Ankieta: Jak oceniasz "Prometheus"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Prometheus (2012) reż. Ridley Scott
(18-06-2012, 06:03)military napisał(a): Bo ludzie zabili Jezusa. Dlatego kosmici chcą nas zniszczyć. Bo Jezus był z kosmosu. Tak przynajmniej wynika z wywiadów z Sir Ridleyem Scottem.

Ano właśnie. Gdzieś mi mignęło, w necie, coś o wierze. W samym filmie też jest to poruszane przed droida, mamy motyw z krzyżykiem Shaw. Tylko, że nic z tego nie wynika.
I to jeden z przykładów, że film musi być pocięty (usnięta scena modlitwy).

A tak przy okazji 2 sprawy -
* była scena gdzie David oddaje Shaw krzyżyk a nie zauważyłem, żeby go zabierał.
* czy mi się wydawało czy w 1 części filmu mówią Dżanek do czarnego a w 2giej już Janek?

(18-06-2012, 06:39)Mierzwiak napisał(a): Zastanawiał się ktoś dlaczego Jockeye się tak zmniejszyli? Skamieniały gostek w Alienie był OGROMNY.

Proste. Gdyby byli gigantami film nie miałby sensu. Podeptali, zgwałcili, zjedli by ludków bez problemu.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
http://boxofficemojo.com/movies/?id=prometheus.htm

No, hitem kasowym to film Scotta raczej nie będzie. W Stanach 60% spadek wpływów podczas drugiego weekendu, co raczej dobrze nie wróży. Po raz kolejny dupę producentom ratuje reszta świata.

Odpowiedz
ale raczej się zwróci, i wydania DVD "Obcego" świetnie się sprzedają, a "Prometeusza" pewnie wcisną do wydań kolekcjonerskich.

Odpowiedz
Do Polski wejdzie i od razu się zwróci.:) Zresztą pewnie film jest ubezpieczony od finansowej klapy, więc tak czy siak na nim nie stracą.

Odpowiedz
Tak OFFTOPOWO:
Może mi ktoś powiedzieć/napisać, jak oni zarabiają na tych filmach ? "Robin Hood" miał 200 milionów $ budżetu, a zarobił $321M. Albo BHD w kinach: $173M (worldwide unadjusted) przy budżecie $92M. No sorry, ale jak (podobno) kina biorą połowę, a zakładam, że promocja też swoje kosztuje, to gdzie tu sens ? Kilkadziesiąt milionów dolarów do podziału, jeszcze dodatkowo nieopodatkowane (pewnie omijają przepisy, ale co tam), gwiazdy mają oczywiście procent z zysków itp. Ridley nie jest chyba zbyt kasowym twórcą.

A "Avengers" mają półtora bańki... myślałem wcześniej, że tam Scarlett cycki pokazuje i wszyscy idą zobaczyć ;]. Robią jeden dobry film, a ten już zaraz w te pędy zarabia 1,5 melona z palcem w tyłku z otwarciem (weekend) ponad $200M. "Avatar" ma 9 rekordów, a "Avengers" aż 28!

Odpowiedz
Ale Avatar i tak zarobił wiele więcej. Co komu po innych rekordach?

Cytat:"Robin Hood" miał 200 milionów $ budżetu, a zarobił $321M.

Czyli nie zarobił. Proste. Sequela nie będzie :P


Odpowiedz
Podobno te budżety są sztucznie rozdęte - specjalnie tak konstruowane, żeby się nie zwracały. Nie słyszałeś, że niby Star Warsy do dziś teoretycznie się nie zwróciły i ten koleś, co grał Vadera, nie otrzymał gaży, bo taki był warunek umowy?

Odpowiedz
[Obrazek: 975e8fa48e5f83a85f8268b315936019.jpg]

A to i tak nic w porównaniu do Uwe Bolla, który zarabia na filmach przynoszących straty.

Odpowiedz
Aaa, to dlatego Uwe napierdala po kilka filmów rocznie :)

Odpowiedz
Czyli Harry Potter i cośtam (2007) "zarobił" $-167M (sic!) z groszami :D. Co to jest "Negative Costs and Advance" ? Pewnie jakaś firma-córka czy podwykonawca w rajach podatkowych. My wykazujemy stratę, ale forśe i tak dostajemy (naokoło).

Ile to jest 1% (0.01) z $-167M ? Bo wydaje mi się, że dzieciarnia z Pottera nie zobaczy nic ze swoich procentów hihihihi.

No ale przynajmniej wiemy, ile biorą kiniaże/rze - 15-40%, w usa 30%.

EDIT: o! jest tutaj w komentarzach.

Odpowiedz
military napisał(a):Casus Incepcji - ci, co "rozumieją" ten "głęboki" film, dają mu wysokie oceny.:)

A muzyka rodem z War Horse rozpieprza.

Pierwsze zdanie które daje nadzieję na w miarę dobry film, Incepcja była świetna. Sam zacząłem na filmwebie dyskusję o tym która wersja wydarzeń jest prawdziwa, bo po drugim seansie byłem przekonany że Incepcji dokonano na Cobbie. Głębi tam żadnej nie ma bo film w założeniu był czysto rozrywkowy. Aha, a Robin Hood był beznadziejny. Koniec offtopa.^^

Soundtrack mi się spodobał, jest jeden fajny horrorowy motyw, który się pojawia przy "Birth" i "Not human", zresztą chyba przewija się przez całą ścieżkę, utwór "David" jest świetny, plus kilka klimatycznych utworów.

Po zwiastunach i viral clipach wciągnąłem się w wielki przedpremierowy hype, komentarze i recenzje nieco ostudziły moje nastroje (ale pamiętam jak słabo przyjęto Wyspę Tajemnic, która dla mnie była chyba najlepszym filmem tamtego roku, zresztą pierwszy Obcy chyba też był w pierwszych chwilach słabo przyjęty), ale najbardziej zwątpiłem po paru scenach z filmu obejrzanych na yt.
Jakiś przypakowany łysy koleś, którego przygniata ośmiornica, po czym ze środka wychodzi mały alien, a poza tym po statku biega jeszcze jakiś mutant, są dwa androidy, trochę tego wszystkiego za dużo.
Myślałem że ten biegający, skaczący gościu rzucający wszystkich na ściany w zwiastunie to sam David,
Niektóre zarzuty, na przykład że Shaw i Charlize uciekają po linii zjeżdżającego statku zamiast na boki akurat moim zdaniem nietrafione, bo ludzie w ekstremalnych sytuacjach często tracą głowę. Jak byłem mały, na zajęciach z pływania bawiło się na basenie z 15 dzieciaków, połączyliśmy dwa duże materace i na nich pływaliśmy, spadłem pomiędzy materacami, które były tak obciążone że nie mogłem ich podnieść, zacząłem płynąć w jedną stronę i pech chciał że materace płynęły w tą samą, ale nie wpadłem na to żeby skręcić na bok, horyzont mi się zawęził, panika, traciłem powietrze i nawet nie pamiętam jak spod nich wypłynąłem.


Tutaj trochę bardziej pozytywne zdanie na temat filmu.

Odpowiedz
No tak, czyli znowu głęboki film, który zrozumieli nieliczni, a plebsowi trzeba tłumaczyć. I nie, nie ma dziur w scenariuszu, cienkiego skryptu ani materiału końcowego poszatkowanego w postprodukcji - są artystyczne niedopowiedzenia.

Aż mnie kusi, żeby tak "wyjaśnić" np. AVP.

Odpowiedz
Zarobił, zarobił, nie bój. To tylko kwestie księgowe i kreatywne sposoby na pokazanie zysków i kosztów. Każda rozsądna firma chce uniknąć płacenia podatków, nie chce ponosić durnych opłat dodatkowych i chce amortyzować na swój sposób - stąd idiotycznie i niepokojąco, na pierwszy rzut oka, wyglądające raporty.
Nie ważne co pokazują bilanse poszczególnych produkcji - nikt w wytwórniach nie patrzy wyrywkowo na finanse, ale skupia się na skali makro. Dlatego zasadna jest oczywista oczywistość: dopóki istnieją produkcje przynoszące zyski, dopóty straty nie muszą być tak bolesne jak się wszystkim (kinomanom w szczególności) zdaje. W ogóle to, co widoczne, nie musi i nie jest prawdą (zapachniało spissssskiem... :))

Odpowiedz
Gdyby Potter tyle stracił, to znaczyłoby, że produkcja i koszty dystrybucji przekroczyły miliard dolarów.:)

Odpowiedz
Ja uważam Incepcję za bardzo dobry film, ale nie za film głęboki.

A filmik który straszy "Prometheus Explained" chyba oleję, bo nie lubię dorabiania teorii do filmowego partactwa.

Odpowiedz
Pewnie kręcili w 5D ;]

EDIT: W ogóle porypane jest to, ile te filmy teraz kosztują. Kiedyś był "Powót Jedi" za 32 melony, teraz bez 150 na samą produkcję nie pogadasz.

Odpowiedz
Nowi Piraci mieli budżet coś koło 150 milionów, z czego ponad połowę zgarnęło trio Depp-Rush-Cruz. Nie dziwota, że film wyglądał jak telenowela bez efektów.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Ale ten filmik wcale nie dorabia teorii, gość odpowiada na parę pytań np. czy Charlize jest androidem, że obcy nie musieli mieć żadnego powodu żeby tworzyć ludzkość (tak jak ludzie stworzyli Davida "bo mogli", vide dialog Davida z bliźniakiem Toma Hardy'ego), coś tam o motywacji Davida i o Weylandzie.
W sumie to raczej (pozytywna) recenzja filmu z paroma myślami, ale że sam jeszcze Prometeusza nie widziałem to nie jestem w stanie jej zweryfikować.

Odpowiedz
A wyjaśnia tam autor, jak "datowali węglem" wiek obcego z innej planety?:) W jakiejś recenzji ktoś wspomniał, że tak się nie da. Looknięcie do wikipedii - i rzeczywiście, Lindelof nawet nie zadał sobie trudu sprawdzenia w necie, na czym to polega.

A piszę o tym dlatego, że nie wierzę, żeby taki ignorant napisał scenariusz, który można "interpretować".

BTW: to, że obcy działają, "bo tak", jest bardzo wyraźnie w filmie zaakcentowane - np. na końcu, kiedy bodajże David mówi, że to nieważne, dlaczego chcą nas zniszczyć. Tylko że OWSZEM, TO JEST WAŻNE, bo bez tego ten film po prostu nie ma sensu. Sam jestem zwolennikiem przedstawiania kosmitów jako istot, których nie można zrozumieć, ale ci tutaj to protoplaści ludzi, mający podobne rytuały i podobną technologię (ech, to sprowadzenie na ziemię wszystkich fajnych motywów z Aliena...). Nie można powiedzieć, że tych istot nie da się zrozumieć. To są LUDZIE - mają niby "to samo DNA".

Odpowiedz
Budżet czwartej części Piratów najczęśćiej podawano jako 200 mln (ale również 150 czy 250). za to 150 to miało np pierwsze Transformers.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Alien (1979) reż. Ridley Scott Anonymous 362 64,176 16-05-2026, 20:15
Ostatni post: Westcoast
  Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott military 1,201 254,750 07-03-2024, 14:24
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości