drugi seans był o tyle zaskakujący, że znając fabułę i zakończenie, mogłem skupić się na innych elementach. I tak końcówka (za wyjątkiem ewakuacji przez szepczących) podobała mi się bardziej, niż za pierwszym razem. Dramaturgia związana z upałami i tym, co ma nastąpić przyciągnęły moją uwagę znaczniej niż cały wątek zapowiedzi i cyferek. Knowing ma ten plus, że jest smutny - jakby wyciąć scenę z odlotem szepczących i pozostawić Cage'a wracającego do rodziny to ładunek emocji jest wielce zadowalający. A i dewastacja Ziemi wygląda przekonująco - czego nie można powiedzieć o sytuacji w metrze. Co Proyas zrobił fajnie, to że poziom wtfów jest wyrównany - są te negatywne (szepczący) ale i pozytywne, czy to "winowajca" w metrze, cysterna na drodze i ucieczka babki czerwonym samochodzikiem.
Ocena 6/10, czyli oczko w górę.
Ocena 6/10, czyli oczko w górę.
loading podpis...
31-07-2017, 10:12





