Pacific Rim (2013-2018)
(02-04-2018, 04:27)Danus napisał(a): Generalnie film jest mega kopalnia glupich pomysłów łamanych przez debilne. Już widzę jak wygladal etap tworzenia scenariusza, chyba prześcigali się w tym kto wymyśli durniejszy motyw nie mający nic wspólnego z duchem oryginału. Gdyby Del Toro nie zyl z pewnością przewracałby się w grobie:)

Ehh :)

Na Twoim miejscu nie byłbym tak brutalny. Jestem pewny, że całkiem spora ich ilość, to przemielone pomysły Del Toro. Ten z tą całą dzieciarnią na przykład, to pewnie wyciągnęli z tego serialu animowanego, który planowali robić. (swoją drogą szkoda, że po takim flopie, nic już w tym uniwersum nie powstanie).


Wiadomo. Realizacyjnie to wszystko jest bez polotu, bez ikry, bez klimatu (i głównego bohatera!) jedynki, a DeKnight to nie Del Toro, ale na bank, część pomysłów była tego drugiego. Tylko, że właśnie DeKnight to w strasznie debilny sposób wymieszał.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Nie minęło 10 minut a ja zastanawiam się czy mi się właściwy film na iTunes załadował. Póki co reżyseria, aktorstwo, montaż i muzyka to jak nic jakieś Asylum czy inne straight to VOD paskudztwo. Ała.

Odpowiedz
Nie martw sie, bedzie gorzej.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Powtorka na BD troszke mniej bolesna jak w kinie, ale to raczej spowodowane tym, ze juz wiedzialem ze ogladam gowno i staralem sie skupic na innych rzeczach.
Niestety ale takie elementy jak aktorstwo strasznie mecza, nie da sie tego sluchac, tego jak aktorzy artykuuja wyrazy. Pomysl na fabule moze i mieli dosc oryginalny i byc moze moglby wyjsc z tego fajny film. Niestety studio zatrudnilo jakiegoś nolnejma, który w ogole nie potrafil przeniesc swiata z pierwszej czesci do swojego filmu, nie ogarnal tego specyficznego klimatu, poszedl w transformery i zenujacy humor. Rezysersko ten film lezy i kwiczy, w dodatku za ttzecim razem dopiero zaczelo mnie mocno wkurwiac odjebanie wiadomej osoby, bez sensu, nic nie znaczace dla fabuly, zrobione na odpierdol. Eh.
Beznadziejne projekty Yegerow, jedynie Gypsy Avenger jako tako wyglada, ale ten to jest podrobka Gypsy Danger, reszta to juz typowe transformerowe roboty.
Oprawa wizalna akurat jest spoko i rozwalka w finale daje rade, aczkolwiek jest mocno meczaca.
Podtrzymuje ocene 1/10.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
A, no właśnie. Wczoraj pisałem że zacząłem oglądać. Skończyłem. Nieprawdopodobnie głupi, okropnie zagrany film. Boyega i Eastwood to tragedia, Kikuchi gra jak za karę i dobrze że zginęła jeśli mialaby się męczyć w takim szrocie. Tylko dziewczyna się broni. W sumie tyle, nie chce mi się za bardzo o tym pisać, zastanawiam się tylko czy nie wstyd im było wypuszczać tak chamski plagiat wątków z TF: Age of Extinction. To zresztą bardziej Transformers niż Pacific Rim, dopiero w finale na którym można usnąć jest walka z Kaiju.

PS. Nie wiem co się dzieje z ludźmi od efektów, ale to kolejny pełen CGI film w którym najgorzej wyglądają ujęcia z aktorami kręcone na green screenie. Oczy bolą, tak bardzo źle to jest zrobione, zresztą efekty ogólnie są tu niesamowicie nierówne, a w większości scen wszystko, nieważne czy to Jaegery czy otoczenie, wygląda jak z plastiku.

3/10

Odpowiedz
Wszystko się zgadza. Szkoda tylko, że są też i dużo gorsze rzeczy od tego filmu ----> np. tegoroczna "Pułapka Czasu". Przy nim "PR: Rebelia" i jego bohaterowie wypadają wręcz niesamowicie korzystnie :)
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(26-07-2018, 09:19)Danus napisał(a): w dodatku za ttzecim razem dopiero zaczelo mnie mocno wkurwiac


Oglądasz film oceniany na 1 aż 3 razy?
Jeszcze bym zrozumiał stary film powtarzany po latach ale nówkę?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Taki sobie koszmarek z beznadziejnymi bohaterami na każdym planie. No ale przypomniałem sobie, że to film o wielkich robotach bijących się z potworami i stwierdziłem, że stąpam chyba po cienkim lodzie doszukując się w tym jakiejkolwiek logiki ;) O aktorach nie wspominam, bo zagrali tak jak im reżyser kazał czyli "faster, more intensive", tylko że nie mają ani grama charakteru aby im kibicować. Zresztą ten film to symbol naszych czasów - niesamowicie drewniany Boyega wali płomienną przemowę do dzieci, które mają za zadanie uratować świat. To nie ma prawa się udać.

Inna sprawa, że scenariuszowo jest tutaj kilka niezłych pomysłów, ale ich wykonanie jest leniwe i wali kiczem (zwłaszcza Charlie Day i jego "partnerka"). Film rozkręca się w końcówce i to ona w miarę ratuje tę abominację. No ale daleko Uprising do funu i pomysłowości jakie dostarczył del Toro (różnica w reżyserii scen akcji jest kosmiczna).

Aha, śmieć Kikuchi była tak bardzo daremna - już zapomniałem co bohaterom dała ta rozszyfrowana wiadomość poza tym, że Gypsy poleciał na Syberię i ponapierdzielał się z innym robotem.

Po drugie - Uprising udowadnia, że jest jeszcze miejsce dla paskudnych ekspozycji dla debili. Film De Knighta jest w tej materii pierwszorzędny.

3/10

Ta scena z jedynki zjada na śniadanie wszystkie walki z Uprising:

[Obrazek: X7Auh.jpg]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Obejrzałem sequel. W sumie wygląda na to, że temat został wyczerpany... przez jedynkę. Widac, że rozpaczliwie próbują wymyślić coś nowego, ale nie wychodzi z tego nic ciekawego. Ekipa niezbyt fajna, walki bez jakiegoś napięcia czy odczuwalnej wagi. Ogólnie niby nie jest jakoś bardzo źle, oglądało się w miarę bezboleśnie, ale to raczej kolejny film z cyklu obejrzeć/zapomnieć, bo w sumie nie ma do czego wracać ani nie ma się o czym rozpisywać.

5/10

A to, że klapa i sequela nie będzie skwituję wzruszeniem ramion.

Odpowiedz
Ostatnio syn chcial znow obejrzec Pacific Rim wiec nie wiele myslac obejrzalem razem z nim. Jedynke z lektorem a sequel z dubbingiem.
Druga czesc wiadomo to troche taki projekt zachaczajacy o dno, ale ja nie otym bo lezacego sie nie kopie.

Dopiero teraz ogladajac pierwsza czesc zobaczylem jaki to jest niesamowicie pieknie wygladajacy film. Nie szkodzi, ze większość scen akcji dzieje sie w nocy bo jest to nakrecone bardzo czytelnie. To wszystko jednak wyglada niesamowicie, Kaiju, Yeagery, cale tlo i to jak tutaj wszystko kolorowo wygląda ale jednoczesnie nie oczojebnie. Cala ta paleta barw, neony, krew Kaiju odbijajaca swoj bladk w wodzie i szybach wieżowców.

Final pod woda to tez piekna dla oka scena, pelna fajnych patentow wizualnych, ostro krytykowana jako najslabsza czesc filmu i tak zjada na sniadanie wszystko co wysrali w drugiej czesci.

Razem z synem zaczelismy zbierac figurki z pierwszej czesci, na stanie juz 4 Yeagery z bitwy o Hongkong, a w międzyczasie juz leci do nas paczka z pierwszym Kaiju:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Tak jest. Do tego projekty Jaegerów w jedynce są fantastyczne. Każdy inny, każdy charakterystyczny. Cherno Alpha sam bym sobie postawił na biurku (ta wieża chłodząca na głowie). Skąd i za ile kupujecie?

Odpowiedz
Dwa pierwsze Yeagery kupiliśmy na stronie alien group, mianowicie Gipsy Danger i Striker Eureka. Potem odkryłem allieexpress i od teraz kupuję tylko tam. Lepsze ceny tylko wiadomo przesyłka długo idzie.
Gipsy Danger bardzo fajny zestaw z wymiennymi dłońmi, doczepianym mieczem oraz tankowcem, którym w Hongkongu obijali pysk Otachiemu. Striker Eureka też fajny zestaw można kupić z wysuwanymi ostrzami oraz wymienna klatką piersiową, działa wychodzące z piersi wraz z imitacją wystrzelonych rakiet. Fajne zestawy, bardzo szczegółowe z masą ruchomych części.
Nasz zestaw na razie wygląda tak:
[Obrazek: f6f9182154ffef8d.jpg]
Niedługo powiększy się o Kaiju Tresspasera(już leci przesyłka z Chin) następnie uzupełniamy kolekcje o kolejne Yeagery z pierwszej części(te które widzieliśmy tylko w prologu i w retrospekcjach). Kaiju na końcu, chociaż za wiele na chińskim allegro nie ma.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Po tym jak myślałem, że drugi film całkowicie pogrążył tę serią i zagrzebał ją głęboko pod ziemią, tak teraz Netflix opublikował coś takiego. Animowany serial w stylu anime. Cóż lepszy rydz niż nic i ciekawe kto będzie odpowiadał za muzykę i mam nadzieję, że lepiej wykorzystają tematy Djawadiego:
https://bloody-disgusting.com/tv/3650438/pacific-rim-black-netflix-animated-series-brings-franchise-back-life-next-month/?fbclid=IwAR29FseMcN8AJMJd0aPTDzgbeHZxoDNWCyPszJGaJl8cQKICciVx7q-ptPs
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Powtórzyłem drugi "Pacific Rim". To znaczy, powtórzyłem oba, ale do jedynki wracam regularnie, więc to nie nowina, a dwójki nie widziałem od czasu wizyty w kinie.

"Pacific Rim: Uprising" przypomina mi "Independence Day: Resurgence".

- Obie produkcje są powszechnie znienawidzonymi sequelami lubianych filmów.

- W obu są wyraźne chińskie motywy.

- Oba nadają nazwę bezimiennym dotąd obcym. W pierwszym "Pacific Rim" obcy nie mają nazwy, w drugim nagle wszyscy mówią o nich "Prekursorzy". Podobnie w pierwszym "Independence Day" nie pada żadna nazwa kosmitów, a w dwójce nagle są nazywani "Żniwiarzami".

- Oba filmy próbują retrospektywnie dopisać obcym nową motywację, zmieniającą cel ich pierwszego ataku. W sequelu "Independence Day" okazuje się, że kosmici podczas ataku w pierwszej części robili jakieś odwierty, bo tak naprawdę cały atak to był po to, by dostać się do jądra Ziemi i przerobić je na źródło energii, czy coś takiego (mogę niedokładnie to pamiętać). W sequelu "Pacific Rim" z kolei wychodzi, że Kaiju niszczyły miasta tylko przy okazji, bo tak naprawdę to chciały się dostać do góry Fuji.

- W obu filmach finalnym bosem jest powiększona wersja podstawowego przeciwnika. W "Independence Day" zamiast zwykłego kosmity, mamy gigantycznego kosmitę, czyli królową. A w "Pacific Rim" zamiast zwykłego Kaiju jest mega-Kaiju, złączony z trzech zwykłych.

- No i wreszcie oba filmy kończą się tak: "Zaatakowaliście nas dwukrotnie, ale nie będziemy czekać na trzeci atak! Teraz to my przyjdziemy do was i skopiemy wam tyłki!" Prawdopodobnie obie filmowe serie w tym momencie pozostaną urwane i nigdy już tego "kopania obcym tyłków" nie będziemy mieli okazji zobaczyć.

Dokonam tu wstrząsającego zwierzenia, bo przyznam publicznie, że choć oba te sequele są filmami nienawidzonymi i pogardzanymi przez, no, praktycznie całą ludzkość na naszej planecie, to oba ogląda mi się całkiem spoko. Mówię szczerze i nie obchodzi mnie, co sobie teraz o mnie myślicie.

Myślałem, że fakt, iż całkiem nieźle oglądało mi się drugi "Pacific Rim" w kinie, brał się stąd, że wcześniej doświadczyłem okropnej piątej części "Transformers" i w porównaniu nowy "Pacific Rim" nie wyszedł tak tragicznie. Ale po powtórce stwierdzam, że nadal oglądało mi się nieźle.


Największe minusy:

- Jest cała masa postaci, które są ledwie zarysowane. Niby w jedynce też kilka takich było (piloci ruskiego i chińskiego Jaegera), ale tym razem można powiedzieć, że zdecydowana większość postaci jest za słabo zarysowana (cała ekipa dzieciaków poza Amarą, chińska businesswoman, ta jakaś mechaniczka będąca dziwną love interest, upchniętą do filmu nie wiedzieć po co).

- Wszelkie relacje między postaciami wypadają byle jak, podobnie jak wszelkie sceny w zamyśle emocjonalne.

- To, co zrobiono z postacią Mako. Absolutnie najgorszy element. Niewybaczalne.

- Humor jest okropny, na szczęście jest go mało.

- Trzeba przez dwie godziny oglądać pysk Johna Boyegi.


Ale ogląda mi się, jako rzekłem, nieźle, bo są i plusy:

- Walki są fajne. Po pierwsze dlatego, że Jaegery ruszają się nieco żwawiej niż w jedynce, a oprócz tego są zróżnicowane i mają specyficzne, całkiem pomysłowe bronie. Po drugie zaś dlatego, że wreszcie starcia rozgrywają się za dnia (w pierwszej części walki działy się nocą i to jeszcze podczas ulewnego deszczu). Tak, wiem, że wszyscy kochają starcie w rozświetlonym neonami Hong Kongu w pierwszej części i że nie jest łatwo temu dorównać, ale mnie się walki w sequelu również podobały i co mi zrobicie?

- Amara budzi moją sympatię. Generalnie nie powinna, bo takie małolaty na filmach raczej mnie irytują, ale tu jakoś nie. Może to zasługa aktorki, nie wiem.

- Fabuła jest całkiem nieźle pomyślana. Nie ma powtórki z rozrywki, tylko wymyślono coś nowego i zamiast zwykłego schematu "roboty biją się z potworami" chciało się twórcom pokombinować i zrobić coś choć trochę innego, z pewną tajemnicą do rozwiązania i jakimiś twistami. Tematyka "zdalnie sterowane drony vs Jaegery z pilotami" łatwo mogła przerodzić się w standardowe przesłanie o wyższości tradycyjnego czynnika ludzkiego nad nowoczesną, bezduszną technologią i wydawało się, że właśnie w tym kierunku film pójdzie, ale nie. W finale niezbędna okazuje się współpraca między starszymi i nowszymi technologiami. Podoba mi się też, że choć od początku było oczywiste, kto stoi za atakami, okazało się, że rozwiązanie zagadki w istocie jest takie... ale jednak nie do końca
"Pacific Rim: Uprising" to dla mnie guilty pleasure. Jak oglądam, to mam świadomość, że to coś z niższej półki, ale daje mi to rozrywkę. Trudno, będę musiał z tym żyć.

Odpowiedz
Sequel to dla mnie nie było jakieś dno, tylko zwyczajnie nijaka kontynucja z bohaterami, których los mnie nie obchodzi (a to jednak dość spory problem - z tego samego powodu nie wracam do filmów z serii M:I czy do Bourne'a).

Generalnie wolę sobie zrobić Double-Feature Robot Jox/Pacific Rim niż PR/PR:U.

[Obrazek: zMEqx.gif]

Odpowiedz
"Robot Jox" podobał mi się aż do finału, bo w końcówce tam się odchrzaniają takie niedorzeczne rzeczy, że głowa mała. Nie chodzi tylko o to, że ni stąd ni zowąd roboty wylatują sobie w kosmos (właściwie nie wiadomo po co), ale o samo zakończenie, gdy
- tak jak do tej pory oglądało mi się dobrze, tak tutaj się posypał jakikolwiek realizm - efekt był taki, że jeszcze na napisach końcowych rżałem z tego, co tu się odwaliło. Ale ogólnie jednak istotnie niezłe z tego patrzydło.

Odpowiedz
(04-12-2021, 15:21)al_jarid napisał(a): Dokonam tu wstrząsającego zwierzenia, bo przyznam publicznie, że choć oba te sequele są filmami nienawidzonymi i pogardzanymi przez, no, praktycznie całą ludzkość na naszej planecie, to oba ogląda mi się całkiem spoko. Mówię szczerze i nie obchodzi mnie, co sobie teraz o mnie myślicie.

To  ja również dokonam coming outu - też tak mam. Nie jesteś sam :) Chociaż obydwa sequele widziałem już jakiś czas temu.

(04-12-2021, 15:21)al_jarid napisał(a): Tak, wiem, że wszyscy kochają starcie w rozświetlonym neonami Hong Kongu w pierwszej części i że nie jest łatwo temu dorównać, ale mnie się walki w sequelu również podobały i co mi zrobicie?

No i tu jest właśnie ten mój "problem" z pierwszą częścią . Jest ta sekwencja gdy Gypsy wkracza do akcji i ona od początku do końca jest fantastyczna i uwielbiam ją. Po prostu - czas na kopanie tyłków, aż włosy na klacie rosną od oglądania ! Ale jakby mnie ktoś jeszcze zapytał co tam w tym filmie jeszcze takiego dobrego było to.. ee...







Dwójka moim zdaniem jest dużo lepsza scenariuszowo. Uważam za całościowo słabszą od jedynki ale.. tylko trochę ^^

Odpowiedz
Nigdy nie widziałem Rebeli, Boyega na mnie działa jak pavulon w czopkach, nie mogę go zdzierżyć...

Odpowiedz
Dostaniemy serial live action ktory bedzie prequelem pierwszego filmu. Poczatek wojny z Kaiju.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Skąd w Hollywood taka miłość do prequeli, to ja nie wiem. Oni strasznie lubią się cofać, zamiast iść naprzód :/

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Die Hard (1988-2013) KubaG 1,315 254,718 18-05-2026, 14:16
Ostatni post: Gieferg
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 40 9,753 14-03-2026, 16:13
Ostatni post: Pelivaron
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima Mental 194 45,093 18-09-2024, 20:06
Ostatni post: Reno
  The Equalizer (2014-2018) Snappik 100 26,212 02-11-2023, 06:29
Ostatni post: Predator895
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,116 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik
  Fifty Shades of Grey (2015-2018) simek 468 98,239 15-12-2019, 01:36
Ostatni post: Mierzwiak
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 108 24,571 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości