.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
(27-12-2021, 12:24)Snappik napisał(a): Że niby ma to szanse na nominacje na Oskarach? No fuckin wai ;)
Skoro ma nominacje do Globów, do Critics' Choice, do National Board of Review, to znalezienie się wśród dziesiątki nominowanych do Oscara wydaje się pewne. Leo i JLaw mam nadzieję, że nie mają większych szans, ale jeszcze za scenariusz może też wpaść nominacja skoro jest ich też 10.
27-12-2021, 13:02
Red Crow
Liczba postów: 12,681
Liczba wątków: 50
(27-12-2021, 12:24)Snappik napisał(a): (27-12-2021, 12:05)simek napisał(a): Według mnie bliżej do Marsjanie atakują niż do poważnego filmu, ale niech może powiedzą jak to odebrali ci, którzy dali >7/10
Dla mnie to czysta satyra. Fakt, że łopatologiczna i upchano do niej wszystko co aktualne, ale satyra. Fragmentami bardzo mi się podobało (zwłaszcza za motyw AILF, Rylance'a i wylew Di Caprio na wizji :)). Trochę nieudanych żartów, mimo tego oglądało mi się to całkiem ok. Że niby ma to szanse na nominacje na Oskarach? No fuckin wai ;)
6/10
U mnie też 6/10 - może to kwestia światecznego nastroju i tego, że oglądałem na bożenarodzeniowym kacu-gigancie, ale bardzo miło spędziłem czas. Film jest dynamicznie zmontowany, porządnie zagrany, nie dłuży się, czasem rozbawi, czasem uderzy celnie (choć równie często pudłuje), ot taki niezobowiązujący seansik. Pewnie mógłbym się przyczepić do tego, że ostrze satyry to nie nóż tylko co najwyżej tępe nożyczki, ale jakoś mi się nie chce. :)
Co do nagród - nominacje nie dziwią, gwiazdorska obsada, nagradzany w ostatnich latach reżyser, nośny temat, do tego premiera na Netflixie w bardzo dobrym momencie. Aczkolwiek wątpię, żeby faktycznie wyszli z jakąś statuetką.
IMO porównanie do Mars Attacks! bardzo trafne, oba filmy sympatyczne, choć nie do końca udane, oba celują w podobny rodzaj humoru, ale ten pierwszy mimo wszystko nie celował wyżej, niż miał dupę, co ewidentnie robi film McKaya. :)
27-12-2021, 13:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2021, 13:21 przez nawrocki.)
Nowy
Liczba postów: 115
Liczba wątków: 0
(27-12-2021, 12:05)simek napisał(a): Według mnie bliżej do Marsjanie atakują niż do poważnego filmu, ale niech może powiedzą jak to odebrali ci, którzy dali >7/10
Marsjanie atakują, tak, jest kilka scen, tych dotyczących polityków oraz scena po napisach, będąca chyba sceną usuniętą z "Midnight Sky".
Dla mnie humor, to bardziej "czarny humor", niby glupkowanie, ale przebijała świadomość powagi. Poważne były końcowe sceny w domu, gdy się spotkali w rodzinnym gronie.
Bardziej też film oglądałem przez pryzmat współczesnej sytuacji. Komete zastąpiłem wirusem i mam idealne odzwierciedlenie ostatnich dwóch lat ;) W tym filmie, jak i Arcydziele Kubricka, jest ta zaleta, że można wstawić dowolne zagrożenie (tak jak Leo zastąpił to globalnym ociepleniem). Każdy może też siebie odnaleźć w jakiejś postaci. Jak wspomnieli, że przewodnicząca NASA ma specjalność anestezjolog, to od razu Fialek reumatolog "epidemiolog" mi się przypomniał. Parsknąłem w pierwszym odruchu śmiechem i stwierdziłem: "kurde.. Tak przecież jest. I to kurde, nie jest śmieszne, lecz straszne".
Ja bym był tym kolesiem, co miał plakietke z dwiema strzałkami "patrz/nie patrz w górę" - postępować poważnie, nie olewać zagrożenie, ale bez skrajnej paranoi.
McKay mógłby dać napis: "Oparty na prawdziwej fikcji" i wielu by przytaknęło.
Dobra satyra albo idealne ukazanie prawdziwego świata, który jest jest sam w sobie absurdalną groteską. "Marsjanie atakują"... Owszem, jak najbardziej, dlatego, że świat i niektórzy ludzie są współcześnie, jak z tamtego filmu :)
27-12-2021, 13:18
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
To z czym DLU ma przede wszystkim wspólnego z Marsjanami to podobnie gwiazdorska obsada ;)
27-12-2021, 13:35
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
(27-12-2021, 01:14)Mental napisał(a): Wykrycie 10kilometrowej komety zmierzającej w stronę Ziemi na sześć miesięcy przed uderzeniem to bzdura. Już teraz wiemy, że w ciągu 100 najbliższych lat nic takiego nie przetnie ziemskiej orbity i nie jebnie.
Eeeee, co? Przecież my nawet fizycznie nie jesteśmy w stanie obserwować całego kosmosu wokół nas - sprawdzany jest tylko jakiś procent naszego nieba, a i to tylko na te największe rzeczy, bo tych mniejszych nawet nie jesteśmy w stanie wykryć.
27-12-2021, 14:36
Stały bywalec
Liczba postów: 3,054
Liczba wątków: 28
Przyszła mi na myśl ta książka:
Powieść opisuje jak to niedawno odkryta przez amatorskiego astronoma Tima Hamnera kometa pojawia się na ewentualnym kursie kolizyjnym z Ziemią. W sumie szansa na jej uderzenie to jeden na miliard, ale fakt jej odkrycia zaczyna żyć własnym życiem gdy Hamnerowi (notabene dziedzicowi mydlarskiej fortuny) udaje się zainteresować tematem producenta telewizyjnego. Temat zaczyna cieszyć się stale rosnącą popularnością, gdy z biegiem czasu szanse na kolizję komety z Ziemią rosną. USA i ZSRR wysyłają łączoną misję w kierunku komety w celu stosownej dokumentacji fenomenu. Tak, tak nie ma tutaj żadnej pełnej patosu misji astronautów. Szanse na uderzenie komety rosną, gdy wskutek zbliżania się do słońca jej materia zaczyna wyparowywać w kosmos w nieprzewidywalny sposób, ale wciąż nie są zbyt niepokojące. Niestety dochodzi do najgorszego – część komety uderza w Ziemię – na niebieski glob spada kilka kawałków niosących śmierć i zniszczenie.
Fajne czytadło, przy okazji tłumaczące jak kometa może zmienić kurs, który wydawał się stabilny. Sama kometa leci dalej poza ziemską orbitę, ale problem stanowią jej fregmenty, które odlamały się od niej i mogą uderzyć w naszą planetę - niby brak centralnego uderzenia, ale i tak jest nie za ciekawie.
27-12-2021, 14:58
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Craven napisał(a):Więc to nie jest tak całkiem wykluczone
Ok, skoro tak, to podwyższam ocenę, ale filmu dalej nie polecam.
27-12-2021, 15:48
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,498
Liczba wątków: 5
Na razie obejrzałem tylko połowę, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Po tym co tu czytałem spodziewałem się strasznego paździerza a o dziwo wchodzi całkiem lekko. Nawet aktorsko (Streep po prostu nie trawię, Leo mnie już nudzi, Lawrence - meh) jest naprawdę zacnie.
Za pierwszą połowę spokojnie 7/10
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
27-12-2021, 18:26
Red Crow
Liczba postów: 12,681
Liczba wątków: 50
DiCaprio plusuje przede wszystkim tym, że miło w końcu dla odmiany zobaczyć go w roli zwykłego faceta - chyba jego pierwsza tego typu rola od czasu Revolutionary Road.
27-12-2021, 18:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2021, 18:36 przez nawrocki.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,498
Liczba wątków: 5
Ano właśnie. Nie jest to kolejny "Leo Oscar Di Caprio Project" więc ogląda się zupełnie przyjemnie.
Aha, nie bardzo rozumiem zarzuty, że film promuje "trust the science albo jesteś cwelem". No przecież jest wprost przeciwnie - mamy tu całą masę sprzedajnych kurew naukowych, które za solidny grant od miliardera zaopiniują dowolną bzdurę. Nie wiem czy to było zamierzone ale wyszło bardzo dobrze.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
27-12-2021, 18:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2021, 18:44 przez Dr Strangelove.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,317
Liczba wątków: 128
Spokojnie 8/10. Ubawiłem się przednio, a ostatnia scena mnie zniszczyła :D
EDIT: przedostatnia :P
28-12-2021, 02:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2021, 02:50 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
boring boring boring
Satyra satyrą, ale to skęca w taki cringe momentami, że wypatrywałem śp. Nielsena. Przerysowane to na maksa i choć Streep czy Rylance fajnie wypadli w rolach to nadal uważam że wszystko zostało przegięte. Nic tutaj nie błyszczy obsada się nie wyróżnia solidnością, więc gdyby nie te nazwiska, to film skończyłby jak "Seeking a friend for the end of the world" (które jest tonę lepsze niż ten słabeusz) :/ Także zamysł fajny ale McKay przebił bandę i stoczył się w pole.
5/10
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
28-12-2021, 15:30
Oskarmeister
Liczba postów: 6,841
Liczba wątków: 18
Nic mnie tak nie irytuje jak styl McKaya i jego montaż. Film często nudny, nieśmieszny, woke aż za bardzo. Co z tego, że obsada jest mocna jak jest zmarnowana. Na ogromny plus Leo, Lawrence, której dawno nie widziałem (ale też jakoś specjalnie nie tęskniłem) i Timothee. Rylance jako Andy Warhol podpada czasami pod żenadę. 4/10.
29-12-2021, 00:47
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,498
Liczba wątków: 5
Skończyłem i mi się podobało. Może druga godzina nie była tak dobra jak pierwsza, ale całościowo 7/10.
Całość mogła być całkiem niestrawną lewacką agitką ale choć film jest bardziej lewo niż prawoskrętny to zrobiono to bardzo przyzwoicie.
A tutaj i aktorsko duża niespodzianka i sama historia widać że jest przemyślana i konsekwentnie poprowadzona od początku do końca.
Jasne, że film mógł być lepszy, bo zrobić dobrą satyrę to naprawdę trudna sztuka. Teoretyczne Oskary i inne nagrody to nie wiem za co.
Ale najważniejszy czynnik to ten czy mi się dobrze oglądało i nie zgrzytam zębami na durny nieinteresujący mnie scenariusz.
Tutaj te ponad 2 godzinki zleciały szybko, bezboleśnie i nawet w wielu miejscach się zaśmiałem w niewymuszony sposób.
Najlepszy Szalamet, potem Leo i Lawrence. Rylance balansuje na granicy, po której przekroczeniu byłby żałosny, ale na szczęście jej nie przekracza. Streep też dobra. Scena po napisach zbędna, ale scena na "nowej Ziemi" kapitalna.
Ktoś mógłby zrobić ankietę.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
29-12-2021, 09:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2021, 09:36 przez Dr Strangelove.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
Ciekawe że wszyscy którzy uznają nowego Pająka za niemal arcydzieło ten film oceniają nisko a ci co widzą że Spider-Man to cienizna ten film oceniają jako przyzwoity. Przypadek?
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
29-12-2021, 11:08
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
Nowego pajączka nie oglądałem ale czytam sobie to i tamto to pewnie nadrobię na dniach. DLU z kolei śledzę ze względu na to, że to Netflix i ponowne spotkanie Hilla i DiCaprio, których cenię. I mimo szczerych chęci aby DLU polubić, nie widzę tam nic wielkiego. Przyzwoity film lecący w krzywe rejony, tracący na tym okrutnie. Jakby McKay się przystopował i nie szarżował w taki sposób, to DLU by tylko zyskało.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
29-12-2021, 11:13
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,498
Liczba wątków: 5
Ale ja nie uważam, że to wielki film. Po prostu oglądało mi się bez żadnych zgrzytów.
Trudno tu nawet o jakąś dyskusję, bo to kwestia gustu. Komuś taka stylistyka podejdzie komuś nie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
29-12-2021, 11:45
.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
Mi też się oglądało całkiem nieźle, bo jest to poprawnie zmontowane, nie ma dłużyzn, ale u mnie nie jest to główny wyznacznik oceny, bo wiele gównianych filmów ogląda się bezboleśnie, są też świetne filmy, których oglądanie jest męczące ze względu na tematykę, więc komedię, czy satyrę zazwyczaj oglądać się z jakąś tam przyjemnością, nawet jeśli jest marna.
29-12-2021, 11:58
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,498
Liczba wątków: 5
(29-12-2021, 11:58)simek napisał(a): więc komedię, czy satyrę zazwyczaj oglądać się z jakąś tam przyjemnością, nawet jeśli jest marna.
No właśnie u mnie nie bardzo. Większość komedii, które próbowałem ostatnio obejrzeć wyłączałem po 20 minutach. A tutaj podeszło dobrze i nawet śmiałem się w zupełnie naturalny i niewymuszony sposób.
Więc muszę ich docenić.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
29-12-2021, 12:02
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
(29-12-2021, 11:08)SonnyCrockett napisał(a): Ciekawe że wszyscy którzy uznają nowego Pająka za niemal arcydzieło ten film oceniają nisko a ci co widzą że Spider-Man to cienizna ten film oceniają jako przyzwoity. Przypadek?
Oba oceniłem 5/10. Oba są słabe, ale mają mocne punkty. Szach mat ;)
29-12-2021, 12:06
|