Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo
#81
Ciut prawdy w takim postawieniu sprawy jest, bo nieznajomość języka sprawia że po prostu trudniej ocenić aktora, bo zwyczajnie nie wiemy kiedy ten wymawia które słowo. Jasne że można oceniać samo zachowanie, mimikę, całą fizyczność, ale ja tam jednak czuję że coś tracę gdy oglądam cokolwiek w języku którego nawet nie kojarzę, no ale żeby w ogóle wstrzymać się od oceniania to też przesada - z takimi nastawieniem to najlepiej oglądać tylko w językach które znamy, no bo po co się męczyć.

Odpowiedz
#82
Łapy precz mi od tego, HBO z McKay'em!

https://deadline.com/2020/01/parasite-hbo-limited-series-based-movie-bong-joon-ho-adam-1202826072/

Odpowiedz
#83
Przekleję co napisałem o pomyśle w innym miejscu:

Ja właśnie wyobrażam sobie świetną opowieść, chociaż na pozór brzmi to kuriozalnie to zmodyfikowanie historii pod grunt amerykański i ich wartości daje duży potencjał. Jestem prawie pewny, że serial będzie duchowym odpowiednikiem biorącym podstawe historii, ideę (coś jak Get Shorty które z filmowym pierwowzorem ma wspólną tylko postać gangstera zostającego producentem filmowym), stojącym na własnych nogach i bedącym ciekawym dopowiedzeniem/polemiką z oryginałem. 'Sukcesja' w najlepszych momentach zahacza o powiedzmy podobne tony i amerykańską wersję Parasite wyobrażałbym sobie podobnie - nie rodzina zatrudniająca się na służbę, ale przykładowo żądna sławy i bogactwa jednostka probująca przeniknąć do 1% bądź świata celebrytów ogólnie. Oczywiście mogę sie mylić, ale niewykorzystanie potencjału różnic kulturowych byłoby ogromnym strzałem w stopę i HBO raczej nie skusiłoby się na tak prosty pomysł. Trzymam kciuki za to!

Odpowiedz
#84
https://edition.cnn.com/2020/02/20/politics/trump-south-korea-best-picture-parasite/index.html

Komentarz Trumpa odnośnie Oscara dla Parasite.

Cytat:How bad were the Academy Awards this year, did you see? And the winner is ... a movie from South Korea. What the hell was that all about? We've got enough problems with South Korea with trade, on top of it they give them the best movie of the year? I'm looking for like, let's get 'Gone with the Wind' -- can we get like 'Gone with the Wind' back, please? 'Sunset Boulevard,' so many great movies. I thought it was best foreign film, best foreign movie -- no, it was the best. Did this ever happen before?

:D
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#85
Ale ma rację, że powinno się przyznawać Oscary wstecz. Niekoniecznie filmom, które już dostały, choć nie miałbym nic przeciwko, żeby "Braveheart" znowu zgarnął z 5 statuetek.

Odpowiedz
#86


Świetna (i fachowo wyjaśniona) analiza symboliki w "Parasite" - jako narzędzia, dzięki któremu koreański film stał się uniwersalny dla widzów każdej nacji.

Albo innymi słowy: jak kawałek kamienia i smród dały pierwszą w historii statuetkę za najlepszy film filmowi obcojęzycznemu.

Odpowiedz
#87
(26-03-2020, 19:25)Capt. Nascimento napisał(a): analiza symboliki w "Parasite" - jako narzędzia, dzięki któremu koreański film stał się uniwersalny dla widzów każdej nacji.
Czy ja wiem, czy to dzięki symbolice? Najlepszej odpowiedzi udzielił sam Bong, zapytany o to jak sądzi dlaczego Parasite tak dobrze trafia do widzów w wielu różnych krajach odpowiedział, że przecież wszyscy żyjemy w kraju zwanym kapitalizmem.

Obejrzałem tą analizkę, no fajna, ale jak dla mnie tylko udowadnia, że symbole w filmach są dobre wtedy, gdy cały film jest świetnie skonstruowany i się go dobrze ogląda. Weźcie ten sam scenariusz (a więc zawierający dokładnie te same symbole) ale zrealizujcie go z gorszą reżyserią, montażem, aktorami i wyjdzie wam słaby film, a symbolika nie uczyni go ani trochę lepszym.

Odpowiedz
#88
To jest teza z samej analizy. Niemniej myślę że coś w niej może być - nawet jeśli motyw przewodni trafia do tego statystycznego widza innej nacji, to sam obcy język i kultura mogą sprawić, że dla części widzów będzie mniej zrozumiały, część będzie się mniej utożsamiała z postaciami, mniej rozumiała ich problemy, albo po prostu mimo że motyw przewodni do nich trafia, to "język filmu", stylistyka, jakoś już mniej.

Symbolika może wyrastać ponad bariery językowo-kulturowe - szczerze to sama ta myśl wydawała mi się najcenniejsza w analizie. Cd:

simek napisał(a):Weźcie ten sam scenariusz (a więc zawierający dokładnie te same symbole) ale zrealizujcie go z gorszą reżyserią, montażem, aktorami i wyjdzie wam słaby film, a symbolika nie uczyni go ani trochę lepszym.


To na pewno. Ja się od dawien dawna zachwycam południowo-koreańskim kinem, te trzy elementy mają na najwyższym poziomie. Przy większości jednak miałem takie odczucie, że film jest "dziwny". "The raid" wydawał mi się momentami kiczowaty, "The wailing" wzbudził sporo mętliku w głowie i - tak jak mnie poniekąd zachwycił - tak do dzisiaj go nie rozumiem. "I saw the devil", uznawany za klasyk ich thrillerów, był dla mnie ciężkostrawny w późniejszej, bardziej filozoficznej części - te mieszanki gatunkowe były wciąż dobre właśnie ze względu na aspekty techniczne.


Ba, nawet w mojej ocenie "Parasite" napisałem:


Cytat:I tak samo jak po "Lamencie" mam mętlik, czy to film wielki czy przekombinowany. Próbuję tą układankę ułożyć w jakąś spójną całość, ale chyba Koreańczycy mają już taki styl, jeśli nie robią klasycznego thrillera. Nawet jak wątków jest dużo i nie do końca mi się lepią, to kunszt zdjęć i sama egzotyka czynią takie filmy w pełni zjadliwe.


Być może dzięki symbolice film stał się bardziej przystępny (dla widzów innych nacji).

Odpowiedz
#89
(26-03-2020, 21:45)Capt. Nascimento napisał(a): Ja się od dawien dawna zachwycam południowo-koreańskim kinem, te trzy elementy mają na najwyższym poziomie. Przy większości jednak miałem takie odczucie, że film jest "dziwny".
Nie oglądam dużo skośnookiego kina, ale ta dziwność i kulturowa obcość to uczucie dominujące. Jak dla mnie nawet anglojęzyczny debiut Bonga - Snowpiercer jest jakiś taki mało zachodni, a Parasite'a amerykański widz ogląda komfortowo, jedyną barierą jest język, ale jakby go dobrze zdubbingować, to jestem przekonany, że sporo osób mogłoby powiedzieć, że akcja dzieje się w Stanach, tylko po prostu wśród Azjatów. Mam wrażenie, że nawet aktorzy grają jakoś tak w naszym, zachodnim stylu, a nie tym azjatyckim od którego się często odbijałem przy wielu innych filmach z tamtego regionu, bo nie potrafiłem zakapować czemu jakaś postać się tak dziwnie zachowuje, podnosi głos itd.

Odpowiedz
#90


Super materiał.

A motyw schodów zaskakujący dla mnie.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#91
Od momentu "powrotu pokojówki" rozsypuje się. A finał już całkiem z czapy.

6/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#92
(01-09-2019, 22:58)srebrnik napisał(a): W zasadzie nie wiem, czy jest opcja się tu do czegoś doczepić. 

Nie wiem czy to już czepialstwo, ale ja nie mogłem przestać zadawać sobie pytania: skoro okazali się być tak sprytni w zaistniałej sytuacji, to dlaczego wcześniej ten spryt nie przełożył się na poprawę warunków bytowych? Wiadomo, że wielkie bezrobocie, że tutaj akurat mogli zabłysnąć w dużej mierze dzięki naiwności swoich pracodawców, no ale mimo wszystko kłuło mnie, że "Kiepscy" nagle stają się "Iniemamocni".
Poza tym wszystko w pytkę. Przez chwilę pomyślałem nawet, że film skręci w klimaty ala Cloverfiled Lane, w sensie, że:

ale aż tak chorej jazdy nie było. 

8/10 daję z czystym sumieniem, chociaż film z tego jaki był szum wokół niego, zapamiętałem niemal jako powtórne przyjście Chrystusa. 

Enviado desde mi Pentium 3 mediante Windows Media Player
Polski już nie ma.

Odpowiedz
#93
To chyba specyfika Korei. Tam możesz być sprytny, ale liczą się dyplomy, papiery i koneksje. Jeśli urodzisz się źle to masz po prostu przejebane, musiałbyś być wybitnym uczniem, żeby dostać się na najlepsze kierunki, a do tego znaleźć na ulicy gruby hajs, żeby się jeszcze utrzymać.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#94
(18-07-2025, 21:04)Kluski napisał(a): Nie wiem czy to już czepialstwo, ale ja nie mogłem przestać zadawać sobie pytania: skoro okazali się być tak sprytni w zaistniałej sytuacji, to dlaczego wcześniej ten spryt nie przełożył się na poprawę warunków bytowych? Wiadomo, że wielkie bezrobocie, że tutaj akurat mogli zabłysnąć w dużej mierze dzięki naiwności swoich pracodawców, no ale mimo wszystko kłuło mnie, że "Kiepscy" nagle stają się "Iniemamocni".
To się nazywa w zależności od okoliczności i tego kto definiuje - czynnik ludzki, charakter lub jego brak itp.
Znam masę przypadków kiedy "na papierze" człowiek powinien być w zupełnie innym miejscu patrząc na potencjał, a jednak nie jest.
Myślę, że mógłbym to spokojnie napisać nawet o sobie :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#95
Ten twój zarzut to chyba nawet nie zarzut, tylko takie luźne przemyślenie, bo chyba nie można serio uważać tego jako wady filmu.
(18-07-2025, 21:04)Kluski napisał(a): 8/10 daję z czystym sumieniem, chociaż film z tego jaki był szum wokół niego, zapamiętałem niemal jako powtórne przyjście Chrystusa. 
Pierwszy w historii Oscar za najlepszy film dla nieanglojęzycznej produkcji musiał mieć swoją wagę, zresztą był to pierwszy po wielu latach (i rzecz jasna do dzisiaj) naprawdę dobry film zdobywający głównego Oscara, więc cały hype był w jakichś 115% zasłużony, nie sądzisz?
Zresztą ten szum wcale nie był taki duży: kinomani oczywiście znają, doceniają, szanują, ale nie powiedziałbym żeby Parasite przebił się do masowej wyobraźni.

(18-07-2025, 22:58)Dr Strangelove napisał(a): Znam masę przypadków kiedy "na papierze" człowiek powinien być w zupełnie innym miejscu patrząc na potencjał, a jednak nie jest.
Myślę, że mógłbym to spokojnie napisać nawet o sobie :D
U mnie było dokładnie na odwrót: potencjał był zupełnie mizerny, a dzięki ciężkiej pracy jestem tu, gdzie jestem ;)

Odpowiedz
#96
Czyli gdzie? Poza forum KMF :>
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#97
(18-07-2025, 22:58)Dr Strangelove napisał(a):
(18-07-2025, 21:04)Kluski napisał(a): Nie wiem czy to już czepialstwo, ale ja nie mogłem przestać zadawać sobie pytania: skoro okazali się być tak sprytni w zaistniałej sytuacji, to dlaczego wcześniej ten spryt nie przełożył się na poprawę warunków bytowych? Wiadomo, że wielkie bezrobocie, że tutaj akurat mogli zabłysnąć w dużej mierze dzięki naiwności swoich pracodawców, no ale mimo wszystko kłuło mnie, że "Kiepscy" nagle stają się "Iniemamocni".
To się nazywa w zależności od okoliczności i tego kto definiuje - czynnik ludzki, charakter lub jego brak itp.
Znam masę przypadków kiedy "na papierze" człowiek powinien być w zupełnie innym miejscu patrząc na potencjał, a jednak nie jest.
Myślę, że mógłbym to spokojnie napisać nawet o sobie :D


Mogl publikowac dla Wyborczej, Newsweeka i Onetu...życie jednak zeslalo go do Gulagu KMF :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler Mental 181 39,504 20-05-2026, 01:20
Ostatni post: slepy51
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 240 42,178 25-03-2026, 00:09
Ostatni post: slepy51
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,740 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Mickey 17 (2025) - reż. Bong Joon-ho Kryst_007 51 6,554 12-10-2025, 21:19
Ostatni post: Debryk
  Snowpiercer (2013) (Reż. Joon-ho Bong) Lawrence 86 22,541 15-02-2025, 13:23
Ostatni post: shamar
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,365 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 11,111 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 15,030 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,163 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27
  Last Christmas (2019) reż. Paul Feig Lawrence 10 3,055 26-12-2023, 23:55
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości