16-07-2013, 00:03
|
Pacific Rim (2013-2018)
|
|
A ja w sumie nie wiem co postawić, bo zajebistych motywów jest tu mnóstwo (przy scenie z mechem wlokącym tankowca NIE MOŻNA nie mieć banana na twarzy), ale jest też całe mnóstwo sucharów, a część filmu jest zwyczajnie nudna - nieraz myślałem, żeby skończyli wreszcie pieprzyć i pokazali jakąś naparzankę. W ogóle fabuła jest tu dość szczątkowa, Del Toro chyba stworzył film dla siebie, żeby mógł sobie pooglądać od czasu do czasu we własnej sali kinowej, czy gdzieś :) No ale trzeba oddać że walki ogląda się z otwartą szczęką, a niektóre ujęcia powiesiłbym na ścianie. Nie wiem, nie wiem. Na pewno obejrzę znowu w domowym zaciszu, ale na chwilę obecną to jest takie 7,5/10. Nie bijcie :)
(15-07-2013, 20:01)Juby napisał(a): A ja ci przypomnę to co napisałem kilka minut temu - NIE WYPOWIADAJCIE SIĘ W TYM TEMACIE O BOX OFFICE JEŚLI NIE MACIE O NIM POJĘCIA! Juby, z całym szacunkiem, ale mgr. masz z BO? Czy może doktorat, bo Twój ton dobitnie o czymś takim świadczy. Dla mnie, i przypuszczam, że dla reszty też, to tylko luźne przemyślenia/życzenia. Ty wypowiadasz się jakbyś miał wtyki, gdzieś i był nieomylny. Trochę poluzuj, chyba, że piszesz publikacje dla pism branżowych i jesteś guru w tej dziedzinie, ale to proszę o dowody. 16-07-2013, 00:16
Mnie sie podoba jak Juby kozaczy, a jeszcze tydzien temu zglaszal naduzycia, bo ktos mu zartem odpowiedzial "Twoja stara" :)
(15-07-2013, 21:34)Gieferg napisał(a): PPS. najlepszy tekst: Liczylem na cos lepszego
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-07-2013, 01:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2013, 01:49 przez Bucho.) (15-07-2013, 20:25)Juby napisał(a): dam ci pracę domową - znajdź mi jeden blockbuster (czyli wysokobudżetowy film rozrywkowy z PG-13) w ciągu ostatnich 10 lat z premierą w lipcu, który startował do kin w piątek, a jego weekend otwarcia stanowił mniej niż 25% całej zarobionej przez film w USA sumy. Incepcja, więc STFU. 16-07-2013, 06:58
Czas na jedyną słuszną i obiektywną opinie czyli moją.
Film wygląda zajebiście. Walki są pokazane świetnie, niemal każda mi się podobała, choć kilka scen można było lepiej pokazać. W szczególności podobała mi się . Design wszystkich robotów i potworów również stoi na najwyższym poziomie. Widać, że to roboty przeznaczone do walki, a nie zabawki. I w końcu od czasu Avatara zobaczyłem 3D, które w pełni mnie satysfakcjonuje. Niestety poza tymi wszystkimi atrakcjami dla oczu Pacific Rim nie oferuje nic ponad to. Przede wszystkim tempo jest za szybkie, mam wrażenie, że film powinien trwać trzy godziny, bo potraktowano niektóre wątki zbyt skrótowo. Scenariusz jest maksymalnie pretekstowy, w zasadzie oprócz robotów walczących z potworami nie ma w nim nic poza tym. Postacie są płaskie, niektóre zbyt przerysowane i nie mają żadnej ciekawej historii. Zresztą większość z tych postaci ledwie poznajemy, przez co nie ma w filmie żadnych emocji. Aktorsko jest również średnio, zaskakująco nijako wypadło przede wszystkim Idris Elba. Jedyną postać do jakiej czułem jakąś sympatię i była choć trochę lepiej rozpisana była Mako. Jedna postać to jednak trochę za mało. Podsumowując ładna do oglądania wydmuszka. Pokaz efektów specjalnych za którymi nie stoi absolutnie nic. Ja jednak oczekują po filmie choć trochę prostych emocji, a nawet tego nie dostałem. 7/10 PS. Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, że w IMAX jest zdecydowanie za głośno. I strasznie męczą mi się oczy w okularach 3D. Tak więc komfort oglądania filmu w IMAX jest dla raczej wątpliwy.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-07-2013, 13:44
Subiektywne podejście, mnie się bohaterowie podobali i nie miałem z nimi problemu. Komiskowi, wręcz mangowi bym powiedział - przerysowani, itp.
No, ale nie oczekujmy głębi od filmu, gdzie gigantyczny robot wali w potwora w pysk tankowcem ;) I tak są dużo lepiej zarysowani niż w takich Transformers, ale ja jestem fanboyem tego filmu. W sobotę idę 3 raz i kupuję najbardziej wypasioną edycję na BR jaka wyjdzie, nawet jakbym miał z 400 zł dać :) 16-07-2013, 13:54 (15-07-2013, 01:01)slepy51 napisał(a): Raiju vs Gipsy Danger pośród lodowców, w dzień, to by było coś - pamiętam, że w "Godzilla Raids Again" choćby był to najlepszy moment filmu, gdy potwory biły się w śniegu na wiekim lodowcu, nawet że czarno-białe i ludzie w gumie, to i tak wygladało to świetnie. Tutaj gdybym nie przejrzał albumu po seansie to nie wiedziałbym nawet, ze wspomniany Raiju w filmie (choć w lekko zmienionej formie) był w końcówce, bo ta była na tyle nieczytelna i słabo rozplanowana, że go po prostu nie zauwazyłem. Ja to zauważyłem już w trailerze puszczonym w telewizji, w czasie gdy inni się spuszczali. Noc koorwa, niewiele widac i się napierdalają jakieś komputerowe stworki. Łeee... już Robot Jox z 1990 prezentował się przez to lepiej. 16-07-2013, 13:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2013, 13:56 przez Gwahlur.) (16-07-2013, 13:54)Arahan napisał(a): Subiektywne podejście, mnie się bohaterowie podobali i nie miałem z nimi problemu. Komiskowi, wręcz mangowi bym powiedział - przerysowani, itp. ![]() Ten pan jest mangowy, a nie jest nawet w połowie tak przerysowany jak naukowcy z PR. (16-07-2013, 13:54)Arahan napisał(a): No, ale nie oczekujmy głębi od filmu, gdzie gigantyczny robot wali w potwora w pysk tankowcem ;) Nie głębi, ale czegokolwiek. Emocji, historii, ciekawych bohaterów, a tutaj nie ma nic. I tak można zrobić głęboki film z napierdalającymi się robotami. Już bardziej by mi się podobało jakby przegięli fabułę w stylu Neon Genesis Evangelion niż jej brak.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-07-2013, 14:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2013, 14:03 przez Azgaroth.)
Wtedy byłby to przeintelektualizowany bełkot o kolesiu nienawidzącym ojca.
Nie, wcale nie był przerysowany ;) wsadził do pół mecha, pół kosmity swojego syna z którym nie gadał od 10 lat ;) zachował się bardzo racjonalnie, a to, że nie był jak Geiszler i Gotllieb to już inna sprawa. Mnie bohaterowie kupili. del Toro nie silił się na eksponowanie ich ponad miarę bo nie o to tutaj chodziło. Pokazał ich historię, dramaty i dla mnie ok, bo to film nie o nich. Mimo tego kupili mnie i polubiłem ich - tyle ;) Tak jak mówię, dla mnie to 10/10 i znaczek zajebistej zabawy. W swojej klasie arcydzieło i będę bronił jak niepodległości. 16-07-2013, 14:20 (16-07-2013, 14:20)Arahan napisał(a): wsadził do pół mecha, pół kosmity swojego syna z którym nie gadał od 10 lat ;) zachował się bardzo racjonalnie, E tam, po prostu znał potencjał swojego syna :) (16-07-2013, 14:20)Arahan napisał(a): del Toro nie silił się na eksponowanie ich ponad miarę bo nie o to tutaj chodziło. Ponad miarę? On ich niemal wcale nie eksponował. (16-07-2013, 14:20)Arahan napisał(a): Pokazał ich historię, dramaty i dla mnie ok, No właśnie o to chodzi, że nie pokazał. Jedynie Makao dostała jakąś tam historyjkę i trochę poznajemy Becketa. I to wszystko, reszta jest, bo jest.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-07-2013, 14:28
Zaprawdę smutny żywot masz :) mnie ten film sprawił tyle radochy, że uuułojezuuujapierdole ;)
i serio w kilku momentach to dziecięca fascynacja i emocje jak przy Parku Jurajskim, a jak ktoś zna Transformers, NGE, Godzille i inne takie produkcje to już w ogóle, jasne, że ten film ma wady, ale po mnie to spływa bo zapewnił mi ponad 2h najlepszej zabawy od 10-15 lat w kinie ;) Zresztą nie zamierzam go bronić, dla mnie broni się sam ;) 16-07-2013, 14:38
Nigdy nie jarałem się Parkiem Jurajskim :D
(16-07-2013, 14:38)Arahan napisał(a): 2h najlepszej zabawy od 10-15 lat w kinie ;) Zdecydowanie lepiej bawiłem się na Avatarze. Tam przynajmniej historia tak nie zapieprza i można nacieszyć się poznawaniem świata Pandory. Ja bardzo lubię mechy w każdej postaci. Gundamy są świetne, NGE klimatyczne, tak samo Code Geass i teoretycznie PR to film dla mnie. Teoretycznie bo dostałem ułamek procenta tego co oferują wymienione przeze mnie anime. Ładne to wszystko i pewnie jeszcze obejrzę, ale na pewno nigdy nie stanie się PR moim ulubionym filmem.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-07-2013, 14:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2013, 14:43 przez Azgaroth.)
A mnie właśnie Avatar odrzucił tym, że jest zrzynką po Pocachontas i Tańczącym z Wilkami. Rozbudowali to wszystko do brzesady. O ile za pierwszym i drugim razem było ok, tak teraz jak tylko widzę to w TV to zmieniam kanał bo mnie odrzuca. Ale faktem jest, że historia prosi się o rozwinięcie, zwłaszcza to co działo się przed K-day.
Z PR mam tak, że ciągle za mną chodzi. Soundtracku słucham od tygodnia non stop, nie wiem czy sobie figurki Gypsy Danger nie kupię ;) porwało mnie i tyle. EDIT: właśnie dostałem smsa od koleżanek, które wyszły z kina: ZAJEBISTE! Idziemy w weekend jeszcze raz! Chcesz też? :D jak tu ich nie kochać 16-07-2013, 14:56
Arahan piąteczka:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 16-07-2013, 14:59
Film o robotach, napiedzialających tankowcem w wielkie potwory ... mnie wystarczy, że jest tam ledwie jakieś tło fabularne, a cała reszta może nie istnieć.
EDIT: dobra dziewczyny, nie bijmy się, dla Was to średniak, dla mnie arcydzieło w swoim gatunku, które wydobyło ze mnie moje 12 letnie ja. Rąsia na zgodę i chodźmy się nawalić w ten piękny, słoneczny dzień. 16-07-2013, 15:04
No właśnie, skrawki fabuły są w PR tylko dlatego, że nie wystarczyłoby kasy i cierpliwości na 130-minutowe mordobicie :) No ale już te walki to były zajebiste, cholera. Szkoda, że prawie wszystko poza nimi jest nużące dosyć.
16-07-2013, 15:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2013, 15:05 przez Bogdan.)
Mnie bardzo cieszy, że ten film nie trwa 3 godziny. Wiecie, co tyle trwa? Transformers 2 i 3. A przynajmniej tak się wydaje. PR jest bardziej zwięzły, nie męczy, nie nadużywa gościnności. Trwa dokładnie tyle, ile trzeba. 2 godziny napierdalania się robotów to doskonały czas; 3 godziny to już zdecydowanie za dużo.
16-07-2013, 16:55 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Die Hard (1988-2013) | KubaG | 1,315 | 254,768 |
18-05-2026, 14:16 Ostatni post: Gieferg |
|
| Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) | Mefisto | 40 | 9,759 |
14-03-2026, 16:13 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima | Mental | 194 | 45,114 |
18-09-2024, 20:06 Ostatni post: Reno |
|
| The Equalizer (2014-2018) | Snappik | 100 | 26,218 |
02-11-2023, 06:29 Ostatni post: Predator895 |
|
| Seria The Purge (2013 - 2018) | Mierzwiak | 69 | 23,121 |
28-11-2021, 10:03 Ostatni post: Snappik |
|
| Fifty Shades of Grey (2015-2018) | simek | 468 | 98,266 |
15-12-2019, 01:36 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| The Hangover (2009-2013) | Anonymous | 108 | 24,573 |
26-09-2019, 21:25 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler

![[Obrazek: 66066_1_jpg_ext_.jpg]](http://funkyimg.com/u2/224/038/66066_1_jpg_ext_.jpg)





