Ferrari (2023)
#41
Dobitny, minimalistyczny zwiastun. Już widać, że sekwencje wyścigowe zarządzą.

Odpowiedz
#42
Szczena do ziemi, jednak nie wszystek jankeskie kino umarło! Ferrariego jako postaci nie lubię, bo robi się z niego boga umniejszając dokonania jego przyjaciół, bez których nie był by tym za kogo masy go mają. Więcej szczęścia miał niż rozumu. Trochę jak Jobs, ale jednak Jobs miał chociaż wpływ na design. Ciekawszą historię miał Bruce McLaren, ten faktycznie znał się na konstruowaniu samochodów i sam się ścigał. Ferrari nawet logo dostał od osoby trzeciej.

Tak czy inaczej czuję krwisty dramat. Przejmę pałeczkę po Mentalu i obwieszczam że będzie 10/10 będzie panowie.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#43
Jakbym nie wiedział, że to Driver (SIC!) to bym nie poznał.

Może jeśli ucharakteryzują go na młodego Neila (do "Heat 2") nie będzie tak źle.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#44
Motyw kręcenia Heat 2 to jedyna sytuacja w moim życiu, w której nie chcę, żeby jakiś film powstał. Nawet jak robią jakieś Indiany Jonesy 13 po 120 latach od premiery poprzedniego odcinka, to mam to w dupie. W tym wypadku autentycznie marzę, żeby ten projekt się wywalił na amen
.

Odpowiedz
#45
Nowicjusz... Ja to ciągle mam tak, że nie chcę by jakiś film powstawał. Np. 10-ty "Kogel Mogel", którego cringe'owy zwiastun będzie mi obrzydzał wizytę w kinie.

Odpowiedz
#46
Takie rzeczy to mam gdzieś. Natomiast tutaj, to realnie nie chcę
.

Odpowiedz
#47
(30-08-2023, 18:57)Corn napisał(a): Przejmę pałeczkę po Mentalu i obwieszczam że będzie 10/10 będzie panowie.
No to jeszcze połóż na szali coś zupełnie nieistotnego jak honor, szacunek do samego siebie, reputację...
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#48
Ja spróbuję

Jak ten film będzie marny, to Giertych stworzy rząd z Sośnierzem i razem podczas expose zjedzą kota Kaczyńskiego
.

Odpowiedz
#49
Wam się ten Giertych chyba po nocach śni i nawet nie chcę wiedzieć co on wam tam robi biedaki Smutny
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#50
(30-08-2023, 20:42)Dr Strangelove napisał(a):
(30-08-2023, 18:57)Corn napisał(a): Przejmę pałeczkę po Mentalu i obwieszczam że będzie 10/10 będzie panowie.
No to jeszcze połóż na szali coś zupełnie nieistotnego jak honor, szacunek do samego siebie, reputację...
Skoro mowa o rzeczach nieistotnych to kładę na szali honor i reputacje Dr. Strangelove’a, że będzie 10/10
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#51
Variety napisał(a):"Ferrari" contains a violent and emotionally crushing car crash scene that features severed body parts and decapitated torsos.

"Italian Ferrari Massacre" - taki tytuł powinien mieć ten film + plakat utrzymany w takiej stylistyce:

[Obrazek: road-racers-19244-movieposter.2352.jpg]

Odpowiedz
#52
Nie kumam gdzie wy w tym zwiastunie widzicie "czyste złoto", albo coś w ten deseń.

Wali mocną przeciętnością. A skrawki wyścigów, to chyba dali, żeby zamaskować biedę w innych aspektach.

Btw. Dziś mogą być recki/opinie, bo jakiś oficjalny pokaz był.

Wcześniejsze ploty mówiły ponoć o srogim rozczarowaniu, więc bym się nie nastawiał.
Zresztą kogo wy oszukujecie. Bale nie chciał w tym zagrać, a scenariusz leżał na półce ileś lat.

Max 5/10, przy dobrych wiatrach, i flop w kinach.


Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
#53
(31-08-2023, 17:14)zombie001 napisał(a): Bale nie chciał w tym zagrać, a scenariusz leżał na półce ileś lat.

A Bale to jakiś wyznacznik jakości filmu nadal? Jak dla mnie większość jego filmów z ostatnich 10 lat to mocne przeciętniaki.

Odpowiedz
#54
Czy widzieliście jakie miny Driver robił? This is. Acting.

Myślicie, że on przypadkiem gra główną rolę w filmie o Ferrarim? Adam DRIVER, Mann to geniusz.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#55
przestańcie się nawzajem lizać po chujach, toć to zwykły film o samochodach

Odpowiedz
#56
Ja najbardziej to czekam na muzykę Pembertona z dokładką Gerrard. Ale jak sie film przy tym uda jako całość to good for Mann.

Odpowiedz
#57
Też jestem trochę zaniepokojony. Po tej festiwalowej grafice, spodziewałem się, że też trailer będzie bardziej mroczny. Może zrobili krzywdę Mannowi montując ten zwiastun tak, a nie inaczej, ale wygląda to jak typowy biopic, mało Manna w Mannie. Jakieś to takie właśnie zaskakująco bezjajeczne. Ujęcia z wyścigów to raczej taki Top Gear (szczególnie to z góry).  


Odpowiedz
#58
(31-08-2023, 17:20)Kryst_007 napisał(a): A Bale to jakiś wyznacznik jakości filmu nadal? Jak dla mnie większość jego filmów z ostatnich 10 lat to mocne przeciętniaki.

Może i przeciętniaki, ale uważam że mimo wszystko dobiera sobie dość wymagające role, nawet jeżeli same filmy mają różny poziom. Bardziej mi się jednak rozchodziło o otoczkę w jakiej Bale wycofał się z tego projektu. On się po prostu od niego wymigał stanem zdrowia i chęcią ogarnięcia swojego ciała... po czym kilkanaście miesięcy później przeszedł 2 ekstremalne przemiany do ról Cheneya i Kena Milesa, a do kwestii zagrania Enzo Ferrari nigdy nie wrócił xD
Chociaż jak sam zauważyłeś w średniakach też grywa.


To tak jakby powiedział do Manna i jego projektu: Fuck you!

Mam wrażenie, że scenariusz tego filmu po prostu nie ma nic ciekawego do zaoferowania i dlatego nikt go tak długo nie ruszył. Nawet aktorzy umiarkowanie się nim interesowali. Coś jak Fincher/Mank.


Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
#59
Myślę, że zbyt wiele wnioskujesz po tym, że Bale zrezygnował z projektu. Po pierwsze to nie jest aktor, który byłby gwarancją świetnego scenariusza, po drugie w historii kina było sporo sytuacji, gdy jakaś gwiazda odrzucała rolę, a potem okazywało się, że film wyszedł zajebisty.

Odpowiedz
#60
Ja tylko chciałbym przypomnieć, że jego ostatnie projekty to Love & Thunder, Amsterdam i smęt od Netflixa. To tyle w kwestii standardów.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości