ALE rzeczywiście - to jest "hero costume / makeup". Ja nie mogę, ale gówno! Teraz nie mogę tego nie zauważać. Ale i tak tego filmu nie oglądam, bo to syf niesamowity, więc mi to lotto.
19-11-2014, 10:35
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
|
|
Jak to nie ma makijażu do zdjęć z dystansu? Jest, tak samo jak jest "hero costume" i "stunt costume". Jeśli miał tego dnia jebnąć parę ujęć walki w szerokim planie, to nie ma sensu męczyć się z detalami. I kostium, i makijaż mogły być mniej szczegółowe, żeby nie tracić czasu na coś, czego i tak nie będzie widać.
ALE rzeczywiście - to jest "hero costume / makeup". Ja nie mogę, ale gówno! Teraz nie mogę tego nie zauważać. Ale i tak tego filmu nie oglądam, bo to syf niesamowity, więc mi to lotto. 19-11-2014, 10:35 (19-11-2014, 10:35)military napisał(a): Jest, tak samo jak jest "hero costume" i "stunt costume". Tak tylko, że generalnie różnice pomiędzy nimi nie polegają na tym, że "jeden jest prostszy i szybszy". Czyli dla przykładu - jakiś stunt costume może wyglądać mniej autentycznie od wersji hero, bo ze względów bezpieczeństwa i wygody, zamiast elementów metalowych, posiada elementy gumowe pomalowane metaliczną farbą. To są tego rodzaju kompromisy. Ale to raczej nie jest tak, że jednemu z głównych bohaterów celowo daje się jakąś gorszą, uproszczoną charakteryzację, tylko po to by spędził mniej czasu w przyczepie. Zwłaszcza w przypadku dużych, hollywoodzkich produkcji za grube miliony. Takie rzeczy to tylko ze statystami. Oni tam nie mają takich problemów logistycznych, by o te kilkadziesiąt minut/kilka godzin konkretnego dnia, ryzykować to, że jedna z ważniejszych postaci może wypaść sztucznie. Inna sprawa, że raczej nie ma czegoś takiego jak "pure wide shots day" i nigdy tak naprawde nie wiadomo kiedy reżysera trafi zachcianka by kamerę położyć gdzie indziej, aktor z tego powodu zawsze musi wyglądać dobrze.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
19-11-2014, 12:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2014, 12:19 przez Proteus.)
Skoro takich rzeczy się nie robi (tzn. nie zawala czegoś tak banalnego jak rogi), to jak wytłumaczysz ten obrazek wyżej?
19-11-2014, 12:17
Lucas machnął ręką "we'll fix it in post". A potem zapomniał
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
19-11-2014, 12:22
Prawdę mówiąc nigdy nie rzuciło mi się to w oczy - nawet w kinie, gdzie przecież powinno zwracać uwagę od razu. Także jednak dało radę
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 19-11-2014, 15:47
Maul, Maul pokaz rogi...
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-11-2014, 16:26
Dorwałem się do Starej Trylogii w Despecialized Edition. Powtórzyłem po latach "ANH"... Co mogę powiedzieć? Wszyscy to co napisali, czyli większość superlatyw.
Efekty, momentami miałem wrażeniem jakby np. x-wingi były CGI, a oglądałem bez tych syfów z SE. Kurde, tak genialnie została wykonane FX! Sama strona wizualna trzyma się niemal dobrze i nie rozumiem, czemu Lucas pododawał te wszystkie CGI-gówna. Charakteryzacja w większości jest dobra, kostiumy także, Banthy wcale nie wyglądają jak przebrany słoń. Luke z początku trochę taki ciapowaty i zbytnio marudzący (ale to nie taka tragedia jak u tatusia), a wyobrażam sobie jak R2-D2 (przy okazji, jego "wrzask" jest głupi) zwymyśla C-3PO i dziwne, że wciąż wytrzymuje z taką pipą... Ale, kurde aktorstwo i chemia miedzy postaciami to coś niebywałego. Te sprzeczki miedzy Luke'iem a Hanem. I te kłótnie na Gwieździe Śmierci wyglądają tak realistycznie. Ja miałem wrażenie oglądania prawdziwych ludzi/kosmitów/droidów, a nie odgrywanych aktorów. A dialogi nie były takie sucharskie (albo aktorzy zniwelowali ich sucharskość). Osobiście w bazie Rebelii i wśród komandorów Imperium uderza mnie wyłączne występowanie ludzi. Fajnie byłoby zobaczyć po obu stronach trochę innych ras w dalszym planie. Lub na tym posiedzeniu Rady u Tarkina. Tam tylko odzywają się tylko z dwaj goście, a reszta siedzi. Mogli użyć kostiumy z Tatooine. Kurde, skoro tam w tle przewijają droidy, różnorakie R2 i kilka innych robotów. Nawet dostrzegłem czarnego C-3PO w Imperium. To całkiem sporo. I tu kolejny z plusów. Niby raczej tani film, a po planie przewija się tyle kosmitów, robotów, ta cała różnorodność... Rany, jestem onieśmielony. Normalnie oceniłbym jako "ok, niezły był, może być." i nie jest to film, który bym wziął do grobu, a następne części będą lepsze.. Ale robi się lepszy po seansie i docenia się te wszystkie detale. Ma w sobie to coś. Disney, czekamy na odrestaurowane oryginalne wersje Starej Trylogii! Despecialized Cut jest wspaniały, ale momentami ma trochę mankamentów spowodowanymi brakiem materiałami o odpowiedniej jakości. Ale grunt, iż nie ma tych doklejonych z innej bajki elementów, a Greedo nie ma okazji strzelić. I niby Lucas chciał, żeby Han nie wychodził na złego? Halo, taki Luke czy Leia bez skrupułów zabijają szturmowców, którzy pewnie mieli rodziny, znajomych i dla nich to był kolejny dzień pracy. 30-11-2014, 00:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2014, 21:04 przez OGPUEE.)
zaraz, zaraz. Chcę sobie zrobić powtórkę po jakichś 15 latach
I chciałem obejrzec te "najnowsze wersje" (z wszelkimi zmianami). Ktoś tu sugeruje, że "nie ma sensu"?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-11-2014, 01:33 (30-11-2014, 00:09)OGPUEE napisał(a): momentami miałem wrażeniem jakby np. x-wingi były CGI, a oglądałem bez tych syfów z SE. Kurde, tak genialnie została wykonane FX! czy tylko mi to się nie dodaje?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-11-2014, 03:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2014, 03:43 przez Mefisto.) (30-11-2014, 01:33)shamar napisał(a): chciałem obejrzec te "najnowsze wersje" (z wszelkimi zmianami). Ktoś tu sugeruje, że "nie ma sensu"?Sens widzę tylko w jednym wypadku: obejrzenia sceny z krzyczącym Benem Kenobi, tylko po to, żeby przekonać się jak mocno Lucas upadł na głowę, znienawidzić go i odpalić stare wersje. 30-11-2014, 09:40 (30-11-2014, 03:43)Mefisto napisał(a):(30-11-2014, 00:09)OGPUEE napisał(a): momentami miałem wrażeniem jakby np. x-wingi były CGI, a oglądałem bez tych syfów z SE. Kurde, tak genialnie została wykonane FX! Oglądałem despecialized cut, ale cały czas dla mnie tekstury, wygląd i płynność ruchu x-wingów robią złudzenie optyczne, jakoby to wygenerowali w komputerze. I tak mam z czasów, gdy oglądałem filmiki porównujące film przed i po "Special Edition". W sumie: ![]() ![]() Na obrazku na pierwszy rzut oka nie ma jakiejś różnicy. Przynajmniej dla mnie. (30-11-2014, 01:33)shamar napisał(a): Ktoś tu sugeruje, że "nie ma sensu"? No co ty, naprawdę chcesz łapać się za głowę na widok kiepsko wyrenderowanych i odstających dodatków? Albo Vadera krzyczącego "No. Noooo!" === Jedno mi się przypomniało - ten trochę poobijany i brudny styl przewijający się przez większość scen. Fajnie to wyglądało i to w nie stylu "gritty i mhrocznie". Fajnym szczegółem była srebrna gira C-3PO: ![]() ![]() 30-11-2014, 13:59
Łaaa, tym bardziej doceniam robotę Harmy'ego w uszczęśliwieniu fanów. Niesamowita robota.
Skoro istnieją dobrze zachowane negatywy Starej Trylogii, to chyba dałoby się zrobić z tego oficjalnego Blu Raya? 30-11-2014, 16:50
Oczywiście, że się da, trzeba tylko chcieć, czego Lucas nie potrafi.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-11-2014, 17:13
Niestety. Wiemy jak Lucas długo wzbraniał się przed wydaniem oryginału, zarchiwizował SE 1997 zamiast nich, a żadne studio obecnie nie chce tego zrobić. A tak, to fani muszą się męczyć i nie zawsze jest zbliżone do ideału.
30-11-2014, 17:18
Tak oglądam sobie ESB i przy scenie z Imperatorem uderzyło mnie jak Lucas kolejny raz zjebał sprawy w NT.
![]() Hologramowy Imperator sprzed 2004 r. wygląda dosyć creepy. Można stwierdzić, że to bardziej potwór niż człowiek. W "ROTJ" to samo. Dziwna skóra, jakieś wyrostki, osobliwy kolor oczu... Dodatkowo Palpatine jest opatulony w czarne szaty, co bardziej pobudza wyobraźnię. Może Palpatine to nie gatunek ludzki jak Luke, Han, Leia czy Qui-Gon? Skoro to wszystko dzieje się w kosmosie wypełnionym kosmitami, a w tym świecie istnieją rasy zbliżone wyglądem do człowieka, ale mające inny kolor skóry, rogi, inny układ czaszki, więc Palpatine może należeć do jakiejś innej ludzkopodobnej rasy. A co funduje Lucas w NT? Palpatine to kolejny normalny człowiek, a te wszystkie fajne cechy w ST to rany w wyniku jego własnych piorunów. I zaraz, jak Luke obrywał mocno tymi piorunami to wygląda cały czas dobrze, a ten jak obrywa, to zmienia się w suchy i przedawniony żart z Benedykta XVI?! Boję się odświeżać NT, naprawdę... 14-12-2014, 21:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2015, 00:00 przez OGPUEE.)
Jeżeli już coś, to w RotJ raczej miałem wrażenie że to cholernie stary gość, dodatkowo wyniszczony używaniem Ciemnej Strony. I Lucas pierwotnie w NT też szedł tym tropem, w AotC Palpi (czy może Sheev
) wyglądał dużo starzej niż w TPM, po czym w RotS znowu go odmłodził i dodał ten nonsens z błyskawicami... choć w tym przypadku wolę myśleć, że po prostu pokazał swoje prawdziwe, niezakamuflowane oblicze. Ogólnie o NT lepiej za dużo nie myśleć.
14-12-2014, 21:16
Nie no już nie przesadzajmy, że w ST Palpi mógł nie być człowiekiem.
Co do pierwszego screena, to nigdy go nie ogarniałem, okolice oczu są tak dziwacznie oświetlone, że Imperator wygląda jak bokser po długim pojedynku. Zawsze chciałem zobaczyć jak on wyglądał nie przez hologram, jest jakieś zdjęcie tej charakteryzacji? Jest przecież zupełnie różna od tego co pokazali w RotJ. 14-12-2014, 22:19 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |