![[Obrazek: spirits2004.jpg]](http://img808.imageshack.us/img808/2862/spirits2004.jpg)
Idąc tokiem "myślenia" Lucasa, powinni tam też wstawić Ewana McGregora, wtedy ta zmiana byłaby logiczna, a tak jest zupełnie bez sensu, bo duch Obi-Wana jest w takim wieku jak w chwili śmierci, a Anakina nie. Dlaczego? Bo tak.
02-10-2010, 00:36
|
Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas
|
![]() Idąc tokiem "myślenia" Lucasa, powinni tam też wstawić Ewana McGregora, wtedy ta zmiana byłaby logiczna, a tak jest zupełnie bez sensu, bo duch Obi-Wana jest w takim wieku jak w chwili śmierci, a Anakina nie. Dlaczego? Bo tak. 02-10-2010, 00:36 Mierzwiak napisał(a):bo duch Obi-Wana jest w takim wieku jak w chwili śmierci, a Anakina nie. Dlaczego? Bo tak.Może dlatego że Obi-Wan umarł jako Jedi będąc starcem, a Anakin będąc jeszcze młodym człowiekiem?! Chociaż do takiego rozumowania też można sie przyczepić. 02-10-2010, 01:07
Z tego co pamiętam to chyba chodziło o to, że w chwili śmierci Vader stał się ponownie Anakinem, tym młodym który "zginął" na Mustafar (tej wulkanicznej planecie) w E3. Chodzi po prostu o wizualnie przedstawienie jego odkupienia
02-10-2010, 08:50
Wasze dywagacje dowodzą jednego - Lucasa zwyczajnie popierdoliło na starość. Wciskając tam haydena dziad chciał chyba zrobić dobrze fanom NT.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
02-10-2010, 11:21 Rodia napisał(a):Vader stał się ponownie Anakinem, tym młodym który "zginął" na Mustafar (tej wulkanicznej planecie) w E3. No jak dla mnie to on był już wtedy Vaderem, który miał za sobą wyrżnięcie gromadki słodkich bobasów. Więc logiczniej byłoby tam wstawić Christensena w wersji EII, czyli krótkie włosy, mniej przypakowany - bo wtedy jeszcze można było o nim powiedzieć, że był dobrą pipą. Swoją drogą to chyba powinien nie mieć jednej ręki. 02-10-2010, 11:23
Ale na początku "Zemsty Stihów" teoretycznie jeszcze był "dobry" a wyglądał... tak samo (czyli długie włosy). Ta zmiana jest bezsensowna. Powinien zostać stary Anakin. Równie dobrze należałoby teraz dokręcić od nowa zbliżenia Vadera do sceny zdejmowania maski przez Luke'a. Z Haydenem rzecz jasna. Totalnie bez sensu.
02-10-2010, 11:54
może najlepiej od razu nakrecą remake'i 8)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 02-10-2010, 11:55
Weź nie kracz... Ale w sumie po Lucasie można się spodziewać nawet takich numerów.
Why are you firing wallnuts at me?
02-10-2010, 12:26
Phil, chyba za długo siedziałeś w lodówce i niska temperatura ci zaszkodziła :roll:
02-10-2010, 13:35
Ja jestem prawie zielony w tych filmach bo , powtórze po Mercurym : "I don't like Star Wars " ale skoro są tu znawcy tematu :
Czy dodano głos Jonesa pod koniec SW 3 ? ( jelsi nie to dlaczego ? ) Tam gdzie po zalozeniu Anakinowi cybernetycznego osprzętu ma głosik jak cipka a nie ten kozacki znany ze starych czesci ?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 02-10-2010, 15:53
Remake starej trylogii? Brr.
Co do symbolicznego przedstawienia odkupienia Vadera, to nawet jeśli chcieli tam wstawiać tego 'dobrego' Anakina, to w pierwszej wersji i tak to było bardziej logiczne, bo Vader porzucił ciemną stronę i znów był sweet Anniem w chwili śmierci. Czyli wtedy gdy miał już te czterdzieści-parę lat. Ergo, wstawienie Christensena to debilizm. Wystarczyłoby pokazanie planet wprowadzonych w NT, jeśli już koniecznie chcieli nawiązać. Przy okazji, jeżeli ktoś nie widział: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=3eZBevXohCI[/youtube] shamar napisał(a):Czy dodano głos Jonesa pod koniec SW 3 ? ( jelsi nie to dlaczego ? ) Tam gdzie po zalozeniu Anakinowi cybernetycznego osprzętu ma głosik jak cipka a nie ten kozacki znany ze starych czesci ? Głosik jak cipka ma w polskim dubbingu (który swoją drogą sam w sobie stanowi niezłe kuriozum), w oryginale zawsze przemawiał przecież głosem Jonesa, także w EIII. 02-10-2010, 15:55 -Bodzio- napisał(a):Głosik jak cipka ma w polskim dubbingu (który swoją drogą sam w sobie stanowi niezłe kuriozum), w oryginale zawsze przemawiał przecież głosem Jonesa, także w EIII. Ogladałem angielską wersje i tam na pewno nie było głosu Jonsa w Zemscie Shitów.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 02-10-2010, 18:55
Był.
James Earl Jones: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith Darth Vader (voice) (uncredited)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
02-10-2010, 19:28 shamar napisał(a):tam na pewno nie było głosu Jonsa w Zemscie ShitówTo obejrzyj raz jeszcze zamiast wypisywać bzdury. Od 2:55 jest scena w której James Earl Jones użycza głosu Vaderowi. 02-10-2010, 19:33 Cytat:Ogladałem angielską wersje i tam na pewno nie było głosu Jonsa w Zemscie Shitów. Widac nie oglądałeś do końca
02-10-2010, 20:42
Jak ogladałem pierwszy raz to byłem pewny, że to nie jego głos... hmmm
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 02-10-2010, 21:58
+ To co poprzednio: design, muzyka
+ Mnóstwo świetnych scen akcji + Obi-Wan/McGregor + Rozkaz 66, chociaż coś za łatwo dali się Jedi załatwić + Bardzo ładna ostatnia scena - Przemiana Anakina, czyli jedno wielkie WTF. Nawet przyjmując że robił to wszystko by ratować Padme, nie usprawiedliwia to pierdolenia bzdur jakby nie miał mózgu. Ciemna strona mocy faktycznie go zamroczyła. - Mace Windu i pseudoJedi kontra Sidious - Hayden - Śmierć Padme i ogólne nudziarstwo jej postaci w tej części. W EI była drewniana i sztuczna, w EII znaaacznie lepsza, aktywna, bardziej wyluzowana, zyskała nawet coś na kształt charakteru, by tutaj znowu stać się kukłą. Damn you Lucas! - Chwilami naprawdę żenujące dialogi: Cytat:- Nie umrę podczas porodu. Obiecuję.:roll: - Fatalne gagi z udziałem R2 i pozostałych robotów w początkowych scenach filmu - Groteskowe aktorstwo McDiarmida po przemianie w paskudę z tyłkiem na czole Ostateczna ocena: 7/10, bo jednak mimo wad nie potrafię nie lubić tego filmu, mimo tych wszystkich okropieństw za dużo tu rzeczy, które naprawdę mi się podobają. Guilty pleasure? Najwyraźniej. 12-11-2010, 18:35
Film jest strasznie męczący, dwie poprzednie części jeszcze jakoś dały się obejrzeć. A zemsta shitów jest już niestrawna. Oglądając ten film chciałem aby jak najszybciej się skończył. Przemiana Anakina rządzi - koleś po odkryciu że Palpatine jest lordem sithów mówi że go aresztuje itd. a chwilę potem przed nim klęka i mówi że zrobi dla niego wszystko. Poprostu bzdura roku.
18-11-2010, 23:53
Z racji oczywiście niewielkiej ilości tekstu w The Art of Episode III pochłonąłem album dość szybko, ale w dalszym ciągu nie mogę się oderwać od tej książki, arty są zwyczajnie niesamowite. Do tego szkoda że wiele znakomitych pomysłów nie trafiło do filmu i nie mówię tu tylko o projektach scenerii, scenografii czy postaci, ale nawet o rozwiązaniach fabularnych. Wszak projektanci przez większość czasu pracowali nie znając scenariusza a od Lucasa dostawali wyłącznie jakieś luźne wskazówki typu "generał-android", z których w końcu wyłonił się znany z filmu projekt generała Grievousa; swoją drogą pomysł by był częściowo żywą istotą (oczy) nie pochodzi od Lucasa, ale od projektanta właśnie, jak zresztą cała masa innych rzeczy. Można wręcz odnieść wrażenie że przy pisaniu scenariusza Lucas inspirował się tym co widział na pracach, a powinno być przecież na odwrót.
Wracając do wspomnianych rozwiązań fabularnych, projektanci wkładali w prace swoje pomysły i żal patrzeć, jak dobre były niektóre z nich w porównaniu z tym co zrobił Lucas. Jest np. projekt przedstawiający Padme z nożem - widząc że nie ma ratunku dla Anakina który przeszedł na ciemną stronę mocy, Padme postanawia go zabić. Jak dla mnie bomba. Jest też żywa Padme z dziećmi, jest wreszcie powrót do niesławnych midichlorianów, ale powrót udany - w związku z tym że krew ciężarnej Padme łączy się z krwią Luke'a i Lei, moc zaczyna na nią działać i Padme ma wizje zdeformowanego Anakina wyciąganego z lawy. I znowu pomysł lepszy niż wtórny w stosunku do Ataku klonów motyw ze snami Anakina. Ale nie brakuje też pomysłów, które słusznie wyleciały, np. mały Han Solo wychowywany przez Chewiego na planecie z dużą ilością "y" w nazwie i ten motyw był nawet obecny w scenariuszu. 19-11-2010, 16:55 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |