Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Rewelacyjna bajka!
Oczywiście nie jest idealna. Nie jest to Toy Story, który ogląda się doskonale nawet starszym widzom.
Jest wiele akcji pomyślanych głównie pod kątem dzieci.
Za to żarty pojawiają się z prędkością dorównującą Nagiej Broni.
Szkoda tylko, że połowę z tych najlepszych pokazano w zwiastunie.
Niemniej - wiele razy się zaśmiałem.
Właściwie to jest tak - początek bardzo fajny, potem dużo tej akcji dla dzieci, z świetną wyobraźnią, budowaniem z klocków i animacją.
Jest jedna rzecz której brakowało mi np w Wreck it Ralph. Czyli pokazanie różnych światów i postaci. Z drugiej strony jest ich jakby aż za dużo (tam mimo wszystko Ralph i Usterka byli rozbudowani), poza tym niektóre gagi są typowo pod kątem dzieci. Na przykład gdy brakuje hipernapędu i przypadkowo w tej właśnie chwili przelatuje obok głównego bohatera statek Millennium z Hanem Solo i Chewbaccą.
Poza tym im bliżej końca tym bardziej wszystko się sypie. Gdy dochodzi ten mini twist, to wydaje się bardzo naciągany.
Ale za to w samej końcówce okazuje się, że wszystko ma sens i jest bardzo dobrze pomyślane! Początek filmu świetnie łączy się z końcówką dając bardzo ładne i całkiem mądre przesłanie.
Które zdecydowanie może przemówić i do młodszych, i do starszych.
Jestem przekonany, że dzieci bawiły się na tym filmie jeszcze lepiej ode mnie. Mnie przy części akcji utrzymywała wyobraźnia twórców i animacja, żarty (te dobre) i sentyment do klocków Lego nad którymi spędziłem połowę dzieciństwa. No i oczywiście głosy - szczególnie Morgan Freeman jako czarodziej, Liam Neeson jako good/bad cop, duet Superman/Green Lantern czyli Jonah Hill i Channing Tatum, Will Ferrell jako lord Business. Batman też był całkiem spoko.
W dubbingu film zapewne wiele traci - jedyne nazwisko które kojarzę to Jarosław Boberek jako good/bad cop. Pewnie świetnie wypadł.
Ale zdecydowanie doceniam całą fabułę i przesłanie, które mimo lekkiego skomplikowania w końcówce jest zupełnie spójne.
Jeszcze co do tego, że spora część filmu jest bardziej dla dzieci. Toy Story udało się tego uniknąć, albo Spirited Away, czy Wallace i Gromit... Ale wiele bajek jak Król Lew też miało masę takich fragmentów, które zwyczajnie mnie nie bawią - na czele z częścią piosenek.
Urocza bajka zrobiona z sercem, dobrze przemyślana i z mądrym przesłaniem. 9/10 - pół punktu albo punkt za sentyment do Lego.
Chciałbym sobie na ten jeden seans cofnąć z 10, a najlepiej 15 lat.
09-05-2014, 13:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2014, 13:32 przez Capt. Nascimento.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,356
Liczba wątków: 9
Co by nie mówić o końcówce, to
inwazja DUPLO wynagradza wszystko :)
09-05-2014, 19:00
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Nie zachwyciło mnie tak jak niektórych w tym temacie. Piękna animacja, kilka złotych pomysłów i gagów (duch na sznurku wygrywa, padłem), ale całość trochę za bardzo idąca w schemat od zera do bohatera, wobec czego - o dziwo - w pewnym momencie się znudziłem. Myślałem, że zrobi mi się bardziej nostalgicznie, a jednak wciąż przeglądanie starych katalogów z Lego bardziej przypomina o dzieciństwie niż zrobił to ten seans ;) 6/10 i sam na pewno nie obejrzę ponownie.
22-05-2014, 21:34
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Pod względem gagów i formy animacji, faktycznie film jest świetny... ale to tyle. Po tym jak tu obwieszano jakoby to był najlepszy film animowany jaki powstał na ziemskim padole, spodziewałem się jednak czegoś więcej. Historyjka jest banalna i schematyczna do bólu, a końcówka to cukier większy niż u rasowego Disneya. W ogóle motyw z realnym światem jest kiepski i jakoś nijak pasuje mi do mocno jajcarskiej wcześniejszej części filmu. Fakt, spodziewałem się tego, ale liczyłem że to będzie jakiś końcowy żart, a nie tania familiada. Przynajmniej Duplo w ostatniej scenie nieco to wynagradzają. Mimo wszystko, oglądało się przyjemnie, sporo się pośmiałem, więc pewnie kiedyś wrócę do niego. A jako iż nabrałem niezwykłej ochoty by zbudować coś z LEGO (trzeba będzie poszukać na strychu :) ) to niech ma te 7/10.
22-05-2014, 23:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2014, 23:57 przez Grievous.)
.
Liczba postów: 27,861
Liczba wątków: 62
Do wszystkich niezdrowo podniecających się tym filmem: obejrzyjcie sobie niedawny LEGO-odcinek Simpsonów, zwie się Brick Like Me i opowiada dosyć podobną fabułę co film, tylko, że w cztery razy krótszym czasie i jakieś trzy razy lepiej.
23-05-2014, 04:33
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Opowiada zupełnie inną fabułę o ojcu bojącym się stracić kontakt z córką, a nie o kreatywnosci. ;)
23-05-2014, 13:05
.
Liczba postów: 27,861
Liczba wątków: 62
Elementy wspólne są, więc napisałem, że dosyć podobna. Poza tym przyznałbyś zgodnie z prawdą, że ten odcinek Simpsonów lepszy od filmu, a nie wytykał nieścisłości :p
23-05-2014, 13:41
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Napisałeś, że opowiada podobną fabułe i robi to lepiej niż film, ale prawda jest taka, że podobieństwem jest tylko fakt, że i to, i to animuje LEGO. ;) A odcinek Simpsonów jest bardzo dobry (co jest zreszta imponujace po tylu sezonach), ale bardziej emocjonalny, o dziwo. LEGO MOVIE to komediowa jazda bez trzymanki posypana szczerymi emocjami i dywagacją na temat tego, czym jest kreatywność.
23-05-2014, 17:32
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Z ciekawości obejrzałem ten odcinek Simpsonów i byłem pozytywnie zaskoczony. Gdyż nie dość, że był pomysłowy to rzeczywiście z dobrym przesłaniem. W sumie nie pamiętam, kiedy ostatnim razem taki dobry odcinek Simpsonów widziałem.
Ale nie zamierzam go porównywać z filmem Lego. Chociaż w samym odcinku pod koniec było jednak więcej niż wyraźne mrugnięcie okiem.
Bardziej w obu przypadkach widzę jakże wspaniałe są klocki LEGO i jakże pobudzają wyobraźnię i inwencję twórczą.
I dalej nie wiem dlaczego ludzie mają taki straszny problem z tym zakończeniem? Może jestem zbyt ckliwy, ale właśnie ono sprawia, że ten film z zabawnej komedii pełnej świetnych gagów staje się czymś więcej - filmem z przesłaniem. I może i w tym przypadku brzmi to jak "cat-poster", ale taka jest prawda :)
I jako taka klamra to zarówno w przypadku Simpsonów jak i tego filmu, podoba mi się ten aspekt na linii rodzic, dziecko. Mimo, że oba są jednak inne, to oba chwytają mnie za serce. Taka to magia klocków LEGO!
25-05-2014, 21:40
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Alexander Gerst wylatuje dzisiaj na stację ISS. Oto co/kogo zabrał ze sobą:
28-05-2014, 20:59
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Zdjęcie lepsze od filmu. O!
28-05-2014, 21:10
Stały bywalec
Liczba postów: 18,563
Liczba wątków: 148
Również miałem okazję niedawno obejrzeć i również bawiłem sie przednio. Batman zdecydowanie kradnie każdą scenę, chociaż Unikitty też ma swoje znakomite momenty :D Niby jeszcze za nami nie ma połowy roku, ale wątpię żeby któraś animacja tak bardzo mi się spodobała (chociaż wiele sobie obiecuję po How To Train Your Dragon 2).
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
01-06-2014, 14:11
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,417
Liczba wątków: 67
Drugi seans, tym razem po angielsku zaliczony (aczkolwiek polskiej wersji na tyle nie pamiętam, żeby odnotować jakieś mega znaczące zmiany w dialogach - choć np. Unikitty bardziej mnie tu rozwala; no i wiadomo, co oryginalne głosy, to oryginalne głosy). I gęba sama śmieje się cały czas - AWESOME!!! Ocena bez zmian, bo w sumie jest parę słabszych momentów, ale zdecydowanie replay value to ma duże.
10-06-2014, 15:39
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Też własnie obejrzalem film po raz drugi. Jezu, jakie to było dobre. :)
Nie dość, że gęba się śmieje, animacja wygląda ślicznie, to nawet znów sie wzruszyłem przy końcówce. Śliczne, piękne, kochające. Milion/10
Nie wiem jak to możliwe, ale Miller i Lord nie tylko nie mają żadnej wtopy na koncie, ale też stworzyli filmy wybitne w swoich kategoriach (21 JUMP STREET, LEGO) i jeden 'tylko' bardzo dobry (CLOUDY WITH A CHANCE OF MEAT BALLS). Miazga. Nie moge sie doczekać 22 JUMP STREET oraz ich innych filmów.
12-06-2014, 00:26
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,417
Liczba wątków: 67
De hell? Przecież Cloudy to takim sam poziom jajec - i to obie części.
12-06-2014, 01:03
Don Sinatio
Liczba postów: 2,952
Liczba wątków: 11
Cloudy to jednak poziom niżej od Lego. Jak na razie odnotowałem, że każdy ich kolejny film jest jeszcze lepszy, a skoro Lego było rewelacyjne, to juz zacieram rączki na "22 Jump" :)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
12-06-2014, 14:59
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(12-06-2014, 01:03)Mefisto napisał(a): De hell? Przecież Cloudy to takim sam poziom jajec - i to obie części.
Jedynka mnie się podobała, ale nie az tak, jak 21 i LEGO, które uważam za naprawdę fenomenalne w swoich kategoriach. CLOUDY obejrzałem raz i nie wrociłem, podczas gdy 21 leciało u mnie prawie, że na ciągłym powtarzaniu - z LEGO pewnie będzie podobnie.
12-06-2014, 15:08
.
Liczba postów: 27,861
Liczba wątków: 62
Dobrze, że taki film powstał i tak beztrosko rzucacie wysokimi ocenami, bo wasze nicki trafiają do mojego notatniczka z adnotacją "spaczony gust, dzielić ich wszystkie oceny przez 2" ;D
12-06-2014, 15:34
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Simek nigdy nie miał LEGO i nie ogarnia całej zabawy :P
12-06-2014, 15:37
.
Liczba postów: 27,861
Liczba wątków: 62
Ależ ogarniam, sam fakt, że poszedłem na to do kina wiele mówi, zresztą przed premierą się jarałem i wklejałem ulubiony zestaw klocków do tego tematu, tylko, że mi, w przeciwieństwie do Was licencjonowane klocki nie przysłoniły tego, że to przeciętne filmidło dla dzieci. Jakby zamiast LEGO były jakiekolwiek inne zabawki nie wywołujące miłych wspomnień z dzieciństwa to pies z kulawą noga by nie zawitał do tego tematu.
12-06-2014, 15:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-06-2014, 15:42 przez simek.)
|