Wspaniałe lektury.
07-10-2020, 23:59
|
Książki
|
|
Sapkowskiego oprócz Sezonu Burz czytałem w tamtym roku przed serialem.
Wspaniałe lektury. 07-10-2020, 23:59
A, jeszcze "Człowiek, który spadł na ziemię" Waltera Tevisa. Ogólnie mam zamiar wszystkie jego książki przeczytać.
08-10-2020, 00:05 (07-10-2020, 23:11)Bartholomew napisał(a): chyba najbardziej pokrzywdzona przez nasz system edukacyjny książka. zaden normalny nastolatek nie przebrnie przez 600 stron hardkorowej stylizacji archaicznej, próg "wejścia" w tą cegłe jest za wysoki. ja Krzyżakow kocham, wracam do nich raz na rok - sama historia Juranda jest lepsza niz historia Jezusa, 5x bardziej tragiczna i 10x bardziej epicka :)Oczywiście na lekcjach omawia się Krzyżaków strasznie nieciekawie, ale mi już wtedy niezwykle się podobało. Epicka przygodówka z ryczerzami w średniowiecznej Polsce, z gigantyczną bitwą jako kulminacją - no jak można tego nie polubić? :) 08-10-2020, 00:11
Na „Myszy i ludzi” polowałem w bibliotece pół roku, nie udało się.
Zaglądam do bazy filmu polskiego, nie ma w obsadzie Potopu ani jednego Skrzetuskiego, więc raczej ci się wydawało. (jakby co, to wyżej jest do Arahana, który nie wiem czemu grzebał w moim poście) @Bartholomew, ponieważ jestem w trakcie czytania, mogę potwierdzić, że Krzyżacy to faktycznie poniekąd „hardkorowa stylizacja archaiczna”, ale jednak jest to język trochę prostszy i bardziej przystępny niż w Trylogii – tam rzeczywiście wydawało się, że całe rozdziały to wyłącznie rozprawy historyczne co najmniej dla magistrów, trudno było przebrnąć. W Krzyżakach jest lżej. 08-10-2020, 08:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2020, 15:29 przez Cassel.)
W tym roku czytam wyjątkowo mało beletrystyki, ale z ostatnich lat z czystym sumieniem mogę polecić parę wartościowych rzeczy (kolejność przypadkowa):
- Trylogia "Dagome Iudex" Zbigniewa Nienackiego - nieortodoksyjna wersja prapoczątków państwa polskiego. Makiaweliczna walka o władzę splata się ze słowiańską mitologią i bezpruderyjnym podejściem do relacji międzyludzkich. Lepsze niż "Gra o tron". - "Rzeka złodziei" Michaela Crummeya - kanadyjska epika historyczna osnuta wokół zagłady Beothuków (nowofundlandzkich Indian), z cudownie poprowadzoną dramaturgią (zaczyna się od kulminacyjnej sceny, potem cofa i stopniowo poznajemy składowe tej kulminacji). - "Billy Bathgate" E. L. Doctorowa - najlepszy literacki odpowiednik klimatów "Dawno temu w Ameryce" i najlepsza, obok "Ragtime'u" o Ameryce początku XX wieku i "Marszu" o wojnie secesyjnej, powieść tego pisarza. "Ostatni seans filmowy" Larry'ego McMurtry'ego - późniejszy laureat Pulitzera (za najwybitniejszy literacki western ever, czyli "Na południe od Brazos") pisze o dorastaniu w teksaskiej mieścinie. Trochę gorzko, trochę humorystycznie, ale mimo wszystko mocno i niebanalnie. Znane ze świetnej ekranizacji Bogdanovicha (z którym autor się przyjaźnił). "Niesamowite przygody Kavaliera i Claya" Michaela Chabona - coś dla miłośników superbohaterów. Nagrodzona Pulitzerem epopeja o dwóch łebkach, którzy zdobywają sławę jako twórcy komiksu o Eskapiście. W tle - pełen szczegółów obraz Ameryki lat II wojny, ze szczególnym uwzględnieniem kultury popularnej. "Bunt na okręcie" Hermana Wouka - też Pulitzer, i też w tle II wojna światowa. Tym razem dramat psychologiczny w stylu Conrada na pokładzie amerykańskiego trałowca - neurotyczny kapitan i co z tego wynikło. Świetne dramaturgicznie, mocne męskie klimaty. "Chłopięce lata" Roberta McCammona - cudowna podróż w klimaty będące skrzyżowaniem "Cudownych lat", "Zabić drozda" i kina spielbergowskiego od "E.T." po "Super 8". Fantastyczna przygoda i niesamowity emocjonalny rollercoaster. I dwa reportaże: - "Depesze" Michaela Herra - klasyka reportażu o Wietnamie, która pioniersko stawia sugestywność bliskiej obłędu wizji ponad oschłą relacją o faktach. Książka upojna i upiorna jednocześnie. To z niej wziął się obłąkańczy klimat "Czasu Apokalipsy" - właśnie Herr napisał wewnętrzne monologi kpt. Willarda. - "Ogar piekielny ściga mnie" Hamptona Sidesa - kapitalnie poprowadzona opowieść o zamachu na Martina Luthera Kinga. Dwutorowa narracja, zbiegająca się nieubłaganie w wiadomej scenie, a napięcie przez cały tom godne "JFK". -- Ze wspominanego tu Cormaca przeczytałem wszystko i za najlepszą uważam "Trylogię Pogranicza" jako całość. Reszta różnie, ale ogólnie to fascynujący pisarz i nawet słabsze książki ("Dziecię Boże") mają w sobie coś niebywale hipnotycznego. Nawet "Suttree", 660 stron na których niemal nic się nie dzieje, a które po prostu uzależniają. Więcej tego typu książek opisuję już od dekady na blogu, jak ktoś ciekaw to w stopce jest adres. 08-10-2020, 09:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2020, 09:50 przez Bibliomisiek.)
Świetne polecanki, kilka leci na listę (na czele z Crummeyem i Woukiem).
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 08-10-2020, 11:03
Dagome Iudex to był straszliwy szok dla mojego dwunastoletniego umysłu. Nieodpatrznie wypożyczona z biblioteki gdy szukałem kolejnych przygód Pana Samochodzika pozostawiła trwałą rysę, a nabrzmiała maczuga głównego bohatera nadal praca do mnie gdy pomyślę o Nienackim :)
08-10-2020, 11:56 (08-10-2020, 11:03)nawrocki napisał(a): Świetne polecanki, kilka leci na listę (na czele z Crummeyem i Woukiem). Git. To tylko wybrane z ostatnich 2 lat :) (08-10-2020, 11:56)zdzichon napisał(a): Dagome Iudex to był straszliwy szok dla mojego dwunastoletniego umysłu. Nieodpatrznie wypożyczona z biblioteki gdy szukałem kolejnych przygód Pana Samochodzika pozostawiła trwałą rysę, a nabrzmiała maczuga głównego bohatera nadal praca do mnie gdy pomyślę o Nienackim :) Hehe, bo to nie są książki dla młodych umysłów, podobnie jak "Skiroławki" (które uwielbiam) wymagają pewnego doświadczenia i dystansu ;-) 09-10-2020, 09:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2020, 09:54 przez Bibliomisiek.)
Zachęcony opinia o miazdzonych jajach wczoraj wybralem sie na zakupy do empiku. Kupilem Miasteczko Salem i Wielki Marsz. Jak na razie jestem na 70 stronie The Long Walk i nie wiem co mam myslec. Swietnie sie czyta, ale jednoczesnie z kazda strona przezywam jeden wielki WTF.
Dosc dziwna ale zarazem mocno intrygujaca wizja.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 09-10-2020, 14:22
No dobra, jutro kupuję ten Marsz :) Tylko przeczytam go pewnie w 2025, o ile wojna nie pierdyknie wcześniej.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-10-2020, 14:49 Danus napisał(a):Zachęcony opinia o miazdzonych jajach To ja. Miałem wtedy tak ze 20 lat i po raz pierwszy zetknąłem się z czymś takim jak dystopia. :D Mefisto, tylko się nie zżymaj za bardzo na tłumaczenie. Kiedyś military wyżył się na ten temat na swoim blogu (chyba już nieistniejącym), wytykając „końcówki komputera” (gdzieś tak druga czy trzecia strona). Ale mnie to nie przeszkadza. 09-10-2020, 15:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2020, 17:58 przez Cassel.) (09-10-2020, 14:49)Mefisto napisał(a): No dobra, jutro kupuję ten Marsz :) Tylko przeczytam go pewnie w 2025, o ile wojna nie pierdyknie wcześniej.Można na spokojnie łyknąć w jeden wieczór, nawet jeżeli nie jest się czytelniczym sprinterem. Chyba, że nie wciągnie, ale to nierealne. :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 09-10-2020, 16:33 (09-10-2020, 14:49)Mefisto napisał(a): No dobra, jutro kupuję ten Marsz :) Tylko przeczytam go pewnie w 2025, o ile wojna nie pierdyknie wcześniej.260 stron dosc sporej czcionki tak wiec czyta sie szybko i przyjemnie.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 09-10-2020, 17:09
Może i tak, ale ja jestem w trakcie 4 innych ksiązek i mam jeszcze górkę innych w kolejce :) O książeczkach i książkach z wydań filmów nawet nie wspominam.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-10-2020, 18:12
Skończyłem Dallas 63. Kapitalna książka. Pod koniec miałem gulę w gardle. Naprawdę kawał lektury. Mam nadzieję, że serial z Franco jest w miarę wierny.
10-10-2020, 16:17
Tak, "jest w miarę wierny", co prawda ja popełniłem błąd i obejrzałem go najpierw, a dopiero potem przeczytałem książkę, więc jestem trochę uprzedzony.
10-10-2020, 16:34
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 10-10-2020, 16:42
"Kolekcjoner" to pochodzący z r. 1963 literacki debiut Johna Fowlesa. Debiut zresztą bardzo udany, który zapoczątkował karierę tego uzdolnionego pisarza.
Na pewno wielu z nas zastanawiało się jak mogliby zmienić swoje życie gdyby wygrali na loterii sporą sumę pieniędzy. Moglibyśmy spełnić swoje marzenia lub po prosty przehulać całą kwotę. Co jednak stanie się gdy pieniądze trafią w ręce osoby, która jest nie do końca zdrowa na umyśle, dając jej środki na realizację swoich chorych fantazji? Co jeśli fantazję prowadzą do tragedii? Frederic Clegg to młody, cichy i społecznie wycofany urzędnik w prowincjonalnym angielskim miasteczku na pocz. lat 60 – tych dwudziestego wieku. Jego życie jest aż nadto poukładane, a on sam funkcjonuje co prawda w społeczeństwie, ale nie czuje się jego częścią. Przed laty jego ojciec zginał w wypadku, a matka porzuciła go jako dziecko. Wychowywany przez dominującą ciotkę rozwinął w sobie pasję do lepidopterologii – badania i kolekcjonowania motyli. Pewnego dnia uśmiecha się do niego szczęście. Dzięki wygranej na loterii jest w stanie wybić się na samodzielność, rzucić nielubianą pracę i przenieść się na swoje. Pieniądze nie będą już dla niego stanowiły problemu. Sęk w tym, że nasz Freddie od dłuższego czasu podkochuje się w Mirandzie Grey, córce miejscowego doktora, młodej i pięknej studentce sztuk pięknych w Londynie. Nigdy nie zamienił z nią ani słowa, podziwiał ją jednak z daleka, powoli zbierając dotyczące jej informację. Wraz z wygraną w umyśle Frederica powstaje pewien zamysł: co gdyby porwać Mirandę i przetrzymując ją w zamknięciu sprawić by go pokochała? To świetny plan, co może pójść nie tak? Powoli Freddie realizuje swój pomysł, kupuje dom na odludziu, wyposażony w tajemną piwnicę. Skrupulatnie przygotowuje budynek do przyjęcia gościa, obmyśla sposób porwania, zdobywa niezbędne rzeczy. Wszystko w swoim pedantycznym i bezosobowym stylu. Pewnego jesiennego dnia Freddie udając, że w furgonetce ma psa, którego nieopacznie potracił i chce mu pomóc, ale nie wie jak, zwabia do samochodu niczego niepodejrzewającą Mirandę. Za pomocą chloroformu usypią ją i wywozi do swojej skromnej posiadłości. Nie wszystko jednak toczy się po jego myśli… Powieść liczy zaledwie nieco ponad dwieście stron, jednak potrafi niesamowicie wciągnąć swoja niespieszna narracją. Kompozycyjnie składa się ona z dwóch części: narracji Frederica oraz spisywanego w tajemnicy dziennika Mirandy. Wydarzenia poznajemy więc z dwóch perspektyw: sprawcy i ofiary. Miranda okazuje się jednostką nad wyraz dojrzałą stojąca u progu odkrycia prawdy o samej sobie, niejako na progu prawdziwego życia. Frederick tymczasem na kartach powieście coraz bardziej się degeneruje. Nie chodzi tutaj o jakieś szczególne bezeceństwa, ale o sam fakt jego chorego pomysłu. Usprawiedliwia go w swoim umyśle i przed Mirandą, podczas gdy tak naprawdę nie ma on najmniejszego sensu. W tej sytuacji bowiem nie ma dobrego zakończenia dla nikogo. Miranda nigdy go nie pokocha, a on nigdy nie będzie mógł jej wypuścić w obawie przed odpowiedzialnością... Pośród skąpanej w deszczu angielskiej prowincji rozgrywa się cichy dramat, którego finał musi zakończyć się tragedią. Zwiedzanie meandrów chorego umysłu jest doprawdy niepokojące. Freddie jest egoistą mającym żal do świata i innych o to, że nie może być szczęśliwy. Mimo, że się do tego nie przyznaje satysfakcje sprawia mu nie jego chora miłość do Mirandy, ale poczucie władzy nad nią. W ostateczności bowiem Miranda to jakby kolejny motyl do kolekcji, a powieść nie na darmo nosi tytuł "Kolekcjoner". W porównaniu do chociażby "Psychozy" Blocha, "Kolekcjoner", jest bardzo przyziemny. Tutaj nie mamy do czynienia z seryjnym mordercą rodem z kart pulpowej powieść, a z realnym człowiekiem o zwichrowanej psychice – z czymś co przeraża do szpiku kości. Ile to razy nie słyszeliśmy o ofiarach przetrzymywania w odosobnieniu przez wariatów. Tutaj powieść jest tylko o tym, nie dochodzi do spektakularnych finałów makabrycznej przemocy spełniających rolę katharsis co to to nie. Akcja sączy się powoli z psychologiczną precyzją, przez co wywołuje realne poczucie dyskomfortu u czytelnika. Książka doczekała się adaptacji filmowej w 1965 r., z Terrencem Stampem w roli Frederica oraz Samanthą Eggar w roli Mirandy. Film został obsypany nagrodami, m.in. Złotym Globem i Złotą Palmą dla Samanthy Egger i zapisał się w historii kina, chociaż nie do końca w ten sposób, w jaki chcieliby jego twórcy. Rober Bordella – seryjny morderca, zatrzymany w 1988 r. przyznał się do inspiracji filmem. Jeden z jego przydomków brzmiał The Collector. Do inspiracji – tym razem powieścią – przyznał się Leonard Lake seryny morderca i gwałciciel, który jedną ze swoich czynów nazwał Operation Miranda na cześć bohaterki książki. Sama książka znalazła się też w rzeczach innego seryjniaka – Christopher Wildera, znanego jako Beaty Queen Killer. 10-10-2020, 20:39
Niezłą niespodziankę przygotował Prószyński na listopad:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4943173/piknik-na-skraju-drogi-i-inne-utwory
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 12-10-2020, 10:18 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Szukam książki | military | 81 | 20,906 |
30-01-2021, 20:27 Ostatni post: Paszczak |
|
| Star Wars - książki | military | 90 | 21,632 |
25-11-2017, 21:23 Ostatni post: Kuba |
|
| Ekranizacja książki | Raul7 | 5 | 3,464 |
05-06-2017, 12:34 Ostatni post: Snuffer |
|
| Baza adaptacji na portalu książki | aniakonda | 12 | 6,895 |
22-11-2014, 17:34 Ostatni post: aniakonda |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |