Spotlight (2015) reż. Tom McCarthy
#1
[Obrazek: spotlight-one-sheet.jpg]

Wszyscy ludzie papieża.

"Spotlight" do złudzenia przypomina film z 1976 roku z Hoffmanem i Redfordem. Pierwsze słowo jakim mógłbym go opisać jest... subtelność. Taka niemalże hollywoodzka surowość. Nie uświadczymy typowych reżyserskich tricków, slow-motion, wzniosłej muzyki, szybkich i efektownych ujęć. Forma dodaje realizmu i wiarygodności wydarzeń, sumiennie pokazując pracę dziennikarską i nie odwracając uwagi widza od faktów, które niosą cały dramatyzm.

A fakty są przerażające. W Bostonie jest ksiądz pedofil, którego krył Watykan? No ok, jakaś tam historia. W Bostonie jest 13 księży pedofilów krytych przez Watykan? Że jak... 90 księży? 6% wszystkich księży na świecie molestowało nieletnich? Ich ofiary nawet po 30 latach od tamtych wydarzeń pozostają strzępami ludzi. A oprawcy są przenoszeni z miejsca na miejsce, w specjalnych ośrodkach nauczani, że to nie oni zgwałcili dzieci, ale dzieci ich.

I przerażająca jest myśl, że przy tak chorym systemie i takich liczbach, potencjalnie taka trauma mogła spotkać każdego z nas. Albo przyjaciół, albo bliskich.

Aktorzy dostosowali się do subtelności scenariusza i reżyserii, ich role są bardzo stonowane. To nadal bardzo mocna obsada, do której nie mam żadnych zastrzeżeń. Choć może brakowało mi tu trochę charyzmy, jaką miał Hoffman z Redfordem. Dość powiedzieć, że całe show kradnie Mark Ruffalo i Stanley Tucci, którzy jednak od wspomnianej dwójki stoją aktorsko - niczego im nie ujmując - o poprzeczkę niżej.

Kilka razy w czasie seansu naszła mnie myśl, że przydałoby się podbić nieco dynamizm i poczucie zagrożenia. Dodać odrobinę mroku, pokazać Watykan broniący się na różne sposoby (w końcu to niezła mafia). Pokazać trochę więcej tej drugiej strony - rozmowa z jednym z oprawców trwająca blisko 30 sekund miała tu bardzo mocny wydźwięk.

Niemniej jest to wciąż jeden z najlepszych filmów mijającego (słabego) roku. Bardzo wartościowy, solidny, mimo stonowania poruszający i zmuszający do myślenia. Pozostawiający po sobie ślad w czasie napisów końcowych. Ode mnie

9+/10

Odpowiedz
#2
Jeden z najlepszych filmów słabego roku i 9+. Twoje oceny na zawsze pozostaną zagadką, ale film na pewno obejrzę.
Jeśli zszokowała Cię skala zjawiska w kościele i chcesz oprawców posłuchać więcej polecam dokument Deliver us from Evil i słabszy, ale nadal niezły, Mea Maxima Culpa: Silence in the House of God. W obu też zabrakło bliżego przyjrzenia się Watykanowi, ale przynajmniej jeden z nich warto zobaczyć.
 


Odpowiedz
#3
PropJoe napisał(a):Jeden z najlepszych filmów słabego roku i 9+. Twoje oceny na zawsze pozostaną zagadką



Skoro na zawsze to pewnie niepotrzebnie pytam... ale czemu? Właściwie obok Sicario to chyba mój ulubiony film zeszłego roku... Mam do nadrobienia Phoenix, Room i Revenant, a poza tym chyba tylko w kinie europejskim mogę znaleźć jeszcze jakąś perełkę z 2015. Poprzedni rok miał jednak Whiplash i Gone Girl, strasznie podobało mi się The Rover i The Drop, świetny Enemy, Birdman i Nightcrawler, a z dokumentów Diune Jodorowsky'ego.


W tym roku jest wyraźnie słabiej.

A oba dokumenty chętnie obejrzę, dzięki za polecenie.

Odpowiedz
#4
Raczej chodzi o to, że 9+ w słaby rok, to ile dajesz najlepszym filmom świetnych lat, 11?

Odpowiedz
#5
W 2014 roku trzy filmy dostały ode mnie 10/10. Whiplash, Gone Girl i Diuna Aronofsky'ego. 9+ dostał The Drop i The Rover, a 9/10 Birdman i Nightcrawler.
A do tego była masa świetnych filmów... dość powiedzieć, że ułożyłem top50. Brud, Grand Budapest hotel, Still Alice, Sniper, Ida, Mandarynki, Bogowie, Gość, Strażnicy Galaktyki, Locke, Joe, Dzikie historie, X-Men DOFP, 22 Jump Street... można wymieniać i wymieniać.

W 2013 też była rewelka, z Blue is the warmest color i Polowaniem na 10/10, Wilkiem z Wall Street, Prisoners, Dallas Buyers Club, Ratując pana Banksa i Wielkim Pięknem na 9/9+. No i sporo innych, jak Wyścig, Captain Philips, Drogówka, Układ zamknięty.

W tym roku Sicario ma naciągane 10/10, Spotlight 9+/10 i potem długa przerwa. Mad Max to takie 8+/10, podobnie Ex Machina. Jest spora różnica.

Odpowiedz
#6
W dodatku "WCIĄŻ jeden z najlepszych" - "wciąż" rozumiem jako "mimo wad" a "jeden z" tak, że było w tym roku przynajmniej kilka, które oceniasz na 9+ a rok z kilkoma 9+, przynajmniej dla mnie, to nie jest słaby rok. Czyli w sumie to, co napisał simek. No i "solidny" to też nie jest wyraz, którym opisuję filmy na 9. Ale spoko, nie raz już się "kłóciliśmy" o Twoje oceny. Ja, po prostu, jak widzę u Ciebie 9 lub 10 to wiem, że film Ci się podobał.;) Sorry za offtopa


Odpowiedz
#7
Jak film dostał u mnie 9/10 lub wyżej, to znaczy, że jest moim zdaniem cholernie dobry. :) Są filmy, które mi się naprawdę spodobały, a dostały 6+ lub 7/10, bo na więcej nie zasługiwały.

Odpowiedz
#8
Ludzie, już pisałem (nie pamiętam, w którym temacie, chyba o H8tful) w zeszłym tygodniu, że Capt. Nascimento ma skalę ocen 1-13 i jeszcze dodaje plusy i minusy, więc nie dziwcie się jego opinią, bo 9+ jest bliskie środka skali. ;)

(10-09-2014, 16:29)Capt. Nascimento napisał(a): ja pie***** / 10 - Star Wars Holiday Special
0/10 - Amazing Spider-Man 2
1/10 - Transformers 4
2/10 - Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo
3/10 - Prometeusz
4/10 - Maleficent
5/10 - Thor 2: Mroczny Świat
6/10 - The Purge 2
7/10 - Batman: Dark Knight Rises
8/10 - Edge of Tomorrow
9/10 - Prisoners
10/10 - Za Wszelką Cenę
10+/10 - Popiół i Diament


Film wydaje się interesujący i ma super obsadę. Czekam tylko na napisy.


PS U mnie w tym roku wciąż tylko jedna 8/10 na 38 obejrzanych filmów! Tragedia. :(

Odpowiedz
#9
@Capt. Nascimento
Cytat: 10+/10 - Popiół i Diament
Propsuje !!

@Juby
Cytat: PS U mnie w tym roku wciąż tylko jedna 8/10 na 38 obejrzanych filmów! Tragedia. :(
Ale na 38 obejrzanych, które miały premiere w 2015 tak ? :D

Spotlight mega mnie ciekawi, niestety brak czasu by obejrzeć ;<
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#10
Za mało zrozumiale napisałem? Tak, z 2015 obejrzałem - póki co - 38 filmów i jedynie Mad Maxa oceniłem na 8. Przede mną jeszcze tylko 6-10 filmów z ubiegłego roku, które mnie interesują.

Odpowiedz
#11
Sory, nie bij :P I tak obejrzałeś dużo filmów z zeszłego roku. Ja też jeszcze obejrze tylko z 10-12 (raczej te, które dostaną nominacje do Oscara w kategoriach best film/screenplay) i basta. U mnie w tym roku dominują "piątki" :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#12
Dobry a może nawet bardzo dobry film. Wątpliwości mam, bo jego zalety bywają wadami. Z jednej strony "takich filmów się już nie robi", fajnie w 2016 obejrzeć coś tak prostego, niemal niefilmowo realistycznego. Śledztwo pokazane bez zbytnich uproszczeń i wysilonych udziwnień. Super. Jedyny problem, że znając zakończenie, trudno się w 100% zaangażować. Trochę dziwnym uczuciem było obserwowanie zaskoczenia bohaterów skalą badanego problemu wiedząc to, co teraz wydaje się oczywiste, jedynie kilkanaście lat później. Z drugiej strony wzmacnia to znaczenie tamtych publikacji.

Mimo wszystko, zabrakło mi jednak trochę filmu w filmie. Niby całość jest fajnie poprowadzona, rytm jest, nudno nie jest. A jednak czegoś zabrakło. No i czasami muzyka, słaba sama w sobie, robi tak niezdarne wejście, że trochę za bardzo zwraca na siebie uwagę. Mam wrażenie, że film można było zrobić równie subtelnie, ale z większą reżyserską maestrią, lepszą muzyką, zdjęciami.

Aktorstwo super. Najlepszy Ruffalo. Czy on wreszcie oficjalnie dostaje uznanie, na jakie zasługuje? Bo mam wrażenie, że ciągle ma wizerunek solidnego drugoplanowca a to przecież jeden z najlepszych aktorów w ostatnich latach. Za Keatonem nie przepadam, ale zagrał też świetnie. Chyba lepiej niż w Birdmanie. Szkoda, że McAdams miała najmniej do zagrania. Schreiber, Tucci też spoko. Slattery chyba nigdy nie zbliży się do poziomu Rogera Sterlinga i tutaj też bez szału, ale przyzwoicie.

7/10 chyba, ale takie solidne.


Odpowiedz
#13
(11-01-2016, 17:26)PropJoe napisał(a): Za Keatonem nie przepadam

dude :|
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#14
Ani go specjalnie nie lubię, ani nic do niego nie mam w sumie. Dobry aktor, ale nie taki, którego obecność w filmie mnie jara lub sprawi, że tylko dla niego sięgnę po film. Tutaj jest bardzo dobry, może właśnie dlatego, że to bardzo stonowana, "zwyczajna" rola.


Odpowiedz
#15
winni się tłumaczą :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#16
Dobre, ale w sumie nic więcej.

Podobny przypadek co przy "Dallas Buyers Club" - film który stoi aktorstwem, bo pod każdym innym względem jest poprawnym, niczym niewyróżniającym się rzemiosłem. Reżyseria jest transparentna, zdjęcia tak bardzo zwyczajne, montaż stara się nie zwracać na siebie uwagi. Brakuje realizatorskiego sznytu, który dotrzymałby kroku aktorstwu i wyniósł całość wyżej, sprawił że wszystko idealnie ze sobą zagrało, dotrzymując kroku aktorstwu właśnie.

Zaskoczyło mnie również, że jak na tak podnoszący ciśnienie temat, który jest kolejnym przykładem bezsilności jednostki wobec wielkiej organizacji/instytucji film jest emocjonalnie dość lekki, nie szarpie nerwów, a jedynym intensywniejszym momentem jest dialog Marka Ruffalo (miałem dreszcze, bo w jego głosie są tu autentyczne emocje), który pewnie puszczą mu jako klip na Oscarach.

Odpowiedz
#17
Diabeł skomentował sprawę z filmu


Ode mnie kciuk w górę. Wzorowe aktorstwo (Ruffalo najlepszy) i idealne tempo śledztwa. Wciągające, bardzo dobre kino na ważny temat, choć bez większego błysku.

Odpowiedz
#18
(06-02-2016, 19:18)Mierzwiak napisał(a): jedynym intensywniejszym momentem jest dialog Marka Ruffalo
Ten, którego fragment jest w trailerze? To chyba niezbyt dobrze świadczy o filmie.
Mnie temat w ogóle nie jara, obejrzę z oscarowego obowiązku, ale nie spodziewam się cudów, na szczęście kilka dni przed polską premierą pojawiła się w sklepiku dobra wersja :)

Odpowiedz
#19
Ten.

Wiem, w trailerze to jest średnie, ale wierz mi, w filmie wypada znakomicie, chociaż nie wiem czy nominowałbym Marka do Oscara. Rachel na pewno nie, bo zagrała na swoim typowym poziomie czyli dobrze i nic poza tym.

Odpowiedz
#20
Totalnie lajtowy filmik. Gdyby nie bardzo dobre przesłuchania świadków (jedyny naprawdę angażujący element tej historii), to bym przysnął. A już zupełnie komicznie prezentują się kwestie typu "ONI kontrolują wszystko". Normalnie beka. Dziennikarzom ani przez sekundę nic nie zagraża. Jedyne przeszkody to jak zawsze skorumpowana i ociężała biurokracja. Gdy Adrian Schoolcraft ujawniał brudy w NYPD, zamknęli go przymusowo na leczeniu psychiatrycznym, robili naloty SWAT i niedwuznacznie grozili "wypadkiem przy pracy". A tutaj? Sory, ale cały dramatyzm i groza sytuacyjna są głównie budowane poprzez średnio wiarygodne ustne deklaracje robiące z KK jaką super evil bondowską organizację. Nie kupiłem tego.

6/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bone Tomahawk (2015) reż. S. Craig Zahler Crash 46 15,423 05-04-2026, 01:24
Ostatni post: slepy51
  In the Heart of the Sea (2015) reż. Ron Howard Megaloceros_____ 37 13,532 13-12-2024, 04:52
Ostatni post: Rozgdz
  Green Room (2015), rez. Jeremy Saulnier Pelivaron 30 11,002 02-10-2024, 08:50
Ostatni post: Melvin27
  The Gift (2015) reż. Joel Edgerton Crash 14 4,019 22-12-2022, 22:00
Ostatni post: Norton
  Seventh Son (Stracharz) (2015) Lawrence 20 5,535 02-11-2022, 01:42
Ostatni post: Rozgdz
  The Big Short (2015) reż. Adam McKay Szaman 22 8,644 27-03-2022, 11:05
Ostatni post: Bucho
  Ex Machina (2015) reż. Alex Garland nawrocki 98 33,088 10-02-2022, 22:59
Ostatni post: Rozgdz
  Suburra (2015) reż. Stefano Sollima vast 34 12,318 18-04-2021, 18:15
Ostatni post: Doppelganger
  Room (2015) reż. Lenny Abrahamson Capt. Nascimento 53 13,906 19-10-2020, 08:40
Ostatni post: Debryk
  The Imitation Game (2015) reż. Morten Tyldum Capt. Nascimento 46 10,967 27-07-2020, 08:06
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości