Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Predator895 napisał(a):SPOILERY
P.S. Dopiero po czasie uzmysłowiłem sobie co do cholery Daniel robił w tej kopalni :D ale jazda :D
Jak widać można się w tym nieźle Zagubić :D
Co do cholery robił Daniel w tej kopalni, w takim razie?
23-01-2009, 03:33
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Pewnie podczas któregoś z uskoków czasowych przeniósł się do początków Dalmy ,jak dopiero mieli odkryć te pomieszczenie z wielkim sterem. Ale co tam chce zdziałać to nie mam pojęcia.
23-01-2009, 17:13
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Kurde, przeciez to sie cisnelo na usta od razu :shock:
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
23-01-2009, 17:14
Dużo pisze
Liczba postów: 604
Liczba wątków: 2
No niezły, naprawdę niezły pierwszy odcinek, kurde aż zatęskniłam za tym pogiętym serialem 8) .Wygląda na to, że będą częstsze powroty postaci, które uśmiercili.Drugi odcinek jeszcze przede mną.
23-01-2009, 19:45
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Predator895 napisał(a):Pewnie podczas któregoś z uskoków czasowych przeniósł się do początków Dalmy ,jak dopiero mieli odkryć te pomieszczenie z wielkim sterem. Ale co tam chce zdziałać to nie mam pojęcia.
Pewnie stało się to w czasie tej jego dwugodzinnej nieobecności. Tylko jak on to zrobił? Spokojnie, pokażą w którymś z następnych odcinków.
Co do samych odcinków: przypomniały mi, dlaczego uważam LOST za najlepszy serial ever. Nie mam nic więcej do dodania.
23-01-2009, 21:03
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Predator895 napisał(a):Pewnie podczas któregoś z uskoków czasowych przeniósł się do początków Dalmy ,jak dopiero mieli odkryć te pomieszczenie z wielkim sterem. Ale co tam chce zdziałać to nie mam pojęcia.
A już myślałem, że wiesz. Tyle, że po jednym ze "przeskoków" znalazł sie czasie panowania dharmowców sam się domyślłem :P
24-01-2009, 01:30
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
SPOILER
Póki co wygląda na to, że z jednej strony ludzie na wyspie będą kombinowali jak to wszystko "odkręcić", a z drugiej cała szóstka + Ben będą musieli wrócić na Wyspę w momencie, kiedy pojawi się na chwilę w "teraźniejszości".
Myślałem przez chwilę, że będą może próbowali namieszać coś za czasów panowania Dharmy ale Daniel wyraźnie powiedział, że tego się zmienić już nie da.
24-01-2009, 11:24
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
Pomijając fakt, że oba odcinki wgniotły mnie w fotel zastanawiam się nad jednym: w końcówce drugiego sezonu doszło do błysku w wyniku nie wprowadzenia kombinacji cyfr w bunkrze. Czy w takim razie wtedy też przenieśli się w czasie czy akcja Desmonda z kluczem zapobiegła temu?
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
24-01-2009, 12:50
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Ale rozbłysk przy implozji bunkra i rozbłyski po użyciu koła pod Orchideą to zupełnie inne rzeczy.
Z drugiej strony Desmond i jego "podróże w czasie" mogą sugerować jakieś powiązania.
24-01-2009, 13:54
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ciekawostka, ktora zauwazylem tylko dzieki ogladaniu ostatnio The Wire:
Jeden z policjantow szukajacych Hurleya, a potem obserwujacych dom w samochodzie jest bardzo podobny do Abaddona, czyli Lance'a Reddicka czyli porucznika Danielsa z The Wire :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
24-01-2009, 14:01
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Cytat:Kolejne sezony Losta są tak rozwodnione, że ja już się zaczynam trochę gubić kto kogo zna
Ja nie musiałem nawet robić powtórki z 4 sezonu, a nie mam problemu z kojarzeniem poszczególnych faktów. Cóż, widać to nie serial dla wszystkich :roll:
24-01-2009, 15:10
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
freak_outXP napisał(a):Kolejne sezony Losta są tak rozwodnione, że ja już się zaczynam trochę gubić kto kogo zna - np. Sojer tego gostka od duchów.
To nie sezon jest rozwodniony, tylko twoja pamięć. Nie spotkali się w 4 sezonie, więc się nie znają :roll:
freak_outXP napisał(a):Cały czwarty jest zgodny z tą polityką - jeszcze się nie zdążył porządnie rozkręcić, a już się skończył.
Halo, mówi ci coś strajk scenarzystów?
freak_outXP napisał(a):Można się już domyślić, że misie polarne służyły do jej przenoszenia [tzn. były zaprzęgnięte do tej dźwigni w "zimnej jamie z hieroglifami" i po odwaleniu brudnej roboty teleportowały się na pustynię - typowe ;); jeden został na niej znaleziony - a w zasadzie jego resztki - przez rudą panią archeolog (?) ze smyczą z symbolem Dharmy]
Hmm nie pomyślałem o tym. Tylko jak misie były wpychane do tej jamy przez małe wejście? Jak mogły być zaprzęgnięte do koła które w połowie jest w skale?
24-01-2009, 15:13
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Misie hodowane były na drugiej wyspie, można natomiast przypuszczać, że przeprowadzano na nich testy - kwestia dyskusji, czy robiła to jeszcze Dharma, czy Inni.
24-01-2009, 15:23
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Oglądałeś 4 sezon czy mam ci go opowiedzieć żebyś zrozumiał dlaczego się nie spotkali? Tak wyszło z podziału bohaterów na grupy i tyle. To nie takie trudne.
24-01-2009, 16:04
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Niby dlaczego Sawyer i Daniel mieliby się spotkać skoro byli w zupełnie innych miejscach i nie mieli jak się spotkać? Że Frogurt i Widmore się nie spotkali też się będziesz czepiał? W sumie mogliby mieć jakiegoś majspejsa albo naszą-wyspę.pl w LOST, co by każdy mógł sie znać z każdym! :)
24-01-2009, 16:51
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Stawianie "Lostowi" zarzutów, że się jedna postać z inną nie spotkała zakrawa na śmieszność, zwykłe czepianie się wydumanych pierdół i szukanie dziury w całym. Sorry, freak_outXP, ale to strasznie głupie jest, zwłaszcza, że bywały w tym serialu spotkania wynikłe ze zbiegów okoliczności, które powodowały opad szczeny (mam na myśli liczne powiązania między postaciami, poprzez pociotków, krewnych i znajomych) i jakoś się nikt nie czepiał, że to niemożliwe.
A wiecie, co mi się jeszcze podobało w premierowych odcinkach? To, że twórcy nie zarzucili koncepcji tych właśnie zbiegów okoliczności - niezłe było to, jak Hurley z Sayidem wyjeżdzają ze stacji benzynowej, na którą kilka sekund później wjeżdża Kate z Aaronem :)
24-01-2009, 17:38
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ja się czepiałem zbiegów okoliczności. :) Inna sprawa, że teraz można się domyślać, że to efekt działania Wyspy.
24-01-2009, 17:40
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
Khet napisał(a):Ale rozbłysk przy implozji bunkra i rozbłyski po użyciu koła pod Orchideą to zupełnie inne rzeczy.
Z drugiej strony Desmond i jego "podróże w czasie" mogą sugerować jakieś powiązania.
Rozbłysk i dźwięk są takie same. Podejrzewam na tej podstawie silne powiązania obu zjawisk, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że prowadzą one do takich samych efektów. W końcu może właśnie po to wprowadzało się w bunkrze kombinację cyfr by wyspa nie "lewitowała" w czasie. Wątpię natomiast by twórcy serialu ot tak stworzyli dwa identycznie wyglądające zjawiska prowadzące do czego innego.
PS. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi, ale w pierwszym odcinku piątej serii rzuciło się na pierwszy plan: komicznie i sztucznie wygląda zachowanie aktorów gdy dochodzi do rozbłysku. Jedni już mrużą oczy inni szukają czegoś wzrokiem. Można było chyba jednak zaimprowizować jakąś prawdziwą lampę prosto w oczy. Pomijam już fakt fizjologiczny: źrenice postaci nie reagują. Ale to taka ciekawostka :)
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
24-01-2009, 21:00
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
freak_outXP napisał(a):Ja wiem, dlaczego się nie spotkali - przez strajk scenarzystów :lol: . Ale mnie ten strajk nie obchodzi ! Ty mi piszesz o implikacjach fabularnych, a ja o tym, że cały sezon to wystarczająco dużo czasu, żeby jeden z głównych bohaterów poznał innego
1) Skąd pomysł że mieli się wcześniej spotkać? Znasz scenarzystów? Mówili ci że taki mieli plan?
2) Po co się przy tym upierasz? No dobra, spotkaliby się 4 odcinki wcześniej - no i...? Co to wnosi do serialu? Jakie ma znaczenie?
24-01-2009, 23:35
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
Mierzwiak, gdyby się spotkali 4 odcinki wcześniej to w pierwszym epizodzie piątej serii nie byłoby sceny, w który Farraday mówi do Sawyera "zaufaj mi", a Sawyer odpowiada "zaufać? Przecież ja Cię nie znam". To już nie byłby ten sam serial :wink:
A tak na poważnie. Argument faktycznie chybiony. Ja rozumiem, że są różni ludzie i różnie do danego serialu podchodzą. "Lost" nie da się oglądać ot tak dla czystego relaksu, wychodząc co kilka minut do kuchni, albo WC. Bez skupienia uciekają wątki, a już na pewno kluczowe dla fabuły wypowiedzi. Mija kilka odcinków i nagle się okazuje, że nie wiadomo kto, co, komu i dlaczego. Możliwe, że stąd wychodzi potem większość negatywnych komentarzy w stylu "scenarzyści chyba się sami pogubili". Oczywiście nie twierdzę w ten sposób, że każdy komu "Lost" się nie podoba ogląda nieuważnie.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
25-01-2009, 00:25
|