Znam masę osób, dla których "Obcy" czy powiedzmy "Blade Runner" to filmy nudne, bez żadnego napięcia i los bohaterów mają kompletnie w dupie :D
10-10-2018, 10:11
|
Kler (Wojciech Smarzowski, 2018)
|
|
No ale przecież to, czy nas obchodzi los bohaterów, to jedna z najbardziej subiektywnych rzeczy, jaka może być w odbiorze filmu.
Znam masę osób, dla których "Obcy" czy powiedzmy "Blade Runner" to filmy nudne, bez żadnego napięcia i los bohaterów mają kompletnie w dupie :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
10-10-2018, 10:11 (10-10-2018, 09:57)Arahan napisał(a): "Kler jest nudny, nie ma w nim za grosz emocji, nie trzyma w napieciu, a bohaterow przedstawia w sposob ktpry sprawia, ze mam wszystkich w dupie i mam gdzies co sie z nimi stanie."Ze niby ten film jest za ambitny? Raczysz zartowac?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 10-10-2018, 10:24
A co ci się dokładnie nie podobało? I dlaczego 0/10 ? Bo z twojego postu nie wynika czemu jest taka a nie inna ocena.
Bo sorry, ale jak dajesz 0//10 to wypadałoby to nieco solidniej uargumentować odwołując sie do konkretnych przykładów. 10-10-2018, 10:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2018, 10:45 przez Kuba.)
Eh, zawsz malo. Scenariusz w tym filmie lezy i kwiczy, masa fabularnych latwizn, trzeba w wielu przypadkach zawiesic niewiare.
Zreszta napisalem wystarczajaco co mi sie nie podobalo. Chcesz konkretnych przykładów poszczegolnych scen?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 10-10-2018, 10:56
Znacie ten żart o policjancie, który idzie ulicą i nagle zaczyna się śmiać, bo zrozumiał dowcip? :)
Z dnia na dzień Kler rośnie w moich oczach. Przede wszystkim doceniam niejednostronność, o którą było tutaj tak łatwo - wystarczyło pójść z prądem. Zakończenie w ogóle mi nie przeszkadza, podobnie jak rzekoma "łopata" (Snuffer napisał o niej na początku i teraz widzę ją w co drugim poście - to owczy pęd, czy serio uwielbiacie subtelną subtelność? Wolelibyście Smarzola w ubraniu Bergmana?). Zresztą pieprzyć łopatę, mnie interesuje siekiera - dostrzegł ktoś? 10-10-2018, 11:20
Ja mam tak że opinii fanów Star Wars, Star Treka, Wojowniczych żółwi ninja i innych superprodukcji nie czytam i olewam cieplym moczem.
Dlatego ważne dla mnie jest to który cymbał się tutaj wypowiada?
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków
10-10-2018, 13:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-10-2018, 17:34 przez Pai-Chi-Wo.) (09-10-2018, 11:06)Pai-Chi-Wo napisał(a):(06-10-2018, 00:18)Kuba napisał(a): ... chociaż zdarzają się sceny niczym z "Wołynia" które dla mnie średnio pasują do całości filmu. Sam finał, ucieczka Jakubika, jego odwiedziny u Mohra. Źle się wyraziłem bo same sceny jak najbardziej w filmie pojawić się powinny (poza ostatnią) i mają fabularny sens, chodzi mi o ich realizacje, prace kamery, montaż i muzykę, gdyby wrzucić te sceny do "Wołynia" nawet bym się nie zorientował, że coś jest nie tak. Wiem, że Smarzowski ma taki styl i szanuje go za to, ale mnie jednak takie wstawki bardziej pasujące do horroru czy filmu o masowej maskarze wybijały z rytmu. Brzmi straszliwie naciąganie? Wiem. Mam podobnie jak jeden z przedmówców, im więcej myślę o "Klerze" tym więcej jego wad przeradza się w zalety i doceniam go coraz mocniej. Nie planowałem kolejnego seansu, ale chyba jednak będzie konieczny, spora szansa na wzrost oceny. 10-10-2018, 20:49 Danus napisał(a):Eh, zawsz malo. Scenariusz w tym filmie lezy i kwiczy, masa fabularnych latwizn Nie to co w Last Jedi. 10-10-2018, 20:57
ks. Isakowicz-Zaleski też potrzebował dwóch seansów :) W gazecie wypowiedział się o Klerze negatywnie w porównaniu do Wołynia:
"Film po 30 minutach staje się bardzo przewidywalny i wiadomo, co stanie się na końcu. Inaczej było w jego filmie Wołyń, który został nakręcony obiektywnie, w którym pojawiali się Ukraińcy ratujący Polaków czy Polacy ratujący Żydów, widzieliśmy polskie akcje odwetowe, całą panoramę zdarzeń. W Klerze wszystko jest na jedno kopyto, Kler jest negatywny, najgorszy. To propaganda, moje rozczarowanie." W innym miejscu napisał, że takie nieobiektywne przestawianie Kościoła służy tylko środowiskom laickim a autor scenariusza okazuje się nawet nie być katolikiem i jest wicedyrektorem w protestanckiej szkole: "film pokazano z pozycji osoby, która jest negatywnie nastawiona do Kościoła" Jego opis sceny końcowej, coś o trójkącie, nie oglądałem i nie chcę spojlerować: "To jest straszliwa manipulacja. Znak opatrzności Bożej jest jednoznacznie czytelny i nie wierzę, żeby reżyser miał odwagę zrobić taką scenę i podobnie pokazać gwiazdę Dawida albo półksiężyc Islamu. Pozwolił sobie na to, bo wie, że przy obecnej poprawności politycznej Kościół katolicki może być obrażany bezkarnie" - z tygodnika Gazeta Warszawska 14-20 września 2018 r. (09-10-2018, 11:06)Kuba napisał(a):...chodzi mi o ich realizacje, prace kamery, montaż i muzykę, gdyby wrzucić te sceny do "Wołynia" nawet bym się nie zorientował, że coś jest nie tak. Wiem, że Smarzowski ma taki styl i szanuje go za to, ale mnie jednak takie wstawki bardziej pasujące do horroru czy filmu o masowej maskarze wybijały z rytmu. Nie oglądałem jeszcze ale domyślam się o co chodzi, ten jego styl był obecny, ujawniał się, już w Małżowinie. Można za to Smarzowskiego albo lubić albo nienawidzieć.
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków
10-10-2018, 22:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2018, 22:53 przez Pai-Chi-Wo.)
Nawet ja - który zazwyczaj męczy się okrutnie na polskich filmach - nie dałbym tej produkcji 1/10.
To był całkiem niezły i oglądalny film. Byłby lepszy gdyby nie montaż, który wkurzał. Przede wszystkim byłby lepszy gdyby Smarzowski widzowi pozwolił ocenić, że ten kościół to jednak jest zły. Tymczasem nie ma tam właściwie miejsca na jakąkolwiek interpretację. Reżyser wbija postawioną tezę łopatą do głów przez cały film, przez co ów sporo traci na wartości.
Quite an experience to live in fear, isn't it?
That's what it is to be a slave. 11-10-2018, 16:41
Twierdzicie, że to nie jest Vego-podobny film? Ależ jest. Dosyć prymitywny obraz dla motłochu, który się będzie podniecał bo mu "udowodnią" jaki ten Kościół przesiąknięty złem. Wszędzie. Wszędzie. Wszędzie pedofile, zboczeńcy, geje, lesbijki, przekreciarze. Żenada.
PS - Nie jest jakiś tragicznie zły ale tak żenująco-czarnobiały, że nawet nie udaje, że nie jest antyklerykalną propagandą. 5/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 09-02-2019, 01:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2019, 01:05 przez shamar.)
Dał radę z polskim klerem i jeszcze go nie powiesili za jaja to następny film zamawiam o Żydach. I koniecznie musi być to mocno koszerny obraz z wątkiem napletkowym na dokładkę - jak taki chojrak z niego!?
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków
09-02-2019, 03:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2019, 03:09 przez Pai-Chi-Wo.)
Ale przecież to oczywiste, że po klerze czy katolikach można jeździć. Gdyby zrobił tak "obiektywny" film o Żydach jego kariera byłaby skończona
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 09-02-2019, 04:07
Tak jak przeczuwałem. Nie jest to film, który zmusiłby mnie do apostazji, a gadki o ważnym filmie odkrywającym wielką skrywaną prawdę mogącą zniszczyć wszędobylskie lobby kościelne w państwie wyznaniowym takim jak Polsza mogę skwitować tak:
I szczerze odnosiłem wrażenie, że chlanie, lewe przetargi i chowanie pod dywan to można przypisać do każdej instytucji (zwłaszcza w tym kraju) i film Ameryki właściwie nie odkrywa. Czy to okrutny najazd na kler jak mówią niektórzy? W żadnym wypadku. Szybciej na instytucję, bo bohaterowie nie są jednoznaczni i film nie jest czarno-biały. Każdy z księży jest realistycznie przedstawiony (no może nie przerysowany arcybiskup). Nawet nieoczekiwany zły ma scenę, w której można się z nim sympatyzować. Nawet nagonka na Kukułę podczas pogrzebu wypadła wiarygodnie, bo jedynie go gonił ojczym molestowanego dzieciaka i jego banda plus tylko JEDNA baba mu splunęła. W kilku momentach film miał nieoczekiwane zwroty akcji. Montaż to typowy Smarzowski, ale idzie się przyzwyczaić i momentami są ładne zdjęcia. Poprawny film. I chyba to tyle powiem świeżo po seansie. Aha, na pewno to nie wyrób vegopodobny. 7/10 09-02-2019, 20:57
Vegopodobny. Miał poruszyć tłuszcze, żeby jeszcze bardziej upewnili się w swoim antyklerykalizmie.
Swoją drogą wiesz, że już zaczęło się szczucie na czowieka z gazety i zamierza on Smarzowi wytoczyć proces? Bo użyte zdjęcie ponoc autentyczne i tłuszcze zaczęły się go czepiac
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 09-02-2019, 21:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2019, 21:50 przez shamar.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |