Hercules (2014)
#61
(18-06-2014, 17:06)military napisał(a): Nakręcili Króla skopriona 2. I 3. I wlaśnie kończą kręcić 4.

A to to wiem, ale mam na myśli normalną kontynuację kinową a nie taką po sprzedaniu praw dla jakiegoś asylum.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#62
http://www.rottentomatoes.com/m/hercules_the_thracian_wars/

Waham się. Scena z kąpielą w... stringach z ostatniego zwiastuna mnie zniesmaczyła :(

Odpowiedz
#63
67% pozytywnych recenzji, przy średniej 4.9;)

Odpowiedz
#64
(23-07-2014, 22:53)Gieferg napisał(a): Scena z kąpielą w... stringach z ostatniego zwiastuna mnie zniesmaczyła :(

Tam była taka scena? Proszę jak szybo o tym zwiastunie zapomniałem.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#65
Nie dośc, że była, to pokazywano to ujęcie conajmniej dwa razy. Może nie widziałeś zwiastuna o którym mowa.

Odpowiedz
#66
rezerwacja w imaxie zaklepana, fuck me, right? ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#67
Ok, byłem i mogę was ostrzec żebyście nie robili tego samego błędu :)
Ten film jest na poziomie odcinka serialu z kewinem sorbo. To chyba mówi wszystko.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#68
Hercules z Kevinem Sorbo był fajny. :)

Odpowiedz
#69
Było posłuchać Alana Moore'a.
http://www.bleedingcool.com/2014/07/17/alan-moore-calls-for-boycott-of-wretched-film-hercules-on-behalf-of-friend-steve-moore/
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#70
Hercules z sorbo był w pyteczkę, ale mimo wszystko oczekiwałbym czegoś więcej po letnim blockbusterze wyprodukowanym 20 lat później niż poziom przeciętnego odcinka tego serialu. Niemówiąc o tym, że poziom przeciętnego odcinka xeny jest miarzdżący dla tej produkcji.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#71
Nie ma to jak wyczerpująca recenzja...

Odpowiedz
#72
No więc tak: Fabularnie film leży i kwiczy. Nie chodzi o to, że to jest schematyczne, to jest tak schematyczne, że żaden szanujący się schemat nie chciałby obok tego stać. Gdyby to był odcinek serialu to by to można było łyknąć, bo to by był typowy wypełniacz, ale nie kiedy mamy do czynienia z samodzielnym filmem.
Zresztą gość który to napisał zrobił to chyba po przeczytaniu dwóch pierwszych stron poradnika dla mistrzów gry.
Mamy herkulesa, Herkules ma wesołą kompanię - łuczniczka, mag, żołnierz, berserker. Po wykonaniu otwierającego film questu kompania posila się w gospodzie - zjawia się tajemnicza księżniczka i oferuje bohaterom dobrze płatne zajęcie. Trzeba wspomóc króla którego włości najerzdzają jacyś zbójcerze. Herkules się waha, ale księżniczka i król nawijają mu krótką bajerę więc się zgadza. Potem mamy jedną żenującą bitwę, potem drugą, zbójcerze są pokonani ale ich pojmany przywódca szepcze do ucha Herkulesowi, że to oni są dobrzy, a król zły. Oświecony herkules idzie do księżniczki zapytać co jest kurwa, a ona mu sprzedaje jakieś suche kawałki, że król ją zmusił, szantażował, że zabił męża, że prawo do tronu blablabla. No to herkules mu idzie naklepać. Mimo, że przez cały film był lansowany po prostu na silnego kolesia, nagle sobie przypomina, że jednak ma boskie moce, zrywa łańcuchy, przewraca wielkie posągi. Zabija króla. Koniec filmu.

Nie pamiętam kiedy misja głównego bohatera była tak nieangażująca. Co mnie obchodzi kto akurat rządzi w jakiejś pieprzonej starożytnej tracji którą widzimy na dwóch jednosekundowych ujęciach.

Ale ok, wszyscy wiemy, że fabuła w takim filmie jest kompletnie pretekstowa, liczy się kung-fu. A tu jest dokładnie ten sam poziom. Nie ma nawet dobrej sceny pojedynku na miecze czy czegoś takiego. Filmowe bitwy wyglądają jak z serialu familijnego, ale tam to przynajmniej ktoś się silił, żeby czasem coś nowego wymyślić w każdej, a to bohater fiknie salto z potrójnym tulupem zanim komuś wypłaci, a to zmasakruje oddział piechoty starym wiadrem. A tutaj herkules macha pałą, ludzie się przewracają. Łuczniczka sobie stoi i strzela, ludzie się przewracają. Zabijają może 10 osób, ale kamera robi odjazd a na polu 500 ciał.
Żenada osiąga szczyt, kiedy człowiek np. oglądał Wikingów i wie jak zajebiście można pokazać bitwę z serialowym budżetem, jak powinna wyglądać ściana tarcz o której się w tym filmie tyle mówi itd. Nie bez powodu punktem odniesienia dla tego filmu jest herkules z Sorbo, a nie jakiś współczesny serial (z całym szacunkiem dla wspaniałęgo klasyka z Sorbo).

Ostatnio nakręcono taki film - Pompeje. Wielkiego sukcesu nie osiągnął - sztampowa historia z wybuchem wulkanu w tle - jak dla mnie solidna robota, z szacunkiem dla widza. Weźcie Pompeje, wyrzućcie z nich wątek miłosny, wyrzućcie czarny charakter, wyrzućcie końcową sekwencje wulkanicznej apokalipsy, wyrzućcie sympatyczne sceny bitki i dostaniecie Herkulesa, oraz strumień ciepłego moczu od jego producentów.

Jedyne, co w tym filmie wygląda dobrze, to klata i łapy the rocka ;) Komu można polecić ten film? 10 latkowi, który nie widział serialu z Sorbo czy Xeny, a jeszcze jest za mały, żeby obejrzeć Wikings albo Spartacusa, więc nie wie jak zajebiście może być. Albo człowiekowi który uważał, że gniew i starcie tytanów, pompeje albo 300:RotE to słabe filmy - bardzo szybko naprostuje mu się perspektywa :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#73
Na Herkulesa! Ale to było słabe.

Fabuła jest dokładnie taka jak opisał Negatywny. I nie to, że jest schematyczna, po prostu ona nie oferuje nic więcej. Ani dobrego humoru, ani luzu, ani fajnych bitek. Ten film miał budżet typowego blockbustera a wyszedł film antyblockbusterowy. 12 prac Herkulesa niewiele tu więcej niż w zwiastunach (chyba są nawet wszystkie ujęcia związane z lwem i dzikiem), fajnych lasek ZERO (scena z kąpielą jest myląca), aktorstwo z kijem w dupie gratis - Hurt jest na maksa irytujący. Chciałem nawet pochwalić Ratnera, że wreszcie dał Rufusowi Sewellowi pozytywną role do odegrania, ale na koniec wyjechał z najgorszą możliwą kliszą. Meh.

Oglądanie tego po 2 udanych seansach Ewolucji Planety Małp i GOTG było jak badanie prostaty u 80-letniej pielęgniarki. Nawet The Rock nie uratował tego syfu, chociaż muskulaturę miał wyrzeźbioną perfekcyjnie i do postaci greckiego herosa pasował idealnie.

[Obrazek: Screenshot2013-09-25at12.48.20PM_crop_no...h=506&q=75]

2/10

O tym jak ten film wypada kiepsko pod kątem batalistyki można się przekonać oglądając np. na YT najlepsze sceny z Troi Petersena. 10-letni obraz pod kątem rozmachu i stylu walk kładzie kotlet Ratnera na łopatki.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#74
(07-08-2014, 08:20)Snappik napisał(a): Na Herkulesa! Ale to było słabe.

A nie pisałem? Nie pisałem, że "Hercules" Harlina będzie lepszy? :)

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#75
Ja tam nie widzę, żeby Snappik pisał coś o filmie Harlina, nie widzę też potrzeby licytować się, który stolec bardziej wali :)

Odpowiedz
#76
Juz dostepny w sklepiku.

A sam film średniawka straszna, no i w ogóle trochę czegoś innego się spodziewałem. Myslalem ze bedzie to historia Heraklesa i jego 12 prac a tak naprawde te prace ze 3 minuty trwały. Mniej ich było niż Godzilli w Godzilli. Bitwy mało emocjonujące, wielki meh jak je oglądałem, zero podjarki itd.

4/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#77
Byl potencjal, jednak zmarnowany, The Rock nie wypadl zle, nosz w sumie co mial grac to zagral, miesnie wyeksponowal, ale to wszystko lezy i kwiczy pod wzgledem fabuly i postaci, bo nie dostajemy nic ciekawego, zrobmy sobie film o Herkulesie a ludzie moze przyjda i moze sie cos zwroci, chyba nawet podczas krecenia kazdy czul co sie w powietrzu kreci. Co wiecej te cale bitwy dupska nie urywaja, a wrecz kuleja, bo to widac golym okiem. Ocena 3,5/10.

Odpowiedz
#78
Czyżby zawitał do sklepiku?:)

Odpowiedz
#79
No przecież pisałem już kilka dni temu. Kupuj póki promocja :p
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#80
Sądząc po recenzjach nie bardzo warto.;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Guest (2014) reż. Adam Wingard Gal Anonim 257 52,472 02-06-2026, 21:01
Ostatni post: Wolfman
  Edge of tomorrow (reż. Doug Liman) 2014 Martinipl 383 87,652 17-05-2026, 11:15
Ostatni post: Gieferg
  Grand Budapest Hotel (2014, reż. Wes Anderson) PropJoe 34 10,357 16-02-2026, 10:19
Ostatni post: shamar
  Zbaw nas ode złego (2014) Capt. Nascimento 1 1,463 07-07-2025, 18:07
Ostatni post: Debryk
  Fury (2014, reż. David Ayer) Kaczor 155 42,674 11-09-2023, 09:40
Ostatni post: Corn
  Dzika droga / Wild (2014) Gieferg 5 2,693 20-07-2022, 09:41
Ostatni post: simek
  Boyhood (2014) Szaman 125 28,896 19-11-2021, 13:40
Ostatni post: Gieferg
  Transcendence (2014) (Reż. Wally Pfister) Lawrence 156 29,186 02-04-2020, 23:00
Ostatni post: Dr Strangelove
  Whiplash (2014) reż. Damien Chazelle Capt. Nascimento 131 30,447 21-01-2020, 21:14
Ostatni post: Pelivaron
  The Judge (2014) reż. David Dobkin Capt. Nascimento 14 3,967 01-01-2019, 15:35
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości