Ankieta: Jak oceniasz "Rogue One: A Star Wars Story"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY]
(20-12-2016, 20:37)Mierzwiak napisał(a): Gratulacje, udało ci się mnie obrazić. Skoro mamy to już za sobą potrafisz skupić się teraz na obronieniu swoich zarzutów?


Widać nie potrafię czytać ze zrozumieniem, bo nie wiem po co napisałeś te słowa w kontekście oceny tego nieszczęsnego lotu Dyrektora:


Więc albo są to dwa różne zagadnienia, albo jedno z drugim się wiąże. Komu mam wierzyć, tobie czy... tobie? Uśmiech

Od kiedy to tak łatwo się obrażasz?

Gwoli ścisłości - to były dwa odrębne zdania. Pierwsze odnosiło się do dyrektora per se, który no po prostu mi nie gra jako bad guy, między innymi tym, że przytłaczają go już znane postaci (jestem ciekaw co wyleciało w montażu) Drugie zdanie odnosi się z kolei do całości, a rozwinięcie tej myśli znajdziesz we wcześniejszych postach. 
Niemniej darujmy sobie. To przecież film roku Uśmiech Buziaki dla wszystkich.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(21-12-2016, 01:24)Doppelganger napisał(a): Tylko ja i Arahan wspomnieliśmy o Executorze wyłaniającym się z nadświetlnej. Serio na nikim innym nie zrobiło to wrażenia?
Zrobiło Uśmiech

Po przedwczorajszej powtórce Nowej nadziei mam tylko jeden zarzut wibec RO - za dobrze i za drogo to wszystko wygląda Język Biorąc pod uwagę że tamten film nakręcono 40 lat temu za skromne mimo wszystko pieniądze to jest mistrzostwo, ale jednak pewne ograniczenia kłują w oczy, np. niemal pusta baza Rebeliantów na Yavin, gdzie pałęta się kilku statystów i w zasadzie nic się tam nie dzieje czy ulice Mos Eisley.

Dlatego, jakkolwiek bluźnierczo by to nie zabrzmiało, chciałbym zobaczyć remake ANH (nie, to nie jest miejsce na przytyk w kierunku TFA) ale na takiej zadadzie, że byłby to dokładnie ten sam scenariusz, z tymi samymi aktorami ale nakręcony z takim rozmachem i środkami jak RO. Ot, takie tam sobie pieprzenie Uśmiech

---

Jeszcze jeden post o mimice Tarkina (tego o czym pisał koleś na reddit NIE WIDAĆ W TAKIEJ JAKOŚCI) a zwrócę cały układ pokarmowy po czym wywinę się na drugą stronę i kolejne posty Mierzwiaka będą autorstwa wyniku nieudanego testu teleportacji dr Brundle.

Odpowiedz
Nerd mode on: Executor to super star destroyer z ESB i RotJ, Vader przylatuje Devastatorem Oczko
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
(21-12-2016, 02:22)Mefisto napisał(a): Gwoli ścisłości - to były dwa odrębne zdania. Pierwsze odnosiło się do dyrektora per se, który no po prostu mi nie gra jako bad guy, między innymi tym, że przytłaczają go już znane postaci (jestem ciekaw co wyleciało w montażu)
Czyli wadą postaci jest to, że ma swoich przełożonych, którzy czasami nią pomiatają? Może napisz po prostu, że buzia Mendelsohna ci nie pasuje, a nie próbuje to jakoś argumentować, bo ci nie wychodzi.

Odpowiedz
Ja nie widzę nic złego w robieniu z Dyrektora posłańca. Napewno nie umniejsza to jego wysokiej randze w Imperium. Przecież Vader w OT traktował jak psów funkcjonariuszy z rangą Admirała (!). Jak dla mnie, to wręcz idealnie się wpasowuje w to co widzieliśmy w OT - nie ważne jak wysoka ranga, zawsze Vader (lub Tarkin zanim go zabili)  jest wyżej w hierarchii (nie licząc oczywiście pana Imperatora). 


Wgl bardzo mi się podobało w scenie Krennic/Vader odniesienie do postaci Tarkina. W tej scenie fajnie jest pokazane, że Vader naprawdę szanuje Tarkina i jakiś tam Dyrektorek nie będzie rzucał krzywych uwag o Wielkim Moffie w obecności Mrocznego Lorda. Uważam, że fajnie się to zgrywa z tym jak przedstawiono ich relację w ANH Uśmiech No bo nie wyobrażam sobie, że Vader by posłuchał innego agenta Imperium gdyby ten powiedział mu, żeby nie dusił kogoś Duży uśmiech 
Jak kogoś ta relacja Vader/Tarkin zaciekawiła, to nawet nienajgorzej została ona poprowadzona w książce "Tarkin" J. Luceno ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(21-12-2016, 01:24)Doppelganger napisał(a): Tylko ja i Arahan wspomnieliśmy o Executorze wyłaniającym się z nadświetlnej. Serio na nikim innym nie zrobiło to wrażenia?
Kurde, to był Executor???
Jest gdzieś jakiś filmik?
Niech ktoś podrzuci.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(21-12-2016, 01:13)shamar napisał(a): Już nawet nie będę pisał, że "nie wierzę". Zostawię tylko filmik. Co z tego, że w dennej jakości skoro nawet w takiej widać ten koszmar Uśmiech
Szczególnie 'genialne' jest to ujęcie z "podniesionymi brwiami". muj bosze...
W której sekundzie jest to najbardziej fatalne ujęcie? Bo ja na tym filmiku żadnego nie widzę.
Przy czym jak przy czym, ale akurat przy ocenie mimiki twarzy rozdzielczość obrazu jest bardzo ważna, bo każda mała zmarszczka i delikatne poruszenie skóry może robić różnice.

@szopman: jaki kurna posłaniec? Co Krennic w tym filmie przynosi komukolwiek, albo między kim jest łącznikiem? On po prostu jest niżej od Vadera i Tarkina, co nijak nie umniejsza jego funkcji. Czekam aż ktoś wyleci z tekstem, że Krennic to właściwie tylko sprząta na GŚ, bo przecież Vader i Tarkin rządzą.

Odpowiedz
(21-12-2016, 09:35)Dr Strangelove napisał(a):
(21-12-2016, 01:24)Doppelganger napisał(a): Tylko ja i Arahan wspomnieliśmy o Executorze wyłaniającym się z nadświetlnej. Serio na nikim innym nie zrobiło to wrażenia?
Kurde, to był Executor???
Jest gdzieś jakiś filmik?
Niech ktoś podrzuci.

To był Devastator.

Odpowiedz
Cytat:Chyba zacznę świętować dzień, w którym ogłoszono, że Disney kupił prawa do SW - ich dwa filmy mają u mnie większą sumę ocen niż całe PT
Me too. Po tych dwóch filmach mają u mnie ogromny kredyt zaufania jeśli chodzi o kolejne filmy SW. Co więcej, wierzę, że piąty Indiana Jones od Disneya też może okazać się zajebistym powrotem do serii Uśmiech


Co do Leii - nie rozumiem skąd tak ogromny hejt w internetach na to CGI. Ja uważam, że właśnie Leia wyszła rewelacyjnie. Moim zdaniem rezultat w przypadku Leii jest dużo lepszy niż w przypadku Tarkina. Ludzie piszą, że Leia wygląda sztucznie, jak z gier itp., a ja bym właśnie powiedział, że ni chu chu nie widać, że to CGI. Może się nie znam, albo inni mają lepsze oko, nie wiem. 


@shamar
Obejrz film i wtedy się wypowiadaj Uśmiech


@simek
Cytat:@szopman: jaki kurna posłaniec? Co Krennic w tym filmie przynosi komukolwiek, albo między kim jest łącznikiem? On po prostu jest niżej od Vadera i Tarkina, co nijak nie umniejsza jego funkcji.

Ktoś tam gdzieś wyżej tak go nazwał chyba Duży uśmiech Ale ogólnie przecież moja wypowiedź sprowadzała się właśnie do tego, że gościowi w niczym nie umniejsza to, że Vader/Tarkin są wyżej w hierarchii. O to mi chodziło przecież, że Krennic jest kimś ważnym w Imperium i pełni ważną funkcję, piastuje wysokie i znaczące stanowisko. Z tym, że jak wysokiego by stanowiska nie piastował, to Vader i tak ma prawo nim pomiatać (tak samo Tarkin). Wcześniej najwidoczniej nie ubrałem swoich myśli odpowiedni w słowa Oczko
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Ok, jak zwał tak zwał, ja tam tych konkretnych nazw nie rozróżniam.
Chodziło mi o to, że to był ten wielki niszczyciel a nie ten klasyczny mały?
O taki?
[Obrazek: Executor_and_escorts.jpg]

Kurcze, byłem przekonany że jak się wyłania z nadprzestrzeni, to był ten mały.
Filmik poproszę Uśmiech

Ludzie, przecież Shamar nawet jak obejrzy film i w duchu się przyzna przed sobą, że Tarkin był świetny to się publicznie do tego nie przyzna. Nie po takiej kampanii nienawiści Duży uśmiech
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(21-12-2016, 09:49)Dr Strangelove napisał(a): Ludzie, przecież Shamar nawet jak obejrzy film i w duchu się przyzna przed sobą, że Tarkin był świetny to się publicznie do tego nie przyzna. Nie po takiej kampanii nienawiści Duży uśmiech

Musieliby zamiast Tarkina wstawić Paula Walkera z F7 żeby mu się podobało Uśmiech Może w następnej antologii ktoś na to w końcu wpadnie ; ))
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
@Dr Strangelove, to był ten sam, co na początku ANH, czyli mały.

Nawiasem mówiąc, dyskietka, którą przekazują sobie na końcu rebelianci to nie ta sama, którą potem Leia podaje R2?
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Aha, ok.
Bo już myślałem, że mam coś z oczami.

Przepraszam za pytanie laika, ale po czym odróżnić w takim razie "Devastatora" od klasycznego ISD?
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Niczym. Uśmiech Po prostu każdy ISD ma swój kryptonim.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
[Obrazek: 666939_1.1.jpg]

Cały ubiegły rok czekałem, żeby znowu poczuć się jak dziecko, jak małoletni fan Star Wars. Niestety, J. J. Abrams nie podołał wyzwaniu. Wczoraj udało się to jednak Garethowi Edwardsowi, którego film sprawił, że nie tylko poczułem się tak jak ponad 11 lat temu, oglądając na dużym ekranie po raz pierwszy finał i zakończenie Zemsty Sithów, ale też niemal wycisnął ze mnie łzy... szczęścia.

Rozumiem ludzi, którzy nie są zachwyceni, bo film nie jest idealny. Może właśnie zacznę od wyliczanki, co jest nie tak, co dało się zrobić lepiej, bo nie jest tego dużo.
- Felicity Jones jako Jyn Erso. Była zjadliwa, ale trochę sztywna, zabrakło jej charyzmy, wydaje mi się, że to najsłabsza damska bohaterka tej serii.
- Relacje między ekipą Jyn mogły być lepiej pokazane. Oczywiście nie jest to poziom "rodziny" Diablo z Suicide Squad, ale wydaje mi się, że film trochę przycięto na rzecz szybszej akcji, przez co brakuje ze dwóch scen, gdzie relacje między drużyną się zacieśniają.
- VADER! Nie no, wkręcam. Jedna drobnostka z nim związana, czyli głos samego Jamesa Earl Jonesa. Troszkę było słychać, że jest głębszy i starszy niż w OT, która ma zaraz nastąpić. Ale to drobiazg, nie wiem czy przy kolejnych seansach zwrócę na to uwagę.
- Film troszkę długo się rozkręca. Druga połowa oczywiście wszystko rekompensuje i to zrozumiałe, że musieli wprowadzić tyle nowych postaci, ale jednak, nie dziwię się, że część widzów miała z tym problem. Nie wiem jak to odczuję przy powtórkach.
- Niektóre odniesienia i ukłony w stronę fanów były mniej subtelne od innych, ale problem mam chyba tylko z jednym-dwoma, albo czegoś nie zrozumiałem, przez zbytnie ekscytowanie się tym co oglądam.

I to chyba tyle. Reszta jest rewelacyjna. Postacie są jakieś, różnorodne, zaskakujące, przejmowałem się ich losem, a gdy jedna z nich umierała, autentycznie robiło mi się smutno. Zdecydowanie najlepsi byli K-2SO (zdecydowanie najfajniejszy, najsympatyczniejszy droid w całej sadze, który odpowiada za lwią część bardzo przyjemnego humoru w R1), niewidomy i jego kolega snajper. Szarżującego Forresta Whitakera w sumie też polubiłem. Edwardsowi udało się to samo co Cameronowi przy Titanicu. Choć wiemy jak to się skończy, to i tak śledzimy z uwagą wydarzenia na ekranie, bo nie wiemy jak do tego doszło. Good job.

Bardzo mi się podobało, że R1 jest bardzo wierny nie tylko oryginalnej, ale też Prequel Trylogii. Jak już pisałem, mrugnięć w stronę fanów mogło być mniej, ale i tak pod tym względem jest o niebo lepiej niż w przypadku TFA, a większość była wręcz zachwycająca
Fajnie też, że film poszerza nam świat odległej galaktyki, bo choć sporo tu znanych i lubianych lokacji/pojazdów/motywów/technologii, to sama historia jest świeża, zwiedziłem więcej nowych planet niż się spodziewałem, zobaczyłem więcej nowych rzeczy niż... wiadomo w jakim filmie. Język

Zdecydowanie tym co najlepsze w R1 jest finałowa akcja z odbiciem planów Gwiazdy śmierci. Nie chcę rzucać spoilerami, więc napiszę krótko, że kapitalnie połączono w niej wszystkie warstwy bitwy, idealnie obrano jej skalę (nie jest tak wielka jak bitwy z wojny klonów i finał RotJ, ale wpasowuje się w bitwy z ANH i TESB) i choć tyle się dzieje i bierze w niej udział tyle postaci, wszystko jest czytelne i szalenie emocjonujące. Można się pośmiać, wzruszyć, lawirować na krawędzi fotela z powodu narastającego napięcia. Jest w niej więcej tego, czego nie było prawie wcale w ubiegłorocznych Gwiezdnych wojnach: EMOCJI!

Osobny akapit muszę poświęcić stronie wizualnej. Zdjęcia były ZNAKOMITE! Jest tu tyle pięknych kadrów, a reżyser chyba zauważył, że Godzillę nakręcił za ciemną, bo tu nie było z tym problemów. Jednak największe wrażenie robiły efekty wizualne, które są jednymi z najlepszych... Wróć! Nazwę je najlepszymi efektami specjalnymi jakie w życiu widziałem!! Serio, nie potrafiłem odróżnić czy ktoś jest w charakteryzacji, modelem animatronicznym, czy efektem komputerowym. Trudno mi nawet powiedzieć, czy Gwiezdne niszczyciele były zawsze CGI, czy zrobiono je jak w 1976 roku, jako duże miniatury i nagrywano na niebieskim tle. Wiele razy twórcom udało się dotrzeć do granicy doskonałości i nie wyobrażam sobie żeby jakiś inny film mógł dostać w przyszłym roku Oscara w tej kategorii (a pewnie dostanie, niestety).
shamar niech wyjdzie i nie wraca. Tarkin to ten sam poziom co Arni prosto po przybyciu do 1984 roku w Genisys, czyli najlepsze co w tym temacie powstało. Wiadomo, nie każde ujęcie jest równe innemu ujęciu, a postać mówiąca łatwiej się zdradza niż milczący cyborg, jednak nie wyobrażam sobie by można to było zrobić lepiej. Wysoki poziom fotorealizmu jest zdumiewający. Leia wypadła troszkę gorzej, ale też ją kupuję bez problemu. Oba gościnne występy bardzo mi się podobały.

Muzyka, choć nie tak chwytliwa jak te z epizodów I-VI, też była dobra i pokazuje, że Star Warsy mogą sobie poradzić bez Johna Williamsa.

Jeszcze słówko o zakończeniu.

Podsumowując, pokochałem film od pierwszego obejrzenia i nie wyobrażam już sobie oglądania Gwiezdnej sagi bez tej historii przed Nową nadzieją. R1 to doskonałe uzupełnienie między Epizodami III i IV, które przywraca moją wiarę w Star Warsy od Disneya i na pewno stanie na półce na Blu-ray.

9/10

Odpowiedz
Amen!
A raczej "I'm one with the Force. The Force is with me." Uśmiech
@Phil ja chcę spin-off z Vaderem Uśmiech w klimacie tych scen z R1 Uśmiech

Odpowiedz
(21-12-2016, 08:24)Huntersky napisał(a): Nerd mode on: Executor to super star destroyer z ESB i RotJ, Vader przylatuje Devastatorem Oczko

Zgadza się, moja pomyłka Uśmiech
Executor rozwaliłby nawet ekran Imaxa w takim zbliżeniu Uśmiech

Odpowiedz
Fajnie, że tak jakby wyjaśnili czemu zbudowanie Gwiazdy śmierci zajęło im aż 19 lat (zaczęli ją na końcu RotS), a drugiej tylko 4 (tyle mija między ANH a RotJ). Prace stanęły po odejściu Madsa, później sabotował pracę. Fajny pomysł.

Dopiero teraz przypomniało mi się, że Michael Giacchino miał na napisanie muzyki do filmu niewiele ponad miesiąc! Wybronił się, brawo.

Odpowiedz
A coverował motywy Williamsa jak przy Jurassic World?

Odpowiedz
(21-12-2016, 11:14)Juby napisał(a): .
Morderca mógłby być tam przelotem nie musiał być w tym mieście do samej zagłady. C-3PO I R2-D2  nie jestem teraz w stanie powiedzieć, czy pokazali ich po nieplanowanym przez Rebelie wylocie naszej ekipy, czy zaraz po komunikacie z pola bitwy, że Łotr 1 zrobił samowolkę i trzeba się mobilizować. Jeżeli to drugie to rzeczywiście wpadka.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,395 334,911 19-05-2026, 23:20
Ostatni post: simek
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,276 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,550 394,669 15-10-2025, 18:44
Ostatni post: marsgrey21
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,058 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 82,802 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,610 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,329 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,194 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 929 156,604 20-10-2024, 15:02
Ostatni post: Lashly
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,857 533,986 15-04-2024, 23:52
Ostatni post: Scheckley



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości