Wersje opisywane jako HD śmigają już po sieci, ale oczywiście z dobrym obrazem mają one niewiele wspólnego. Kiedy BD rip ujrzy światło dzienne to na pewno będziemy już po polskiej premierze, a ten temat będzie miał z 50 stron :P
20-06-2012, 11:12
|
Prometheus (2012) reż. Ridley Scott
|
|
Ale że co?
Wersje opisywane jako HD śmigają już po sieci, ale oczywiście z dobrym obrazem mają one niewiele wspólnego. Kiedy BD rip ujrzy światło dzienne to na pewno będziemy już po polskiej premierze, a ten temat będzie miał z 50 stron :P 20-06-2012, 11:12
Słowo "uczciwy" w zestawieniu z BDripami po prostu wygląda mniej więcej jak zwrot "uczciwie skradziony" :) Oczywiście gdy nie odnosić go do jakości a do samego faktu że BDrip jest BDripem :P
20-06-2012, 11:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2012, 11:54 przez Gieferg.)
http://www.the-editing-room.com/prometheus.html
"SCREENWRITER DAMON LINDELOF What you need to understand is that this isn’t a movie about “answers” so much as it is about “QUESTIONS”! TWITTER USERS And what YOU need to understand is (gives Lindelof the finger)" 21-06-2012, 02:37
Lindelof to taka scenopisarska lama, właśnie męczę z nudów Lost-a, który jedzie na dokładnie tym samym patencie. Czemu on ciągle dostaje robotę? ;(
21-06-2012, 10:02 Cytat:MICHAEL FASSBENDER’S SEVERED HEADSpadłem z krzesła :) 21-06-2012, 10:30 (20-06-2012, 08:25)simek napisał(a): Nie przeglądam dokładnie tematu, ale pisał ktoś o wrażeniach wizualnych(jeśli można o takowych mówić w przypadku kamerówek)?Wizualnie film wymiata, ogromne scenografie, techniczna maestria Scotta, wysmakowane zdjęcia Wolskiego i całkiem niezłe 3D. Zwykle średnio do mnie trafia, ale w przypadku tego filmu dodawało dodatkowego plusa oprawie. No ale tutaj wiele będzie zależało od ogarniętego operatora, w filmie jest dużo ciemnych ujęć, więc bez odpowiednio ustawionej jasności (z czym różnie bywa) może być lipa.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 21-06-2012, 21:36
Coś mi się przypomniało a chyba nikt o tym nie wspominał.
Po scenie z operacją jest motyw, gdzie pokazują, że na statku jest tez grupa naukowców (wybudzenie Wylanda). Skąd oni się tam wzięli i co się z nimi stało? Cool-nigga uznał ich za zbędne mięso armatnie?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-06-2012, 00:36
Cześć, nazywam się Galadh i mam wypaczony gust.
Zaledwie kilka dni temu doszło do inauguracji moich kolejnych odwiedzin w USA i rzecz jasna jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobiłem było odfajkowanie obecności na IMAX-owym pokazie. Przyznam, że od ładnych kilku miesięcy nie miałem równego problemu z oceną filmu. Wszak nieczęsto zdarza się, by reżyserski kunszt, realizatorska pierwsza liga i przyzwoite aktorstwo były spowinowacone z miałkim scenariuszem. Ostatni raz mieliśmy tego rodzaju paralelę przy okazji "TGWTDT", ale za wysoce krzywdząca uważam zestawianie skądinąd solidnej adaptacji pióra Zailliana z wypocinami Lindelofa. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, iż pod względem audiowizualnym jest to najwyższa półka. Same ujęcia majestatycznie dryfującego nad LV-233 statku w w pierwszych kilkunastu minutach, w wydaniu IMAX 3D mogą zgnieść klatę. Poszukujący stymulacji bodźcami wizualnymi będą usatysfakcjonowani - rozmach scenografii i wirtuozeria Wolskiego w zestawieniu z pietyzmem Scotta dają piorunujący efekt. Ciężko mi sobie wyobrazić, by film nie zdobył przynajmniej paru "technicznych" nominacji oscarowych. Aktorsko jest dziwnie - wszyscy wywiązali się z zadania co najmniej nieźle, ale jednocześnie papierowość i okraszone kliszami postacie nie dają pola do popisu. Najbardziej mi szkoda Noomi (<3), z jednej strony nie można od niej oderwać wzroku, gra bardzo solidnie i z oddaniem, z drugiej trudno nazwać jej postać zupełnie pełnokrwistą, momentami jest nijaka (na szczęście im dalej, tym w sumie lepiej). Potencjał Theron nie został wykorzystany, niestety. Show raz jeszcze kradnie Fassbender, na każdym kroku utwierdzając w przekonaniu o jego geniuszu. W tle bryluje odrobinkę galeria brytyjskich artystów. Lindelofowi z pewnością wyszło kilka aspektów. Niektóre postacie (przede wszystkim David) intrygują, zdecydowanie są dialogi i sekwencje godne zapamiętania, ale jednocześnie... Naprawdę, jestem w stanie przełknąć to, że za 8 dekad będzie można koić neurony na tyle, by móc być jako tako gibkim po cesarce. Jestem w stanie przełknąć to, że dwójka zagubionych w kompleksie naukowców czuje się na tyle napruta, by chcieć wyściskać kosmiczną kobrę. Natomiast brzemienna w skutkach niezdolność do biegu w bok/na ukos, czy też kilka innych głupotek i nielogiczności daje po oczach. Urywane wątki, przyciężkie od niewykorzystanych szans, a co gorsza płytkość nie są do wybaczenia. Przypomina mi to o skrobanie ostrzem po zamrożonej tafli jeziora. Niewiele z tego wynika. Jasne, pytania są zadane, niektóre fakty spokojnie połączyć sobie można, inne na rozwiązanie poczekają do sequela - tyle że dobre scenopisarstwo charakteryzuje się także byciem standalone. Bo w gruncie rzeczy sens tego filmu jest tak jakby uzależniony od kolejnych części. Których sobie rzecz jasna życzę, ale z drugiej strony - nie o to przecież chodzi. Płytki, pustawy scenariusz. Życzę sobie dalszego ciągu z innymi scenarzystami, bo aż szkoda dobrej formy Scotta. I scen, których klimat trąci znajomą strunę. Oraz świetnych fragmentów, mieszających się z tak głupimi, że aż na swój przewrotny sposób... okay. Solidna muzyka o Williamsowym sznycie, przez połowę czasu nie pasuje (tak, lepiej brzmi oddzielnie, bez obrazu), ale co tam. Ogólnie, co tam scenariusz i głupota Lindelofa, co tam wszystko, bądźmy niepomni - ten film to będzie moje największe guilty pleasure. Bo, kurna, to mimo wszystko ogląda się naprawdę naprawdę fajnie. I z ogromną przyjemnością wracać do tego filmu będę. Choćby dla Fassbendera i kilku scen, które mają szansę uzyskać statut kultowych. Jestem zmęczony i krztynę bełkoczę, za dnia (u mnie dobija 0:30) zabiorę się za porządną recenzję. Aha, tak BTW - to jest przede wszystkim film o frustracji. Wynikającej z niezdolności do zaakceptowania pewnych rzeczy. 7-7.5/10 PS. Suwenir jest - plakaciki rozdawane po pokazie. Ale to tylko jeden z niezliczonych powodów, dla których kocham kinowe emocje w USA. 24-06-2012, 06:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-06-2012, 06:43 przez Galadh.)
http://www.cinema-city.pl/index.php?module=news&id=1414
Bilety już można kupować, ale seanse dopiero 20. lipca, no kurde, ani dnia wcześniej nie puszczą skubańce. Może inne kina, ale wątpie. 26-06-2012, 09:20
Dlatego ja idę na 00:01 w czwartek do IMAX-a. ;)
[EDIT] I wyszło masło maślane. :E 26-06-2012, 09:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-06-2012, 09:38 przez Super8.)
Nocy zarywać mi się nie chce - pójdę o normalnej godzinie.
Jeszcze tak dla pewności - najlepszą opcją jest IMAX? Czy na przykład jakieś kino z cyfrowym zwykłym 3D może być lepsze? 26-06-2012, 09:40 (26-06-2012, 09:40)simek napisał(a): Nocy zarywać mi się nie chce - pójdę o normalnej godzinie. Tylko IMAX. Jakość dźwięku i efekt 3D filmu, który przecież jest dostosowany do wyświetlanie w IMAX-ach. :) No i nieporównywalnie lepszy ekran dostosowany stricte do 3D... :D Myślę, że tutaj nie ma co kombinować tylko jak ma się możliwość obejrzeć Promka w IM! 26-06-2012, 09:43
No i są pierwsze szczegóły wydania Blu-Ray:
http://www.avpgalaxy.net/2012/07/04/first-prometheus-blu-ray-details/ Dwie istotne rzeczy: -będzie do wglądu pierwsza wersja scenariusza napisana przez Spaihtsa -niestety brak wiadomości o wersji specjalnej czyli prawdopodobnie Fox chcąc jeszcze bardziej na tym zarobić wyda pewnie kolejną wersję za parę miesięcy
koronex1989
05-07-2012, 13:32 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Alien (1979) reż. Ridley Scott | Anonymous | 362 | 64,176 |
16-05-2026, 20:15 Ostatni post: Westcoast |
|
| Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott | military | 1,201 | 254,749 |
07-03-2024, 14:24 Ostatni post: shamar |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |