Wiadomo jak zawsze lubię sobie odświeżać Gwiezdne wojny i też uświadomiłem sobie jak bardzo lubię i jak genialna jest scena narady w "Nowej Nadziei":
Przede wszystkim jest zaprzeczeniem, jakoby w OT nie było polityki. Ale to co jest świetne, to że trwa zaledwie 2 minuty, a dowiadujemy się wszystkiego co chcemy wiedzieć o sytuacji politycznej w tym świecie. Poważni ludzie, rozmawiający o poważnych sprawach.
I tak jest mój prztyczek w stronę Abramsa, że jednak się da wpleść wątek polityczny tłumaczący, nie będący też jakiś zbyt ciągnący się.
Chciałbym się przywitać bo jestem nowy na forum i chcę podzielić się z wami moimi opiniami na temat nielogiczności między orginalną trylogią a , a częsciami 1-3. Wątek był już poruszany i chcę wyrazić opinię , pierwszy punkt to sprawa R2 i Obi Wana. Obi mówi że nie pamięta by miał robota , przecież to prawda bo R2 nie należał 2do Obiego już prędzej droid był własnoscią Anakina, Kenobi nie mówi by nie pamiętał R2 tylko że nie miał robota.2 sprawa to że Leia pamięta matkę. W Powrocie Jedi Leia na pytanie o prawdziwą matkę mówi, że umarła kiedy byłam bardzo mała, a może Leia mówi bo Brehi Organie dla niej to była prawdziwa matka.Mnie zastanawia też dla czego Vader w Nowej Nadziei nie wyczuł że Leja to jego córka ,przecież jeżeli miała moc to powinien to już wtedy wyczuć , i to świadczy o tym że cały pomysł u Lucasa rozwiał się z danymi filmami , anie jak mówił że już wcześniej miał scenariusze na dalsze części. Jeszcze tak ciekawostka w książce Powrót Jedai jest wspomniany pojedynek na Mustafarze Obi opowiada o tym Lukowi po śmierci Yody.
W E5 jest powiedziane "No... there is another". Luke też jej mówie w E6, że ona tez ma tą Moc. W E7 ewidentnie poprzez Moc, Leia wyczuwa śmierć Hana
+ w książkach troszkę rozwinęła swoje zdolności
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
Dwie kwestie:
Pierwsza z Obi-Wanem nie znającymi RD-D2 i widzę, że to się ciągle pojawia. Przecież Obi-Wan mówi, że nie posiadał droida, co może być nie prawdą, gdyż chyba był jakiś R4, ale tylko tyle co dodatek do statku. Ale tak naprawdę R2-D2 nie był jego.
Plus tylko przypominam, że to ten sam Obi-Wan Kenobi, który powiedział Luke'owi, jak to Vader zabił jego (Luke'a) ojca. Obi-Wan przecież nie mówi wszystkiego w bardzo jasny sposób, więc dlaczego i z R2-D2 nie mógł powiedzieć prawdy z innej perspektywy.
Druga kwestia, to już mega geekostwo, ale nigdy nie sądziłem, że Moc działa tak, że się nią promieniuje jak po wakacjach spędzonych w reaktorze w Czernobylu. Vader nie wyczuwa Lei, gdyż ona Mocy nie używa, nie jest świadoma, że ją posiada. Przecież potem na Gwieździe Śmierci pojawia się cała ekipa i Vader też nie wyczuwa Luke'a, tylko samego Obi-Wana. Luke'a Moc wyczuwa dopiero, kiedy naprawdę z niej korzysta w pięknej scenie w finale bitwy o Yavin 4. Potem jak już Luke rozwija się jako Jedi, Vader już łatwiej może go wyczuć.
Plus Leia Moc posiada i pierwszy piękny moment jest, kiedy Luke wzywa ją wisząc w Mieście w Chmurach. Ale też dlatego, że Luke ją wzywał.
Oj, tak to już wyższy poziom zgeekowania z mojej strony
Właśnie złapałem końcówkę Powrotu Jedi na TVN. Wersja HD jest piękna, ale do tej pory myślałem, że Lucas dorzucający "No.....Noooooo" do Vadera to plota. This shit's hillarious.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
14-02-2016, 14:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2016, 14:58 przez Proteus.)
To jest ze skanu taśmy z kina, dużo bardziej "rough-looking" niż despecialized bo w ogóle nie korzysta z późniejszych źródeł. Gdybym miał wybierać jedną to jednak DE all the way, ale pewnie i tę wersję kiedyś obejrzę (jak mi minie obrzydzenie SW wywołane przez TFA).