(19-07-2014, 10:38)Snappik napisał(a): Metoda "a bo tak" dotyczy dosłownie wszystkiego, co rozgrywa się w tym filmie.
Polecam:
Na dobrą sprawę trzeba mieć talent, by sklecić coś takiego. Po tym jak w domu gasną światła zaczyna się scenariuszowo-montażowa padaka, którą powinno się analizować w szkołach filmowych.
Sequel.... hmmm...sequel jest pod każdym względem lepszy od jedynki. Ale o jakieś solidności i superfunie ciężko pisać. Po prostu wyczyny bohaterów Anarchii przy pocisku rodziny Hawke'a to głupotki, które można spokojnie przetrawić. Przede wszystkim mamy tu bohatera (Grillo) z jakąś inną motywacją niż "przeżyć do rana", co z miejsca powoduje, że zyskuje on sympatię. Sam Grillo jest ok, nie wypada w kategorii wielkiego kultowca, którego będziemy wspominać za 10 lat, ale wielkich zarzutów w jego stronę nie mam. Ot ciekawy gość, który woli działać bronią niż ględzić. Reszta grupy, z którą szlaja się po ulicach opustoszałego miasta jest w sumie nijaka i delikatnie irytująca, ALE daleko im do syna Hawke'a. Złe miejsce, zły czas - pechowi ludzie. To, że Grillo musi się z nimi wozić po dzielnicach też jest jakoś uzasadnione.
Anarchia też samym klimatem jest jak najbardziej w porządku i pachnie trochę Ucieczką z Nowego Jorku. DeMonaco odrobił lekcje i w sumie dobrze, że
Biedacy (w tym latynosi) giną, biali bogacze z uśmiechem na ustach licytują swoje ofiary, a czarni stoją na czele ruchu oporu, innymi słowy sequel dzielnie dotrzymuje oryginałowi kroku pod względem subtelności i błyskotliwości swoich założeń i przesłania.
Kontynuacja jest o tyle lepsza, że chociaż bohaterowie to chodzące klisze, nie są oni aż tak irytujący jak postaci z jedynki (na dobrą sprawę nie są w ogóle irytujący, ot generyczne, neutralne postaci), nie zachowują się jak debile, a akcja - poza tym, że dokładnie każde wydarzenie da się przewidzieć na długo przed - jest klarowna i ma więcej sensu, niż ciągnące się w nieskończoność łażenie po ciemnym domu.
Tak naprawdę nie wiem nawet jak to ocenić. Oglądało się lepiej niż jedynkę, ale to nie było dobrze spożytkowane 90 minut.
15-11-2014, 23:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2014, 23:40 przez Mierzwiak.)
Po średnim zainteresowaniu jaki wywołał u mnie zwiastun cz. 3 postanowiłem obejrzeć całą serią, o której chyba wcześniej nie słyszałem. No i obejrzałem na razie cz. 1 i odechciało mi się kolejnych :)
Jakież to jest durne. Już nawet nie chodzi o system tego świata, gdzie wiele rzeczy jest nonsensownych i bez odpowiedzi albo... nasuwa nonsensowne odpowiedzi. Chodzi o sam kretynizm większości bohaterów, którzy hasają po ekranie.
I co tam robi Hawke? Już tak cinko przędzie?
2/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Tak planowałem w sumie: obejrzeć pozostałe, pomimo doświadczeń z jedynką ;)
Może dziś, może jutro. Mam etap nadrabiania starszych filmów. Dziś chyba "ex Machina".
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
W sumie mogę się podpisać pod Snappikiem - zdecydowanie lepsze niż padlina część 1 co nie znaczy, że jakieś dobre. Ot przeciętniak z którego, wydaje się, można by wycisnąć o wiele więcej. Abstrahując od niedomówień świata przedstawionego to brakuje tu jakichś zapadających w pamięć zgonów, dekapitacji, pułapek etc. Przecież taki temat aż się o to prosi - film o anarchii i rzeźni a nie oferuje makabry na poziomie.
5/10
Czas na finał... Może najlepszy?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Nieznacznie lepszy od 2. Widać większy budżet, więcej pomysłów (wspominałem o braku ciekawszy asasynacji we wcześniejszych). Tylko, że starcza tego na połowę filmu. Dalej męczy i dochodzą do tego lewackie wymiociny - większość dobrych to czarni, większość zlych to biali i do tego... pseudochrześcijanie.
5+/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Trzecia część to niesamowite gówno:P
Film robiony chyba przez histeryków od BLM, bo:
- praktycznie sami dobrzy murzyni, jest jedna scena gdzie są źli, ale ci dobrzy murzyni stają im na drodze.
- oprócz głównego bohatera i pani senator wszyscy wspaniali dobrzy ludzie przeciwni zabijaniu w Noc Oczyszczenia to murzyni
- praktycznie wszyscy źli to biali ludzie
- w dodatku ekipa zatrudniona do zabicia Pani senator to uwaga... nazi komando, którzy mają swastyki na kamizelkach taktycznych i napis- White Power- przecież nie mogło być inaczej
- murzyni chyba jako jedyni organizują patrole zgarniające z ulicy rannych i pomagając im w prowizorycznych szpitalach,
Eh szkoda strzępić ryja na taką propagande.
0/10, chociaż Frank Grillo zawsze jest zajebisty.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
Dwójeczka to jedyna część, którą da się oglądąć a miejscami ma bardzo fajny klimat osaczenia. Ten pewnie też obejrzę bo mam słabość do tego konceptu, nieważne jak głupio on nie brzmi ;)
EDIT: Ej, widzieliście te plakaty z czapką a la trumpowska "MAGA" z napisem "The First Purge"... oesssuu!!!!