Dark City (reż. Alex Proyas)
#1
[Obrazek: darkcitysp3.gif]

First there was darkness. Then came the strangers

Alex Pryas ma niezwykłe wyczucie do tworzenia ciekawych filmów scifi. Lubię jego styl, lubię to w jaki sposób kreuje świat w którym poruszają się jego bohaterowie. Mam tu namyśli zwłaszcza „The Crow” i „Dark City”. Niedawno wyszło Dir Cut tego drugiego, więc zniecierpliwony postanowiłem obejrzeć.
Dekoracje do Dark City powstały w świeżo otwartym wtedy studiu Foxa w Sydney i są naprawdę niesamowite, nie ma w nich zbyt co prawda zaawansowanego CGI, a wiec sceny przestrajania, czy końcowego pojedynku nie wbijają w fotel, ale w zamian nadrabiają klimatem. Samochody snują się po wpół-oświetlonych ulicach. Ludzie wiodą „swoje” życie w brukowanych, plujących dymem budynkach i klubach. Po prostu miód.

Scenariusz nie jest odkrywczy w żaden sposób, oto nasz główny bohater budzi się jako osoba, której nie pamięta i próbuje ustalić co i jak, w dodatku szuka go jego żona (achhhhh ta Jennifer), policja, (nasz bohater oskarżony jest o morderstwo) pozostawiony przy życiu szalony doktor i oczywiście rasa, która przejęła miasto i jego mieszkańców w swoje władanie. Nie ma tu kultowych scen i tekstów na miarę Blade Runnera, ale pojawiło się mimo wszystko kilka mniejszych wartych wspomnienia: np. scena na nadbrzeżu w której członek rasy rozmawia z Emmą - próbuje jej wytłumaczyć czego doznają (przypominający nieco Borgów) „Strangersi”.
„But imagine a life alien to yours in which your memories were not your own but those shared by every other of your kind. lmagine the torment of such an existence no experiences to call your own.”

Podróż przez rzekę to “Shell Beach” i rozmowa a raczej próba wyjaśnienia również jest świetna. Sutherland rozglądający się I mówiący: “None of us remember that what we once were what we might have been somewhere else.” I te klimatyczne ujęcia łódki płynące przez centrum miasta. Yamiiiii

Cieszą oko bardzo dobrze zrealizowane ujęcia jak i sugestywna kolorystyka filmu. Nie ma tu mordobicia, ostrych strzelanin czy przekłuwania się ostrzami (są za to strzykawki). Jest walka na coś w rodzaju telepatii czy telekinezy. Całość sprawia wrażenie solidnego, klimatycznego jak cholera (powtórzę to jeszcze raz bo to największa zaleta filmu) kina z pod znaki scifi – noir. Niewiele jest tego typu dzieł (ja przynamniej niewiele znam) z prawdziwego zdarzenia, tym bardziej Dark City zasługuje na pochwały. Warto obejrzeć jeszcze raz Dir Cuta „Dark City”. Tym bardziej że „Knowing” zapowiada się na niezłą kupę.

Trailer:
Porównanie wersji reżyserskiej z kinową: http://www.schnittberichte.com/schnittbericht.php?ID=3551125
PS: porządnego wydania dvd u nas nie uświadczy, więc będzie trzeba poczekać na jakąś przecenę na hmv.com.[/b]
"What is locked can be opened. What is hidden can be found. What is yours can be mine". - Garrett
The Dark Mod - Stories From The Shadows

Odpowiedz
#2
myślałem, że był już temacik - sam film bardzo fajny, oryginalny, z klimatem, aczkolwiek drażnią mnie wszelkie porównania tego dzieła z Matrixem, jak dla mnie wzięte z niczego. Co do dvd to faktycznie jest to jedna z wielu wielkich białych plam na naszym rynku - szkoda. Lepsze to, jak połowa dzisiejszego sf.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#3
podchodziłem do tego filmu dwukrotnie i nigdy nie obejrzałem go w całości, więc na tematy inne niż stylistyka nie bedę zabierał głosu. a zatem stylistyka: nie lubie takiej stylistyki, jaką prezentuje dark city - jest mroczna i bajkowa (wystarczy na plakat spojrzeć), a wystudiowana bajkowa mroczność dupa mi wyłazi. blade runner - ok, robocop - ok, dark city - nie ok. poza tym wnerwiali mnie ci lewitujący kolesie. niemniej filmik pewnie więcej niz zjadliwy, z klimatem, sensem i z wizją nakręcony - z tego, co sie orientuje, ludziom się podoba, ba, sporo osób uważa go za dzieło ciekawe i intrygujące i to nie byle jakich osób, bo znających meandry gatunku jak własną kieszeń. ja niestety wyrobiłem sobie nawyk dość zgubny na dłuższą metę, mianowicie najpierw reaguje - tyczy sie to zwłaszcza horrorów i SF - na szeroka pojętą formę i zachowanie postaci (mimika, zaangażowanie w grę), a dopiero później interesuje mnie treść, przekaż i mądrość życiowa z historii płynąca. jeśli forma mnie wkurza, a aktorstwo odstrasza (już na samym początku moje wątpliwości wzbudził młody sutherland z monoklem, teatralnie przygarbiony, z grymasem szalonego profesora), to po prostu rezygnuje z dalszego oglądania, żeby się nie stresować za bardzo.

Odpowiedz
#4
Wniosek: dałeś się wygrzmocić własnym przyzwyczajeniom.

'Dark City' to rzecz którą znać trzeba. Jako baśń. Jako surrealistycznie podane s-f. W końcu jako przerysowane neo-noir.
A jeśli nie żadne z powyższych, to jako zbiór zapadających w pamięć scen. Transformacje miasta. Emma śpiewająca w barze. Rozedrgany Walenski tłumaczący Murdochowi: It's like I've just been dreaming this life, and when I finally wake up, I'll be somebody else. Somebody totally different!
(Facet nie udaje szaleństwa. On jest szalony, szaleństwem oddycha i szaleństwem się poci. Świetna rola.)

Odpowiedz
#5
Cytat:Emma śpiewająca w barze.

to akurat widziałem i stwierdzam, że było dobre:)

Odpowiedz
#6
Mefisto napisał(a):aczkolwiek drażnią mnie wszelkie porównania tego dzieła z Matrixem, jak dla mnie wzięte z niczego.
Zgadzam się w 100% .Chociaż mogą się podnieść głosy, że w obu filmach mamy jakąś rasę/wroga/whatever, który wykorzystuje nas do własnych celów, ale to do mnie nie trafia.

Stylistyka jest bajkowa i mroczna bo to film spoza snu, iście surrealistyczne widowisko. Ono nie musi być realistyczne (tak szczerze to nie myślałem że odpowiesz w tym wątku bo wydaje mi się, że to film raczej nie dla ciebie), może wzbudzać wątpliwości i niedomówienia. Ten film działa idealnie wbrew twoim nawykom. Mianowicie najpierw zwraca się tu uwagę na formę stworzonego świata, klimatu a dopiero później postaci i historię.
Fakt trochę teatralnego „setu” przemawia do mnie i nadaje lokalny charakter, (porównując chociażby z Ja, Robot). Taki zabieg moim zdaniem pozwolił reżyserowi na większą kontrolę nad ujęciami, dostosowaniem kątów, światła . Pozwolę sobie wkleić parę miodnych ujęć:

[Obrazek: 85235290du5.gif]
[Obrazek: 12214274qi8.gif]
[Obrazek: 76211009ft1.gif]
[Obrazek: 41143282lw9.gif]

Co do Sutherlanda to przecież człowiek, który przeszedł przez indoktrynację jak wszyscy inni w mieście. Został zmuszony do współpracy pozbawiony wspomnień (oprócz umiejętności naukowych), okaleczony, aby nie stanowił zagrożenia i nie stawiał oporu. Stąd jego sposób mówienia i chodzenia. Mental - ten film nie stresuje, on wciąga, pochłania.:wink: D'mooN podpisuje się pod tym co napisałeś dwoma rękoma.
"What is locked can be opened. What is hidden can be found. What is yours can be mine". - Garrett
The Dark Mod - Stories From The Shadows

Odpowiedz
#7
mnie nie wciaga. nie wierze w takie miasta (co nie zmienia faktu, ze nakrecone to wszystko jest bardzo ladnie).

Odpowiedz
#8
Widziałem wczoraj wieczorem i oglądało mi się ten film po prostu świetnie - z czystym sumieniem wystawiam 8 gwiazdek, doceniając walory czysto rozrywkowe, jak "metafizyczny" ;) wymiar filmu.

Świetne aktorstwo - najlepsza rola Kiefera, jaką widziałem oraz świetny Hurt i Conelly. Super klimat i akcja, która posuwa się do przodu (opierająca się na klasycznej strukturze filmu i przez to wciągająca, czego niestety nie można napisac o wielu innych filmach science-fiction).
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz
#9
Przypomniałem sobie fragmenty wczoraj. Już mi się tak nie podoba, trochę przegięty w złą stronę.
Ale ja nie o tym.
Czy widział ktoś wersję reżyserską? Czy warto? Dużo zmian? Tylko bez spoilerów oczywiście ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#10
(19-01-2009, 00:57)Mefisto napisał(a): aczkolwiek drażnią mnie wszelkie porównania tego dzieła z Matrixem, jak dla mnie wzięte z niczego.

Na moje oko to cała trylogia Matrixa jest po prostu zerżnięta z tego filmu. Oglądałem już jakiś czas temu ale są też nawiązania konkretnymi scenami, np schody na których jest walka w drugiej części Matrixa ;)

Tak nawiasem mówiąc to by zadawało kłam popularnemu swego czasu stwierdzeniu że Wachowscy nie wiedzieli jak prowadzić kontynuacje po części pierwszej ^^

Odpowiedz
#11
Nurtuje mnie coś, co odkryłem jakiś czas temu. Postanowiłem sobie przypomnieć ten film i okazało się, że lata temu (zaraz po premierze) widziałem zupełnie inną wersję niż rzekomo oficjalna. Tj. zaszokowało mnie kiedy teraz włączyłem, że film od początku wyjaśnia praktycznie całą podbudowę świata przedstawionego kiedy w "mojej" wersji niczego takiego nie było i widz odkrywał, po kolei, zagadki, razem z bohaterem. Okazało się, że wyszła wersja reżyserska, która rzeczywiście wywala te tragiczne wyjaśnienia. Tyle, że ona ukazała się lata później.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Czy w twojej wersji był też DiCaprio?

Odpowiedz
#13
(24-03-2023, 12:10)shamar napisał(a): Nurtuje mnie coś, co odkryłem jakiś czas temu. 

Tzn. że wyszła wersja reżyserska? Przecież to nie jest jakaś tajemnica do odkrycia. A wersję kinową oglądałem lata temu na tvnie za dzieciaka i w sumie to te wyjaśnienia zwróciły moją uwagę, no ale wtedy miałem fazę na kosmitów a nie oniryczną noirową atmosferę. 

Odpowiedz
#14
To, że oglądałem "zaraz po premierze" wersję bez wyjaśnień, a ta ukazała się dopiero lata później. Myślałem, że na pirackich VHSach chodził może workprint ale w tym dostępnym w necie obecnie też już są.

(24-03-2023, 12:24)Phlogiston2 napisał(a): Czy w twojej wersji był też DiCaprio?


Damon.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#15
Widzę kto na grupie sci fi czytał posta o Dark City. Genialne i niedocenione kino. Szkoda że fani Matrixa w większości go nie znają, bo bez Mrocznego Miasta nie byłoby Matrixa. Nawet mój były znajomy paranoik plaskoziemca docenił film za finał (obrażał większość filmów sci fi za "propagandę Nasa, czyt pokazywanie kosmosu i innych planet), kto pamięta finał, domyśla się za co.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
#16
Było jeszcze "13 piętro"
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#17
Bez przesady z tym Matrixem. Scenariusz i concept arty powstawały na długo przez Mrocznym miastem, a nawet Bound. Oba filmy dzielą ze sobą elementy scenografii, bo oba kręcili w Sydney z częścią tej samej ekipy.

Odpowiedz
#18
Świat który wydaje się rzeczywisty a jest nieprawdziwy i jest "przebudowywany" wg chęci tych co nim sterują i "hodują" w nim ludzi. Agenci w czerni nie będący ludźmi. Główny bohater niby zwykły człowiek a dysponujący tajemniczą, ogromną siłą. Wdrukowywanie wspomnień/umiejętności. I tam sporo więcej. Przecież to jest w zasadzie ta sama koncepcja tylko z lekkimi zmianami.

Odpowiedz
#19
No i fajnie, ale poza oczywistymi podobieństwami gdzie tu argument za tym, że to inspiracja dla Matrixa? Część z tego można by też przypisać Truman Show, tyle że bez elementów "fantastycznych".

Odpowiedz
#20
No ale właśnie, część. A tutaj jest przecież w zasadzie to samo.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Motor City (reż. Potsy Ponciroli) Mental 7 324 25-06-2026, 22:44
Ostatni post: Mefisto
  The Mummy (2017) [Dark Universe] raven.second 193 34,142 13-06-2026, 15:18
Ostatni post: slepy51
  Annihilation (2018) reż. Alex Garland nawrocki 197 40,600 06-04-2026, 19:50
Ostatni post: Bucho
  Civil War (2024) reż. Alex Garland Pelivaron 40 3,360 23-05-2025, 15:18
Ostatni post: simek
  Zero Dark Thirty(Kathryn Bigelow) Danus 208 38,750 17-03-2025, 20:28
Ostatni post: Bucho
  Don't be afraid of the dark (reż. Troy Nixey) Hubert 8 3,798 14-02-2025, 22:06
Ostatni post: shamar
  Dark Angel / I Come in Peace Gieferg 12 4,681 03-10-2024, 07:58
Ostatni post: Gieferg
  The Crow (Kruk) reż. A. Proyas patyczak 212 38,971 30-09-2024, 10:53
Ostatni post: shamar
  Asteroid City (2023) reż. Wes Anderson Kryst_007 31 5,347 08-02-2024, 04:48
Ostatni post: Mefisto
  Tańcząc w ciemnościach - Dancer in the Dark elilhrairrah 13 4,088 23-01-2023, 21:29
Ostatni post: srebrnik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości