Stały bywalec
Liczba postów: 18,513
Liczba wątków: 148
Wrath of Man / Jeden gniewny człowiek (reż. Guy Ritchie, 2021)
W pytkę film. Gdybym wcześniej nie znał nazwiska reżysera, to w życiu bym nie powiedział, że to film Guya Ritchiego. Zdecydowanie najbardziej poważne kino, jakie wyszło spod ręki tego filmowca. Serio. Jestem w szoku, bo temu filmowi zdecydowanie bliżej do jakiegoś poważnego kryminału w stylu "The Town" czy revenge movie z bardzo dobrą motywacją głównego bohatera, aniżeli rozrywkowym komediom kryminalnym w stylu Dżentelmenów.
Klasycznie oszczędny w przekazywaniu emocji Jason Statham jest super w roli głównej, pasuje jak ulał. Sama intryga fajnie poprowadzona i właśnie sposób narracji i odkrywanie kolejnych kart przez Richitego było dla mnie najlepsze. Z czasem kino zemsty zmienia się w poważne heist movie. Ja tam się na broni nie znam (pewnie Danus i Mental musieliby obejrzeć), ale dla mnie świetnie się ogląda sekwencje strzelanin, nie będę pisał, że to poziom Manna, ale na moje oko wstydu nie ma.
Ma to tam jakieś mankamenty, do którym mógłbym się przyczepić, ale oglądało się bardzo dobrze. Zaskoczył mnie Richtie, zaskoczył mnie Statham. Jestem mega szczęśliwy, że nie widziałem zwiastuna przed pójściem do kina. Mocne 7/10.
27-05-2021, 21:58
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
WRATH OF MAN
Trailery i materiały promocyjne sugerowały jakieś generyczne gówno, tymczasem Guy Ritchie nakręcił chyba najlepszy film w karierze. Totalna powaga: zero heheszków, ironii, postmodernizmu. Kino zemsty w konwencji kina akcji. Genialna obsada. Statham gra to samo, co zawsze, ale 10x lepiej niż zazwyczaj. Młody Eastwood prze-kurva-zajebisty w roli bezwzględnego mordercy. Muza świetna. No nie ogarniam, jak to wszystko się udało. Waham się, czy nie dać najwyższej oceny z możliwych, bo w swojej niszy gatunkowej (pełen testosteronu akcyjniak dla męskich mężczyzn, którzy twardzielstwo mają w dna) WoM ociera się o mistrzostwo świata.
Musze ochłonąć. Wkrótce drugi seans.
31-05-2021, 01:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2021, 01:34 przez Mental.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
a miałem iść do kina w weekend ale mówię sobie eeeeee tam pewnie następny kupsztal jak dżemtelmeni i obejrzę w domu. Chyba trzeba jednak jutro przyatakować.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
31-05-2021, 01:39
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ja nawet nie wiedziałem, że to w kinach grają. Czyli drugi seans będzie w multipleksie.
31-05-2021, 01:43
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
Nowy film twórcy Aladyna całkiem dobry. 7/10 ode mnie. Chociaż dla mnie najsłabszym ogniwem tego filmu jest Stetham, jakoś mnie nie do końca przekonał. Bardzo dobry drugi plan. I fajnie pomontowane. Za to zawsze szanuję Ritchie, że próbuje na montażu czegoś nowego. Co prawda nie zawsze mu wychodzi ale przynajmniej próbuje ;)
31-05-2021, 10:31
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Statham świetnie grał twardziela w "Kolibrze" i pierwszym "Mechaniku". Bez tego wkurwiającego, sarkastycznego uśmieszku. Tutaj jedzie na podobnym autopilocie i to jest super. Rozwaliło mnie, że nawet nie uronił łezki po tym jak
zamordowali mu syna na jego oczach.
31-05-2021, 10:55
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
Statham nie był zły w tym filmie, ale jak w pewnym momencie zmienił się punkt widzenia to odniosłem wrażenie, że cały film się zrobił trochę lepszy.
A co do tego, że nie zapłakał... no sam umierał w tym momencie więc nie miał czasu ;)
31-05-2021, 11:11
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Co do spojlera: no tak, ale bardziej chodziło mi o scenę rozmowy z żoną. Ona nawet mu wygarnęła, że nie opłakuje śmierci wiadomo kogo. Ten tylko siedział jak głaz, pogrążony w myślach o zemście. Świetne to było.
31-05-2021, 14:33
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Myślę, że taki spoiler to nie spoiler, nawet na zwiastunie było pokazane co jest pięć :)
31-05-2021, 15:10
Red Crow
Liczba postów: 12,677
Liczba wątków: 50
Nowy Ritchie faktycznie dostarcza. W swojej kategorii rzecz niewątpliwie świetna. Prosta, opowiedziana z kamienną miną, wyzbyta efekciarstwa historia, z trzymającą za jaja, satysfakcjonującą kulminacją. Nakręcić rzetelny action thriller nie jest wcale taka prostą sztuką, ostatnio polegli na tym chociażby tacy fachowcy jak Sheridan i Sollima, a Ritchiemu się to w stu procentach udało. Co zabawne, jego styl jest tutaj dość wyczuwalny - przeplatanie perspektyw, charakterystczny montaż, retrospekcje, ksywki bohaterów - ale bardzo dobrze wyważony pod opowiadaną historię, która dzięki temu nabiera świetnego rytmu; całość trwa prawie 2 godziny, a nie odnotowałem ani jednej zbędnej sceny czy nużącego przestoju.
PS. Można wydzielić temat, bo pewnie wkrótce pojawi się wiecej wpisów.
31-05-2021, 23:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2021, 23:06 przez nawrocki.)
Red Crow
Liczba postów: 12,677
Liczba wątków: 50
Zapomniałem dodać - bardzo podobały mi się sceny przemocy w tym filmie. Konkretne jak cała reszta, bez zbędnego koloryzowania, z zaskakująco wysokim body countem. Poziom wyznacza zwłaszcza sekwencja w melinie braci-zwyroli. Mega jest moment, w którym Statham bez mrugnięcia okiem strzela do typa kulącego się bez ubrań na podłodze.
31-05-2021, 23:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2021, 23:19 przez nawrocki.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ja z kolei chciałbym dodać, że nie spodziewałem się, iż w odstępie niespełna trzech lat dane mi będzie zobaczyć dwa tak dobre filmy dziejące się w LA i opowiadające o napadaniu na furgony z forsą.
Ten drugi to oczywiście "Den of Thieves" Gudegasta. Oceniam go wyżej niż "Wrath of Man". Jest jeszcze bardziej męski, jeszcze bardziej naładowany czystą epą, a testosteron bucha z niego jak z wulkanu.
https://forumkmf.pl/Thread-Den-of-Thieves-re%C5%BC-Christian-Gudegast--4921
31-05-2021, 23:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2021, 23:26 przez Mental.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,053
Liczba wątków: 43
I nauczcie się robić samodzielnie tematy, łajzy. :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
01-06-2021, 17:31
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
(01-06-2021, 17:31)SonnyCrockett napisał(a): I nauczcie się robić samodzielnie tematy, łajzy. :)
01-06-2021, 18:00
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
No wurwa nie wjechalem na seans bo sala pełna :D
Jeb jeb jeb pandemia :(
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
01-06-2021, 18:41
Stały bywalec
Liczba postów: 18,513
Liczba wątków: 148
(01-06-2021, 17:31)SonnyCrockett napisał(a): I nauczcie się robić samodzielnie tematy, łajzy. :)
to przenieś jeszcze moj post :p bo ja pierwszy wrzucałem notke w krótkiej piłce;)
01-06-2021, 21:06
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Fajne to bylo. Obejrzeliśmy wczoraj. KOMPLETNIE nie spodziewałbym się tego po Ritchie'm więc ten surowy styl i prosta historia bierze z zaskoczenia.
Do tego jest to tak poprowadzone, że intryguje prawie do końca. Mental niepotrzebnie napompował balonik Eastwooda. Fajny, ale bez przesady, ogólnie mordy dobrze dobrane, ale nie ma tu ciekawych postaci a film zdecydowanie zyskałby jakby Statham miał kogoś naprawdę groźnego i charyzmatycznego z przeciwnej strony.
Z postaci to o dziwo chyba najlepszy jest Mike. Fajnie byłoby się zestarzeć tak jak ten aktor :) Świetna scena wokół tych szuj od nieletnich - zarówno przed, jak i poźniej przemawia Stathamowi do rozsądku.
03-06-2021, 10:02
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
- You all right?
- No, I'm not. It's a shitshow. Fucking reptiles. There's kids involved.
Guy Ritchie jest zredpillowany i ogląda Mouthy Buddhe potwierdzone info. ;)
03-06-2021, 18:32
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
Bardzo dobry film. Statham mnie odstraszał, bo gra raczej w produkcjach jednokopytnych i do tego Ritchie, którego fiksy często irytują no ale to jest solidne rzemiosło. Dobry montaż, ciekawa i minimalistyczna muza, fajnie pomieszana chronologia i dobrze odegrany 2 i 3 plan. Mocne, męskie kino zemsty. Jedyną bolączką, która mnie wnerwiła to główna wolta:
Koles wyjawia, że jest insidemanem, kolesiowi który ma status bohatera. No bo tak :/
Eastwood faktycznie dobry. Statham jest sobą, ale pasuje do tej roli jak ulał.
9/10 - spokojnie można powtórzyć!
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
03-06-2021, 20:53
Red Crow
Liczba postów: 12,677
Liczba wątków: 50
Co do spoilera - przecież musiał mu to wyjawić, żeby plan doszedł do skutku i zrobił to praktycznie na ostatnią chwilę.
03-06-2021, 22:52
|