Ale w tym filmie nie ma za specjalnie tak wiele do analizowania. Jedynie motywy Robertsona oraz idei istnienia Temporal Bureau są nieco nie jasne. Bo skoro mamy jak łopatą w łeb przedstawioną pętlę czasową, to nie za bardzo ogarniam w jaki sposób oni tam operują, czy mają jakikolwiek wpływ na linię czasową i czy po prostu ich działania nie są wynikiem kolejnych pętli. Tutaj można się spierać czy poczynania Fizzle Bombera nie są ukartowane przez Robertsona, a te gazety które rzekomo miały pochodzić z alternatywnej przyszłości nie są przypadkiem wielkim fejkiem. No bo na kiego diabła koncept alternatywnych linii czasowych jak mamy tak nieźle przemyślaną pętlę? Teraz jedynie rodzi się pytanie... jaki w tym interes dla Robertsona?
29-09-2015, 21:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2015, 21:38 przez Grievous.)





