Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No, ok, film jest fantasy, więc może być głupi do niemożliwości. Tak samo jak LOTR, w którym nie polecieli na tych ptakach do wulkanu, tylko się tłukli piechotą przez trzy części, i w którym nazgul zobaczył Froda z pierścieniem (w tym miejscu gdzie spotkał Faramira), ale oczywiście Macica Saurona nadal była nieświadoma zagrożenia.
To jeden z powodów, dlaczego nie lubię fantasy - tam można upchnąć każdy fabularny debilizm i tłumaczyć, że to przecież magia, że niewytłumaczalne, że świata nie obowiązują reguły... Fantasy to ucieczka dla cienkich scenarzystów\pisarzy itp., zwłaszcza filmowych. (oczywiście nie w stu procentach, ale w większości).
Jakoś Indiana Jones nie ma takich debilizmów, a żyje. Park Jurajski też. I nawet Robocop, i Rambo 2, choć naciągany przecież. Ale jak ktoś ma do czegoś sentyment, to usprawiedliwi każdą bzdurę filmu - bo po prostu go LUBI. Spoko, rozumiem, też tak mam w przypadku paru filmów, ale Besson - poza Leonem - to dla mnie dość denny twórca, co wyłazi zwłaszcza w nowszych filmach z jego scenariuszami.
A, Mefisto, i nie czepiam się NA SIŁĘ, nie czepiam się SZCZEGÓŁÓW, czepiam się ZAŁOŻEŃ ŚWIATA, w którym DEBILE rozwalają rasę zdolną pokonać CAŁE ZŁO ŚWIATA. Której przedstawicielka ROZPIRZA ICH W WALCE WRĘCZ. Tworzą śmiertelną BROŃ, a boją się jej UŻYĆ i GINĄ? To po CH*** ją tworzyli?
EDIT:
Taka to pokojowa rasa, ci mandalandapalalalalianie? Chciałem zauwazyć, że ich sługa na początku otruł niewinnego człowieka, byle tylko ten człowiek ich nie zobaczył. Malalalalallalalallalanie jakoś się nie przejęli. O, kolejna nieścisłość... PAle co ja się wysilam. Gadam z gościem, który ocenia JP3 na 7\10 i nie przeszkadza mu nawet brak czegoś takiego jak stopniowanie napięcia czy łączliwość między scenami akcji. Ten film jest fabularnie tak rozwinięty jak Battle Tanks na Pegasusa. Przy nim Piąty Element wygląda tak rozbudowanie jak Mario, więc faktycznie, skoro lubisz Tanki, to odpowiednik Mario może wydać się genialny...
EDIT2:
Kończąc dyskusję... Nie ja ją napędzam, więc niech wam żyłka nie pęka. Przedstawiłem swoje zdanie, nie zgadzacie się z nim, więc próbuję wam wyjaśnić dlaczego jest tak a nie inaczej. Moim zdaniem film dość obiektywnie (wiem, paradoks) leży na poziomie scenariusza. Ma słabą choreografię. Przeciętny montaż. Co do reszty - kwestia gustu. Ale głupot, zaprzeczania samemu sobie nie tłumaczy ŻADNA konwencja. ROzumiem też, że 5 element można lubić - ok. Ja uważam, że AVP to durny film, ale go lubię. Tylko że nie tłumaczę jego bzdur konwencją - przyznaję, że to głupoty i ich być nie powinno, i nie usprawiedliwiam ich "bo może Predator miał trochę zbroi odpornej na kwas, a trochę nie, a może Aztekowie mają współczesny kalendarz bo cośtam cośtam". To przeczy logice - i ok, film leży na poziomie scenariusza. Ale i tak go lubię. Można tak. Nie trzeba koniecznie odkrytą piersią bronić głupoty, bo się ją lubi. Można ją akceptować. Więc rozumiem miłośników 5 elementu. Tyle że ja jednym z nich nie jestem. Over.
18-09-2007, 06:55
Stały bywalec
Liczba postów: 4,442
Liczba wątków: 8
Erm..nie widzę sensu w wyszukiwaniu błędów logicznych w Elemencie, nomen omen filmie SF. Równie dobrze można zarzucić, że w Star Wars jest dźwięk w próżni i statki wybuchają, że raczej niemożliwe jest zwisanie z wieżowca na wężu strażackim i że przecież samochody nie wybuchają za często jak się im strzeli we wlew paliwa...zauważ Military, że 5th Element to właściwie pastisz filmów SF i sensacyjnych. Wszystko jest tam umowne. Taka oto jest konwencja Bessona
18-09-2007, 20:45
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Nowy Heatowicz na forum. I dobrze prawi ;]
18-09-2007, 20:56
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Mi sie zdaje czy SF to skrot od SIENCE Fiction? Sience - nauka. Przeiwdywanie tego co ma prawo sie przydarzyć z odpowiednim zapleczem technicznym. Tlumaczenie glupot gatunkiem SF jest nie tylko krzywdzace dla gatunku ale i osmieszajace tego ktory tlumaczy glupoty wlasnie tak :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
18-09-2007, 21:00
Stały bywalec
Liczba postów: 4,442
Liczba wątków: 8
Snuffel napisał(a):Nowy Heatowicz na forum. I dobrze prawi ;]
Dzięks :wink:
Hitch napisał(a):Mi sie zdaje czy SF to skrot od SIENCE Fiction? Sience - nauka. Przeiwdywanie tego co ma prawo sie przydarzyć z odpowiednim zapleczem technicznym. Tlumaczenie glupot gatunkiem SF jest nie tylko krzywdzace dla gatunku ale i osmieszajace tego ktory tlumaczy glupoty wlasnie tak 
Hm, no to powiedzmy 'space fantasy'.
18-09-2007, 21:16
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
No a Space Fantasy oznacza Gwiezdne Wojny, Piaty Element czy inne kosmiczne gówno, pozbawione jakiegokolwiek sensu, wiec ktos ma prawo do narzekania na brak konsekwencji w swiecie przedstawionym i stwierdzic ze nie lubi czegos takiego.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
18-09-2007, 21:19
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Od siebie dodam tylko, że dla mnie FE jest kinem z założenia NIEPOWAŻNYM, bliższym pastiszowi czy parodii niż "normalnemu" SF.
W związku z tym wymagania co do logicznej spójności intrygi i wątków pobocznych znacznie się obniżają.
Element to nie film, którym się emocjonuję przyglądając się losom bohaterów, za to praktycznie każda scena sprowadza na mą twarz banana od ucha do ucha. Sam widok cudacznych kostiumów bohaterów jest ucztą dla spragnionego zestawionej ze smakiem groteski oka. Do tego kapitalnie pajacujący Oldman, świetne projekty kosmoludów, fajne efekty, itd... jednym słowem zabawa na całego.
18-09-2007, 21:51
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,430
Liczba wątków: 67
szczerze zaczynam wierzyć, że military potrzebuje lekarza...
military napisał(a):To jeden z powodów, dlaczego nie lubię fantasy - tam można upchnąć każdy fabularny debilizm i tłumaczyć, że to przecież magia, że niewytłumaczalne, że świata nie obowiązują reguły... Fantasy to ucieczka dla cienkich scenarzystów\pisarzy itp., zwłaszcza filmowych. (oczywiście nie w stu procentach, ale w większości).
to mówi samo za siebie, albo raczej za Ciebie - skoro twierdzisz, że świata fantasty nie obowiązują reguły, to ocierasz się o głupotę. Fantasy to przede wszystkim ucieczka do przebogatego świata wyobraźni, której Tobie najwyraźniej brakuje...
Cytat:Jakoś Indiana Jones nie ma takich debilizmów, a żyje. Park Jurajski też. I nawet Robocop, i Rambo 2, choć naciągany przecież.
tym mnie normalnie rozwaliłeś - będę miał co wnukom opowiadać w długie zimowe wieczory - nosz kurwa, no - lecz się człowieku, bo to co piszesz to nie jest nawet głupie, to jest krytycznie debilne!
Cytat:A, Mefisto, i nie czepiam się NA SIŁĘ, nie czepiam się SZCZEGÓŁÓW, czepiam się ZAŁOŻEŃ ŚWIATA, w którym DEBILE rozwalają rasę zdolną pokonać CAŁE ZŁO ŚWIATA. Której przedstawicielka ROZPIRZA ICH W WALCE WRĘCZ. Tworzą śmiertelną BROŃ, a boją się jej UŻYĆ i GINĄ? To po CH*** ją tworzyli?
no właśnie widzę, jak się nie czepiasz na siłę - nadal nie potrafisz rozsądnie scharakteryzować rasy, o której mówisz, ale co tam
zresztą widzę, że nawet nie wiesz kim/czym jest Leeloo, więc nie mamy o czym rozmawiać
Cytat:Taka to pokojowa rasa, ci mandalandapalalalalianie? Chciałem zauwazyć, że ich sługa na początku otruł niewinnego człowieka, byle tylko ten człowiek ich nie zobaczył.
pokaż mnie to palcem, bo chcę uwierzyć, że śnię - kolejny dowód na to, że nie zrozumiałeś filmu i chyba go nawet nie oglądałeś z minimalnym zaabsorbowaniem
Cytat:Gadam z gościem, który ocenia JP3 na 7\10 i nie przeszkadza mu nawet brak czegoś takiego jak stopniowanie napięcia czy łączliwość między scenami akcji.
no, ale zaszalałeś z argumentem, szczególnie przy tym co wypisujesz powyżej. A czemu oceniam ten film tak wysoko, to już napisałem - widać, nie zrozumiałeś.
Cytat:Nie ja ją napędzam, więc niech wam żyłka nie pęka. Przedstawiłem swoje zdanie, nie zgadzacie się z nim, więc próbuję wam wyjaśnić dlaczego jest tak a nie inaczej.
Ty ją napędzasz i nie przedstawiłeś swojego zdania, tylko teorię debilizmów w punktach. Gdybyś przedstawił swoje zdanie wyglądałoby to nieco inaczej, niż teoria ewolucji, jaką nas tu bawisz.
18-09-2007, 22:21
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Cytat:To jeden z powodów, dlaczego nie lubię fantasy - tam można upchnąć każdy fabularny debilizm i tłumaczyć, że to przecież magia, że niewytłumaczalne, że świata nie obowiązują reguły... Fantasy to ucieczka dla cienkich scenarzystów\pisarzy itp., zwłaszcza filmowych. (oczywiście nie w stu procentach, ale w większości).
Ostry bullshit. Napisać dobre fantasy to przenieść realne zagrożenia/sytuacje/bohaterów/cokolwiek do świata wyobraźni, to wcale nie jest łatwe, wcale nie jest miejscem popisu dla marnych scenarzystów/pisarzy, wręcz odwrotnie. Polecam lekturę Wiedźmina.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-09-2007, 22:32
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie lubię fantasy. Bardzo. Tak mam.  Wiedźmina czytałem - fajne dialogi i niezbyt dobrze nakreślony świat, jakiś taki moim zdaniem ciasny. Ale mniejsza z tym. Fantasy nie lubię, bo tam z każdego problemu można wybrnąć za pomocą bullshitu. Ot, zamieńmy sobie Powrót do przyszłości na fantasy. Marty przenosi się do przeszłości, wszystko jak w filmie, ale jak wraca? Pojawia się czarodziej i wyczarowuje tunel czasu. A powróćmy do s-f: bohaterowie muszą kombinować, i nawet jeśli ich rozwiązanie jest naciągane, to i tak bardziej mi się podoba niż z odbytu wzięty tunel czasu. To w skrócie dlaczego nie lubię fantasy.
A dźwięk w próźni to nie jest błąd logiczny. Nie tego typu błędów się czepiam.
Mefisto, podarowałem sobie czytanie twojego posta po paru zdaniach, bo jak chcę uświadczyć inwektyw, to se zapuszczam Full Metal Jacket.
18-09-2007, 23:43
Nowy
Liczba postów: 146
Liczba wątków: 1
Cytat:Mi sie zdaje czy SF to skrot od SIENCE Fiction?
Nie. Skrót SF oznacza Science Fiction.
Cytat:No a Space Fantasy oznacza Gwiezdne Wojny, Piaty Element czy inne kosmiczne gówno
Proszę nie obrażać SW, nie podoba się to napisz o tym esej.
18-09-2007, 23:51
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,430
Liczba wątków: 67
military napisał(a):Mefisto, podarowałem sobie czytanie twojego posta po paru zdaniach, bo jak chcę uświadczyć inwektyw, to se zapuszczam Full Metal Jacket.
nie musisz - sam sobie wystawiasz pomnik głupoty pisząc kolejne durne posty - a jeśli myślisz, że mnie obrazisz czymś tak banalnym, to cóż...kolejny debilizm z Twojej strony. Eot za to z mojej.
19-09-2007, 00:34
Nowy
Liczba postów: 432
Liczba wątków: 12
Great Gonzo napisał(a):Od siebie dodam tylko, że dla mnie FE jest kinem z założenia NIEPOWAŻNYM, bliższym pastiszowi czy parodii niż "normalnemu" SF.
Nigdy nie podchodziłem do Piątego w inny sposób i zawsze mnie ten film bawił. Osoba, która widząc Oldmana z czepkiem na głowie i działem w ręku rozmawiającego z człekokształtnymi ropuchami, twierdzi, że to film stricte SF... no cóż... powiem delikatnie, ma ciekawe podejście do tematu.
19-09-2007, 01:37
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Demen nie lap mnie za literówki, mądraku.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
19-09-2007, 06:34
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Yossa napisał(a):Osoba, która widząc Oldmana z czepkiem na głowie i działem w ręku rozmawiającego z człekokształtnymi ropuchami, twierdzi, że to film stricte SF... no cóż... powiem delikatnie, ma ciekawe podejście do tematu.
Czyli obecność człekokształtnych żab i czepka usprawiedliwia nielogiczności? Ok, wszystko jasne.
19-09-2007, 07:32
Nowy
Liczba postów: 146
Liczba wątków: 1
Hitch napisał(a):Demen nie lap mnie za literówki, mądraku.
Literówka to błąd w którym przypadkowo napisze się jakieś słowo z defektem. Ja cię wyprowadziłem z nieświadomego błędu bo słowo 'Sience' napisałeś dwukrotnie.
19-09-2007, 11:39
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
military napisał(a):Czyli obecność człekokształtnych żab i czepka usprawiedliwia nielogiczności? Ok, wszystko jasne.
Analizujesz na tle logicznym Nagą broń, Martwicę Mózgu, czy Świętego Grala Monty Pythona? Oczywiście nie mówię że to to samo, ale dla mnie sam fakt, że Esencja Ostatecznego Zła rozmawia przez telefon z Oldmanem, w dodatku przedstawiając się jako mr. Shadow a policja paraduje w takich strojach:
![[Obrazek: poljd6.th.jpg]](http://img392.imageshack.us/img392/7549/poljd6.th.jpg)
świadczą, że FE bliżej do kina absurdu niż nawet do Gwiezdnych Wojen. I nie wiem czy takie było założenie, po prostu tak ten film odbieram.
19-09-2007, 11:51
Nowy
Liczba postów: 432
Liczba wątków: 12
military napisał(a):Czyli obecność człekokształtnych żab i czepka usprawiedliwia nielogiczności? Ok, wszystko jasne.
Czy czepiałeś się kiedyś Kosmicznych Jaj, za to że statek kosmiczny zamienia się w sprzątaczkę i gigantycznym odkurzaczem wysysał powietrze z atmosfery planety? Raczej nie. Czyli obecność Mela Brooksa usprawiedliwia nielogiczności?
Piąty Element nawet nie starał się być poważnym SF, a jedynie filmem osadzonym z grubsza w realiach SF. Gdyby jedno z wymienionych przez Ciebie niedociągnięć pojawiło się np. w Odysei to faktycznie byłoby co wytykać.
19-09-2007, 12:07
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dobrze piszecie, Piąty element chyba najlepiej opisać mianem "kosmicznego Tarantino". Nie lubię takich porównań, ale taka prawda.
19-09-2007, 12:23
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Cytat:Fantasy nie lubię, bo tam z każdego problemu można wybrnąć za pomocą bullshitu. Ot, zamieńmy sobie Powrót do przyszłości na fantasy. Marty przenosi się do przeszłości, wszystko jak w filmie, ale jak wraca? Pojawia się czarodziej i wyczarowuje tunel czasu. A powróćmy do s-f ...
... doktorek przyjeżdża z przyszłości na swoim wehikule, i zabiera go nań z powrotem? (sory jeżeli palnąłem głupotę, ale nie widziałem BTTF). Ze WSZYSTKIEGO, każdego gatunku i każdej konwencji, można wyjść bullshitem. Zapewniam. Parę zbiegów okoliczności, albo jakaś machina, albo jakiś czar i już. Inną sprawą jest czy bullshit będzie jebał po oczach, czy nie, czy go w ogóle nie będzie. Ale mówienie że Fantasy jest głupie bo tam bullshity są promowane jest ... no właśnie, głupie. :)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
19-09-2007, 14:50
|