Bez skrupułów / Without Remorse (2021) reż. Stefano Sollima
#21
@zombie001

A to się jakoś wyklucza? Autorskie kino na podstawie czyjejś prozy to oksymoron?

@Paszczak

No o to chodziło. Ona tam miała być tylko po to, żeby CIA miało przykrywkę. Zresztą Benicio w finale ją pięknie wyjaśnił. Pewnie po tej scenie odeszła z FBI i wstąpiła do klasztoru.

Odpowiedz
#22
(07-03-2021, 12:16)Mental napisał(a): Tak jak wspomniał wyżej Snappik - on to zrobił dla pieniążków. W przerwie między kręceniem 4 sezonu "Yellowstone", preguela "Yellowstone" i autorskiego thrillera/westernu "Those Who Wish Me Dead".

Dla pieniędzy czy nie, będzie to miał w papierach już na zawsze.
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
#23
Jak film okaże się politycznie poprawną, promującą Wakandę chujnią, to każe zmienić swoje nazwisko w napisach na jakiś pseudonim - tak jak zrobił to Pizzolatto, gdy ta francuska idiotka zniszczyła jego scenariusz, kręcąc "Galveston".

Odpowiedz
#24
Film nie jest propagandą Wakandy, co stanowi w zasadzie jeden z całych trzech plusów tego dziełka. Jestem pod wrażeniem, jak zebranie takiej ekipy, dało efekt w postaci filmu, który idealnie nadawałby się na TV Puls. Poziomem nie odstaje to ponad filmy z Seagalem i to ze schyłku jego kariery.

Cała intryga jest kretyńsko głupia, mimo iż opiera się na prostym założeniu. Nie ma to nic wspólnego z książką Clancy'ego, a już na pewno nie z jej tytułem. Książka, mimo iż zawierała wątek wojny w Wietnamie (tu mamy wątek Syryjski, wrzucony z dupy), w pierwszej kolejności skupiała się na zemście bohatera - bardzo brutalnej, za śmierć swojej kobiety. Kelly nie pierdolił się w tańcu z nikim, stosował jednak bardzo realistyczne metody, a całość miała raczej powolne tempo i skupiała się wokół handlu żywym towarem i przejmowania terytorium handlu narkotykami. Tutaj Sherridan popuścił wodze fantazji o rządowych spiskach, na dodatek oferując najbardziej przewidywalny twist ostatnich lat.
Tytułowa zemsta praktycznie nie istnieje poza jedną sceną znaną ze zwiastuna. Podziwiam kogoś za pomysł przesłuchania w płonącym samochodzie...
Dla porównania, w książce przesłuchanie jednego ze złych odbywa się w komorze ciśnieniowej (Kelly jest nurkiem, pracującym przy dekonstrukcji podwodnej po odejściu ze służby jako SEAL). Złol jest co chwilę "wynoszony i opuszczany" na różne poziomy głębokości, co powoli rozwala każdy narząd w jego ciele, a wszystko to opatrzone zimnym komentarzem głównego bohatera.  W finale za to dochodzi do jednego absurdu za drugim.

Film ma kategorię wiekową R, ale chyba oceniał to ktoś po wieczorynce. Pada w nim cały jeden "fuck", a postrzały są albo obrazowane klasycznym dymkiem powietrza, albo są wykonywane poza kadrem. Jeżeli ktoś oczekiwał zemsty i brutalności na poziomie Gomorry, to będzie srogo zawiedziony.

Pozostałe dwa plusy to Michael B. Jordan, który robi co może, żeby wycisnąć z tego bieda scenariusza jakiekolwiek emocje oraz kolorystyka i zdjęcia, pozbawione jakichkolwiek filtrów i trzęsącej się kamery. Szkoda tylko, że marnuje się to wszystko na sceny akcji, które zamiast trzymać w napięciu - usypiają. Realizmu w tym filmie nie ma za grosz, co totalnie nie współgra z kijem w dupie, jaki mają twórcy. Szczytem jest strzelanina, gdzie trzech snajperów walących z Barretów .50 nie jest w stanie trafić celów... po drugiej stronie ulicy. Polecam też po seansie porównać efekty postrzałów w "Bez skrupułów" tychże broni, z efektem z "Miami Vice".


3/10

Scena po pierwszej części napisów sugeruje, że Amazon planuje zekranizować "Rainbow Six".. Jeżeli to ma być zrobione w takim stylu, to nie mogę się doczekać, co zrobią ze sceną z książki 
I want to belive.

Odpowiedz
#25
Fajny film, całe 10 minut wytrzymałem zanim wyłączyłem. Jutro spróbuję kolejne 10 minut, ale na razie co najmniej solidne 1/10.

Odpowiedz
#26
Gladius napisał(a):Polecam też po seansie porównać efekty postrzałów w "Bez skrupółów" tychże broni, z efektem z "Miami Vice".

Dla tych, którzy nie kojarzą:



EDIT

"Without Remorse" jest dokładnie tak bardzo zły jak pisze Gladius. Nie mogę uwierzyć, że wyreżyserował to coś Stefano Sollima (bo ile zostało z oryginalnego scenariusza Sheridana pewnie nigdy się nie dowiemy). Film dosłownie przypomina produkt wygenerowany przez współczesną hollywoodzką sztuczną inteligencję: wszystko jest na maksa debilne, miałkie, pozbawione stylu, bezpieczne, emocje nie istnieją (morderstwo żony głównego bohatera - gorzej nie dało się tego nakręcić od strony dramaturgicznej), a aktorzy w chuia lecą i grają na odwal. W dodatku ziścił się mój najgorszy koszmar: etniczna modelka L'Oréala, która już w trailerze miała na czole wypisane "Co ja tutaj robię?", dostała niestety większą rolę niż przypuszczałem i w każdej scenie jest oczywiście groteskowo śmieszna - zwłaszcza w sytuacjach gdy próbuje wydawać rozkazy grupie sealów czy stawiać się przełożonym w pracy. Michael B. Jordan też mnie wnerwiał. Jego yo yo madafaka młodzieżowe, gangsta-twardzielskie pozerstwo jest trudne do oglądania, szczególnie w takim filmie, który wymaga jakiegoś zniuansowania w tłumieniu uczuć, a nie tylko zaciskania pięści i robienia groźnych min.

Podsumowując: "Bez skrupułów" na pewno nie jest adresowany do widzów, którzy wychowali się na "Czasie patriotów". To mocno teraźniejsza produkcja, gówniana niemal na każdej płaszczyźnie, bez choćby iskry oryginalnego pomysłu czy nawet sztampowego rozwiązania, ale przedstawionego w fajny sposób. Aktorsko - dno, koncepcyjnie - dno, scenariuszowo - absurd, emocjonalnie - pustynia.

Odpowiedz
#27
Korekta: scenariusz Sheridana nie był tym oryginalnym (jak sugerowałem wcześniej). Sheridan dostał gotowy scenariusz autorstwa gościa od "The Shield" (jeden z najlepszych seriali w historii telewizji), który powstał w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, i miał za zadanie "uwspółcześnić" go, cokolwiek to znaczy.

Rodzą się zatem cztery możliwości:

1) Scenariusz był już pierwotnie tak bardzo spierdolony, że nawet poprawki Sheridana go nie odratowały (nigdy w to nie uwierzę);
2) Sheridan i Sollima spierdolili scenariusz poprzez swój wkład do niego (trudno mi w to uwierzyć);
3) Will Staples, współscenarzysta WR, spierdolił scenariusz (możliwe);
4) Wydarzyły się rzeczy, o których nie wiemy (ingerencja studia?), i to one ostatecznie spierdoliły scenariusz (też możliwe);

Odpowiedz
#28
(01-05-2021, 10:14)Mental napisał(a): 4) Wydarzyły się rzeczy, o których nie wiemy

Brzmi tajemniczo, jak spiskowa teoria dziejów i reptylianie.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#29
(01-05-2021, 10:14)Mental napisał(a): Korekta: scenariusz Sheridana nie był tym oryginalnym (jak sugerowałem wcześniej). Sheridan dostał gotowy scenariusz autorstwa gościa od "The Shield" (jeden z najlepszych seriali w historii telewizji), który powstał w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, i miał za zadanie "uwspółcześnić" go, cokolwiek to znaczy.

Rodzą się zatem cztery możliwości:

1) Scenariusz był już pierwotnie tak bardzo spierdolony, że nawet poprawki Sheridana go nie odratowały (nigdy w to nie uwierzę);
2) Sheridan i Sollima spierdolili scenariusz poprzez swój wkład do niego (trudno mi w to uwierzyć);
3) Will Staples, współscenarzysta WR, spierdolił scenariusz (możliwe);
4) Wydarzyły się rzeczy, o których nie wiemy (ingerencja studia?), i to one ostatecznie spierdoliły scenariusz (też możliwe);
5) ludzie podpisani na scenariuszu to nie jedyni, którzy w niego ingerują i którzy mają nad nim władzę. (Najprawdopodobniejsza możliwość.)

Jeżeli dobrzy scenarzyści nad tym siedzieli to jest duża szansa, że studio czy producenci mowili "musimy dać to i to, albo mieć wiecej tego i tego", a scenarzyści - w końcu do tego są zatrudnieni - musieli kombinować jak dodać pewne rzeczy, często pewnie pod presją czasu.

Plus - mogły być też zmiany na planie itp., którymi już nie musiał się koniecznie zajmować żaden z głównych scenarzystów.

Odpowiedz
#30
Nie istnieją wymówki dla tak koszmarnego scenariusza. Autentycznie musiałem to oglądać po kawałku. W dodatku niedawno odświeżyłem sobie Sumę Wszystkich Strachów, czyli prawdopodobnie najlepiej napisanego z Ryanów. Zestawienie było zwyczajnie okrutne dla tego czegoś od dwóch panów S. Jak mi wkurw przejdzie to może napiszę coś więcej, ale tak czy psiak
1/10

Odpowiedz
#31
A ja nie wiem o hui się czepiacie. Jest dojebany murzyn? Jest. Strzelajo się? Strzelajo.

Jest taka posucha, że to spokojnie mogłoby oskara dostać :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#32
Ah te marudy powyżej....

Nie jest to zły film, a już na pewno stawianie tutaj ocen rzędu 1/10 to zakrawa na jakiś masochizm ;) Sollimie brakuje zdecydowanie jakiejś iskry w reżyserii, aby rozruszać trochę tempo. No i jakoś takie to letnie trochę. Niby to poważny film akcji, ale ta R-ka to soft najwyższych lotów - krwi jest tu jak na lekarstwo, a więcej bluzgów było w dowolnym dialogu z niedawno oglądanego przeze mnie Mortal Kombat. Intryga jest odgrzewanym kotletem, który przemielony został wzdłuż i wszerz.
Na dobrą sprawę pierwsza godzina jest na maksa przeciętna, ale późniejsza nawalanka w hotelu trochę rekompensuje. Na płaszczyźnie realizacyjnej jest wszystko ok, bo nie ma tutaj nic z jakichś efekciarskich najazd kamery czy popisów w scenach akcji.

Co do zgodności z książką to biorąc pod uwagę jak od 20 lat traktowana jest licencja na użycie w tytule "Tom Clancy" nie dawałem sobie żadnych nadziei. Prywatnej wendetty jako-takiej tutaj nie ma, a całość jest w zasadzie podwaliną pod ekranizację

Ja dla odmiany trzymam kciuki za to, aby ten pomysł wszedł w życie. Tak samo jak to, aby odgrzali projekt związany ze

 


Największy minus - każda scena z Jodie Turner-Smith. Nosz... k... jaki to jest miscast :D

5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#33
Snappik napisał(a):nie ma tutaj nic z jakichś efekciarskich najazd kamery czy popisów w scenach akcji

Jedyny plus.

Odpowiedz
#34
Sam film cienki w opór ale ta czarna "aktorka" jest tak czarna, że kradnie cały film - dosłownie. Jest tak chujowa, że w każdej scenie w której się pojawią nie zwraca się na nic innego uwago tylko na to jak bardzo jest chujowa. I czarna. Jest tak czarna, że powinna dostać za to Oscara.

Odpowiedz
#35
Dialog, rok 2021:

- No dobra, ale kto będzie dowodził grupą twardzieli-komandosów w filmie akcji o zemście? Może Gerard Butler, Chris Hemsworth albo Frank Grillo?
- Nie, nie, nie. Zapomnij. Ona będzie dowodzić.

Odpowiedz
#36
Jak ją widziałem w ostatnich scenach to miałem ochotę poderżnąć sobie gardło...

Odpowiedz
#37
Affirmative action mocno zaniża nie tylko poziom nauczania na uniwerkach, ale także poziom filmów. Chciałbym być muchą w pokoju, w którym decydowano o obsadzeniu tej roli. Ciekawe, czy ktoś miał jaja się sprzeciwić.

Odpowiedz
#38
Pierwsze 15 minut i jestem zazenowany. Baba nie dosc, ze jest w sekcji bojowej Teamu Navy Seals to jeszcze nim dowodzi.
Poki co tez jest to kurewsko slabo wyrezyserowane. Jordan to miscast dekady.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Red Rocket (2021) reż. Sean Baker Pitero 9 372 20-12-2024, 09:46
Ostatni post: simek
  Cruella (2021) - reż. Craig Gillespie Kryst_007 112 16,770 08-12-2024, 18:09
Ostatni post: marsgrey21
  The Green Knight (2021) reż. David Lowery Kryst_007 44 9,186 29-02-2024, 12:22
Ostatni post: Gieferg
  Jeden gniewny człowiek / Wrath of Man (2021) reż. Guy Ritchie Pelivaron 59 11,188 18-02-2023, 13:18
Ostatni post: Derelict Machine
  West Side Story (1961/2021) Kryst_007 42 6,478 29-01-2023, 00:59
Ostatni post: OGPUEE
  Don't Look Up (Netflix, 2021) - reż. Adam McKay Kryst_007 76 13,874 26-10-2022, 07:51
Ostatni post: Kryst_007
  Old Henry (2021) slepy51 13 2,996 03-09-2022, 02:53
Ostatni post: shamar
  The Power of the Dog (2021) reż. Jane Campion nawrocki 32 3,328 12-07-2022, 12:00
Ostatni post: Gieferg
  The French Dispatch (2021) reż. Wes Anderson Kryst_007 89 18,584 22-06-2022, 01:03
Ostatni post: shamar
  Nightmare Alley (2021) reż. Guillermo del Toro Kryst_007 35 7,152 18-05-2022, 12:46
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości