Captain Skullet
Liczba postów: 20,411
Liczba wątków: 128
Te "wyjaśnienia" serwowane na poczekaniu też nie pomagają:
- Spoko, przecież jak zginiemy to się obudzimy
- Nie w tym przypadku gdyż...hmmm... to by nie sprzyjało podtrzymaniu napięcia...hmm...niech pomyślę...a ok, jesteście pod wpływem środków nasennych więc jak zginiecie to...hmmm... o, właśnie, traficie do limbo gdzie będziecie udupieni na amen :mrgreen:
Tak, wiem że było, ale jest tak celne że nie zawadzi przypomnieć.
Mental :arrow: napisz jakąś zajebistą recenzję Incepcji
21-12-2010, 21:13
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,554
Liczba wątków: 67
Mierzwiak napisał(a):Druga sprawa - sen we śnie we śnie to koncept, którego w takiej postaci nie kupuję nawet oznaczonego największym na świecie szyldem SC-FI. O co chodzi? Głównie o walkę w hotelu bez grawitacji. Bohaterowie walczą w stanie nieważkości, bo w takim stanie znaleźli się śpiący. No ale to też jest sen, więc... do czego zmierzam. Skoro sen jest iluzją (tutaj dodatkowo celowo wykreowaną), jak iluzja może w takim stopniu wpływać na jeszcze jedną iluzję? Kolejna rzecz której w ogóle nie kupuję.
Gieferg napisał(a):I ciekawe czemu ci w "śnieżnym śnie" też nie są w stanie nieważkości...
Kiedy to zależy od śniącego. Walka w hotelu odbywa się na "kręćku", bo to, co dzieje się z furgonem level wyżej ma wpływ na śniącego Gordona-Levitta, nie na resztę. Śnieżna kraina zachowuje normalne właściwości, bo śniącym jest Hardy, który w momencie, gdy furgonetka się obraca, etc. już śni przymocowany do urządzenia, więc nie wpływa to na niego zbytnio (nieświadomie znajduje się zawieszony w powietrzu, ale wciąż w tej samej pozycji). Incepcja może nie jest bóg wie jakim dziełem objawionym, ale nie można czepiać się jej o takie rzeczy, bo generalnie Nolan nieźle to przemyślał.
21-12-2010, 21:49
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
A ja polecam kilka książek vide: "NLP programming" oraz kilka tytułów o białych snach i programowaniu snów. To jest możliwe. Kwestia praktyki. Koniec. Kropka.
Mef: good work
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
21-12-2010, 22:14
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gieferg napisał(a):ile ostatecznie dostał od Ciebie TDK? i po ilu seansach ocena zaczęła lecieć w dół?
Nie wiem po ilu ocena konkretnie spadła, ale przy trzecim razie coś mi zaczęło zgrzytać, przynajmniej tak mi się wydaje że to było wtedy. Niedługo zrobię sobie batmaraton Burtonowo-Nolanowy, może spadnie znowu  (żartuję oczywiście)
Mental napisał(a):ocena TDK Mierzwiaka zaczęła lecieć w dół po przeczytaniu mojej genialnej recki
Nie pochlebiaj sobie. Owszem, pomogłeś mi uświadomić sobie pewne rzeczy, ale w temacie zawarłem własne genialne wnioski, poruszyłem kwestie których w swoim tekście nawet nie liznąłeś : )
Mefisto napisał(a):Walka w hotelu odbywa się na "kręćku", bo to, co dzieje się z furgonem level wyżej ma wpływ na śniącego Gordona-Levitta, nie na resztę.
Przecież wszyscy są zawieszeni w powietrzu, nie tylko on, więc ma to wpływ na wszystkich.
22-12-2010, 00:29
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,554
Liczba wątków: 67
Mierzwiak napisał(a):Przecież wszyscy są zawieszeni w powietrzu, nie tylko on, więc ma to wpływ na wszystkich.
Bo wszyscy są w jego śnie. Tak samo jak wszyscy byli we wcześniejszym śnie Chemika - to jednak on spowodował deszcz, pozostali nie mieli na to wpływu.
22-12-2010, 03:17
Captain Skullet
Liczba postów: 20,411
Liczba wątków: 128
Cytat:Śnieżna kraina zachowuje normalne właściwości, bo śniącym jest Hardy, który w momencie, gdy furgonetka się obraca, etc. już śni przymocowany do urządzenia, więc nie wpływa to na niego zbytnio (nieświadomie znajduje się zawieszony w powietrzu, ale wciąż w tej samej pozycji).
Słusznie.
Widziałem tylko raz więc już dokładnie nie pamiętam, a znajomy mi sugerował że to wtopa  mile:
22-12-2010, 10:01
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Mefisto napisał(a):Tak samo jak wszyscy byli we wcześniejszym śnie Chemika - to jednak on spowodował deszcz, pozostali nie mieli na to wpływu.
no dobra, ale dlaczego Mal może się pojawiać w śnie innym niż Cobba?
22-12-2010, 13:19
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
no kurwa,,,,,,, przecież chyba było tak że cobb jest odpowiedzialny za coś tam (nie pamiętam) i on też ma swoje trzy grosze w tworzeniu snu - np pociąg i mal właśnie.
nie pamiętam już tego filmu.
22-12-2010, 15:04
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,554
Liczba wątków: 67
wujo444 napisał(a):no dobra, ale dlaczego Mal może się pojawiać w śnie innym niż Cobba?
Bo dostaje się tam razem z nim - to jego upiór z przeszłości, a nie rzeczywista osoba.
22-12-2010, 22:46
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mefisto napisał(a):Kiedy to zależy od śniącego. Walka w hotelu odbywa się na "kręćku", bo to, co dzieje się z furgonem level wyżej ma wpływ na śniącego Gordona-Levitta, nie na resztę. Śnieżna kraina zachowuje normalne właściwości, bo śniącym jest Hardy, który (...)
Zdajesz sobie sprawę z tego, że to bełkot? Idealnie zresztą przedstawiający największy problem tego filmu.
22-12-2010, 22:46
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,554
Liczba wątków: 67
Czemu bełkot? To nie równanie chemiczne
22-12-2010, 22:47
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Żaden film nie powinien wymagać tak skomplikowanej analizy przyczyn określonego wyglądu sceny akcji.
22-12-2010, 22:49
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,554
Liczba wątków: 67
Analiza nie jest skomplikowana i nie odnosi się do sceny akcji, ale do zależności kolejnych poziomów snu
22-12-2010, 22:54
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ale i tak to tylko gdybanie, które nie wyjaśnia dlaczego na poziomie 3 czy 4 nie są w stanie nieważkości, skoro wszystko na inne kolejnych poziomach ulega wyolbrzymieniu.  Poza tym ten film to nie jest psychologiczna analiza ludzkiego umysłu podczas snu, tylko film akcji - a jeśli film akcji wymaga takiego kluczenia żeby wytłumaczyć, czemu tu latają a tam nie, to ja dziękuję.
23-12-2010, 10:21
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jeszcze jeden zarzut odnośnie filmu - wizualna nuda. Owszem, zdjęcia są świetne itp, ale dosłowność z jaką Nolan potraktował bycie architektem snów jest absurdalna. Rozumiem że Ariadne jako studentka architektury budowała takie a nie inne rzeczy, takie było też jej zadanie, ale Mal i Cobb? Błagam. Mogli sobie stworzyć COKOLWIEK, a zbudowali jakieś nudziarskie miasto złożone z setek takich samych budynków? Nolan nie chciał pewnie iść w stronę czegoś bardziej fantastycznego, ale to trzymanie się pseudorealizmu jest irytujące.
23-12-2010, 12:29
Nadkomisarz
Liczba postów: 218
Liczba wątków: 0
military napisał(a):tylko film akcji
Przypomina mi się scena jak Randall interpretuje "Lord of the Rings"
"there is only one return and its not kings its jedi"
part1: idą
part2: idą ze zwodem
part3: idą, wrzucają pierścień, wzruszają ramionami
Nie chcę powtarzać tego co pisaliście po kolejnych seansach. Dlatego napiszę tylko, że obejrzałem film po raz drugi. Tak jak poprzednio tak i teraz , moja opinia jest zbieżna z opinią Mefisto.
Odnośnie bardzo wałkowanego tematu wyglądu snów:
Nie lubię powolywać się na dodatki i wypowiedzi twórców tam zawarte no ale liznąłem dodatek o tworzeniu muzyki i ten ogólny jakiś pierwszy z brzegu, gdzie Nolan mówi, że jego sny tak wyglądają. Czyli nie każdemu śnią się różowe słonie czy lasie z bazookami. Widocznie jego fetysz to garniur.
Mam nadzieję, że nie miał na myśli tego, że śni mu się Hardy, Di Caprio, studentka ASP i koniecznie czarny chemik w sklepie z menzurkami hehe
Dopuszczam też możliwość, że artysta kłamie ( dlatego omijam dodatki ) - co zresztą robi większość artystów jak już się dowie co świat myśli, że on miał na myśli
Wesołych Świąt dla wszystkich kinomaniaków
23-12-2010, 12:33
Red Crow
Liczba postów: 12,729
Liczba wątków: 50
Ja o "Incepcji" napiszę krótko. Oglądając po raz drugi ten film, bo głowie biegała mi jedna myśl - "cholernie niewykorzystany potencjał".
23-12-2010, 14:09
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,554
Liczba wątków: 67
military napisał(a):Ale i tak to tylko gdybanie
Ale jakie gdybanie? Taka jest rzeczywistość tego filmu  Względnie interpretacja tejże jeśli już
Cytat:które nie wyjaśnia dlaczego na poziomie 3 czy 4 nie są w stanie nieważkości, skoro wszystko na inne kolejnych poziomach ulega wyolbrzymieniu.
Gdzie jest powiedziane, że ulega coś wyolbrzymieniu? Gdyby tak było, to Saito w trzecim śnie krwawiłby chyba z oczu, a nie dopiero wykazywał objawy postrzału
Cytat:Poza tym ten film to nie jest psychologiczna analiza ludzkiego umysłu podczas snu, tylko film akcji - a jeśli film akcji wymaga takiego kluczenia żeby wytłumaczyć, czemu tu latają a tam nie, to ja dziękuję.
Może Ty kluczysz, ja nie - zresztą nieważne o czym jest film, to nie musi być dramat psychologiczny, żeby móc go rozkminiać na różne sposoby. A że Mierzwiak zadał wcześniej pytanie, to mu odpowiedziałem. Proste. To Ty dopisujesz do tego jakieś ideologie.
23-12-2010, 15:10
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Mierzwiak napisał(a):Jeszcze jeden zarzut odnośnie filmu - wizualna nuda. Owszem, zdjęcia są świetne itp, ale dosłowność z jaką Nolan potraktował bycie architektem snów jest absurdalna. Rozumiem że Ariadne jako studentka architektury budowała takie a nie inne rzeczy, takie było też jej zadanie, ale Mal i Cobb? Błagam. Mogli sobie stworzyć COKOLWIEK, a zbudowali jakieś nudziarskie miasto złożone z setek takich samych budynków? Nolan nie chciał pewnie iść w stronę czegoś bardziej fantastycznego, ale to trzymanie się pseudorealizmu jest irytujące.
Może coś w tym jest. Ale z drugiej strony też nie wiem czy chciałbym zobaczyć jakiś taki kosmos, jak chociażby w "Paprika", czy jakby to był film Burtona czy Gilliana. W sumie właśnie może przysłowiowe "różowe słonie" byłyby czymś oczywistszym od zwykłych miast.
Chociaż akurat w przypadku Fishera miasto miało wyglądać jak najbardziej realnie.
23-12-2010, 18:12
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Elfmana, tak? : )
23-12-2010, 18:21
|