(13-04-2017, 19:08)Grievous napisał(a): A jak serduszko pękło, kiedy stream się w wtedy zesrał. Rok przygotowań, gigantyczna wytwórnia z ogromnym kapitałem, 2017- nie można ogarnąć działającej transmisji przez internet. Na jutrzejszym panelu TLJ, to będzie chyba nieoglądalne już w całości.
Stream to parszywe zwierzę i tak naprawdę do dnia startu nie można przewidzieć wielu rzeczy
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
Internety już to rozreklamowały przez ostatni tydzien, ale na forum chyba nie było. Trwa to godzinę, ale fanom GW polecam załączyć podcastowo do obiadu. Normalnie nie lubię ckliwych, oficjalnych In Memoriam na takich eventach, ale ten jest wlasnie bardzo osobisty i przez to interensujacy.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
Właśnie oglądam. Dobra rzecz. Jak Hamill powiedział "It was exhilarating. She was always on. 24/7", spauzował, bo chyba zaczaił, że niechcący zrobił podbudowę pod dowcip o koce
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
Nadrabiam te panele z Celebration. Fajnie, że Christiansen się pokazał i spotkał się z tak ciepłą reakcją ze strony fanów. Do tego skurczybyk sie nie starzeje. Na moje spin-off z nim i z McGregorem w erze Prequeli, to no-brainer.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
Swoją drogą, patrząc po zdjęciu, to gość naprawde się nie starzeje ;o
W E3 zagrał całkiem ok, więc może pomysł na spin-off w erze prequeli nie byłby taki całkiem do bani
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
Mark Hamill w SPLITSTREAM w 89'. Teraz kiedy gość mocno schudł i nabrał zywiołu, ktoś w studio Disney'a powinno pomyśleć nad przywróceniem mu tej stylówy
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
Ni cholery niepodobny do siebie. Motyw na MasterKadr, poleciałyby zera.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#OfficialJames Francis CameronandChristopher Johnathan James NolanHejter# :D
Akurat to pytanie było tak zadane, że cholera wie czy Kennedy w ogóle zrozumiała o co chodzi.
Cytat:Interviewer: "I'm very interested in what has been said about the passover to Disney, but how much as been -- Star Wars is a film of changes, it's evolved over time. Uh, is there like a contractual obligation or a handshake agreement that the films are locked in their current form?"
KK: (not understanding the question) "No, there's ... there's no one actually locking us in to do anything. We ... in fact the beauty of this relationship with the Walt Disney Company is that they have been absolutely fantastic at standing back and pretty much letting us do what we want."
I: "Sorry, I mean like the vision of George's final cut of the film that he left us with. Whether that might be altered over time."
KK: ""I wouldn't touch those, you kidding me?!? Those will always remain his, yeah."
Więc teraz czy miała na myśli, że nie zrobią kolejnych Special Edition (duh!), czy chodzi o wydanie oryginalnych wersji kinowych. Bo oczywiście reporterzyna nie mógł zadać po ludzku tego pytania, tylko kombinował jak koń pod górę :/
25-04-2017, 13:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2017, 13:07 przez Grievous.)
W sumie nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób. Tzn. to kim jest Zahn i jak popularne były jego powieści, oczywiście wiedziałem, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego, że po Powrocie Jedi, przez prawię dekade to uniwersum było martwe i że gdyby nie książki Zahna być może Gwiezdne Wojny jako marka i franczyza zdechłyby śmiercią naturalną. Patrząc na to z perspektywy mojego pokolenia, tak dużo się mówi o ponadczasowym fenomenie GW, że zawsze wydawało mi się, iż Expanded Universe był naturalnym efektem nieustającej fascynacji tym uniwersum i że w masowym zainteresowaniu tą marką i grzebaniu ludzi w tym uniwersum, nigdy nie było dłuższych dziur kompletnej pustki.