http://www.rottentomatoes.com/m/madeo/
Joon-ho Bong, czyli skośny pan od takiej perełki jak Memories of Murder i niezłego, podobno, Hosta.
Główna bohaterka to matka cofniętego w rozwoju chłopaka, który zostaje oskarżony o zabójstwo. Całość wygląda dość podejrzanie, w związku z czym (albo w sumie bez związku, matula jest absolutnie przekonana o niewinności syna) nasza skośna heroina podejmuje coś na kształt prywatnego śledztwa, które ma dowieść o niewinności dziecka.
Całość bardzo przypomina mi przed-przed ostatni film Koreańczyka. Akcenty rozłożone prawie identycznie, czyli przez pierwszą połowę raczej śmieszno, a przez drugą straszno. Motyw upośledzonego dzieciaka, śledztwo (tym razem policja również jakaś niemrawa) i ogólny klimat produkcji zazębia się z MoM.
Z pewnością twarz każdego hardkorowego kinomana rozjaśni uśmiechem fakt że w Mother występuje super detektywistyczno-kryminalna intryga, o sile ciągu czeczeńskiej prostytutki. W sensie, drugą połówkę ogląda się z maksymalnym zaangażowaniem i skupieniem, zassysając głośno powietrze w co bardziej istotnych momentach fabularnych.
Przy ostatnim ujęciu myśli kotłują się. Oglądać.
Aha, napisy początkowe są dość ... dziwne.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=9rDeNM-M8p8[/youtube]
Z dupy zmontowany trailer, który nie ma zbyt wiele wspólnego z aktualnym klimatem filmu.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-09-2010, 21:38
Spoiler





