Commando
#1
[Obrazek: CommandoDeer.jpg]
Czyż nie słodkie?


Na początek kilka tekstów:



No i najlepsza częśc filmu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=xJB-7WZnjYE[/youtube]

Mniej więcej po 8 minutach zaczyna się fragment przy którym można się uśmiać lepiej niż przy większości komedii.


Commando to przekultowy klasyk kina akcji, jeden z filmów tak głupich, że aż fajnych,
nie potrafię oceniać tego filmu, po prostu oglądam (conajmniej raz do roku) i za każdym razem niesamowicie dobrze się bawię, podobnie jak na Cobrze, Rambo II i tym podobnych dziełach z tego okresu. Jak to się stało, że nie było jeszcze tematu o tym filmie?

Odpowiedz
#2
Bo kultowość tego filmu nie wymaga tematu :P

Odpowiedz
#3
Nie to jest najlepsza część filmu :)

Odpowiedz
#4
Akurat rozszerzona wersja tej sceny jak dla mnie wypada trochę zbyt tandetnie :P

Odpowiedz
#5
Totalnie jajcarski action-flick, którego absolutnie nie można brać na poważnie. Kopalnia kapitalnych one-linerów, scen tak głupich, że aż śmiesznych, na dodatek jest to najlepszy film z gatunku "wszyscy strzelają do głównego bohatera, ale nikt nie trafia". Pod tym względem Commando to niedościgniony geniusz.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Nxx_LlEgzeA&feature=related[/youtube]

Co ciekawe w Commando pojawiają się na chwilę Chelsea Field (jako stewardessa w klipie powyżej) oraz gwiazdka Alyssa Milano (w roli córki bohatera).
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#6
Ciekawe się czy ten pastisz był zamierzony, ale patrząc na pozostałą filmografię Lestera opowiadam się za tym, że wyszedł zupełnie przypadkiem. Ale film na pewno dostarcza mnóstwo radości i złego słowa o nim nie powiem.

Odpowiedz
#7
Cytat:patrząc na pozostałą filmografię Lestera

Na Showdown in Little Tokyo też patrzyłeś?

Odpowiedz
#8
Gieferg napisał(a):Akurat rozszerzona wersja tej sceny jak dla mnie wypada trochę zbyt tandetnie :P

Rozszerzenie to są te glupie miny i te poucinane czlonki ? ( bo jakos czegos takiego nie pamietam ).

Jel;si tak to sie zgadzam. Idiotyczne i tandetne.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#9
Wersja nierozszerzona jest we fragmencie który dałem w pierwszym poście (mniej więcej 7:30). A wersja w której jest jeszcze mniej to już wersja ocenzurowana.

Odpowiedz
#10
Gieferg napisał(a):
Cytat:patrząc na pozostałą filmografię Lestera

Na Showdown in Little Tokyo też patrzyłeś?

Z czasów wcześniejszych pamiętam go jako cholernie poważny, brutalny film, ale po twoim poście w tamtym temacie mam wrażenie, że się mylę :grin:

Odpowiedz
#11
Gieferg napisał(a):Wersja nierozszerzona jest we fragmencie który dałem w pierwszym poście (mniej więcej 7:30). A wersja w której jest jeszcze mniej to już wersja ocenzurowana.

Ja zawsze widzialem tą wersje z twojego linku a pisalem o tej z linku Predatora chyba - tam gdzie są dodane te sceny gore wygladajace jak z Evil Dead.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Szaman napisał(a):ale po twoim poście w tamtym temacie mam wrażenie, że się mylę

I to tak dość :)

Odpowiedz
#13
"Commando" na dziś dzień nie kręci mnie tak jak dawniej, zdarza się jednak, że jak puszczą w TV to zerknę. Najsłabszy w serii "Rambo 3" chyba wyżej stawiam. Niemniej jakoś mi trudno nie czuć sympatii do tego absurdalnego filmu.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#14
Acz z Arnoldem wolę (jeśli mowa o tych filmach, które stoją nieco niżej niż "Terminatory", "Conany", "Predator" i "Total Recall") "Raw Deal" czy "Last Action Hero", to "Commando" też mnie bawi - czy to akcją, czy one-linerami ("Let off some steam, Bennett"), czy grą aktorską (:D), czy lejącym się z ekranu testosteronem. Jeden z przyjemniejszych filmów tego typu.

Odpowiedz
#15
Ostatnio znów obejrzałem sobie w telewizji Commando i bawiłem sie równie dobrze, co zawsze. Przede wszystkim kupa śmiesznych i nieprawdopodobnych akcji i humor. Arnie w doskonałej formie, śmieszni adwersarze, bardzo fajna Rae Down Chong, która ubarwia ten film swoimi kąśliwymi uwagami gdzieniegdzie.

Dziś już się nie robi takiego prostego i krwistego kina akcji z dystansem i ironią.

Odpowiedz
#16
Wczoraj chciałem pokazać film kumplowi, który go jeszcze nie widziałem. Włączyłem Polsat i miałem sobie pójść, ale mówiłem sobie "scena jak stacza się samochodem z górki i idę", "jeszcze tylko akcja w samolocie", "scena w centrum handlowym trwała przecież chwilkę", "sklep z bronią to moja ulubiona scena" i tak dalej, aż obejrzałem całość :)

Prawdziwy klasyk - niezmiennie od 2 klasy podstawówki będący na czele mojego prywatnego rankingu "najczęściej oglądany film", ale za to nigdy nie oglądałem go w oryginalnym ratio, bez lektora i bez reklam(czasami przewijane na vhs). Konkurencję w kategorii "lajtowe, zajebiste filmy" stanowią dla Commando chyba tylko Gwiezdne Wojny, Indy i komedie sensacyjne z Melem Gibsonem - to dużo mówi o moim stosunku do Arniego w najwyższej formie.

Gdyby dzisiaj na ekrany wszedł film o podobnym tonie to chyba zostawiłbym w kasie kina całą pensję.

Odpowiedz
#17
Wersja musicalowa:



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#18
Jeśli ktoś ma na sprzedaż nieocenzurowane DVD, to kupuję.:) Ocenzurowanego nie tknąłem więcej od pierwszego seansu.

Odpowiedz
#19
Pamiętna scena we wspaniałym filmie, którego prawdziwe przesłanie znane jest nielicznym wtajemniczonym:

[Obrazek: Arnold-Schwarzenegger-w-filmie-Commando.jpg]

Odpowiedz
#20
Też chciałem to podlinkować. To zdecydowanie moja ulubiona scena i doskonałe wprowadzenie głównego bohatera. Od pierwszego zbliżenia na biceps ze spływającą kroplą potu, aż do końca. Do kolesia, który nosi drzewa nie warto fikać ;)


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości