do końca znany sposób moce. Niczym nie zachwyca, czasami przynudza, choć ogląda się całkiem spoko. Efekty specjalne słabiutkie, ale nie specjalnie to przeszkadza.
(28-04-2012, 16:40)military napisał(a): Najbardziej szkodzi mu styl "found footage", który i tak twórcy starają się ominąć, wymyślając idiotyczne wymówki, żeby umieścić gdzieś kamerę.
Dokładnie, a szczególnie to już pod koniec filmu. Ogólnie takie moce 6/10

Odpowiedz
#10
Podobało mi się. Poza słabym początkiem i sceną na stacji benzynowej większych zarzutów nie mam. Spoko historyjka o nastolatkach, którym odwala na skutek uzyskania nieprzeciętnych mocy. Razi delikatnie przeskok z aktu drugiego do trzeciego, ale już sama końcówka jest sycąca.

Zabawne, że film o malutkim budżecie ma tak świetnie nakręcone sekwencje lotu. Supermany, Spidermany i inne dzikie węże mogą się schować.

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#11
Nie ma ten film za grosz oryginalności, co i tak nie przeszkodziło mi w czerpaniu przyjemności z oglądania. Efekty specjalne naturalnie taniocha, chociaż było kilka zapadających w pamięć scen z CGI w roli głównej (m.in. rozerwanie ściany szpitala). Co do finałowej rozpierduchy - wyjątkowo przypadła mi do gustu scena na dachu budynku, w której bohaterowie obserwują powoli zbliżającego się Andrew. Było w niej coś niepokojącego.

Po seansie, podobnie jak Cravena, momentalnie naszła mnie ochota na obejrzenie Akiry.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#12
Postanowiłem rzucić okiem po tym jak gdzieś po głowie zaczęła mi biegać "Fanastyczna Czwórka".

I.. hm.

Widać że Trank jest po prostu fanbojem "Akiry", on chyba nawet jakby kręcił film o imieninach u cioci to wyszedłby mu "Akira" :p

Tutaj skupia się na postaci Andrew (bardzo fajny DeHaan). Widać że jest to inspiracja postacią Tetsuo, tylko tutaj jest to lepiej przedstawione niż w anime (bo tam nie ma na to czasu).

I to jest ten gościu który najpierw jest częścią paczki przyjaciół a potem zwraca się przeciwko nim i wszystkiemu. Bo jest.. nastolatkiem ze sporą ilością problemów i traum. I często postępuje głupio i nieodpowiedzialnie, ponoszą go emocje, próbuje to jakoś uzasadniać czy usprawiedliwiać gdy musi się zmierzyć z konsekwencjami. A czasem po prostu ucieka. I wcale nie jest jakiś "straszliwie zły". W ogóle nie jest "zły". Tylko do tego ma te niesamowite moce. I w końcu nie potrafi tego wszystkiego udźwignąć.

Cały czas by się chciało aby ta historia potoczyła się inaczej ale.. No nie mogę powiedzieć że zachowania bohatera są nieprawdopodobne, albo czy gdyby na jego miejscu była osoba dorosła to też by nie były prawdopodobne. Nawet gdy robi największe głupoty. Ba, dość wyraźnie w filmie podkreślane są błędy które popełnia.

A jak na film z takim budżetem to fajne rzeczy tu zrobiono :)

Ode mnie 7/10.

I jeszcze a propo "Fantastycznej Czwórki" - to najwyraźniej stąd jest wzięty motyw gdy bohaterowie dość głupio pchają się do miejsca które okaże się "źródłem mocy" i mocno ich zmieni ;)

A no i widać czemu Johnny Storm stał się czarny. Najwyraźniej Trank chciał po prostu obsadzić Michaela B. Jordana ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Killing Them Softly (2012) [reż. Andrew Dominik] nawrocki 111 26,770 11-09-2024, 22:58
Ostatni post: Dr Strangelove
  Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata desjudi 43 12,480 15-02-2023, 22:58
Ostatni post: shamar
  September Eleven 1683 (Bitwa pod Wiedniem) (2012) Lawrence 81 24,786 11-11-2022, 21:32
Ostatni post: OGPUEE
  The Grey (2012) vast 64 20,427 10-07-2022, 23:54
Ostatni post: shamar
  End of Watch (2012) reż. David Ayer nawrocki 53 16,008 11-02-2022, 12:12
Ostatni post: shamar
  Universal Soldier: Day of Reckoning - 2012 slepy51 21 5,872 24-02-2021, 15:40
Ostatni post: Gieferg
  2012 (reż. Roland Emmerich) Don Vito 270 49,099 12-01-2021, 09:39
Ostatni post: Debryk
  Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) Lawrence 725 133,546 15-10-2020, 20:45
Ostatni post: zdzichon
  Argo (2012, reż. Ben Affleck) Bogdan 98 26,715 24-07-2020, 02:19
Ostatni post: Gieferg
  Seven Psychopaths (2012) reż. Martin McDonagh hanys 36 12,698 18-03-2018, 01:19
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości