Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
(19-03-2017, 16:18)simek napisał(a): No cóż, wystarczy nie mieć zasady "nie oglądam piratów" i już wszystko nabiera sensu.
Z tym, że ja nie mam takiej zasady
20-03-2017, 00:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2017, 00:42 przez Gieferg.)
Nowy
Liczba postów: 112
Liczba wątków: 3
Zaczynałem oglądać Łotra 1 z głową przepełnioną opiniami, że jest dużo, dużo lepiej niż w The Force Awakens, który uważam za dobry film i właściwy powrót po latach do świata SW. Lubię przede wszystkim tę nostalgiczną nutę, którą wszyscy krytykują, ale mniejsza z tym. Po Rogue 1 widać, że jest to spin-off i to jest główna zaleta filmu dająca przede wszystkim większą swobodę twórcom, co z kolei przekłada się na mały powiew świeżości (być może dlatego odbiór filmu jest lepszy niż TFA?). Da się to odczuć chociażby w warstwie muzycznej gdzie sztandarowych motywów nie ma praktycznie w ogóle. Co poza tym? Historia jest spójna, bohaterowie ciekawi, chociaż tylko Jyn przedstawiona jest z jakimkolwiek tłem. Obrazki bitewne na lądzie bardzo smakowite, ale prawdziwy miód to starcia na orbicie, które ogląda się wyśmienicie. Obsada także daję radę, chociaż Forest Whitaker mocno przerysował swoją postać. Podsumowując film na duży plus, czekam na więcej produkcji z uniwersum mając jednocześnie nadzieję, że Disney utrzyma poziom i nie zarżnie marki.
20-03-2017, 11:18
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Pobieżnie przeleciałem ta dyskusję i widzę, że moja opinie niestety będzie się mocno różnić od większości.
Film jest nudny, bohaterowie są nieciekawi i sztuczni, wszystko jest boleśnie wtórne i wyprane z dobrych pomysłów. Cokolwiek dziać się zaczyna pod koniec, kiedy rozkręca się bitwa i pojawia się parę ładnych widoczków, ale one niestety nie są w stanie niczego wynagrodzić. Nie jestem w stanie też niczego kupić co się w trakcie tej bitwy działo. Facet okładający szturmowców bambusowym kijem (po co oni w ogóle noszą te zbroje? po co miecz świetlny skoro można ich kłaść kijem?), facet który jako jedyny w tym uniwersum ogarnął zalety broni maszynowej (kiedy doborowa armia biega jeszcze z laserowymi sztucerami), krążowniki imperium, które nie robią dokładnie niczego, wojska rebelii nad planetą przez połowę czasu nie realizują żadnego zadania, tylko kręcą się bez celu itd itd.
Scena z Vaderem może byłaby ok, gdybym nie pojawiła się na minutę przed końcem kiedy już w zasadzie nie mogłem się doczekać końca.
Akcja Jyn i Cassiana we wnętrzu wieży generyczna do bólu (dobrze, że Krennick przyszedł tylko z dwoma przydupasami żeby nie robić im wielkiego problemu). Główna bohaterka w zasadzie przez cały film nie robi nawet nic co dałoby się zapamiętać. Dobrze wypadł w zasadzie tylko K-2SO, ale ta postać jest w zasadzie jak z innego filmu.
Ogólnie rzecz biorąc plagiat jakim było force awakens przynajmniej się dobrze oglądało, tu nie ma nawet tego.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
20-03-2017, 12:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2017, 12:35 przez Negatywny.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(20-03-2017, 12:18)Phil napisał(a): Serio? Ci sami, którzy dostali od Ewoków?
Miałem nadzieję, że zobaczę coś lepszego, a nie powielanie błędów. Zresztą Ewoki walczyły powiedzmy w stosunku 10:1 i na swoim terenie, a nie w stosunku 1 na 10ciu szturmowców, nikt tam też chyba nie załatwił szturmowca waląc go kijkiem grubości palca (ale mogę słabo pamiętać już.)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
20-03-2017, 12:34
Nowy
Liczba postów: 112
Liczba wątków: 3
(20-03-2017, 12:34)Negatywny napisał(a): (20-03-2017, 12:18)Phil napisał(a): Serio? Ci sami, którzy dostali od Ewoków?
Miałem nadzieję, że zobaczę coś lepszego, a nie powielanie błędów. Zresztą Ewoki walczyły powiedzmy w stosunku 10:1 i na swoim terenie, a nie w stosunku 1 na 10ciu szturmowców, nikt tam też chyba nie załatwił szturmowca waląc go kijkiem grubości palca (ale mogę słabo pamiętać już.)
I'm one with the Force, and the Force is with me. Czy trzeba czegoś więcej?
20-03-2017, 12:36
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(20-03-2017, 12:36)Louis Cyphre napisał(a): I'm one with the Force, and the Force is with me. Czy trzeba czegoś więcej?
Nie chcę już się czepiać, ale to zastosowanie mocy, która działa teraz jak przeznaczenie w matrixie jeszcze bardziej mi zgrzyta. Do tej pory to postacie używały mocy, żeby wywrzeć jakiś efekt na rzeczywistości, a teraz I am the chosen one więc idę prosto i nic się mnie nie ima.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
20-03-2017, 12:48
Nowy
Liczba postów: 112
Liczba wątków: 3
Cytat wrzuciłem z przymrużeniem oka, generalnie zgadzam się z Twoimi wątpliwościami. Nadużycie w kwestii mocy jest dość duże w tym przypadku, poza tym mam wrażenie, że wartość bojowa szturmowców mocno spadła w stosunku do klasycznej trylogii.  Z tego co pamiętam w TFA było podobnie.
20-03-2017, 12:58
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Nie no, w ANH i TESB radzili sobie troszkę lepiej niż w kolejnych odsłonach Sagi
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-03-2017, 14:02
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Yyy nie? Biały facet protagonista, któremu towarzyszy biały facet protagonista i kobieta - księżniczka (chyba trudno o bardziej klasyczny “patriarchalny“ zestaw). Do tego Chewbacca którego chyba trudno utożsamiać z jakąś mniejszością?
A ja już od dawna wolę Imperium. Republika to tylko ciągle wojny i senat w którym pewnie nawet JKM uchodziłby za standardowego gościa o stonowanycy poglądach. Nic nie potrafią załatwić, byle jaka armia stanowi dla nich śmiertelne zagrożenie, a o losach Republiki decyduje Jar Jar Binks (głosując pod nieobecność Amidali na Palpatine‘a). Nie wydaje mi się by w tym chaosie i wszechobecnej wojnie ludzie i kosmici żyli dostatnio.
Oczywiście żeby to ukryć każdy oficer Imperium to aryjski złoczyńca a przewodzi im człowiek-mumia i psychopata w masce.
20-03-2017, 14:13
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Ale zdajesz sobie sprawę, że w Imperium było niewolnictwo? Albo, że np terroryzowali planety, jedną nawet wysadzili w powietrze ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-03-2017, 14:37
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Chyba Najwyższy Porządek
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-03-2017, 14:47
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
@Nascimento
Rozmawiasz sam ze sobą? Co ten post ma wspólnego ze szturmowcami których tyczy się rozmowa?
20-03-2017, 15:01
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
(20-03-2017, 13:47)Phil napisał(a): Nie wiem, kiedy ostatnio widzieliście OT, ale chyba dawno. Wartość bojowa szturmowców? Dobre.
Ja miałem wrażenie, że w RO byli skuteczniejsi i chyba nawet udało im się kogoś trafić.
20-03-2017, 15:43
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Każdego, kto już wykonał swoje zadanie i był już zbędny.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
20-03-2017, 15:54
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
No, to faktycznie nowość w kinie, że scenarzyści pozbywają się postaci, które wypełniły swoją rolę w filmie.
20-03-2017, 16:10
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(20-03-2017, 16:10)nawrocki napisał(a): No, to faktycznie nowość w kinie, że scenarzyści pozbywają się postaci, które wypełniły swoją rolę w filmie.
A jakie to ma znaczenie czy to jest nowość czy nie nowość? Chodzi o to w jakim stylu to robisz. Jak masz kilka postaci, które zanim wykonają swoją misję mogą biegać slalomem między szturmowcami, po czym gdy po wykonaniu tej misji każdy po kolei dostaje od randomowego szturmowaca, który akurat wyskoczył z krzaków, to to zwyczajnie wygląda słabo, chociaż oczywiście podnosi szturmowcom rating
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
20-03-2017, 17:04
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Cytat:Jak masz kilka postaci, które zanim wykonają swoją misję mogą biegać slalomem między szturmowcami, po czym gdy po wykonaniu tej misji każdy po kolei dostaje od randomowego szturmowaca, który akurat wyskoczył z krzaków, to to zwyczajnie wygląda słabo
Po prostu wykorzystali swój limit szcześcia i tyle.  Dla mnie to żadna wada, raczej czepialstwo.
20-03-2017, 17:21
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Mierzwiak napisał(a):Rozmawiasz sam ze sobą? Co ten post ma wspólnego ze szturmowcami których tyczy się rozmowa?
Powiedz mi mój drogi, w jaki sposób rozmawiam sam ze sobą, gdy odpisuję na czyjegoś posta?
I... odpaliłem temat na komie, a tam najnowszym postem był rzekomo cytat z recenzji odnoszącej się do "multi-kulti", bodajże zarzucony przez simka. Myślałem więc, że na niego odpowiadam.
szopman napisał(a):Ale zdajesz sobie sprawę, że w Imperium było niewolnictwo? Albo, że np terroryzowali planety, jedną nawet wysadzili w powietrze ?
Gdzie w filmach było pokazane niewolnictwo Imperium? I czy czasem w Republice vide takie chociażby Tatooine nie uprawiało sobie radośnie niewolnictwa?
I hej, USA zrzuciła sobie bombę atomową na Japonię. A Imperium zniszczyło planetę. Osobiście nie wiem po kiego ciula, mając taką miażdżącą przewagę, no ale nic. Oni musieli być ŹLI. I mieli fatalnego speca od marketingu.
20-03-2017, 21:40
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
1) Tatooine leżało poza Republiką ;p Na terenach Republiki niewolnictwa nie było.
2) W książkach i chociażby animowanej "Iskrze Rebelii" jest o tym mowa ;p Np. Wookie byli niewolnikami wykorzystywanymi w kopalniach na Kessel.
USA zrzuciło bombę na kraj, z którym było w stanie wojny, nie na jedno ze swoich własnych miast ;p To chyba drobna różnica
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-03-2017, 21:48
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
szopman napisał(a):2) W książkach i chociażby animowanej "Iskrze Rebelii" jest o tym mowa ;p Np. Wookie byli niewolnikami wykorzystywanymi w kopalniach na Kessel.
No sorry, ja się opieram na filmach, a nie na książkach i "chociażby animowanym czymśtam".
szopman napisał(a):USA zrzuciło bombę na kraj, z którym było w stanie wojny, nie na jedno ze swoich własnych miast ;p To chyba drobna różnica ![[Obrazek: biggrin.gif]](http://forumkmf.pl/images/smilies/biggrin.gif)
Yyyy a Imperium nie strzeliło w planetę, na której były siły Republiki?
20-03-2017, 21:51
|