Inception (2010)
Te "wyjaśnienia" serwowane na poczekaniu też nie pomagają:

- Spoko, przecież jak zginiemy to się obudzimy
- Nie w tym przypadku gdyż...hmmm... to by nie sprzyjało podtrzymaniu napięcia...hmm...niech pomyślę...a ok, jesteście pod wpływem środków nasennych więc jak zginiecie to...hmmm... o, właśnie, traficie do limbo gdzie będziecie udupieni na amen :mrgreen:


[Obrazek: face-palm.gif]



Tak, wiem że było, ale jest tak celne że nie zawadzi przypomnieć.

Mental :arrow: napisz jakąś zajebistą recenzję Incepcji Oczko

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Druga sprawa - sen we śnie we śnie to koncept, którego w takiej postaci nie kupuję nawet oznaczonego największym na świecie szyldem SC-FI. O co chodzi? Głównie o walkę w hotelu bez grawitacji. Bohaterowie walczą w stanie nieważkości, bo w takim stanie znaleźli się śpiący. No ale to też jest sen, więc... do czego zmierzam. Skoro sen jest iluzją (tutaj dodatkowo celowo wykreowaną), jak iluzja może w takim stopniu wpływać na jeszcze jedną iluzję? Kolejna rzecz której w ogóle nie kupuję.

Gieferg napisał(a):I ciekawe czemu ci w "śnieżnym śnie" też nie są w stanie nieważkości...

Kiedy to zależy od śniącego. Walka w hotelu odbywa się na "kręćku", bo to, co dzieje się z furgonem level wyżej ma wpływ na śniącego Gordona-Levitta, nie na resztę. Śnieżna kraina zachowuje normalne właściwości, bo śniącym jest Hardy, który w momencie, gdy furgonetka się obraca, etc. już śni przymocowany do urządzenia, więc nie wpływa to na niego zbytnio (nieświadomie znajduje się zawieszony w powietrzu, ale wciąż w tej samej pozycji). Incepcja może nie jest bóg wie jakim dziełem objawionym, ale nie można czepiać się jej o takie rzeczy, bo generalnie Nolan nieźle to przemyślał.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
A ja polecam kilka książek vide: "NLP programming" oraz kilka tytułów o białych snach i programowaniu snów. To jest możliwe. Kwestia praktyki. Koniec. Kropka.

Mef: good work Uśmiech
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):ile ostatecznie dostał od Ciebie TDK? i po ilu seansach ocena zaczęła lecieć w dół?
Nie wiem po ilu ocena konkretnie spadła, ale przy trzecim razie coś mi zaczęło zgrzytać, przynajmniej tak mi się wydaje że to było wtedy. Niedługo zrobię sobie batmaraton Burtonowo-Nolanowy, może spadnie znowu Język (żartuję oczywiście)

Mental napisał(a):ocena TDK Mierzwiaka zaczęła lecieć w dół po przeczytaniu mojej genialnej recki
Nie pochlebiaj sobie. Owszem, pomogłeś mi uświadomić sobie pewne rzeczy, ale w temacie zawarłem własne genialne wnioski, poruszyłem kwestie których w swoim tekście nawet nie liznąłeś : )

Mefisto napisał(a):Walka w hotelu odbywa się na "kręćku", bo to, co dzieje się z furgonem level wyżej ma wpływ na śniącego Gordona-Levitta, nie na resztę.
Przecież wszyscy są zawieszeni w powietrzu, nie tylko on, więc ma to wpływ na wszystkich.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Przecież wszyscy są zawieszeni w powietrzu, nie tylko on, więc ma to wpływ na wszystkich.

Bo wszyscy są w jego śnie. Tak samo jak wszyscy byli we wcześniejszym śnie Chemika - to jednak on spowodował deszcz, pozostali nie mieli na to wpływu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Śnieżna kraina zachowuje normalne właściwości, bo śniącym jest Hardy, który w momencie, gdy furgonetka się obraca, etc. już śni przymocowany do urządzenia, więc nie wpływa to na niego zbytnio (nieświadomie znajduje się zawieszony w powietrzu, ale wciąż w tej samej pozycji).

Słusznie.
Widziałem tylko raz więc już dokładnie nie pamiętam, a znajomy mi sugerował że to wtopa Zdezorientowanymile:

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Tak samo jak wszyscy byli we wcześniejszym śnie Chemika - to jednak on spowodował deszcz, pozostali nie mieli na to wpływu.

no dobra, ale dlaczego Mal może się pojawiać w śnie innym niż Cobba?
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
no kurwa,,,,,,, przecież chyba było tak że cobb jest odpowiedzialny za coś tam (nie pamiętam) i on też ma swoje trzy grosze w tworzeniu snu - np pociąg i mal właśnie.



nie pamiętam już tego filmu.

Odpowiedz
wujo444 napisał(a):no dobra, ale dlaczego Mal może się pojawiać w śnie innym niż Cobba?

Bo dostaje się tam razem z nim - to jego upiór z przeszłości, a nie rzeczywista osoba.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Kiedy to zależy od śniącego. Walka w hotelu odbywa się na "kręćku", bo to, co dzieje się z furgonem level wyżej ma wpływ na śniącego Gordona-Levitta, nie na resztę. Śnieżna kraina zachowuje normalne właściwości, bo śniącym jest Hardy, który (...)

Zdajesz sobie sprawę z tego, że to bełkot? Idealnie zresztą przedstawiający największy problem tego filmu.

Odpowiedz
Czemu bełkot? To nie równanie chemiczne Język
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Żaden film nie powinien wymagać tak skomplikowanej analizy przyczyn określonego wyglądu sceny akcji.

Odpowiedz
Analiza nie jest skomplikowana i nie odnosi się do sceny akcji, ale do zależności kolejnych poziomów snu Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ale i tak to tylko gdybanie, które nie wyjaśnia dlaczego na poziomie 3 czy 4 nie są w stanie nieważkości, skoro wszystko na inne kolejnych poziomach ulega wyolbrzymieniu.Uśmiech Poza tym ten film to nie jest psychologiczna analiza ludzkiego umysłu podczas snu, tylko film akcji - a jeśli film akcji wymaga takiego kluczenia żeby wytłumaczyć, czemu tu latają a tam nie, to ja dziękuję.

Odpowiedz
Jeszcze jeden zarzut odnośnie filmu - wizualna nuda. Owszem, zdjęcia są świetne itp, ale dosłowność z jaką Nolan potraktował bycie architektem snów jest absurdalna. Rozumiem że Ariadne jako studentka architektury budowała takie a nie inne rzeczy, takie było też jej zadanie, ale Mal i Cobb? Błagam. Mogli sobie stworzyć COKOLWIEK, a zbudowali jakieś nudziarskie miasto złożone z setek takich samych budynków? Nolan nie chciał pewnie iść w stronę czegoś bardziej fantastycznego, ale to trzymanie się pseudorealizmu jest irytujące.

Odpowiedz
military napisał(a):tylko film akcji

Przypomina mi się scena jak Randall interpretuje "Lord of the Rings"

"there is only one return and its not kings its jedi"

part1: idą
part2: idą ze zwodem
part3: idą, wrzucają pierścień, wzruszają ramionami

Uśmiech

Nie chcę powtarzać tego co pisaliście po kolejnych seansach. Dlatego napiszę tylko, że obejrzałem film po raz drugi. Tak jak poprzednio tak i teraz , moja opinia jest zbieżna z opinią Mefisto.

Odnośnie bardzo wałkowanego tematu wyglądu snów:

Nie lubię powolywać się na dodatki i wypowiedzi twórców tam zawarte no ale liznąłem dodatek o tworzeniu muzyki i ten ogólny jakiś pierwszy z brzegu, gdzie Nolan mówi, że jego sny tak wyglądają. Czyli nie każdemu śnią się różowe słonie czy lasie z bazookami. Widocznie jego fetysz to garniur.

Mam nadzieję, że nie miał na myśli tego, że śni mu się Hardy, Di Caprio, studentka ASP i koniecznie czarny chemik w sklepie z menzurkami hehe

Dopuszczam też możliwość, że artysta kłamie ( dlatego omijam dodatki ) - co zresztą robi większość artystów jak już się dowie co świat myśli, że on miał na myśli Oczko

Wesołych Świąt dla wszystkich kinomaniaków Uśmiech

Odpowiedz
Ja o "Incepcji" napiszę krótko. Oglądając po raz drugi ten film, bo głowie biegała mi jedna myśl - "cholernie niewykorzystany potencjał".

Odpowiedz
military napisał(a):Ale i tak to tylko gdybanie

Ale jakie gdybanie? Taka jest rzeczywistość tego filmu Uśmiech Względnie interpretacja tejże jeśli już Uśmiech

Cytat:które nie wyjaśnia dlaczego na poziomie 3 czy 4 nie są w stanie nieważkości, skoro wszystko na inne kolejnych poziomach ulega wyolbrzymieniu.

Gdzie jest powiedziane, że ulega coś wyolbrzymieniu? Gdyby tak było, to Saito w trzecim śnie krwawiłby chyba z oczu, a nie dopiero wykazywał objawy postrzału Uśmiech

Cytat:Poza tym ten film to nie jest psychologiczna analiza ludzkiego umysłu podczas snu, tylko film akcji - a jeśli film akcji wymaga takiego kluczenia żeby wytłumaczyć, czemu tu latają a tam nie, to ja dziękuję.

Może Ty kluczysz, ja nie - zresztą nieważne o czym jest film, to nie musi być dramat psychologiczny, żeby móc go rozkminiać na różne sposoby. A że Mierzwiak zadał wcześniej pytanie, to mu odpowiedziałem. Proste. To Ty dopisujesz do tego jakieś ideologie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Jeszcze jeden zarzut odnośnie filmu - wizualna nuda. Owszem, zdjęcia są świetne itp, ale dosłowność z jaką Nolan potraktował bycie architektem snów jest absurdalna. Rozumiem że Ariadne jako studentka architektury budowała takie a nie inne rzeczy, takie było też jej zadanie, ale Mal i Cobb? Błagam. Mogli sobie stworzyć COKOLWIEK, a zbudowali jakieś nudziarskie miasto złożone z setek takich samych budynków? Nolan nie chciał pewnie iść w stronę czegoś bardziej fantastycznego, ale to trzymanie się pseudorealizmu jest irytujące.

Może coś w tym jest. Ale z drugiej strony też nie wiem czy chciałbym zobaczyć jakiś taki kosmos, jak chociażby w "Paprika", czy jakby to był film Burtona czy Gilliana. W sumie właśnie może przysłowiowe "różowe słonie" byłyby czymś oczywistszym od zwykłych miast.
Chociaż akurat w przypadku Fishera miasto miało wyglądać jak najbardziej realnie.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Elfmana, tak? : )

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości